Gość: stała klientka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.11.07, 15:21
Uważajcie na Biedronkę na Aleksandrówce!
Mogą Was posądzić o złodziejstwo, tak jak mnie. Dziś przy kasie pani
zażyczyła sobie sprawdzić zawartość mojej torby, która była związana
uszami, były w niej napoje z innego sklepu.Nic nie miałam do
ukrycia, w pierwszym odruchu rozwiązałam reklamówkę. Spytałam
dlaczego to robi, powiedziała, że kradną i musi sprawdzać. Zrobiło
mi się niesamowicie przykro, gdyż uznano mnie za potencjalną
złodziejkę, w obecności wielu klientów narobiono mi wstydu. A co
robią ochroniarze, po co oni tam są?. Dlaczego klienci nie mogą
zostawić bagaży przed wejściem na stoiska, tak jak np. w Panoramie?
Zbulwersowana poszłam do kierowniczki. Powiedziała, że ochroniarze
wszystkich nie upilnują.Zdarzyło mi się to pierwszy raz i mam
nadzieję, że ostatni. Po raz drugi nie pozwolę sobie na zaglądanie
mi do torby. Jak mają podejrzenia niech zawiadomią policję i
wszystko.
Chcę dodać, że ani kasjerka, ani kierowniczka nie powiedziały słowa
przepraszam. Ot kultura!
Życzę obu paniom, żeby ich kiedyś tak potraktowano jak mnie.