jaslive 17.06.08, 12:54 tvntl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=619&Itemid=1 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: misiekk Re: Samochodem do urzędu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 13:39 znalazła sobie kobieta miejsce parkingowe bez wymaganej karty:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurza_stopa Re: Samochodem do urzędu IP: 89.174.23.* 17.06.08, 13:48 dejta spokoj! niezla ta kobitka :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eryk XiI Re: Samochodem do urzędu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 14:11 Aktualnie sprawczyni tej kolizji będzie miała mnóstwo znajomości w Urzędzie Miasta w Częstochowie. Jak się zorientowałem to ładna kobieta, więc powinna dostać nie tylko mandat , ale i np. "urzędowe" żółte kwiaty oraz dodatkowo na pamiątkę "zielony listek" - czyli trzy w jednym. A może należy jeździć bardziej rozważnie i nie na czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Eryk XiI Re: Samochodem do urzędu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 17:00 Kochany nie bądź tak okrutny dla białogłowy::))), może dziewczę zaspało do pracy i jej organizm budzi się dopiero popołudniem (wtedy taki brak koncentracji murowany i o wypadek nie trudno), albo dziewczę pożyczyło samochód od męża, ojca itp. i nie wie o tym że Ford Escort ma bardzo dobre przyśpieszenie i trzeba uważać jak dodaje się gazu szczególnie w mieście!. Znając życie zapomniała że trzeba dojeżdżając ul.Waszyngtona do ul. Ślaskiej zwolnić i zatrzymać sie spojrzeć w prawo czy coś nie jedzie?, nawet jak jedzie to kierowca doświadczony jest w stanie ustalić czy zdąży przejechać ul. Ślaską wjeżdżając dalej w ul. Waszyngtona. Mam dziwne wrażenie ze kobieta nie ma dużego doświadczenia w kierowaniu pojazdami i jest to dla niej I lekcja jazdy ale zapewniam was zapamięta ja do końca życia. Tak jak ja zapamiętałem swoje pierwsze błędy i lekcje za kierownicą 18 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
emerytwojsko Re: Samochodem do urzędu 18.06.08, 08:42 Moja żona też ma prawo jazdy ale nie lubi jeździć i obowiązek ten spada na mnie od 35 lat (nie spowodowałem najmniejszego zadrapania moich kilku aut lecz na prawie wszystkie byłem najechany z tyłu przez kierowców-kobiety, tylko raz przez kierowcę-chłopaka). Żeby mnie nikt nie posądził o szowinizm, to nie ja, tylko moja żona zawsze zwraca mi uwagę: "Uważaj! Baba!". Stańcie kiedyś koło parkingu i miejcie ubaw, jakie cyrki wyprawia kierowca-kobieta, która chce zaparkować swój samochód tyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wally Re: Samochodem do urzędu IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.08, 08:51 "Sytuacja jak z filmu" - a ja bym powiedział, że z życia wzięta. Odpowiedz Link Zgłoś