Dodaj do ulubionych

Częstochowa opracowała strategię na 15 lat

26.06.09, 19:44
konia z rzędem osobie, która w dzisiejszych czasach będzie potrafiła
przewidzieć w jakim kierunku potoczą się gospodarcze losy miasta
Obserwuj wątek
    • Gość: luk Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 20:13
      Chciałbym zauważyć, że we współczesnym świecie pojęcie "średniak" bardzo szybko wymiera i to w większości dziedzin życia. Można być albo zwycięscą albo przegranym. Można albo odnieść sukces i się rozwijać, albo zdychać. Dlatego te wszelkie mówienie o zachowaniu obecnego stany to po prostu nadzieja na łagodne objawy regresu.
      • Gość: xxx Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: 193.138.241.* 26.06.09, 22:06
        strategia powinna się dzielić na lata panowania Pana Wrony czyli stagnacja oraz czasu wzrostu po jego odejściu.
    • Gość: tolek111 Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 22:31
      Znam taka osobę ktora widzi perspektywy świetlane na najblizsze lata
      , jest nim nasz wspaniały prezedent Pan Wrona
      Wiecej działek za 1000zł za metr mniej nakładów na sport przemysł
      kulture , wiecej na koscioł a efekty bedą widoczne ze zdwojoną siłą
    • mirage75 Częstochowa opracowała strategię na 15 lat 27.06.09, 00:19
      Czytajac ten artykul potwierdzilo sie moje stanowisko o zmarnowanej
      dekadzie dla Czestochowy podczas urzedowania pana T.W na stanowisku
      prezydenta miasta Czestochowy.
      Nie bedzie nic gorszego niz samoprzekonanie pana T.W o jego misyjnej
      roli do spelnienia w Czestochowie.Zanosi sie jednak na taka
      ewentualnosc.
      • Gość: daria Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.09, 13:59
        mirage75 zanim zawiadomisz forumową publiczność o wynikach swojego powierzchownego i stereotypowego myślenia może warto zerknąć do anonsowanego w artykule dokumentu strategii - właśnie go studiuję i przedzieram się przez morze informacji, faktów i analiz o naszym mieście - to się czyta, to poważna sprawa żeby ją skwitować w stylu sfrustrowanego ignoranta.
        • Gość: apajron Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 15:27
          Heh, fajny komentarz. Z pazurem, ale jednocześnie wyważony :D
          • Gość: micha Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 17:20
            Kto "centrum pielgrzymkowego,
            światowego", nie popiera,
            biskup bednarką go ściśnie,
            tak, że już się nie pozbiera.
        • Gość: mirage75 Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.fbx.proxad.net 27.06.09, 17:21
          Szanowna Dario
          Z ciekawoscia przeczytalem Twoja odpowiedz na moje refleksje
          dotyczace artykulu o strategii dla miasta Czestochowy na
          nastepne ...nascie lat.
          Wydaje mi sie ze dobrze byloby poznac Twoja opinie o miescie w
          ktorym mieszkasz.Jezeli stac Cie na wyrazenie swojej opinii
          dotyczacej tego co dzieje sie w tym miescie to zrob to.Pochwal, albo
          zaneguj dzialania dotyczace polityki i politykow odpowiedzialnych za
          rozwoj Czestochowy.Nie boj sie i nie kryj sie za osobista krytyka
          osob bioracych udzial w dyskusji.Zapewniam Cie ze takie fora sa do
          tego przeznaczone,to jest wynalazek demokracji.Szczegolnie,jezeli
          chodzi o miejsce gdzie zyjesz i do ktorego sie przyznajesz.
          Musze Cie zmartwic ze informacjie ktore tak wnikliwie studiujesz i
          spedzasz mnostwo czasu nad ich analiza,sa obecne mieszkancom prawie
          na codzien(oczywiscie w przenosni).
          Oprocz tego byly juz dostepne w tzw.szerszym internecie.Trzeba sie
          bylo tylko zainteresowac,nie mowiac juz o zachecaniu do ich
          przegladania przez pana Lesnikowskiego.Byc moze o tym nie wiedzialas.
          Tak wiec naleze do osob ktore w szczegolny sposob interesuja sie tym
          co dzieje sie z miastem takze na przykladach informacji podawanych
          przez oficjalne instytucje,a nie tylko poprzez tak zwany drugi obieg.
          I nie mysle tutaj o informacjach statystycznych,ale praktycznych,
          zyciowych dotyczacych kazdej sfery zycia mieszkancow,takze ich
          dzieci ktore masowo chca stad wyjechac.I takze dzieci ich przyjaciol.
          Jezeli chodzi o powierzchownosc i stereotypowosc ktora tutaj
          podnosisz w stosunku do mnie,nie wiem jak mam Ci
          odpowiedziec,poniewaz czytajac posty wiekszosci osob bioracych
          udzial w dyskusji i wymianie opinii na tych forach,mam wrazenie ze
          nie jestem odosobniony w sposobie patrzenia na tematy czestochowskie
          o ktorych staram sie wypowiadac.
          Wiec jak rozumiec Twoje rozumienie stereotypowosci?
          Czyzbys nie mogla pogodzic sie z tym ze istnieje krytyka pana T.W.
          Jezeli jestes strona w dyskusji napisz o tym.Jezeli podoba Ci sie
          sposob zarzadzania w miescie napisz.
          A tak swoja droga ciekawy jestem jakie wyciagasz konkluzje po
          zapoznaniu sie z morzem informacji,faktow i analiz o Czestochowie.
          Jestem ciekawy Twojego punktu widzenia.
          Moj juz poznalas.Z niecierpliwoscia czekam na posiedzenie rady
          miasta.
          A jeszcze bardziej na nastepne wybory samorzadowe.
          Pozdrawiam.


          • Gość: daria Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.09, 21:11
            Wielce Szanowny Panie mirage75

            Nie zasługuję na to by na mój niewinny czteroipółwierszowy wpis odpowiadał Pan
            całą elukubracją.
            Na listy, jako człowiek starej daty, odpowiadam:

            1. Nie byłam, nie jestem i nie będę politykiem, ale się nią umiarkowanie
            interesuję, zwłaszcza lokalną.
            2. Nie jestem ekspertem w sprawach zarządzania miastem, ale interesuje mnie
            przyszłość również mojego miasta - stąd zainteresowanie prezentowaną przez
            władzę strategią jego rozwoju.
            3. Wyznaję i praktykuję zasadę, że jeśli mam się na jakiś temat wypowiedzieć,
            zwłaszcza publicznie, to muszę go rozpoznać i mieć swoje własne
            zdanie/przekonanie - tutaj oznacza to choćby przeglądnięcie treści omawianego
            dokumentu (stąd mój pierwszy wpis!).
            4. Schlebiam sobie, że poprzez długie lata pracy potrafię czytać ze
            zrozumieniem, co nie jest niestety, jak uczy moje doświadczenie, umiejętnością
            częstą.
            5. A teraz o wrażeniach z lektury strategii słów parę z pozycji laika:

            - nie ma tam owijania w bawełnę, nie widzę też nadzwyczajnej ściemy i propagandy
            sukcesu,
            - inaczej patrzę teraz na niektóre problemy i dylematy, które trzeba rozwiązać
            np. wyraźnie widać, że nie można oczekiwać, że będziemy Barceloną czy Wrocławiem
            - nie ten potencjał rozwoju, a to dla wielu nie jest takie oczywiste,
            - jeśli dobrze zrozumiałam przedstawiono pozytywny program działań, który
            trzeba zrealizować aby "nie pozostać na peryferiach bez perspektyw i znaczenia".

            Myślę więc, że to pożyteczny dokument - wiemy co należy zrobić, ale gorzej, że
            niekoniecznie potrafimy...
            Tu widzę realne niebezpieczeństwo dla tej strategii - brak kompetencji,
            zręczności i determinacji oraz współdziałania różnych "partyjnych" sił w jej
            wdrażaniu!

            To tyle i proszę już mnie nie prowokować do dyskusji, nie mam już nic do dodania
            na ten temat i wracam do przerwanej lektury "The Tao of Health, Sex and
            Longevity
            " Daniela Reid'a w polskim przekładzie...

            Również pozdrawiam
        • Gość: micha Re: daria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 17:31
          Kto studiuje i przedziera
          się przez morze informacji,
          strategicznie lat piętnaście;
          nie dożyje do kolacji.
          • Gość: daria Re: daria IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.09, 19:31
            Droga micho,
            dzięki za wierszyk, którego inspiracją był mój wpis.
            Spełniłeś, pewnie niechcący, moje marzenie by być kiedyś muzą prawdziwego Artysty...
            Wzruszyłeś mnie, pozwól, że i Tobie coś ofiaruję:

            micha

            lubię michę gdy wiersz a propos skleci
            mniej - pusty śmiech, który nim wznieci
            ale niechże micha swawolnie rymuje
            to nasz czewski autentyk - a tych brakuje...
            • Gość: micha Re: daria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 21:03
              Kto w sobie wznieca śmiech pusty,
              i czyta długachne wykazy,
              to temu biskup nasz (tłusty),
              zbudować każe 16 ołtarzy.
    • Gość: andrzejdzierzy Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.przyrow2.gre.pl 27.06.09, 01:33
      Częstochowie potrzeba kolejnej atrakcji turystycznej, Jana Góra to za mało, jest skansen na Rakowie czynny chyba raz w tygodniu, nigdy tam nie byłem, bo chyba jest za mało atrakcyjny. Jesli ja tak mysle, mieszkaniec tego miasta, co ma myśleć przyjezdny. Może jakiś pomnik,ale nie dwumetrowy Piłsudski na placu Biegańskiego a popiersie Biegańskiego na Placu Rady Europy. Ludzie(czyt. politycy samorządowi z naszego miasta) zrubcie coś w Częstochowie bo to miasto powoli robi się nijakie, przestaje się wyrużniać. Kazdy w Polsce wie, że jest Jasna Góra i nic więcej, za granicą to samo.
      Taka teoretyczna sytuacja
      Gdzieś w Europie przychodzi do biura podruży młoda para, rodzice Jego, byli na wycieczce organizowanej przez parafię w Częstochowie. Młodzi zacheceni opowiesciami rodziców zapragneli wyskoczyć na weekend do tego miasta. To młodzi wykształceni ludzie więc jeden dzien chcieli by spedzić na zwiedzaniu zabytków, drugi na czynny odpoczynek, a trzeciego poobijac sie po miescie, może jakies małe zakupy. Na necie przeczytali, że 250 tyś. miasto, całkiem sporo, nie żadna mieścina, co jest klasztor troche chałup wokoło ze straganami, nie znaleźli nic więcej wiec idą do biura podruży i .... d...a. Dowiedzieli sie tyle samo co z komputera w Czestochowie sa co prawda zabytkowe kościoły, ale oni chca zwiedzić tylko jeden. Oferta muzeów
      , raczej muzeików, dokładnie jednego, reszta czynna raz w tygodniu z wczesniejszym uzgodnieniem terminu zwiedzania, grupy tylko pow. 20 osób. A odpoczynek czynny, no pewnie sie znajdzie stadnina koni( pod ich miastem jest ich pewnie za dwadziścia), ruiny zamku, jakby ich było mało w Europie, park linowy ostatnio otwarty, ostatnio bardzo modny. Totalna lipa, że sie tak wyraże. I nasi młodzi nie przyjada do Częstochowy, nie dadzą zarobic miastu, nie zrobią mu reklamy, a po tym co usłyszeli raczej anty.
      Ale można to zmienić, wiadomo kasa i jeszcze raz kasa, żeby coś zrobić trzeba wydać kase, więc niech magistrat wexmie sie do roboty i wyda kase. Podam kilka przykładów
      -skansen na Rakowie, rozbudować, stworzyć zaplecze w postaci parkingu, poszerzyc zbiory muzealne, kompletna obsługa 7dni w tygodniu,
      -muzeum kolei Warszawsko-wiedeńskiej, nie mówie o tej popierdułca na Stradomiu, hala wielkosci Tesco, blisko centrum, posciągac stare wagony, lokomotywy gnijace po bocznicach, wyremontowac i mamy atrakcję,
      -muzeum tkalnictwa i/lub krawiectwa, jest pełno rozpadajacych sie hal chodzby na Stradomiu, starych maszyn tez sie pewnie znajdzie,
      -rozbudowac Muzeum Kopalnictwa Rud(czy jak to sie nazywa) bo nie zachwyca rozmachem, jak tam byłem ostatnio no to po 5min., kiedy wyszedłem skrupulatnie ogladajac po drodze wszystkie eksponaty stwierdziłem-nie warto, pawilon wystawowy im. Staszica, to dopiero porażka, w szkołach podstawowych na wioskach widziałem większe skanseny, a to pzeciez spore miasto,
      Więc drodzy włodaże miasta Częstochowy, mój apel do was przestańcie sie rozdrabniac, choc dziewczynka z gołebiami jest całkiem przyjemna, papież w I Alei, szkoda słów, kto stawia wódke przed skończeniem roboty, Dziadek na placu, zrubcie chłopu osobny plac i jakis pożadny pomnik, zasłużył na to.
      Zamiast na mini postawcie na maxi, duża inwestycja przyniesie duże zyski.
      • Gość: Do andrzejdzierzy Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 01:44
        Nic dziwnego, że nie byłeś w skansenie. To Rezerwat Archeologiczny Kultury
        Łużyckiej. Pewnie gdybyś to wiedział i gdybyś o tym przeczytał, nie pisałbyś:
        zrubcie, wyrużniać.
        Cyt.: > Ludzie(czyt. politycy samorządowi z naszego miasta) zrubcie coś w
        Częstochowie bo to miasto powoli robi się nijakie, przestaje się wyrużniać.
        Po tym Twoim zdaniu przestało mi się chcieć czytać dalej. Być może napisałeś tam
        coś mądrego, ale wybacz, nie zdzierżę. Popełniłeś elementarne błędy
        ortograficzne. Tylko, proszę, nie pisz, że masz dyslekcję, dysgrafię czy inne
        cholerstwo. Dzięki.
      • Gość: nocny stróż Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.net.stream.pl 04.07.09, 18:50
        > Oferta muzeów, raczej muzeików, dokładnie jednego, reszta czynna raz > w
        tygodniu z wczesniejszym uzgodnieniem terminu zwiedzania, grupy
        > tylko pow. 20 osób.

        Ciekawe, z jakiego źródła masz takie informacje, bo na pewno nie z autopsji.
        Znajomy spod monopolu opowiadał? ;-)
        Nie pisz więcej, są upały i jeszcze przegrzejesz zwoje jak zaczniesz próbować
        myśleć.
    • Gość: Janosik Przygotujmy sie na regres! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 07:50
      Wiadomo, co będzie za 15 lat nikt z nas nie przewidzi. Jednak można sie pokusic
      o analizy tego co bedzie w najbliższych latach. Na rozwój nie mamy co liczyć.
      "Utrzymanie pozycji osrodka o znaczeniu regionalnym" - ładnie brzmi; pytanie kto
      nam tę pozycję odbierze? Radomsko, Lubliniec, Myszkow?
      Prawdopodobnie czeka nas regres; dowody? prosze bardzo:

      1. W 2007 r. do miasta sprowadziło się 1,5 tys. osób, ale opuściło je prawie 2,8
      tys. Jak było w 2008? Jak jest w 2009? Pewnie podobnie, a wiec miasto sie starzeje!
      2. Koszty utrzymania; przyklad: on i ona świeżo po studiach nie znajduja pracy w
      zawodzie a wiec pierwsza pensja w okolicach 1100 netto, same oplaty stale
      (mieszkanie wynajete oczywiscie, telefon, internet, jedzienie itd.) to okolo
      1500 (?), poprawnie jezeli sie myle, wiec ile mozna odlozyc na przyszlosc? Nie
      dziwmy sie zatem ze Ci młodzi ludzie opuszczaja to miasto.
      A wiec winni sa tez częstochowscy kapitalisci (pewnie nie wszyscy!); płaćcie
      normalne pieniądze, dajcie ludziom godnie życ a nikomu nie przyjdzie do głowy
      uciekac do Wrocławia/Krakowa/Poznania!
      • Gość: Feliks Re: Przygotujmy sie na regres! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 10:26
        A skąd niby kapitaliści maja wziąć pieniadze na płcenie. Czy miasto
        stwarza warunki do rozwoju przedsiębiorczości. Wrona by chciał,
        żebyśmy wszyscy handlowali plastikowymi Jezuskami w drewnianych i
        brezentowych budkach pod jana górą. Najnowsze plany Urzędu Miasta
        wyraźnie mówią: "Wzmocnienie funkcji pielgrzymkowej". A to może
        oznaczać tylko regres. Stawianie na pielgrzymów, jako czynnik mający
        wynieść Częstochowę na wyżyny gospodarcze i społeczne musi oznaczać
        REGRES!!! Innej możliwości nie ma. Prezydent i jego ekipa z pełna
        tego świadomością kierują nasze miasto na ten ślepy tor. Kochani,
        jedziemy w przepaść. Za sterami pan Wrona. On pewnie w ostatniej
        chwili wyskoczy, a my polecimy w dół.
        • Gość: Janosik Re: Przygotujmy sie na regres! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 11:01
          Jak nie wiedzą skąd brać kase na godziwe wyplaty to niech zapytaja sie
          kapitalistow z Warszawy/Wrocławia/Krakowa/Poznania skad oni maja ów kase!
          Przypominam ze ci z Częstochowy jak i ci z pozostałych miast placa te same podatki!
      • angrusz1 Ależ daję 27.06.09, 16:43
        Do Janosika :

        Ależ daję , żyj sobie godnie .
        Godności ci nie brak , brak wysokopłatnej pracy .

        A , że trzeba przygotować się na regres ? Cóż taki obrót sprawy , na
        pewne procesy niewiele mamy wpływu .

        Kolej też wybudowano bez szczególnej woli mieszkańców , a jednak to
        dzięki kolei , w czasie rewolucji przemysłowej i gwałtownego rozwoju
        przemysłu zwłaszcza włókienniczego , to Częstochowa , a nie o wiele
        starsze i ważniejsze miasto - Lelów - stała się centrum regionu .

        W sumie nie nalezy liczyć na wielki rozwój , bo i po co .
        Wielkie miasta to także i pewne - " wielkie " problemy .

        A i praca dla tych nowoprzybyłych też nie jest rewelacyjnie płatna .
        Jak w każdym mieście dobre stanowiska są dla swoich , zasiedziałych,
        miejscowych.
    • lightcik Srodmiescie 27.06.09, 10:22
      STADION DLA RAKOWA !!!
      • Gość: ornitolog Re: wrona to szkodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 10:58
        wrona to szkodnik
    • puszek49 Częstochowa opracowała strategię na 15 lat 27.06.09, 11:21
      Włodarzą pod batuta p. Wrony, majstrują ciągle w ścisłym śródmieściu( z
      miernym skutkiem). Całe szczęście,ze pielgrzymi po pobycie w klasztorze szybko
      wyjeżdżają. Jak by tak zaczęli zwiedzać OKOLICE Alej, to dopiero był by
      obciach. Należało by postawić płot od Jasnej Góry do dworca. Zamiast
      remontować całe miasto,to przeznacza się pieniądze na przyłączanie Dźbowa,
      Białej itp. Najpierw trzeba było zrobić porządek w MIEŚCIE, a dopiero potem
      poszerzać. Nie widziałem tak dziwnego miasta, gdzie nowoczesność tak gryzie
      się z przepraszam-dziadostwem. P.Wrona, już czas oddać stery.
      • Gość: MAG Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.06.09, 16:09
        Drogi Puszku, jest takie miasto to WARSZAWA
      • Gość: ja Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.um.gov.pl 29.06.09, 12:03
        dźbów to został przyłączony do czestochowy w 1976 !!!!
    • rdbckm Częstochowa opracowała strategię na 15 lat 27.06.09, 12:17
      I znów to samo. JASNA GÓRA TO NIE JEST NASZA ATRAKCJA TURYSTYCZNA!!! To coś
      jak Watykan, miasto w mieście. Samo na sie zarabia i nie da nikomu innemu.
      Częstochowa musiałaby zmienić nazwę na "Jasna Góra Czestochowska" aby coś to
      miasto miało z pielgrzymek.
    • Gość: częstochowianin Ja opracowałem swoją strategię do 2070 roku IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.09, 13:04
      Mam napisany już scenariusz, może ktoś nim się zainteresuje?
      • Gość: dan Re: Ja opracowałem swoją strategię do 2070 roku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.09, 14:10
        I dobrze częstochowianinie uczyniłeś, żeś opracował swą strategię życiową, której jesteś podmiotem i przedmiotem zarazem. Suma strategii życiowych pojedynczych mieszkańców naszego miasta składa się bowiem na jego "sukces" lub porażkę. Życzę Ci by nie brakło determinacji w realizacji "napisanego scenariusza".
    • rouxx Częstochowa i 15 lat beznadziei... 27.06.09, 15:47
      Strategia miasta, które umiera...
      1. Wyrzucenie z funkcji prezydenta pana W.
      2. Wyrzucenie z foteli kolegów pana W.
      To miasto umiera a ludzie uciekają, bo nie ma żadnej strategii. Ciągle słyszymy o aferach, za które płacimy my mieszkańcy. Nie tak dawno był artykuł o MPK i o tym jak jeden pan nie potrafi przyznać, że przegrał. Wydaje kolejne pieniądze na urażoną ambicję a pan W. Który go powołał nic sobie z tego nie robi, bo i po co? Przecież to nie jego kasa.
      Stawiają ławeczki a pracy jak nie było tak nie ma. Gdzie się nie ruszyć dziura na dziurze. Strategia beznadziei na kolejne 15 lat tylko czego? Kto tyle wytrzyma?
    • angrusz1 Ręce opadają 27.06.09, 16:31
      Pan Bednarek napisał ;

      "W rezultacie inwestujemy np. w bardzo drogie kilometry kosztownej
      sieci kanalizacyjnej dla stosunkowo małej grupy ludzi - mówi dr
      Bednarek "


      To oznacza , że lepiej , gdyby w Czestochowie budowano wieżowce
      jeden obok drugiego zamiast domków jednorodzinnych .

      Cóż warte taka strategia , jeśli nie bierze się pod uwagę ambicji i
      mozliwości finansowych mieszkańców .

      Panie Bednarek - komuna już dawno się skończyła , a ludzie w ciągu
      ostatnich 20 lat znacznie się wzbogacili i stać ich na to i chcą
      mieszkać w osobnych domach z ogródkami - przy ulicy skanalizowanej .


      • Gość: luk Re: Ręce opadają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 19:59
        > Panie Bednarek - komuna już dawno się skończyła , a ludzie w ciągu
        > ostatnich 20 lat znacznie się wzbogacili i stać ich na to i chcą
        > mieszkać w osobnych domach z ogródkami - przy ulicy skanalizowanej .

        Chciałbym zaznaczyć, że dziki zachód skończył się jeszcze wcześniej niż komuna. Mamy tu kolejną wypowiedz kogoś kto chyba nie ma pojęcia o co chodzi z planowaniem przestrzennym. Dla niektórych to jakieś straszne okrucieństwo blokujące stawianie gargameli w środku lasu. Zapominamy jednak, że nie chodzi o tu o blokowanie, ale o zapewnienie, że przy Sobieskiego nikt nie postawi obleśnego baraku, a obok tego domku z ogródkiem nie powstanie spalarnia śmieci. Naprawde czy to takie krzywdzące?
        Także nie rozumiem co jest takiego dziwnego, że wspomniano o kosztach utrzymania infrastruktury. Można nieć dom cały ze szklaną elewacją, ale trzeba pogodzić się z rachunkami za ogrzewanie większymi niż ze ścianami o grubej izolacji. Z infranstrukturą miejską jest tak samo. Dziury same z jezdni nie poznikają, trzeba je łatać, a im mniej niepotrzebnych kilometrów tym mniej dziur do załatania.
        • angrusz1 Re: Ręce opadają 28.06.09, 09:40
          "Panie Bednarek - komuna już dawno się skończyła , a ludzie w ciągu
          > ostatnich 20 lat znacznie się wzbogacili i stać ich na to i chcą
          > mieszkać w osobnych domach z ogródkami - przy ulicy
          skanalizowanej "

          Jeszcze raz powtórzę mój tekst , bo niektórzy nie zrozumieli albo
          ich taka metoda dyskutowania - manipulacja .


          W obecnych czasach - przy obecnym poziomie rozwoju i zamożności ,
          narzekanie, że mieszkańcy chcą stawiać swoje domy w mieście i przy
          ulicy całkowicie wyposażonej w media - to owszem kosztuje - nie jest
          niczym wyjątkowym , wybrykiem czy zachcianką .

          Po co więc pisać z taką niechęcią o stosunkowo małej grupie (
          profesorów , artystów , przedsiębiorców itp , którzy jeśli nie w ,to
          poza miastem będą budować swoje domy , nawet jeśli to są "
          gargamele " ) .


          "Ale plany zagospodarowania trzeba tworzyć nie tylko po to, by
          uniknąć takich pomyłek: rozlewająca się w sposób niekontrolowany
          zabudowa powoduje, że wzrasta koszt budowy, a potem utrzymania
          infrastruktury technicznej miasta.

          - W rezultacie inwestujemy np. w bardzo drogie kilometry kosztownej
          sieci kanalizacyjnej dla stosunkowo małej grupy ludzi - mówi dr
          Bednarek "
    • Gość: jasiu... Zorganizujcie wycieczkę urzędników do Paryża! IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.09, 21:30
      Bo uczyć powinno się od najlepszych.

      Że nie mam racji? Ano proszę, kilka przykładów!

      Champs-Élysées to najbardziej prestiżowa ulica w Paryżu. To na niej odbywają się
      największe pokazy, defilady imprezy. To tu są najlepsze lokale, gdzie można
      spotkać największe znakomitości.

      Ulica powstała na tej samej zasadzie, co częstochowskie aleje. Różnica polega na
      tym, że Champs-Élysées jest przede wszystkim arterią komunikacyjną, a osoba,
      która chciałaby z tej ulicy wyrzucać ruch w Paryżu zostałaby posądzona o
      niedostatki w rozumie. Klika pasm ruchu w każdym z kierunków, szerokie trotuary
      z kawiarnianymi ogródkami (oczywiście nie są to "lokale bezalkoholowe"). Wspólna
      egzystencja samochodów i pieszych.

      Czy możliwe byłoby zastosować w alejach np. maksymalną zaporową stawkę podatku
      dla np. banków, a promocyjną dla lokali, które ściągną w aleje ludzi? Czy
      możliwe jest, by Biznes Centrum opustoszało, bo Częstochowianie przeniosą się do
      licznych lokali w alejach? Moim zdaniem (a pokazuje to przykład Champs-Élysées) tak!

      No i problem kostki. W Paryżu nikt nie uważa jej chyba za ładną. Część
      Champs-Élysées, ta bliżej Łuku Triumfalnego jest wyłożona gładkimi płytami.
      Druga część, bliższa placu Concorde, ma po prostu asfaltowane ścieżki, a tak
      najwięcej to jest ścieżek po prostu gruntowych, takich jak u nas w lasach.
      Podobne ścieżki gruntowe można zaobserwować w parku, przed Luwrem. A także w
      parku za katedrą Notre-Dame. Mało z tego, obok katedry, od strony Sekwany
      znajduje się miejsce zabaw dla dzieci. Plac nie jest niczym utwardzony, w
      piaskownicy jest piasek, nikt nie wysypywał tego miejsca żwirkiem.

      Może po takiej wycieczce ktoś zrozumie, że ani kostka (obojętnie betonowa, czy
      sjenitowa) nie jest ładna, ani asfalt, czy nieutwardzony grunt nie jest brzydki.
      Może wówczas ktoś wyciągnie wniosek, że sposób renowacji podjasnogórskich parków
      znacznie różni się od sposobu, w jaki swoje parki urządzają Paryżanie. Czy to
      oznacza, że Paryż jest miastem bezguścia? Bałbym się takie wnioski wyciągać,
      mało z tego, to Paryż był zawsze uważany jako miejsce, gdzie rodzi się dobry
      gust i poczucie piękna.

      Oczywiście w Paryżu wszystkie ścieżki rowerowe wykonane są z asfaltu i raczej
      stanowią część jezdni, niż chodnika. Oczywiście odseparowanie rowerzystów od
      pieszych jest zdecydowane i tego co się buduje w Częstochowie żaden Paryżanin
      drogą rowerową by nie nazwał.

      Jest jeszcze jeden ciekawy element w Paryżu, a to właśnie sieć komunikacyjna.
      Jeśli chcę przejechać z cmentarza Pere Lachaise (np. grób Chopina), a choćby pod
      Ecole Militare (tam jest piękny widok na wieżę Eiffla , to oczywiście najpierw
      metro dwójka, później np. z Nation do Châtelet – Les Halles jedynką, króciutko
      czwórką do Odeon i resztę drogi dziesiątką na La Motte-Picquet - Grenelle.

      Niezadowolony? To może cofnąć się ósemką na Ecole Militare?

      I to wszystko na jednym bilecie! Za standardową opłatę na wejście do metra!

      Czy w Częstochowie wszystkie autobusy muszą jeździć tzw. ciągami
      komunikacyjnymi? Czy nie byłoby korzystne skrócić trasy, ale wprowadzić
      generalnie zasadę, że bilet jest ważny np. dwie godziny od momentu skasowania? O
      wiele więcej osób wybrałoby miejską komunikację. Przecież w tej chwili dojazd z
      Mirowa na Wyczerpy jest dla ludzi za drogi (dwa bilety). Nie powinno być tak, że
      krótkie trasy, z często kursującym autobusem łączą się i umożliwiają z każdego
      miejsca w każde miejsce tani i szybki dojazd? Że z przesiadką, no i co z tego?
      Jeśli oczekiwanie na przesiadkę trwałoby niedługo, to ludzie taki układ kupią.
      Nie powinno być tak, że (jak w alejach) jedną ulicą jeździ kilka, kilkanaście
      linii, a w sumie na interesujący autobus i tak czeka się nawet kilkadziesiąt
      minut. Nie można byłoby przyjąć zasady, że na jednej ulicy zawsze jest jedna
      linia autobusowa? Krótka, żeby autobusy jeździły często? Czyżby paryski wzorzec
      (kilka przesiadek, ale za to sprawnie i w pobliże interesującego miejsca, za
      jeden bilet) w innych miastach by się nie sprawdził?

      Jest jeszcze wiele rzeczy, których od wielkich metropolii włodarze Częstochowy
      mogliby się nauczyć. Może więc, warto im taką wycieczkę zorganizować? Może warto
      uświadomić im, jak funkcjonują miasta o wiele większe, jak się w nich rozwiązuje
      problemy mieszkańców i turystów? Pozostawienie piasku w piaskownicy i odkrytej
      gruntowej (czasem asfaltowej) ścieżki w Parku inwestycji nie wymaga. Podobnie
      jest z asfaltem na drogach dla rowerów. Może warto podpatrzeć, co ładne, a co
      nie, co praktyczne, a co nie, co ekologiczne, a co jest zwykłym wymysłem
      urzędnika w wysmarowanych od brudnego biurka rękawach znoszonej marynarki.
      • Gość: artdeco Re: nawet w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.06.09, 22:29
        Jasiu...

        spójrz prawdzie w oczy

        kupuję:

        "Bo uczyć powinno się od najlepszych"
        "Jest jeszcze wiele rzeczy, których od wielkich metropolii włodarze Częstochowy
        mogliby się nauczyć"

        kupuję częściowo:

        "Może warto podpatrzeć, co ładne, a co nie, co praktyczne, a co nie, co
        ekologiczne, a co jest zwykłym wymysłem urzędnika w wysmarowanych od brudnego
        biurka rękawach znoszonej marynarki"

        oponuję:

        - w moich kontaktach z urzędem nie spotkałam "urzędnika w wysmarowanych od
        brudnego biurka rękawach znoszonej marynarki", choć spotkałam ludzi jakby nie na
        swoim miejscu;
        - dobre przykłady tak, ale gdzie tam Paryż... uczyniłeś słabo uprawniony punkt
        odniesienia dla naszego jednak prowincjonalnego miasta, podbijasz bębenek
        metropolitalnych snów, a tu nam potrzeba zwyczajnej przyzwoitości, poczucia
        miary i inteligentnego inwestowania...
        - jednak "mierz zamiar podług sił" - nie widzę ludzi, którzy skutecznie mogliby
        uruchomić proces przekształcania naszej Czewy choćby w pół Wrocław - jeszcze nie
        osiągnęliśmy niezbędnej do tego "masy krytycznej"... ale wszystko przed nami i
        naszymi światłymi, dalekowzrocznymi i roztropnymi liderami...

        Cenię ten rodzaj zatroskania o nasze miasto...
        • Gość: jasiu... Trza być w butach na weselu (?) IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.09, 22:00
          To ja oponuję przeciwko:
          uczyniłeś słabo uprawniony punkt
          odniesienia dla naszego jednak prowincjonalnego miasta


          Bo prawda jest taka, że w Częstochowie wiele osób nie ma pojęcia, że może być i
          tanio i ładnie. Niepotrzebnie ładuje się pieniądze w kostkę (betonową, czy
          kamienną), niepotrzebnie układa zielono-czerwone mozaiki na chodnikach. To jest
          właśnie marnowanie pieniędzy, robienie czegoś, z czego nikt nie jest zadowolony,
          no może oprócz pomysłodawcy.

          Przykład - kostka w alejach i łamiące się w jej szczelinach buty. A przed Luwrem
          i za katedrą Notre Dame jest piasek, bawią się dzieci, a ludzie chodzą po
          drogach takich jak w lesie. I tanie to, i ekologiczne. O ten aspekt mi chodziło.

          To tak jak w Weselu Wyspiańskiego. Wioskowa, prosta kobiecina jest przekonana,
          że nie może zdjąć butów, bo na weselu "trza być w butach". Podobnie rozumujący
          ograniczeni, miejscowi decydenci uważają, że "trza mieć kostkę w parkach", "trza
          na drogach rowerowych" "trza, by wszystkie autobusy jeździły tą samą trasą".

          A właśnie że nie "trza" i przed przystąpieniem do opracowania planu rozwoju
          trzeba sobie to uzmysłowić. Może warto zobaczyć, że skor5o w Paryżu się nie
          wstydzą, to jest to jak najbardziej trendy, a nie passe. I o takie uświadomienie
          właśnie mi chodziło.

          Bo tak naprawdę to "trza" dla ludzi, a nie dla swojego "widzi mi się"!
          • Gość: artdeco Re: Trza być w butach na weselu (?) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.06.09, 22:57
            jasiu...
            nie ma sporu - tylko ja raczej myślę o temacie forum, o projektowanej strategii i jej realności - poszukiwaniu równowagi między aspiracjami i jakością dostępnych zasobów: ludzie i ich kompetencje, jakość i waga pomysłów, kasa, czas, etc., Ty o dobrych praktykach, podglądaniu najlepszych, niewyważaniu otwartych drzwi,etc.
            Nie ma jednego bez drugiego - cóż warta najlepsza strategia, gdy jej wykonanie liche, a pomysły chybione.
            Strategia działania, którą proponujesz - tanio i ładnie - to piękna idea, jak widać z Twoich przykładów i dla bogatych, ale przede wszystkim dla średniozamożnych czy nawet ubogich. Wbrew pozorom to wyrafinowana strategia działania - tylko dla umysłów oświeconych, dalekowzrocznych i roztropnych. A z tym kapitałem, jak uczy doświadczenie, u nas w Ojczyźnie, niestety, nie najlepiej...
    • scottyeer Częstochowa opracowała strategię na 15 lat 29.06.09, 23:37
      Należy zrobić dokładnie na odwrót, a przed wszystkim trzeba wypiąć
      się na JG
    • Gość: Antywrona Strategia juz weszla w życie !!!!!!!! IP: 188.33.56.* 30.06.09, 00:40
      Inwestycje :
      - wywalenie jednego z najważniejszych inwestorów PresGlasu do
      Radomska w zamian pomnik AK-owców widziany z kosmosu i działka
      pod pomnik Żydów.
      - tereny i hale po Hucie nadal niezagospodarowane i odstraszanie
      inwestorów
      - przewalenie 320 mln na obwodnicę, bo to takie niedorzeczne
      zatrudnić znawcę tematu, który potrafi napisać wniosek.

      Nauka i oświata
      - wprowadzenie prohibicji w miasteczku studenckim i zrobienie z Dekabrystów
      menelni, gdzie pijani studenci mogą sobie siedzieć na murkach a potem na nie
      siusiać. Wiadomo przecież, że studenci najlepsze swoje lata chcą spędzić
      pozamykani w akademikach chodząc spać o 22.

      Kultura
      - Gaude Mater i inne atrakcyjne smuty, "przyciągające" młodych ludzi.
      Czy ktoś pamięta kiedy tu był koncert, nie 50 osób w klubach, ale koncert.

      Sport
      - jedyne miasto w Polsce bez basenu na poziomie.

      Nie porównujmy się z Warszawą, Wrocławiem, Krakowem, Łodzią czy innym wielkim
      miastem. Porównajmy się z Opolem, Kielcami, Bielskiem, Rybnikiem, Rzeszowem.
      Miasta o połowę mniejsze i niby biedniejsze, a wyprzedzają nas o dekadę.
    • Gość: autor Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.net.stream.pl 04.07.09, 15:41
      trzy możliwe scenariusze. coś jak w ludowym porzekadle: jak na świętego
      hieronima jest deszcz albo go nima to pod koniec listopada pada albo nie pada.
    • Gość: bluegrazyna Re: Częstochowa opracowała strategię na 15 lat IP: *.zone8.bethere.co.uk 04.07.09, 15:42
      Piszę to ku przestrodze innych pasażerów ,
      Korzystających z MPK wczoraj tzn w sobotę po południu jechałam
      tramwajem w kierunku Rakowa . naprzeciwko mnie siedziały jakieś trzy
      kobitki i namiętnie plotkowały. W momencie kiedy tramwaj był na
      wysokości poczty , gromkim głosem huknęły BILETY DO
      KONTROLI .Tramwaj zatrzymał się na przystanku. Skierowałam się do
      wyjscia, ponieważ mieszkam na Rakowie . Jak z pod ziemi pojawiła sie
      kontrolerka i zaczeła wrzeszczec "niech ona okaże bilety "
      Powiedziałam ,że mam kartę miejską w torebce ,może kasownikiem
      sprawdzic .Wracałam z zakupów w ręku miałam cieżkie torby i nie
      miałam mozliwości stojąc wyciągnąc bilet.Ludzie wychodzili z
      tramwaju ,na ostatnim siedzeniu spał jakiś pijak Wtedy stało się
      coś czego nawet w koszmarnym śnie nie mogłam
      przewidziec .Kontrolerka rzuciła mnie na drzwiczki od rozdzielni
      elektrycznej i palcami wbiła się w rękę szarpiąc i popychając .
      Tramwaj ruszył . Kontrolerka po kilku dobrych minutach wreszcie
      mnie puściła . Zakupy rozsypały się po podłodze . Wyciągnełam z
      torebki ów nieszczęsny bilet ,ktory był ważny i skasowany .Wtedy
      nierozptropnie poprosiłam kontrolerki o podanie ich numerów.
      Powiedziałam ,że chce napisac skargę i potrzebny mi jest do ich
      numer do identyfikacji ,Tramwaj dojechał do stacji paliw ,
      Kontrolerki w popłochu opóściły tramwaj .chciałam zadzwonic do
      dyspozytora ale
      zdenerwowana nie mogłam wystukac numeru. Dojechałam do
      pętli .Motorniczej zgłosiłam pobicie i uzyskałam informacje ,że
      dyspozytor jest w pracy, postanowiłam więc zgłosic sprawę osobiscie
      i wsiadłam do tramwaju . "Znajome " kontrolerki wsiadły do mojego
      wagonu przy stacji paliw .Uznałam ,ża skoro nie mam ich służbowych
      numerów ,mogę komórką zrobic ich zdjęcie ,po to ,aby je
      zidentyfikowac .I to był kolejny mój błąd .Natychmiast jedna z nich
      pojawiła się koło mnie wrzeszcząc niesamowicie ,Wreszcie zadzwoniły
      na policję .Niezatrzymywana wysiadłam koło zajezdni i udałam się na
      portiernię, skąd dzwoniłam do dyspozytora , ustalając sposób
      złożenia skargi . Po kilku minutach na portierni pojawiły się
      " moje " kontrolerki .Zablokowały drzwi i przetrzymywały mnie około
      pół godziny do czasu przyjazdu policji .Potrier nie chciał
      interweniowac . ani dzwonic do dyspozytora. Odeszły od drzwi dopiero
      wtedy gdy przejechała policja .Zaządały od policjanta ,aby skasował
      zdjęcia w mojej komórce.Zgłosiłam policjantowi
      pobicie .Poprosiłam ,aby kontrolerki okazały mu słuzbowe
      numerki ,które wreszcie mogłam spisac .Policjant pouczył mnie ,że
      nie mogę zdjęc kontrolerek umieszczac w interniecie ,czego nie
      robię .
      Dzisiaj mailem składam skargę do MPK .Wiem że kontrolerzy są firmą
      zewnętrzną ,ale to MPK może ,ale nie musi przedłużyc z nimi
      umowę


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka