Dodaj do ulubionych

Powstanie Warszawskie - 65 rocznica

29.07.09, 22:46
Powstanie czy
rzeź niewiniątek ?

Czy ten tragiczny epizod w historii Polski należy podnosic do rangi
święta narodowego ?
Obserwuj wątek
    • pluto37 Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 30.07.09, 12:01
      mateusz572 napisał:

      > Politycy_
      > za_prezydenckim_projektem_uczczenia_Powstania.html]
      Powstanie czy rzeź niewiniątek ?[/url]
      > Czy ten tragiczny epizod w historii Polski należy podnosic do
      rangi święta narodowego ?

      Mateuszu! Czy swieto? To chyba niezbyt fortunne okreslenie do
      przegranego Powstania i faktycznej rzezi mieszkancow i zolnierzy.
      Swietuje sie co radosnego. Takie jest moje zdanie w tej materii.
      Ale skoro nie swieto, to 1 Sierpnia moglby byc Dniem Pamieci o
      Powstaniu. I chyba dotad takim byl.
      Natomiast musze przynac do pasjii doprowadzaja mnie wspolczesne
      rozwazania nt czy Powstanie bylo potrzebne, czy nie i czy sie
      oplacalo politycznie i militarnie.
      Jeden z moich przyjaciol [to w/g niego] ktory co roku bierze udzial
      w powstanczych uroczystosciach, mowi, ze walki w Warszawie i tak by
      wybuchly. Bez wzgledu na to czy bylby rozkaz Bora, czy nie.
      Andrzej mowi, ze taka byla wola walki z Niemcami wsrod oddzialow AK-
      owskich, ze nikt sie nad skutkami nie zastanawial.
      Andrzej mowi wprost: Tak bylismy wychowani i po to konspirowalismy,
      zeby bic Niemca. I tyle.
      My dzis jestesmy madrzy. Policzylismy trupy. Wiemy, ze Ruski stal i
      czekal, az Niemiec wyrznie Powstanie. Wiemy, ze Londyn byl
      przeciw...itd
      Tylko, ze to jest HISTORIA i legenda, ktora skutkowala po latach w
      spoleczenstwie pozytywnie.
      Tak wiec swieto nie, ale Dzien Pamieci tak.
      Tym bardziej, ze Cz-wa przyjela powstancow i wysiedlona ludnosc
      Warszawy.
      • eve_line1 Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 30.07.09, 19:59
        Przyłączam się do opinii Pluto37. Łatwo o dywagacje dziś po 65 latach, ale nie
        zapominajmy, że wtedy były takie, a nie inne realia. Tę bolesną rocznicę należy
        uczcić i uszanować, ale niekoniecznie świętować. Dodam, że powstanie
        warszawskie wpłynęło podobno na zmianę decyzji Stalina odnośnie uczynienia z
        naszego kraju kolejnej republiki ZSRR (wg Jana Nowaka-Jeziorańskiego).
      • Gość: Marian Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: *.chello.pl 01.08.09, 13:48
        do pluto i co wiecej Czestochowa byla w tamtym czasie stolica Polski
        wiesz co dodam zapytanie do tych co sadza czy warto bylo skoro tyle
        zostalo wymordowanych po Powstaniu mieszkancow Warszawy?odpowiem tak
        a kto ich wymordowal!!i z jakiego to rozkazu!!???Pamiec tym mlodym
        ludzia sie nalezy i Historyczna i ta nasza ludzka
    • angrusz1 Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 30.07.09, 13:04
      Idea powstania była dobra ale dlaczego w tym momencie , kiedy ruscy
      jeszcze daleko byli , kilka czołgów na przedpolu a przeciez
      sfrosowanie Wisły to bardzo poważne zadanie i do tego trzeba było
      się przygotowac .
      Ten , kto zachęcal do powstania w takiej chwili , bez przygotowania
      winien wisiec a nie miec swoje ulice w miastach .

      Walczących i zmarłych i zabitych trzeba uczcic .
      Ale, ale wojsko nie moze rządzić dowódcami .To nie młodzi powstańcy
      winni decydowac kiedy .

      W sumie unikac takich zdarzeń.

      Roman Dmowski juz wcześniej w swoich pracach bardzo niegatywnie
      wypowiadał się o powstaniach - Wtedy Listiopadowym i Styczniowych .
      I mial rację .
      Lepiej nie wspierać straceńczych a katastrofalnych działań .
      Panstwemn trzeba rządzić rozsądnie a nie moga tego robic szczeniacy .
      • pluto37 Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 30.07.09, 20:05
        angrusz1 napisał:
        ... przeciez sfrosowanie Wisły to bardzo poważne zadanie i do tego
        trzeba było się przygotowac .
        > Ten , kto zachęcal do powstania w takiej chwili , bez
        przygotowania winien wisiec a nie miec swoje ulice w miastach .

        angruszu! Ja sadze, ze jezeli powiem zes idiota, to bedzie dla
        ciebie komplementem.

        > Roman Dmowski juz wcześniej w swoich pracach bardzo niegatywnie
        > wypowiadał się o powstaniach - Wtedy Listiopadowym i Styczniowych .

        Nic dziwnego. W koncu byl byl carskimdupolizem na posadzie. Tak jak
        ty partyjnym w Pisie, a wczesniej dzialaczem mlodziezowki
        komunistycznej.

        To co tu malujesz w pijanym widzie jeszcze bardziej potwierdza, ze
        od budynkow gdzie przebywa mlodziez powinno sie cibie trzymac przy
        pomocy nakazow sadowych na odleglosc minimum 1 kilometra.
      • Gość: pw Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 20:16
        Andrzeju Gruszczyński, nauczycielu, wychowawco /?/. Ja, choć
        mający ambiwalentne uczucia wobec powstania warszawskiego uważam, że za takie
        słowa dyrektor szkoły powinien pozbawić cię posady. Jeżeli nawet tak myślisz, to
        powinieneś wiedzieć, że pewnych poglądów publicznie wypowiadać nie wolno. Chyba
        nie zasługujesz, by edukować młodzież. Nie z takim poziomem dyskursu...
        A zupełnie poza tematem, naucz się człowieku, że przecinki, kropki, dwukropki
        dociąga się do poprzedzających je wyrazów. Spójrz do książek. I jak, zgadza się?
        pw
        • Gość: angrusz Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: 95.108.14.* 31.07.09, 19:25
          Do PW :
          Ja to marny pyłale sa , ba teraz to juz byli powazniejsi ludzie ,
          którzy ocenili bardzo surowo dowódców i decydentów . .

          A czy masz coś merytorycznego ?

          Czy Ruscy już szykowali się do sforsowania Wisły , czy wywiad AK
          donosił o rychłej akcji całego ruskiego frontu .
          Jeśli nie , to jakim cudem władze warszawskie AK sądziły , że
          wyzwolą takie duże miasto i utrzymają władze .

          Żołnierz jest od wykonywania rozkazów a nie dycydowania o wybochu
          powstania .
          Od tego są wyżsi dowódcy .



          Co do innych manipulatorów na tym i innym wątku nie wypowiadam się .
          To zawodowi manipulatorzy i obrzucacze błotem typu GW .

          O chwilach przed wybuchem wiem tylko z ciekawego teatru na ten
          temat , nie wiem ile w nim prawdy .
          Ale zapamiętałem, że to Okulicki bardzo parł do powstania .

    • Gość: częstochowianin Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.09, 13:27
      Powstanie? To - mord Polaków nad Polakami, to - przestępstwo zaplanowane,
      zrealizowane. Żadnej korzyści dla narodu polskiego i lepiej o tym wspominać, jak
      żydzi o holokauście
      • Gość: ricardo53 Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: 193.138.241.* 30.07.09, 14:14
        Według relacji mojego ojca pierwsze dni , a nawet i dni w drugim tygodniu po
        rozpoczęciu powstania w Warszawie wszyscy Warszawiacy z ogromnym entuzjazmem
        podchodzili do tego zbrojnego czynu przeciwko swoim dotychczasowym oprawcom.
        Już we wrześniu społeczeństwo Warszawy było tak umordowane codziennym życiem, a
        właściwie przeżywaniem z dnia na dzień. Z pewnością były chęci walki z
        okupantem, lecz nie pozwalały na nią warunki w jakich wówczas Ci żołnierze oraz
        cywile walczyli.
        Dla żołnierzy to zwykła żołnierska rzecz walczyć i polec w walce, lecz dla
        części cywili - Warszawiaków: dzieci, matek oraz starców to był okres nie do
        zniesienia nawet dla najbardziej odpornych ludzi. A oni takimi byli.
        CHWAŁA IM ZA TO !!!
        Chwała wszystkim powstańcom Warszawy oraz jej mieszkańcom !!!
        Mo ojciec najbardziej zapamiętał ostatni dzień powstania, a właściwie już po
        powstaniu, gdy przymusowo musieli wszyscy razem opuszczać Warszawę i udać się na
        tułaczkę do Otwocka, a następnie w okolice Łodzi.
        Ja również będę pamiętał te dni upadku powstania. To była klęska.
        • Gość: ricardo53 Re: 2 X 1944 r. - 65 rocznica IP: 193.138.241.* 30.07.09, 14:25
          To najbardziej pamiętny dzień dla Warszawiaków.
          Dzień 1 sierpnia 1944 roku to też dzień szczególny, lecz czy musiał on zaistnieć
          w tamtej chwili ?
          A kto odpowiada za taką decyzję o "Godzinie W" ?
          Historycy do dzieła !!!
          • Gość: Oi Re: 2 X 1944 r. - 65 rocznica IP: *.rev.masterkom.pl 30.07.09, 20:26
            Jeszcze 15 lipca 1944r.plan Burze nie dopuszczał walk w stolicy,co lub kto
            zmienił te plany to pytanie dla historyków.
            Czy świętować?200000 trupów po stronie Polskiej i ok.15000 po niemieckiej,czy to
            powód do świętowania odpowiedzcie sobie sami,według mnie nie,pamiętać trzeba
            napewno.
            • pluto37 Re: 2 X 1944 r. - 65 rocznica 30.07.09, 22:16
              Gość portalu: Oi napisał(a):

              > Jeszcze 15 lipca 1944r.plan Burze nie dopuszczał walk w stolicy,co
              lub kto zmienił te plany to pytanie dla historyków.

              Gdyby gdybac, to jednak bliskie obiektywnej prawdy jest co co mowi
              ten moj znajomy uczestnik Powstania, ze walki w Warszawie i tak by
              wybuchly. Wesja, ze Bor podjal sie proby zorganizowanej akcji w
              miejsce chaosu sa tez uprawnione.

              > Czy świętować?200000 trupów po stronie Polskiej i ok.15000 po
              niemieckiej,czy to powód do świętowania odpowiedzcie sobie
              sami,według mnie nie,pamiętać trzeba napewno.

              - Dlatego tez napisalem, ze slowo SWIETO nie jest tu wlasciwe.
              Pamietamy. Zapalmy swieczke i zatrzymajmy sie slyszac syreny.
              Tak robia przyzwoici Polacy.
              angrusze maja pretekst do skakania po trupach nawet jesli od ich
              smierci minelo 65 lat.
              A Gruszczynski zanim zacznie bredzic o wieszaniu powinien sprawdzc
              komu "za Niemca" golono glowy i za co.

              • Gość: Oi Re: 2 X 1944 r. - 65 rocznica IP: *.rev.masterkom.pl 30.07.09, 22:21
                Angrusz troche racji ma(niestety) nasi politycy tamtych czasów święci nie
                byli,podejmowali dziwne decyzje na odległość nie mając pojęcia o
                realiach.Zresztą o Wyspie Węzy w szkołach do dziś nie uczą.
                • Gość: Cze100ch Wyspa węży, n/t. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 08:46
                  Zresztą o Wyspie Węzy w szkołach do dziś nie uczą.
                  Bardzo ciekawy, aczkolwiek nieznany zakamarek naszej historii:
                  www.pardon.pl/artykul/8857/szalenstwo_polakow_walka_o_wladze_na_gruzach_ojczyzny

                  Paweł Rybicki | Sobota [13.06.2009, 23:51]
                  Szaleństwo Polaków: Walka o władzę na gruzach ojczyzny
                  W czasie II wojny Polacy toczyli dwie krwawe wojny. Jedną z
                  Hitlerem, a drugą pomiędzy sobą.
                  Październik 1939 roku. Budapeszteńscy policjanci codziennie o
                  poranku wyławiają z fal Dunaju zwłoki mężczyzn. Trupy nie mają
                  dokumentów, ale Węgrzy dobrze wiedzą, kim są ofiary.

                  Mordowani i topieni w rzece ludzie byli Polakami – stronnikami
                  Sanacji lub jej przeciwnikami. We wrześniu na Węgry przebyły tysiące
                  uchodźców z rozerwanego przez Hitlera i Stalina kraju. Utracili
                  domy, rodziny, ojczyznę – lecz nawet nie myśleli, by zjednoczyć się
                  w chwili śmiertelnego zagrożenia. Odwrotnie, na emigracji tym
                  bardziej pogrążyli się w walce o władzę nad resztkami tego, co z
                  Polski pozostało.

                  Zwycięzcę rywalizacji bardzo szybko wyłonili "sojusznicy" naszego
                  kraju. Francuzi i Brytyjczycy (ale zwłaszcza Brytyjczycy) postawili
                  na polityków antysanacyjnej opozycji. Sprawę przekazania im władzy
                  rozwiązano bardzo prosto. Dyplomatycznymi naciskami zmuszono Rumunię
                  (stojącą wówczas jeszcze po stronie aliantów), by zatrzymała u
                  siebie członków polskich władz. Prezydent, premier, rząd – wszyscy
                  trafili do ośrodków internowania. Ignacy Mościcki próbował jeszcze
                  mianować swym następcą znanego sanacyjnego oficera Bolesława
                  Wieniawę-Długoszewskiego, ale Francuzi i Anglicy ostro się temu
                  sprzeciwili. Mościcki nie miał więc wyjścia i mianował prezydentem
                  Władysława Raczkiewcza. Nowy prezydent przekazał urząd premiera
                  opozycjoniście generałowi Władysławowi Sikorskiemu, a ten
                  skompletował rząd z pominięciem polityków dotychczas władających
                  Polską.

                  Sikorski przez wiele lat odsunięty był od wojska oraz krajowej
                  polityki. Nie pozwolono mu walczyć w kampanii wrześniowej. Dyszał
                  więc żądzą rewanżu na niedawnych przeciwnikach. I, niestety, w pełni
                  chęć zemsty zrealizował. Zamienił życie wielu Polaków w piekło.

                  Pierwszy obóz dla, jakbyśmy dziś powiedzieli, "niepoprawnych
                  politycznie" powstał jeszcze we Francji. Ośrodek Oficerski w Cerizay
                  był miejscem odosobnienia kilkudziesięciu osób. W obozie znaleźli
                  się głównie ludzie oskarżani o przyczynienie się do wrześniowej
                  klęski. Równocześnie rozpoczęła działanie specjalna komisja, której
                  działanie miało na celu wykazanie błędów sanacyjnych władz.

                  Francuzi i Anglicy próbowali przekonać Sikorskiego, że powinien
                  zająć się ważniejszymi rzeczami niż tępie przeciwników politycznych.
                  Jednak polski premier był nieugięty. Kazał zamykać nawet bardzo
                  wartościowych ludzi, którzy przydaliby się w walce z Niemcami.

                  A Polacy znaleźli się przecież ponownie w ogniu walki. Wiosną 1940
                  roku Wehrmacht ruszył na podbój Danii, Norwegii, Holandii,
                  Luksemburga, Belgii i Francji. U boku wojsk napadniętych państw
                  niemal 90 tysięcy polskich żołnierzy próbowało odeprzeć niemiecki
                  atak.

                  Niestety, armie aliantów zostały rozbite, w tym i polska. Z kilku
                  naszych dywizji do Wielkiej Brytanii przedostało się ledwie 16
                  tysięcy żołnierzy. W znacznym stopniu było to efektem błędów
                  Sikorskiego, który – by przypodobać się Francuzom – rzucił do walki
                  na pierwszej linii większość polskiego wojska. Tymczasem znaczna
                  część oficerów uważała – całkiem słusznie – iż głównym zadaniem
                  rządu powinno być chronienie resztek narodowej siły. Sikorski nie
                  mógł ścierpieć narastającej krytyki. Postanowił więc rozprawić się z
                  przeciwnikami w drastyczny sposób i nakazał ich umieścić w, jak to
                  sam określił, "obozie koncentracyjnym".

                  Obóz zlokalizowano na wyspie Bute leżącej u zachodnich wybrzeży
                  Szkocji. Cała ta wyspa stała się więzieniem dla setek (niektórzy
                  historycy mówią nawet o tysiącach) Polaków – nie tylko żołnierzy. Na
                  Bute, nazwaną przez więźniów "Wyspą Węży", zaczęto zsyłać wszystkich
                  prawdziwych, potencjalnych oraz wymyślonych przeciwników
                  Sikorskiego.

                  Uwięzienie i pozbawienie możliwości w wojnie o uwolnienie kraju nie
                  było jedyną karą. Jak pisał we "Wprost" historyk Dariusz
                  Baliszewski, polskie władze dopuściły się wyjątkowego świństwa,
                  wystawiając zesłańcom jak najgorszą opinię przed lokalną ludnością:

                  mieszkańcy wyspy zostali powiadomieni przez dowództwo obozu, iż
                  przysłani tu polscy oficerowie zostali skazani za malwersacje
                  finansowe, zboczenia i ekscesy seksualne, sprzyjanie Niemcom,
                  tchórzostwo i unikanie walki, za intrygi, pijaństwo i pospolite
                  przestępstwa. Kiedy więc polscy oficerowie pojawiali się w Rothesay,
                  spotykały ich ze strony autochtonów gesty wrogości.

                  Baliszewski podkreśla, iż wielu uwięzionych na Bute Polaków nie było
                  w stanie wytrzymać ciężaru fałszywych oskarżeń. Wielu błagało w
                  listach do władz, by dać im szansę walki z wrogiem. Przecież ich
                  bliscy tak samo ginęli zabijani przez Niemców i Rosjan. Jednakże
                  rząd był nieubłagany. Dlatego plagą "Wyspy Węży" stały się
                  samobójstwa. Baliszewski twierdzi, że zabić się mogło nawet stu
                  więźniów.

                  Zesłańcom przyniosła wolność (chociaż zapewne nie wszystkim) dopiero
                  dyskusja w brytyjskim parlamencie. W 1942 parlamentarzyści zaczęli
                  się zastanawiać dlaczego właściwie polski rząd na ich ziemi utworzył
                  sobie "obóz koncentracyjny"? Naciski Brytyjczyków wymusiły
                  likwidację "Wyspy Węży", lecz nie wiadomo, kiedy dokładnie to się
                  stało. Niewykluczone, iż kres obozowi położyła dopiero śmierć
                  Sikorskiego.

                  O "Wyspie Węży", mimo upływu lat, nadal mówi się bardzo mało – a w
                  zasadzie prawie w ogóle. Tymczasem jej historia jest bardzo
                  przydatna w zrozumieniu atmosfery pośród polskich polityków i
                  żołnierzy w latach II wojny światowej. Pamiętając o tym, iż generał
                  Sikorski kazał zamykać i poniżać swoich przeciwników, łatwiej
                  przyjąć hipotezę o polskim sprawstwie zamachu na premiera (jeśli do
                  zamachu naprawdę doszło).

                  A dlaczego "Wyspa węży" pozostaje tematem tabu? Cóż, istnienie
                  polskiego obozu dla domniemanych lub rzeczywistych przeciwników
                  emigracyjnych władz nie było powodem do chwały. Podobnie, jak
                  bezwzględna walka między stronnictwami. Przede wszystkim zaś mroczna
                  historia "obozu koncentracyjnego" mogła mocno rzutować na postać
                  Władysława Sikorskiego. "Wyspę Węży" skutecznie więc wyparto z
                  narodowej pamięci.

                  Paweł Rybicki
                  • Gość: ricardo53 Re: Wyspa węży, n/t. IP: 193.138.241.* 31.07.09, 10:47
                    Wielkie dzięki za taką informację o historii naszego narodu.
                    My Polacy powinniśmy ją znać, bo to nasza historia - historia przelanej krwi.
                  • Gość: Oi Re: Wyspa węży, n/t. IP: *.rev.masterkom.pl 31.07.09, 14:54
                    Przydało by sie mówić również o kapusiach,donosicielach w społeczeństwie
                    chłopskim z lat wojny.
                    We wrześniu i pazdzierniku 1939r policja niemiecka musiała nowe posterunki
                    tworzyć by nadążać z weryfikacją donosów w okolicach
                    Bydgoszczy,Poznania,Częstochowy,Kielc,Lublina,Krakowa czy Warszawy.Więc
                    przestańmy w końcu tylko nazekać ,spójrzmy w końcu prawdzie w oczy.
                    • pluto37 Re: Wyspa węży, n/t. 01.08.09, 00:07
                      Gość portalu: Oi napisał(a):

                      > Przydało by sie mówić również o kapusiach,donosicielach w
                      społeczeństwie chłopskim z lat wojny.

                      - Oi! gdybys sie skupil tylko na Cz-wie tez pare ciekawych nazwisk
                      daloby sie znalezc. Od zwyklych kapusiow, po mordercow Zydow, od
                      takich co co to im glowy golono za wyslugiwanie sie Niemcom [prawda
                      ANGRUSZU] po takich co robili interesy i wykupywali za grosze mienie
                      zydowskie, pod niemieckim nadzorem. Byli tacy co kapowali na
                      • Gość: częstochowianin Re: Wyspa węży, n/t. IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 00:14
                        A może i dobrze, że tak robili. Szkoda, że ze słabym skutkiem, bo tycy Plutowie
                        pozostali
                        • pluto37 Re: Wyspa węży, n/t. 01.08.09, 00:26
                          Gość portalu: częstochowianin napisał(a):

                          > A może i dobrze, że tak robili. Szkoda, że ze słabym skutkiem, bo
                          tycy Plutowie pozostali

                          Wiem. Moim sie jakos udalo. Nie wszystkim. Czesci ich kolegow nie i
                          dlatego jest teraz z pewna rasa "czestochowian" i jest problem z
                          angruszami. A Oi ma problem z tymi co sie brzydko zachowywali.
                          • Gość: Oi Re: Wyspa węży, n/t. IP: *.rev.masterkom.pl 01.08.09, 01:23
                            nie mam problemu,tylko chyba w PRL-u dość nakłamali na tematy związane z
                            wojną.Może czas odkręcić kilka kłamstewek i stereotypów
                            uczciwego,patriotycznego Polaka,niestety byli i tacy co z walką,patriotyzmem czy
                            zwykłą uczciwością mieli niewiele wspólnego.
                      • pluto37 teraz w calosci powyzszy post 01.08.09, 00:19
                        Gość portalu: Oi napisał(a):

                        > Przydało by sie mówić również o kapusiach,donosicielach w
                        społeczeństwie chłopskim z lat wojny.

                        - Oi! gdybys sie skupil tylko na Cz-wie tez pare ciekawych nazwisk
                        daloby sie znalezc. Od zwyklych kapusiow, po mordercow Zydow, od
                        takich co co to im glowy golono za wyslugiwanie sie Niemcom [prawda
                        ANGRUSZU] po takich co robili interesy i wykupywali za grosze mienie
                        zydowskie, pod niemieckim nadzorem. Byli tacy co kapowali na
                        zolnierzy podziemnego panstwa stad potezna wpadka i aresztowania
                        wielu AK-owcow. Czy wreszcie scisla wspopraca Brygadzistow
                        Swietokrzyskich z NIEMCAMI i mord na dowodcach NSZ-tu w
                        Czestochowie, a potem wymarsz tej brygady pod kuratela Niemcow na
                        Zachod.
                        Tam gdzie dzis jest kosciol na rogu Mirowskiej i Srebrnej wyrznieto
                        rodzine przechowujaca zydowskie dziecko. W tamtym kawalku Niemcow
                        nie bylo, za to znalazl sie "usluzny".Itd. Itp...

                        > We wrześniu i pazdzierniku 1939r policja niemiecka musiała nowe
                        posterunki tworzyć by nadążać z weryfikacją donosów w okolicach
                        > Bydgoszczy,Poznania,Częstochowy,Kielc,Lublina,Krakowa czy Warszawy.

                        Na ile to sie da zweryfikowac o tych masowych donosach, to dosc
                        trudno powiedziec. Dawnymi czasy pisal o tym Wprost w odniesieniu do
                        Lodzi. Ale z drugiej strony spora czesc obywateli II RP to byli
                        Niemcy. Cale szczescie, ze nasze spoleczenstwo nie skladalo sie z
                        samych ANGRUSZOW wiec nie musimy sie jako mieszkancy Czestochowy
                        wstydzic za naszych antenatow, ktorzy od poczatkow niemieckiej
                        okupacji podjeli walke w kazdy mozliwy sposob. Jako zaprzysiezeni
                        zolnierze i jako cywile.

                        >>>Więc przestańmy w końcu tylko nazekać ,spójrzmy w końcu prawdzie
                        w oczy.

                        My to znaczy kto? Ci co maja conieco oleju w glowie, a takze
                        potrafia myslec odrobine samodzielniej niz ANGRUSZ, to nie
                        musza "odkrywac" na nowo ani zachowan polskiego spoleczenstwa w
                        czasie II WS, ani niebohaterskich czynow jego przedstawicieli.
                        Czesc sie przystosowala [prawda ANGRUSZU?}, czesc podjela walke
                        czynna, czesc cywilna, a czesc robila za hieny i donosila,
                        mordowala, kradla itd. Konkiele [patroni jednej z ulic] kradli
                        wegiel i dopadli ich przy kosciele Barbary zandarmi potem zostali
                        swietymi lokalnej komuny. Kiedy weszli Ruscy z komunistami zaczal
                        sie nowy mlyn. Bywalo, ze ci co wczesniej mieli uklady z Niemcami
                        potem mieli podobne z komunistami... W koncu Natura nie znosi prozni.
                        A co do Wyspy Wezy? To spojrz na dzisiejsza scene polityczna. I
                        powiedz nam, ze nie byloby kandydatow na kapo w takiej wspoczesne
                        wyspie.. Nawet ANGRUSZ ma chec do wieszania AK-owcow jako bogobojny
                        chrzescijanin. Chyba nie sadzisz, ze na Wyspie Wezy bylby tym ktorzy
                        byli pomiatani przez specpodwladnych Sikorskiego. Przeciez takich
                        rzygajacych chrzescijanska miloscia do blizniego jest i bylo sporo w
                        blizszej i dalszej historii. ANGRUSZE chetnie sluza KAZDEJ WLADZY.
                        Byle byl ordnung. Zauwaz tez, ze jego chec wieszania d-cow AK
                        zostala wcielona w zycie przez tych ktorym wiernie sluzyl w
                        komunistycznej mlodziezowce. Czesc powieszono zgodnie z zyczeniem
                        ANGRUSZA, czesc zgnila na Lubiance, czesc zdychala w celach smierci
                        z niemieckimi zbrodniarzami.
                        Andrzej Gruszczynski moze byc dumny spelniono jego zyczenia, o czym
                        wiedzialby, gdyby czytal cos innego niz Niedziele i wsluchiwal sie w
                        Rydzykradio.
    • mateusz572 Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 30.07.09, 22:19
      Zgadzam się,że ważna jest pamięc.I z tym nie było
      problemu.Rokrocznie obchodziliśmy uroczyście rocznicę Powstania
      Warszawskiego.Jednak nasz pan Prezydent za bardzo lubuje się w
      martyrologii.Potrafi ją rozdąc do monstrualnych rozmiarów.Wydawaloby
      się,że to takie jego skrzywienie zawodowe jednak po przemyśleniu
      można wyciągnąc wniosek,że to PR.Nie ma sukcesów na innych polach
      może więc uda się na tym.Dobrze jednak aby zapytał także
      społeczeństwo co o tym sądzi.
      Poza tym święto, tak jak tam wyżej wspomina o tym Pluto37, to coś
      radosnego.W tym przypadku jedynym uczuciem jest jedynie głęboki
      smutek.
      Tony Judt napisał znakomitą książkę (niedawno wydaną w Polsce)
      pt. "Powojnie".Przedstawił w niej taką tezę: Europa Zachodnia
      dlatego się jednoczy, że stłumiła pamięc o przeszłości.W latach
      zimnej wojny historia naszego kontynentu była rozdzielona murem
      berlińskim.Od 1989 roku ta historia zaczęła się zrastac wraz z
      rozszerzeniem UE.Po wojnie Europa znalazła unikatowy sposób
      zjednoczenia, bez hegemona poprzez współpracę i pojednanie, a także
      poprzez twórczą amnezję, narzucenie sobie swoistego zaniku pamięci
      historycznej.
      PR naszego Prezydenta w takim wydaniu zaprzecza tezie o amnezji.
      • pluto37 Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 30.07.09, 23:34
        Mateuszu!
        Masz racje w kwestii robienia z rocznicy Powstania aktualnej
        politycznej szopki. To co sie dzialo na Powazkach rok temu bylo
        obrzydliwe. Brak zdecydowanej reakcji Kaczynskiego/ich tez.
        I moze dlatego ociezaly umyslowo angrusz bredzi zgodnie z linia
        partyjnej propagandy o wieszaniu.
        O Powstaniu napisano i powiedziano juz wlasciwie wszystko. O jego
        skutkach i legendzie tez.
        I przy tej legendzie narodowej powinnismy pozostac. Bez politycznych
        podtekstow, zwyklej grandy i skakania po trupach ludzi, ktorzy mieli
        odwage wziac do reki karabin, czy butelke z benzyna, wydac komende i
        walczyc o niepodlegle panstwo.
        Powinnismy czcic ich pamiec i tych wszystkich, ktorzy Powstaniu
        pomagali i podczas tej pomocy gineli.
        Przy czym slowo czcic dotyczy tych, ktorzy w jakis sposob sa
        zwiazani z polskimi tradycjami narodowymi.
        angrusze nie musza. Dzis przymusu bycia patriota nie ma i chyba nie
        ma takiej potrzeby, zeby to na Andrzeju Gruszczynskim wymuszac.
        Byle tylko trzymano go z daleka od mlodziezy.
        I tyle i nic wiecej.

        I jeszcze cos Mateuszu! 20 lat to zbyt malo, zeby w jakis cudowny
        sposob polskie spoleczenstwo wlaczylo sie do paneuropejskich idei
        zapominajac o wlasnej historii narodowej. Tej swietlistej i tej
        mniej. Jeszczesmy jako spoleczenstwo nie przetrawili wszystkiego do
        konca i ciagle wypadaja z naszej szafy trupy. Jeszcze zyja
        swiadkowie.. i mamy zawodowych odswiezaczy pamieci typu Kaczynscy.
        Francuzi, Anglicy, Niemcy czy Wlosi mieli na to wiecej czasu.
        Nie uwazam tez, zeby amnezja historyczna byla potrzebna.
        Siedzialem kiedys w kraju dosc odleglym od Polski w towarzystwie
        dwojki wroclawian i jednego zaglebiaka.
        Mowie do tego zaglebiaka.
        - Popatrz. On jest Niemiec, on Polka, a oboje sa wroclawiakami z
        urodzenia.
        A on na to:
        Czy myslisz, ze skoro ich dziadkowie dawali sobie po mordzie w
        czasie wojny, to dzis ich potomkowie beda robic to samo?

        Moze to jest nieksiazkowa ilustracja do tego co "autor mial na
        mysli". Niczego nie trzeba tlumic. Wystarczy pamietac, a nie wojowac
        jak japonscy wojownicy na Filipinach do lat 70-tych.
        • Gość: Anty Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.09, 23:40
          najgorsze to te dzieci po wermachcie.I jeszcze rzadzą Polską.hehe.
          • pluto37 Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 01.08.09, 00:15
            Gość portalu: Anty napisał(a):

            > najgorsze to te dzieci po wermachcie.I jeszcze rzadzą Polską.hehe.

            :))) Szczegolnie to widac w okolicach TVP.
            Czybys nie zauwazyl z przed wnukiem dziadka z wermachtu rzadzili
            synowie komunisty Rajmunda i wnukowie carskich funkcjonariuszy?
            Czyby ucieszyl cie sojusz KACZYNSKIEGO z Kwiatkowski, Czarzastym i
            NAPIERALSKIM? Powinienes byc zaszczepiony wczesniejszym ukladem
            Kaczynskich z Lepperem i Giertychem:)))
            W kazdym razie przyjmij moje naszczersze wyrazy wspolczucia. Musi ci
            byc ciezko na duszy.
            :)))
            • Gość: Anty Pluto wiedzialem że zaboli się odezwiesz IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 12:16
              Ależ nie , wręcz odwrotnie .Teraz kladę lachę na wszystko oprócz
              wiary i polityki.Oczywiscie Czewy , bo to moje miasto.I niejakiego
              walniętego czyli sfrustowanego dyzia z wordu.Taki wiek już
              mam .Odchodząc od tematu powstania warszawskiego bo to
              oklepane.Okulicki powinien odrazu palnąć sobie w łeb.A nie dzieci na
              wojnę posyłać. I te łyse byki z Londynu.Jak ci się podoba ta nowa
              ustawa by bogatym studentom zabrać przywileje?Dalej jesteś tak
              zatwardziały za po.
              • Gość: xx Re: Pluto wiedzialem że zaboli się odezwiesz IP: *.icis.pcz.pl 01.08.09, 17:30
                Ustawa jeszcze jest w projektach - to raczej takie bicie piany - ale idea
                dzielenia sie bogatszych z biednymi wcale nie jest taka glupia.
              • pluto37 Re: Pluto wiedzialem że zaboli się odezwiesz 01.08.09, 19:29
                Zaboli? Po twoim?
                Nie pochlebiaj sobie. Tyle co uklucie komara w podeszwe buta
                wojskowego.
                Cz-wa twoje miasto? Pewnie dlatego jest teraz takie jakie ..jest, bo
                jest was wiecej. Takich plujacych na wszystko i wszystkich bez ladu
                skladu. Byle tylko obrzygac i utaplac w gownie.
                Ty jestes taka urynsztokowiona wersja angrusza. Tak samo glupi,
                tylko bardziej wyszczekany.. Ale polaczki tak maja. To i twoje nie
                dziwi. A mnie zupelnie. Paru takich juz w zyciu widzialem. Wiec
                jeden mniej jeden wiecej roznicy mi nie zrobi.
                To wszystko
                Bez odbioru.
                • Gość: Anty Moje suczko i ty dobrze o tym wiesz zakochana w IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 20:21
                  Tusku .A on taki sam jak Buzek łobuzek co rozpieprzył województwo
                  nasze.Młodzież światła głosowała na niego i ty też suczko.I za to
                  dostaje w dupę tak jak , w powstaniu.Bo stare h...e chcieli
                  wojować.Częstochowa tu się urodziłem i tu umrę .I kużwa nie narzekam.
    • Gość: Uboot Powstanie piękne ale przegrane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 07:50
      Powstanie może piękne ideologicznie, ale w końcu zgniął kwiat
      młodzieży polskiej i dzieci. No i niestety przegrane, więc nie ma
      się czym "chwalic". źle zorganizowane i nieskordynowane. szkoda mi
      tych ludzi co zgineli, często bezimienni bohaterowie.
      Nie popieram dnia wolnego w dniu 1 sierpnia. zamiast obchodzic 1
      sierpnia zaraz zaczną sie długie weekedny i idea powstania się
      zatraci. jeśli już musi byc 1 sierpnia wolne, zlikwidowac 1 i 3
      maja.
      • megan.rq Re: Powstanie piękne ale przegrane 01.08.09, 00:24
        Znowu Kaczyński chce przekuć swoje "koniki" w święto. Gdyby tak pobawić się w
        psychoanalizę, to można łatwo stwierdzić, że motorem działań i wszystkich
        wypaczeń obydwu Kaczyńskich jest ich matka. Ją winię za to, że zamiast wychować
        normalnych ludzi, wywołała w nich umiłowanie do babrania się w martyrologii i
        czczenia klęsk narodowych. Chcecie święta - dzień triumfu nad Germańcami? Proszę
        bardzo. 15 lipca. Bitwa pod Grunwaldem. Czemu to nie może być święto, a 1
        sierpnia - tak? Czemu o tym, czy coś ma być czy nie być świętem narodowym,
        decydować ma jeden człowieczek o niskim poczuciu własnej wartości, ale za to z
        ego odwrotnie proporcjonalnym do wzrostu?
        Kaczyński niech się nie obawia - jeden i drugi. Przeszedł już do historii.
        Wystarczy zobaczyć, jak jest przedstawiany w prasie zachodniej.
        Musi jeszcze być tym, który w takich ciężkich czasach kryzysu światowego dowala
        firmom i ustanawia kolejny dzień wolny? Czy ten facet w ogóle myśli? Z jednej
        strony podpisuje pakiet antykryzysowy, który uwalnia czas pracy
        www.bankier.pl/wiadomosci/print.html?article_id=1994042
        , a z drugiej chce wprowadzić kolejne święto państwowe?
        Jako Polka, Europejka, Słowianka, obywatelka tego państwa, kobieta, matka ect.
        nie zgadzam się na to!
        O powstaniu warszawskim, jak i o całej naszej historii trzeba pamiętać, ba!,
        wyciągać wnioski na przyszłość, żeby nie popełniać tych samych błędów. Tak
        rozumiem historię. Jak nauczycielkę życia. Ale nie świętować! Jak można
        świętować czy czcić klęskę narodową? Potomkowie powstańców powinni mocno
        zaprotestować.

        W ogóle okroiłabym "świętownik" polski. Zostawić tylko Wielkanoc i Boże
        Narodzenie (Wigilia jako najbardziej, wg mnie, uroczysty dzień świąt nie tylko
        dla wierzących, powinna być dniem wolnym, chociażby biorąc pod uwagę te biedne
        kobiety, które szykują wszystko po nocach, panowie znacznie rzadziej :D), a do
        tego Nowy Rok. I koniec. Inne święta - niekoniecznie. Zastanowiłabym się nad 1
        Maja, bo to ważne święto dla pracobiorców i związkowców. Inne - do wycięcia.
        Inaczej faktycznie ludzie, zamiast pochylić się z refleksją nad tematem danego
        święta, będą robić sobie długie weekendy i niedługo okaże się, że takowe
        wypadają co miesiąc.
        Oszaleć można.
        Jeśli ktoś chce uczcić jakieś, wg niego, święto - nic nie stoi na przeszkodzie,
        aby to w taki czy inny sposób zrobił. Ale nie musi do tego mieć całego dnia
        wolnego. To kompletna głupota. Każdy z pracujących ma 20-26 dni (a nauczyciele
        nawet więcej) urlopu. Można wykroić dzień, dwa na swoje świętowanie.
        A prezydentowi zalecałabym więcej rozwagi, myślenia ekonomicznego i
        propaństwowego, bo to, co robi, na pewno nie służy Państwu Polskiemu. A do tego
        zalecałabym odcięcie wreszcie! pępowiny od mamusi, bo na dobre mu to nie wychodzi.
        Chyba dobranoc już.
    • Gość: ..... Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: 193.138.241.* 01.08.09, 14:22
      Megan.rq jestem za, podpisuję się obiema rękami. Po co rozdrapywać
      stare rany i jątrzyć bez ustanku. Niech wreszcie się zagoją, a kto
      ma ochotę niech się w tej historii babrze, ale nie miesza do tego
      całego narodu. W historii zostało zapisane i niech tak zostanie. Ja
      tam patrzę w przyszłość i tego życzę politykom, niech się przestaną
      kłócić o to co było tyle lat wstecz, a dobrze myślą o tym, by nasze
      dzieci miały lepsze życie niż my. Mnie takie powstańcze święto nie
      jest potrzebne, potrzebne jest tym, którzy je przeżyli i w nim
      uczestniczyli. Dopóki żyją, niech świętują klęskę powstania we
      własnym gronie, a nie z politykami nabijającymi sobie punkty u
      wyborców. Mam nadzieję, że nie zostanie ustanowione.
    • storima Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 01.08.09, 17:21
      17:00 akcja "Burza" w stolicy Polski.
      _____________________________________

      "Oni zawsze wracają do mnie. We śnie. Dziś w nocy powrócą zmarli, którzy żyją.
      Umarli, którzy nieodchodzą."
      Wspomnienia Niemców walczących po drugiej stronie barykady.
      _____________________________________

      A tak chciałoby się poznać POKOLENIE w jej WszechMozliwejCalosci.


      Byc moze widzialbym Was, Dzieci Dzieci Powstancow i ich rodzicow.

      ______________________________________

      Odczuwam podobne ślady po Listopadowym, Styczniowym...

      ______________________________________

      Dzień Pamięci Powstań Polskich.
      _____________________________________

      • storima Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 01.08.09, 17:33
        storima napisał:

        > 17:00 akcja "Burza" w stolicy Polski.
        > _____________________________________
        >
        > "Oni zawsze wracają do mnie. We śnie. Dziś w nocy powrócą zmarli, którzy żyją.
        > Umarli, którzy nieodchodzą."
        > Wspomnienia Niemców walczących po drugiej stronie barykady.
        > _____________________________________
        >
        > A tak chciałoby się poznać POKOLENIE w jej WszechMozliwejCalosci.
        >
        >
        > Byc moze widzialbym Was, Dzieci Dzieci Powstancow i ich rodzicow.
        >
        > ______________________________________
        >
        > Odczuwam podobne ślady po Listopadowym, Styczniowym...
        >
        > ______________________________________
        >
        > Dzień Pamięci Powstań Polskich.
        > _____________________________________
        >
        Ci, ktorzy sa nadal zywi. Umarli Powstancy, powracaja zywi we snach czlowiek, z
        drugiej strony Barykady:
        "Ludzie ludziom zgotowali ten los".
        Zofia Nałkowska MEDALIONY.


        Cześć ich Pamięci!
        • storima Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 01.08.09, 17:33
          Zapomnialem podac link:
          www.onet.tv/listy-z-plonacej-warszawy,5343907,5,klip.html#
          • Gość: z galaktyki Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.09, 20:36
            Ktoś z twoich brał w tym udział czy też jest to twój osobisty,
            medialny PR. O ile mi wiadomo nic na ten temat jeszcze nie nie
            nakręciłeś ? Możę się mylę ?

            forum.gazeta.pl/forum/w,55,98530723,98530723,Jedno_powstanie_.html

            Brałeś coś dzisiaj ? Jeśli jeszcze nie top pij mineralkę !
            Powstań ci u nas dostatek, tylko efekty mizerne, wręcz ujemne.
            Niektórzy patrioci z Częstochowy efektami transformacji systemowej
            wolą delektować się na emigracji.
            Zapraszamy do świętego miasta !
            • storima Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica 01.08.09, 20:55
              Gość portalu: z galaktyki napisał(a):


              > Brałeś coś dzisiaj ?

              Przepraszam???
              • Gość: z galaktyki Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.09, 21:31
                Jedno powstanie?
                Autor: storima 01.08.09, 18:39 storima napisał:

                Na dzisiaj wystaczy to jedno powstaniw i bohaterów też.
                O nie namnażąj zbędnych psedopatriotyczbych wątków na wątpliwy
                temat, na który już prawie wszystko napisano.


                forum.gazeta.pl/forum/w,55,98429213,98429213,Powstanie_Warszawskie_65_rocznica.html


                > Gość portalu: z galaktyki napisał(a):
                >
                >
                > > Brałeś coś dzisiaj ?
                >
                > Przepraszam???
                Prodzę uprzejmie bardzo, uważ żesz mać
    • Gość: Mister Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: *.hsd1.ca.comcast.net 02.08.09, 04:09
      Prezydent Kaczynski powiedzial "Swieto".
      Slownik jezyka Polskiego:
      œwiêto n III, lm D. œwi¹t "dzieñ, zwykle wolny od pracy, obchodzony uroczyœcie
      ze wzglêdów religijnych lub pañstwowych": Œ. pañstwowe, koœcielne.
      Czyli moze to byc dzien wolny od pracy ale dodane jest "zwykle" , tak wiec
      niekoniecznie musi byc dniem wolnym.
      Obchodzenie urodzin-rocznica tak zasluzonych ludzi jak i osobistychtez jest
      pewnego rodzaju swietem i dzien ten nie jest wolnym od pracy.

      Kochac > Slownik Polski:kochaæ "darzyæ kogoœ uczuciem mi³oœci albo bardzo lubiæ
      kogoœ lub coœ; te¿: ¿ywiæ do osoby p³ci odmiennej gor¹ce uczucie po³¹czone z
      po¿¹daniem"
      kochaæ siê
      1. "kochaæ siebie wzajemnie": Kochaj¹ca siê rodzina.
      2. "byæ w kimœ zakochanym"
      3. "mieæ do czegoœ wielkie upodobanie": K. siê w starych obrazach.
      4. pot. "mieæ stosunek p³ciowy".

      Mysle ze po prostu ktos kto nienawidzi Kaczynskiego przyczepil sie do tego slowa
      a wielu ciagnie ten watek ( swiadomie lub nie )aby Kaczynskiemu dokopac.

      Wielu ludzi zginelo w buntach przeciwko komunistom w Polsce , ktorzy chcieli
      Wolnej Polski tak jak Powstancy w Warszawie .Czy mozna im zarzucic glupote ,
      niezrozumialosc itp. itd.? Komunizm byl silny i wiadomo bylo co takiego
      buntownika czeka.

      Przyklad: jak potraktowano by czlowieka ktoremu zabrano rodzine i postawiono po
      drugiej stronie rzeki , ktory nie umie plywac a ma tylko jedno wyjscie
      uratowania rodziny , przeplynac ta rzeke.
      Czy jesli by jakims cudem przeplynol to nazwano by go odwaznym , a jesli sie
      utopil to glupcem itp. itd.

      Dla tych Powstancow Warszawskich to ( moim zdaniem ) bylo wlasnie ratowanie
      takiej rodziny.

      Owszem , Kaczynski nie wypowiedzial sie wyraznie co do " Swieta " ale wieszanie
      na nim przyslowiowe psy jest zwyklym chamstwem.
      Obojetne mnie osobiscie kogo olacy wybiora sobie do rzadzenia w Polsce , ja
      miszkam poza Polska i w wyborach nie biore udzialu wlasnie z tego powodu.
      Moja rodzina glosowala na PO a ostrzegalem ich przed Tuskiem i obiecankami ze
      Polacy zasluguja na druga Irlandie , mowilem ze to tak bedzie jak z ta druga
      Japonia. No coz , uwazam ze naiwnosc i zawzietos wziely gore .

      Wracajac do tematu , osobiscie bardzo sobie cenie PATRIOTYZM i ODWAGE Powstancow
      Warszawskich , zawsze 1-szy Sierpien bedzie Swietem dla mnie , bez wzgledu na to
      czy bedzie to dzien pracy czy akurat wolny od pracy.
      • Gość: Cze100ch Re: Powstanie Warszawskie - 65 rocznica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.09, 08:09
        > Wracajac do tematu, osobiscie bardzo sobie cenie PATRIOTYZM i
        > ODWAGE Powstancow Warszawskich, zawsze 1-szy Sierpien bedzie.
        > Swietem dla mnie, bez wzgledu na to czy bedzie to dzien pracy czy
        > akurat wolny od pracy.

        Z archiwum (komentarz w języku angielskim):
        rapidshare.com/files/262444646/Original_Nazi_Concentration_Camp_Video_Uncensored.part1.rar

        rapidshare.com/files/262487868/Original_Nazi_Concentration_Camp_Video_Uncensored.part2.rar

        rapidshare.com/files/262501316/Original_Nazi_Concentration_Camp_Video_Uncensored.part3.rar

        Specjalnie dla angrusza (lektura obowiązkowa):
        rapidshare.com/files/188644229/Bartoszewski_Wladyslaw_Czy_warto_byc_przyzwoitym.pdf

    • pluto37 Re: Mateusz. 04.08.09, 19:01
      Mateuszu!
      Czy jakies ciekawe wnioski wyciagnales z tej kilkudniowej wymiany
      mysli RODAKOW?
      • mateusz572 Re: Mateusz. 04.08.09, 23:12
        pluto37 napisał:

        > Mateuszu!
        > Czy jakies ciekawe wnioski wyciagnales z tej kilkudniowej wymiany
        > mysli RODAKOW?

        No cóż.
        Jesteśmy jak zwykle podzieleni.Zarówno sam wybuch powstania jak i
        świętowanie tego tragicznego faktu historycznego wywołuje u nas
        rozterki.Możliwe,że posiadamy jeszcze za mało wiedzy na temat
        polityki okołopowstaniowej.Tutaj ciekawy wywiad z

        Janem Ciechanowskim
        .
        A tutaj post forumowicza:
        "Mam bowiem wrazenie, że wszyscy bojownicy o wolność, którzy
        walczyli o wolna Polskę (i nikt im tego honoru nie odbiera),
        zapomnieli, że już nie ma o co tak zaciekle walczyć. Skończył sie
        czas podchodów, spisków i tajnych kompletów.
        Cała niezdrowa sytuacja w Polsce wynika z tego, że politykę i prasę
        opanowałi ludzie, którzy nie potrafią zwyczajnie pracować, obca jest
        im praca organiczna, codzienne zmaganie z nudną i zmudną pracą.
        Wszyscy o cos walcza i wszyscy cos zwalczają. Nie ma dnia, żeby ktos
        nie robił podchodów, tropił, snuł podejrzeń… Panowie w średnim wieku
        nie moga przyjąć do wiadomości, że czas zmienic mentalność
        opozycjonisty, na mentalność profesjonalisty i zwykłego pracownika,
        którego zadaniem jest rzetelne wykonywanie swojego zawodu.
        Myślę, że czas odwiesić oręże, przestać walczyc tylko wziąć się do
        normalnej i zwykłej pracy.
        Jeżeli ktos tego nie potrafi, to niech zostanie legendą, osoba
        zasłużona. I tyle."

        I coś jest w tym na rzeczy.Słuchając i oglądając naszych polityków
        można dojśc do wniosku,że 65 lat po powstaniu, wrogów ci u nas
        dostatek.
        • pluto37 Re: Mateusz. 05.08.09, 02:08
          Mateuszu!
          To podzieleni, to conieco mylace okreslenie. Rzeklbym raczej
          NIEDOUCZENIE ale "bojowi".
          Ciekawe, ze w tegorocznych negatywnych "ocenach" umknal gdzies w
          niebyt taki drobny fakt, ze lubelskiej -komunistycznej" strony
          plynely wezwania, zeby czynem zbrojnym wesprzec nacierajaca CA i
          LWP. A podejmujacy na wlasna reke akcje pomocy Powstaniu Berling
          zostal szybko przywolany do porzadku przez wlasciwa komande.
          A jesli sie chce to o Powstaniu mozna juz wiedziec ...wszystko.
          Dzis nie ma juz plam w tej materii. Ciechanowicz tez ma swoje widoki
          na Powstanie, tak jak mial je Korbonski, Kirchmayer, Rzepecki,
          Batroszewski i wielu innych. Reakcje Andersa liczacego trupy swoich
          podwladnych z Cassino tez sa w jakies mierze zrozumiale. A juz
          piekielko londynskie to swiatek wymagajacy dosc dokladnego opisu.
          Gdyby o tym dyskutowano z uwzglednieniem czasow "ekranu" to jest to
          do zrozumienia.

          Ale wylewanie niewybrednych rzygowin, spoznione domaganie sie
          WIESZANIA przez typy majace niepiekne czyny w familinych kartach,
          badz takie, ktorych przodkowie jakos przezyli okupacje i komune
          specjalnie sie niewychylajac, to jest zwykle schamienie i
          zdegenerowanie polactwa. Coraz bardziej przypomina to "patriotyzm"
          kibola. I nie da sie tego - i nie ma takiej potrzeby -owijac w
          bawelne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka