Dodaj do ulubionych

Paranoje się napędzają

IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.12, 10:02
paranoje się napędzają

Dorota Wodecka
30.11.2012 , aktualizacja: 30.11.2012 16:57

W polskim życiu społecznym są tylko "my" i "oni". Ale "oni" to też ludzie! W poszukiwaniu podobieństwa widzę możliwość poprawy sytuacji - mówi psycholog prof. Wiesław Łukaszewski*
Dorota Wodecka: Czy jesteśmy politycznymi paranoikami?

Prof. Wiesław Łukaszewski*: Jeśli przyjmiemy, że na syndrom paranoi politycznej składa się między innymi podejrzliwość, nieufność, pewność, że światem rządzą wrogie siły, lęk dotyczący przyszłości i przekonanie o swojej wyższości, to niektórzy z nas są paranoikami, inni nie.

Badania potwierdzają jednak, że z każdym rokiem przybywa Polaków, którym myślenie paranoiczne jest bliskie. Tak się jakoś składa, że demokratyzacji systemu społeczno-politycznego towarzyszy wzrost paranoi politycznej, ale nie wszystkich paranoja dotyka równie łatwo. Szczególnie podatne są osoby uboższe, gorzej wykształcone, mieszkające w niewielkich miejscowościach, bardziej religijne, a często fanatycznie religijne, gorliwie uczestniczące w praktykach religijnych. Połączenie niedoli ekonomicznej i niskich zasobów kulturowych z jednej strony, a z drugiej afiliacja do grup wyznaniowych, zwłaszcza fundamentalistycznych, to często przesłanka politycznej paranoi.

Co ma do tego religijność?

- Pewne znaczenie ma tu koncepcja Boga wszechmogącego. To idea, za pomocą której można wyjaśnić każdy dowolny fakt, choć zarazem nie pozwala ona niczego przewidzieć. W pewnym sensie, a w każdym razie dla umysłu prostego, emanacją wszechmogącego Boga jest na przykład charyzmatyczny przywódca, który potrafi nadać sens niezrozumiałej rzeczywistości. Składnikiem paranoi politycznej jest rozległa dezorientacja. Paranoicy polityczni nie rozumieją mechanizmów ekonomicznych, mechanizmów społecznych, nie rozumieją transmisji kulturowej, nie pojmują warstwy symbolicznej naszego życia. To, czego nie rozumieją, traktują jako objaw głupoty lub złej woli...
Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: Paranoje się napędzają IP: *.183.225.82.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.12.12, 11:57
      Paranoicy polityczni nie rozumieją mechanizmów ekonomicznych, mechanizmów społecznych, nie rozumieją transmisji kulturowej, nie pojmują warstwy symbolicznej naszego życia. To, czego nie rozumieją, traktują jako objaw głupoty lub złej woli...
      - zgadzam się i obserwuję ... przykład ? proszę bardzo - każdy widział pewnie jak ktoś np. z jego rodziny pomstuje przed tv widząc tego czy innego polityka, eksperta, dziennikarza ... słyszymy " złodzieje, napchali se kabzy naszym kosztem" albo " chcą nas sprzedać, sprzedać Polskę" itp. a jak zapytać o czym ten polityk, espert czy dziennikarz mówił i jak to ta osoba rozumie to zaczyna być dramat, bo często ona nie wie o czym mowa była, albo usłyszała a i b ale już c, d i e to nie słyszała bo pomstowała albo zwyczajnie nie zrozumiała o co chodzi - nie żeby twierdził, że ludzie są głupi - twierdzę, że taki się nie urodził co rozumie wszystko, a tylko niektórzy są skłonni się do tego przyznać, bez doszukiwania się od razu spisku czy zdrady

      a propos Boga - znaczenie ma tu koncepcja Boga wszechmogącego. To idea, za pomocą której można wyjaśnić każdy dowolny fakt - gdyby zastosować odrobinę logiki do tej koncepcji to wierzący winni uznać, że Bóg tak przecież chciał, aby Tusk był premierem :)
      jak zechce to będzie nim Kaczyński, a jak nie, to nie
      • Gość:   Re: Paranoje się napędzają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.12, 14:34
        Pszem i tak wiadomo, ze tylko ty to czytasz więc wklejaj sobie do notatnika nie na forum.
        • Gość: ??? Re: Paranoje się napędzają IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.12, 16:05

          > Pszem i tak wiadomo, ze tylko ty to czytasz więc wklejaj sobie do notatnika nie
          > na forum.
          1.tekst za trudny do zrozumienia dla pana ???
          • Gość: ??? Re: Normalność jest Przereklamowana IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.12, 19:32
            NORMALNOŚĆ jest PRZEREKLAMOWANA

            Autor: Polonka54

            Data dodania wpisu: 1 grudnia 2012 17:15

            Kategoria: Polityka polska

            Tagi:
            Tweet

            Gdyby charakterologiczne i polityczne zalety Jarosława Kaczyńskiego, były przynajmniej na poziomie charakterologicznych i politycznych zalet prof.Brzezińskiego, to ten pierwszy już dawno powinien być nie tylko prezydentem Polski, ale najpotężniejszym człowiekiem Globu. Można tak powiedzieć? Chyba można, skoro to powiedziałam. Dlaczego więc Kaczyński nie jest tym, kim tak usilnie chce być? Mimo, że od ponad dwudziestu lat stara się o to ze wszystkich swoich mizernych sił? Bo na przeszkodzie stoi mu jego własna infantylność, której definicja ( objawia się: dziecięcymi proporcjami ciała, niskim wzrostem, brakiem oznak dojrzewania płciowego) jest dla niego więcej niż nieprzychylna. Jest wprost porażająca. Gdyby chodziło o zwykłego cywila, bez cienia złośliwości nadmieniłabym coś o niedoczynności przysadki i dałabym sobie spokój. Ale nie dam, bo chodzi o osobę publiczną.

            Chodzi o człowieka, któremu nie przydarzyła się ot tak polityka, lecz to, że wszedł w nią w pełni świadomie. Chodzi o człowieka, który w związku z tym pozwolił sobie na o wiele więcej, niż mógłby pozwolić sobie każdy inny przeciętny zjadacz chleba. Chodzi o człowieka, który nic dobrego polityce polskiej od siebie nie dał, a odwrotnie, dostał i wziął z nawiązką. Chodzi w końcu o człowieka, dla którego przekroczenie jakichkolwiek granic, nigdy nie stanowiło i nadal nie stanowi żadnego problemu. Ma on ogromny, jak nie największy, swój udział w politycznym dyskursie, który z zadziwiającą skutecznością dewastuje życiową społeczną przestrzeń. Posunę się dalej i powiem, że Jarosław Kaczyński wręcz dzierży palmę pierwszeństwa w tej „dyscyplinie”. Swoim politycznym infantylizmem zakaża on coraz większą rzeszę Polaków, którym coraz lepiej wychodzi rola ofiary losu.

            Gdyby ktoś zechciał przyjrzeć się nam bliżej, zauważyłby, z jaką łatwością wielu z nas gra role niezaradnych życiowo, niesamodzielnych bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje decyzje osobników. Mamy za to skłonność do całkowitego lekceważenia litery Prawa z jednoczesnym domaganiem się całkowitej nad sobą opieki. Rościmy sobie prawo do wszystkiego w myśl powiedzenia – „bo nam się należy„
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka