smutna85
26.01.13, 18:26
Zauważyłam, że nasze forum przekształciło się w pewien sposób na portal ludzi szukających.
Ja również szukam ale nie partnera, lecz osoby, która mogłaby mnie wysłuchać, coś doradzić bo moje życie straciło sens. Jeszcze niedawno wszyscy znajomi byli dookoła, lecz wszystko się zmieniło a wraz z nim moi "przyjaciele"(oczywiście nie przeze mnie, tylko przez to co wydarzyło się w moim życiu...). Zauważyłam, że jakoś wszyscy się odwrócili w chwili gdy straciłam męża w wypadku... Przez pierwszy miesiąc to i owszem telefony się urywały, potem cisza, smutek i monotonia. Mam dosyć tej samotności- z dziećmi nie mogę o wszystkim pogadać, a rodziny nie chcę martwić. A ja nie lubię się narzucać, a wręcz nie chcę, skoro wszyscy mnie unikają...
Mam nadzieję,że ktoś się odezwie i będzie w stanie sprawić, że przy rozmowie zacznę się w końcu cieszyć...