ygawa
28.10.08, 14:52
Witam wszystkich!Wczoraj miałam niewątpliwą przyjemność jechania
autobusem. Dodam tylko, że korzystam z komunikacji miejskiej. Po
wejsciu do autobusy cofnął mnie odór/smród brudu, kupy, moczu i
wszystkiego co do głowy przychodzi. Zaczełam odruchowo szukać w
autobusie za przeproszeniem żula/menela/ pijaczka. I owszem
znalazłam siedział zadowlony po środku atobusu umazany kupą,
zasikany i to,że zasmrodził cały autobus mu nie przeszkadzało.
Ludzie siedzieli na końcach autobusu przy uchylonych oknach.
Doliczmy do tego, że ten kolektyw zamuję przystanek na kwadratach,
tudzież i ławeczki leżąc ze swoimi wielkimi opuchniętymi głowani na
ziemi, szwędająją sie po peronach.. A najbardziej lubie św. trójce
jeżdząca linia 22, zawsze podrapani, opuchnięci i odór niesamowity,
nie raz prezentowali swoją pijacka czkawke w autobusie. Ech, mogli
by sie umyc chociaż, bo smród zwala z nóg.