Dodaj do ulubionych

28 października - imieniny Tadeusza Wrony

24.10.08, 22:05
W związku z tym, iż 28 października nasz Włodarz obchodzi swoje
imieniny, to MOŻE Forumowicze mu coś złożą...albo wypomną:), a
Wyborcza wydrukuje to 28.

Zapraszam do wpisywania zyczen xD

Obserwuj wątek
    • dyziek_0 Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony 25.10.08, 09:02
      Ja mu życzę, by jak najszybciej odszedł w niebyt.
      Bo to i ja zaoszczędzę na zdrowiu i miastu się przysłuży i
      klechom się przykręci kurek z państwową kasą co wpłynie pozytywnie
      na / patrz wcześniej na podpunkty /.
      Podejrzewam jednakoż, że Tadeusza bardzo trudno będzie od koryta
      odpiłować. Nowak bowiem stanie na głowie by dopływ kasy nadal
      mieć zapewniony. A będąc świadom posiadanego przez klechów aparatu
      propagandowego oraz stopnia otumanienia społeczeństwa, trudności
      w " odpiłowywaniu " widzę ogromne.
      Amen.
      Dyzio.
    • Gość: Shakira Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: 194.25.129.* 25.10.08, 10:00
      Rzadzacy tym miastem Tadek W. na pewno czyta posty na forum i wie ze
      95 % mieszkancow jest przeciwnych posawieniu betonowego kloca na Pl.
      Daszyynskiego.Teoretycznie jako wierny syn KK powinien w tym
      momencie zlapac sie za glowe krzyczac : O rety ! przeciez Vox Populi
      to Vox Dei !!! W nastepnym momencie powinien podjac decyzje
      zmierzajace do usuniecia kloca. Ale Tadek W. tego nie robi.
      Dlaczego ? Sa mozliwe 3 warianty : 1. Tadek W. nie zna powiedzenia
      Vox Populi Vox Dei 2. Zna , ale Vox Populi ma w .... . Zna ale Vox
      Dei ma ... . Czy sa jakies inne warianty ?
      • Gość: Angela Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: 212.87.241.* 26.10.08, 06:49
        "Są możliwe 3 warianty : 1. Tadek W. nie zna powiedzenia
        > Vox Populi Vox Dei 2. Zna , ale Vox Populi ma w .... . Zna ale Vox
        > Dei ma ... . Czy są jakieś inne warianty ?"
        Oczywiście, jest czwarty wariant, ulubiony wariant, a w zasadzie powiedzenie
        powtarzane przez urzędników UM jak mantra: "psy szczekają, a karawana jedzie
        dalej". Znaczenie tych słów nie wymaga chyba tłumaczenia wobec czynów?
        Pozdrawiam, Angela.
    • bluegrazyna Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony 25.10.08, 10:36
      A ja życzę panu prezydentowi duzo zdrowia i aby podjął męską decyzje
      Czy chce byc prezdentem mieszkańców Cz-wy ,czy rzecznikiem
      interesów JG. Rownoczesnie ze względy na sprzecznośc interesów tych
      funkcji pełnic nie może
      • Gość: dziwny55 Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 05.11.08, 20:01
        a ja życzę mu (z małej litery!!!!!!) wszystkiego co najgorsze!!! to
        fałszywy cynik. faryzeusz, który w "imię wartości chrześcujańskich"
        FAŁSZYWYCH!!!!!!!!
    • Gość: formuowicz Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.08, 10:42
      edgard4 napisał:

      > W związku z tym, iż 28 października nasz Włodarz obchodzi swoje
      > imieniny, to MOŻE Forumowicze mu coś złożą...albo wypomną:), a
      > Wyborcza wydrukuje to 28.
      >
      > Zapraszam do wpisywania zyczen xD


      Typowy c ciebie podżegacz chyba z malym penisem. Sam podżegasz aby inni cos
      napisali a ty rece buraku zacierasz co ?
      Sam nic nie masz od siebie !!
      • Gość: rzeczowy Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.08, 11:00
        popieram WSZYSTKIE ŻYCZENIA

        TADZIU KOŃCZ WAŚĆ - WSTYDU SOBIE OSZCZEDŻ!!!

        Trzeba nie mieć za grosz ambicji, żeby tak uporczywie trzymać sie władzy
        /wiadomo kasa!/ i wciąż ścierać opluwanie z gęby udając, że nic sie nie stało
        • jerzyk46 Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony 25.10.08, 19:21
          A mnie się wydaje,że Pan Prezydent został wybrany w demokratycznych
          wyborach.Jeśli nie umiecicie wybierać to Wasza wina. Ja na Wójta z
          mojej wioski nie narzekam
          • czarodziejka.0 Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony 25.10.08, 22:53
            Tadziu zebys wiecej nie byl prezydentem!I wpusc nasze psy do parku!!!
      • Gość: życzliwa z-ca Nacz Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: 193.138.241.* 26.10.08, 17:07
        Seks dla człowieka jest ważnym elementem w jego życiu, więc życzmy
        Prezydentowi naszego miasta tyle seksu w pożyciu małżeńskim co i w
        pracy zawodowej.

        Trochę nad tym pomyślałam i wymyśliłam takie szczere życzenia, bo z
        życia wzięte.
        Kto zna sprawę , to wie o co chodzi.
        Tłumaczyć nie będę, bo tłumaczy się tylko winny/a przed sądem.
        • Gość: sąsiedzi Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.08, 22:03
          Doktorze inżynierze, obudz się.
    • panna_zmiasta łubudubu,łubudubu,łubudubu... 26.10.08, 01:34
      niech żyje prezio nam :D

      Żartowałam :)

      A tak serio to.. Boże patrzysz na rządy tego ...... i nie grzmisz.. :-(
      • Gość: bingo Re: impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 06:30
        Jeszcze mnie TW nie zaprosil a pozyczyl bym mu z calego serca cala prawde!
        • Gość: Wypuszczony Re: impreza IP: 194.25.129.* 26.10.08, 07:57
          A moze Tadek ma racje ? Ogladalem w tym roku w Rzymie pomniki bedace
          dowodem swietnosci Cesarstwa Rzymskiego. One przetrwaly tysiace
          lat ! Wiec moze Tadek dobrze robi ze inwestuje w pomniki .
          Autostrady , obwodnice,Aquapark itd i tak sie rozpadna po
          kilkudziesieciu latach. Ale pomniki , te z mocnego betonu-
          przetrwaja. I wlasnie one beda za 300-400 lat dowodem rozkwitu
          cywilizacyjnego naszego miasta.
          • Gość: nikt Re: impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 13:34
            Niebieska grażyno - rzecznikiem interesów JG, a jak myślisz, czyją siostrą jest
            pani Wu.
            • Gość: gosc Re: impreza IP: *.centertel.pl 26.10.08, 14:01
              Czyżby to była prawda,że jest siostrą bp Nowaka?
              • Gość: nono Re: impreza u księdza IP: 193.138.241.* 26.10.08, 14:02

                Troska ze szczególnym okrucieństwem

                (...) "Ministrant zasztyletował księdza. Dojrzewał do tej zbrodni
                przez siedem
                upiornych lat, posługując pedofilowi przy odprawianiu mszy...

                W świętym mieście Częstochowie wprowadzono absolutne embargo na
                informacje
                dotyczące okoliczności głośnego zabójstwa 47-letniego księdza
                Wojciecha T.,
                proboszcza parafii Najświętszego Zbawiciela z pobliskiej Blachowni.
                Prokuratura
                zaserwowała opinii publicznej jedynie mdłą papkę o tym, że sprawca
                przyznał się
                do winy, uzasadniając „zaplanowaną zbrodnię” bliżej
                nieokreślonymi „względami
                osobistymi”, które, owszem, są badane, aczkolwiek o całkiem innych
                i bardzo
                niskich pobudkach może świadczyć fakt, że zabójca „zabrał z
                mieszkania ofiary
                600 zł”.
                – Wątek osobisty został przez podejrzanego wyraźnie zarysowany,
                jednak wymaga
                dokładnej weryfikacji z udziałem psychiatrów i psychologów. Z całą
                pewnością
                można natomiast stwierdzić, że również – jeśli nie przede
                wszystkim – rabunek
                był motywem zabójstwa – podkreśla Romuald Basiński, rzecznik
                Prokuratury
                Okręgowej w Częstochowie.
                – Teza o rabunkowym motywie podparta jest też faktem, że w
                listopadzie 2007 roku
                Dawid M. wraz z innym ministrantem, Marcinem W., ukradli księdzu
                Wojciechowi T.
                ponad osiemnaście tysięcy złotych. Proboszcz nie zgłosił tego
                policji,
                prawdopodobnie ze strachu, że mogą przy okazji wyjść na jaw jego
                nieciekawe
                relacje z ministrantami, ale Dawid sam przyznał się teraz do
                kradzieży – mówi
                „Faktom i Mitom” inny, zastrzegający anonimowość prokurator.
                Prok. Basiński dla tzw. dobra śledztwa odmawia ujawnienia
                jakichkolwiek
                szczegółów, co niektóre tabloidy skwapliwie wykorzystują do
                publikowania bredni
                opatrzonych tytułami typu „Ksiądz dbał o kata jak o syna” czy
                wyssanych z palca
                opisów, jak to troskliwy kapłan „wykrwawiał się na śmierć w
                ramionach
                ministranta, ale ten dźgał go dalej”. Zapewne co najmniej
                trzyręczny ministrant...
                * * *
                Przypomnijmy, że proboszcza z Blachowni zabił, zadając mu ok. 30
                ciosów nożem,
                Dawid M., zamieszkały w tej samej miejscowości ministrant, lektor,
                okresowo
                parafialny organista, kandydat na księdza – w 2009 r. miał skończyć
                renomowane
                Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Matki Bożej Jasnogórskiej w
                Częstochowie
                (por. „Zbrodnia i zdrada” – „FiM” 35/2008).
                Zabił 20 sierpnia, na trzy dni przed swoimi osiemnastymi
                urodzinami. Ów zbieg
                dat ma dla niego tylko takie znaczenie, że – zgodnie z prawem – nie
                zostanie
                skazany na dożywocie, a co najwyżej na ćwierć wieku.
                Dojrzewał do tej zbrodni przez siedem upiornych lat.
                – Poznał księdza latem 2001 r. Krótko po tym, jak metropolita
                częstochowski
                arcybiskup Stanisław Nowak erygował w Blachowni-Błaszczykach nową
                parafię,
                ustanawiając Wojciecha T. jej pierwszym proboszczem.
                Genowefa G., babcia Dawida, osoba bardzo religijna, zaprowadziła 11-
                letniego
                wówczas wnuczka do księdza, prosząc, żeby wziął sobie dzieciaka na
                ministranta.
                Po kilku miesiącach praktyki przy ołtarzu wielebny zaprowadził
                chłopca na strych
                kościoła i kazał mu rozebrać się do naga. Nie dotykał go, tylko
                chodził wokół i
                oglądał, po czym nagle kazał mu ubrać się z powrotem. Gdy zeszli na
                dół,
                ostrzegł Dawida, że jeżeli komukolwiek zdradzi ich tajemnicę i
                opowie o
                zdarzeniu na strychu, to z pewnością zostanie oddany do domu
                wariatów, o co
                ksiądz gorąco się postara – streszcza nam zeznania Dawida M.
                urzędnik sądu,
                który miał okazję przestudiować akta sprawy.
                Oto co jeszcze zdążył z nich wynotować:
                * Po 3 czy 4 następnych „oględzinach” Dawida dokonywanych
                każdorazowo na
                poddaszu świątyni (parafia nie ma klasycznej plebanii, proboszcz
                zamieszkiwał w
                wydzielonej części kościoła) ksiądz przyniósł sobie tam fotel, z
                którego
                obserwował, jak posłusznie spełniający wszystkie jego życzenia i
                rozebrany do
                naga chłopiec onanizuje się. Przez kilka seansów duchowny był tylko
                widzem, ale
                wkrótce on też zaczął wkładać sobie rękę w spodnie...;
                * Wiosną 2002 r. dwunastoletni już ministrant został tradycyjnie
                zaprowadzony na
                piętro, ale – o dziwo – jego opiekun nie kazał mu się
                rozbierać. „Poczekaj, mam
                dla ciebie niespodziankę” – powiedział. Po kwadransie zszedł na
                dół, skąd
                przyprowadził dwójkę nieznanych Dawidowi dzieci. Chłopiec o imieniu
                Kamil był od
                niego wyraźnie młodszy, dziewczynka (ksiądz zwracał się do niej
                bezosobowo)
                wyglądała na równolatkę. „Z pewnością nie mieszkały w najbliższej
                okolicy ani
                też nie chodziły do naszego kościoła, bobym ich znał” – zeznał
                Dawid w prokuraturze;
                * Podczas tego pierwszego spotkania w „trójkącie” ksiądz zachowywał
                się niemal
                identycznie, jak przy inicjacji Dawida. Kazał wszystkim rozebrać
                się do naga, po
                czym chodził wokół, oglądając ich ciała. „Nie wiem, czy tamte
                dzieci zabierał
                też na górę pojedynczo, w każdym razie mnie brał już później tylko
                razem z nimi”
                – wspomina Dawid;
                * Po jakimś czasie poprzeczka zawisła nieco wyżej: „My z Kamilem
                musieliśmy się
                onanizować, a ta dziewczynka stała nago obok nas. Ksiądz nie
                rozbierał się,
                tylko wkładał sobie rękę w spodnie. Wyraźnie było widać, że robi to
                samo co my,
                tylko bez rozbierania”;
                * Następnie dzieciaki zaliczyły egzamin z dotykania przez
                wielebnego ich
                narządów płciowych i gdy całkiem już oswoiły się z jego
                upodobaniami: „Kazał nam
                uprawiać seks z tą dziewczynką. Ona kładła się na podłodze na
                naszych ubraniach,
                a ksiądz tłumaczył i pokazywał, jak mamy to robić i jakie wydawać
                odgłosy”.
                To nie było wszystko, ale doprawdy nie sposób cytować dalszych,
                nazbyt już
                drastycznych szczegółów relacji Dawida, który twierdzi, że w
                orgiach seksualnych
                na poddaszu świątyni w Blachowni przestał uczestniczyć dopiero
                jesienią 2006 r.
                Rozpoczął wówczas naukę w liceum i nie miał czasu, żeby służyć do
                mszy w środku
                tygodnia. W niedziele zaś bywał w kościele zawsze w towarzystwie
                najbliższych,
                co skutecznie uniemożliwiało księdzu zatrzymanie ministranta
                na „zajęcia
                dodatkowe”...
                – Ten sk...n nie odpuszczał wnuczkowi i nie dawał mu spokoju. Do
                samego końca
                przyjeżdżał tu pod dom samochodem i czekał, żeby go gdzieś ze sobą
                zabrać. No i
                czasem zabierał... – żali się nam Genowefa G., babcia Dawida.
                * * *
                Podejrzanemu wolno kłamać, bo takie jest jego zbójeckie prawo. Czy
                Dawid z niego
                korzysta?
                – W tej sprawie muszą przede wszystkim wypowiedzieć się biegli z
                zakresu
                psychiatrii i seksuologii. Budzi wszakże pewien niepokój fakt, że
                obyczajowe tło
                kontaktów księdza z podejrzanym jest dosyć niemrawo – jak wynika z
                akt –
                weryfikowane. Widać to wyraźnie po sposobie prowadzenia
                przesłuchań, ich
                powierzchowności bądź wręcz ucieczki od zadawania dalszych pytań,
                gdy
                wyjaśnienia stają się nazbyt obsceniczne. Obawiam się, że w tym
                śledztwie nikt
                nie będzie szukał tła pedofilskiego ani też ofiar przestępstw
                seksualnych z
                prawdopodobnym, w świetle wyjaśnień podejrzanego Dawida M.,
                udziałem zabitego
                księdza – zauważa nasz rozmówca.
                – Może nie tyle kłamie, co ukrywa niektóre szczególnie wstydliwe
                dla niego
                fakty. Jego seksualny cicerone tak bardzo go od siebie uzależnił
                emocjonalnie,
                że chłopak nie umiał wyzwolić się z tego związku. Tymczasem, w
                miarę jak Dawid
                doroślał, jego partner kokietował i przygotowywał sobie do seksu
                kolejne dzieci.
                Dawida zżerały zazdrość i traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa –
                dodaje
                policjant ze specjalnej grupy operacyjno-śledczej, działającej
                przez kilka dni
                na terenie Blachowni.
                A skąd wzięło się oficjalne twierdzenie prokuratury o zaplanowaniu
                zabójstwa?
                „Od czerwca 2008 r. w ogóle przestałem chodz
            • bluegrazyna Re: impreza 26.10.08, 15:03
              Czyją siostra jest pani Wu już wiem ,ale kto to jest pani WU ???
              • Gość: do Blugrażyny Re: impreza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.08, 16:04
                '' Blisko baldachimu i księdza, a w domu jędza''.
                Ks. Jan Twardowski, Wielka zagadka
                • bluegrazyna Re: impreza 27.10.08, 12:35
                  " blisko baldachimu i księdza ,a w domu jędza "
                  Troche jaśniej nie kumam .............
                • bluegrazyna Re: impreza 27.10.08, 12:35
                  " blisko baldachimu i księdza ,a w domu jędza "
                  Troche jaśniej nie kumam .............
              • Gość: marek Re: impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 16:40
                Tyś w naszym herbie Drogi Te,ze skrzydły jak ramiona,
                Twe jasne wizje,wszystkie dwie, ku szczęściu wiodą pewnie,
                nie trza nam obcych kapitałów,wystarczą dwa miesiące letnie.
    • Gość: magmam Częstochowa to dobre miasto - ale bez gospdodarza! IP: *.chello.pl 26.10.08, 22:40
      I tyle.
    • Gość: jarzabek Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 22:45
      Łubu dubu
      Łubu dubu
      Niech nam żyje Prezez naszego klubu.
      • Gość: ktoś Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 07:08
        dobrze kombinujesz "gościu"
      • Gość: zlamany obcas Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.trustnet.pl 27.10.08, 09:29
        gratuluje kostki w III alei, za granica(europa zachodnia)nie
        wychodzil by pan z sadu.
        • Gość: gość Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 14:10
          Ponieważ nie życzę ci niczego dobrego - to tylko tyle.
    • Gość: Wietnamski kucharz Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:45
      No to życzymy by orkiestra pod UM grała tak pięknie jak jeszcze parę lat temu w
      imieniny Haliny. Wiem - będzie ciężko, bo wtedy to grały dwie orkiestry, ale
      może się uda.
      No i spełnienia wszystkich życzeń od radnych.
      • Gość: marek Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:02
        Gdyby Twoje życzenia spełnienia życzeń od radnych miały się spełnić, to by
        znaczyło,że masz głęboki uraz do Tadeusza... A orkiestrę to ma solenizant na
        każdym meczu żużlowym.
        • Gość: Wietnamski kucharz Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:24
          Może i dobrze byłoby dla miasta gdyby spełniły się życzenia od radnych. Przecież
          nie będą mu perwersyjnie życzyli następnej tak udanej kadencji. Orkiestra na
          stadionie to nie to samo co pod UM...
          • Gość: To Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 16:53
            Od czasu do czasu można zauważyć aureolę, jak u Sajmona Templera.
    • rosefinder Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony 27.10.08, 17:41
      Chciałabym z okazji imienin zadedykować prezydentowi wiersz
      Gałczyńskiego "Ballada o trzęsących się portkach", bo jakoś tak
      przypomniałam sobie aferkę z pewnymi filmowcami... może wiatr
      historii nie zawiał, ale coś się trzęsło :) a potem z murów
      zagrzmiało :)

      Acha - i jeszcze żeby każde święto w Częstochowie uświetniała
      orkiestra (a nie tak jak w jakimś Pcimiu) i nie zabrakło placów
      zabaw oddawanych do użytku (aby otwarcie uświetnić). Oraz miniaturki
      wiadomego pomnika do postawienia na biurku.
      • Gość: życzliwi Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 09:13
        Po 60 habitu... Memento mori.
      • bluegrazyna Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony 29.10.08, 10:51
        gdy wieje wiatr historii ludziom ,
        jak pieknym ptakom rosna skrzydła
        a trzęsa sie portki pętakom

        I wielka szkoda ,ze uskrzydlonego polaka jakim
        był JP na palcu Daszyńskiego przedstawiono
        porzucającego swój krzyż starca....
    • sznaucer_mini Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony 28.10.08, 11:40
      Wypada życzyć zdrowia i kompetentnych podwładnych - oraz jak najszybszego
      pozbycia się p. Augustyna, bo niestety jego pomysły są kojarzone nierozerwalnie
      z osobą Pana Prezydenta jako jego zwierzchnika.
    • angrusz1 Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony 28.10.08, 15:06

      Skorzystam z tej okazji i złożę życzenia
      Panu Tadeuszowi Wronie : przede wszystkim zdrowia , końskiego
      zdrowia ,
      dużo sukcesów politycznych i w działalności społecznej
      a ponieważ jest i żonaty i dzieciaty to szczęśliwego życia
      rodzinnego .
      • Gość: Pablo___79___ Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:22
        A ja życze żeby ludzie którzy na niego głosowali wreszcie przejrzeli
        na oczy..............

        Ludzie ludziom zgotowali ten los............
      • Gość: gosc Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.centertel.pl 04.11.08, 09:11
        Angrusz,jak żeś taki życzliwy, to idź do Tadka, niech ci da pracę,
        na co jeszcze czekasz?
    • Gość: spoznione Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.trustnet.pl 03.11.08, 20:59
      Panu juz dziekujemy...
    • Gość: sportfan Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 03.11.08, 21:33
      szybkiej rezygnacji z zajmowamego stanowiska gorąco życzę.
    • Gość: ..... Re: 28 października - imieniny Tadeusza Wrony IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 03.11.08, 23:45
      pewnie msza będzie transmitowana na aleje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka