lazikamator
01.11.09, 19:19
Mamy raptem dwa cmentarze i brak wyboru co z nami po śmierci po latach zrobią, gdy mamy lub nie mamy rodziny.
Coś mnie dziś strasznie zbulwersowało na cmentarzu miejskim na Gostkowskiej.
Rozumiem, że to cmentarz komunalny z którego zysk czerpie miejska kasa.
Nie wiem czy to etyczne i moralne i czy mentalność lokalnej elity nami rządzącej ma tu jakiekolwiek znaczenie.
Zobaczyłem dwa lekko zdewastowane groby poprzez skucie nazwiska,imienia,dat zmarłego.
Czy człowiek po śmierci nie może w spokoju na swoich dwóch metrach kwadratowych dwa metry w głebi ziemii zostać do końca świata ?
Czy naprawdę rodziny zmarłych tak chetnie chcą by za kilka lat prochy jednych zmieszały się z innymi i czy nie czują dyskomfortu?
Czy wykopanie grobu prochów i kości kogoś z przed lat, by w to miejsce pochować kogoś innego to jest miara naszego człowieczeństwa czy chciwość na pograniczu szmalcownictwa czasów II Wojny Swiatowej