Dodaj do ulubionych

Poród w Elblągu

28.12.10, 13:52
Hej,

Ponieważ czas do porodu nieubłagalnie się kurczy, czy mamy rodzące ostatnio w Elblągu mogą napisać swoją opinię o szpitalu, w którym właśnie rodziły? Ja się wciąż zastanawiam pomiędzy Wojewódzkim a Żeromskiego? Wojewódzki wygrywa OIOM-em dla niemowląt (odpukać: jakby co), no i lekarzem prowadzącym, znowu na Żeromskiego podobno są lepsze warunki i nie taka masówka jak w Woj. Czy któraś mama może się podzielić swoją opinią i spostrzeżeniami? Zaznaczam, że raczej czeka mnie cesarka niż sn...
Z góry wielkie dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: zuzia Re: Poród w Elblągu IP: *.146.127.245.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.12.10, 14:59
      jeśli lekarza prowadzącego masz z Wojewódzkiego to ja bym się wcale na Twoim miejscu nie zastanawiała nad wyborem szpitala.
    • szmytka1 Re: Poród w Elblągu 29.12.10, 18:33
      Rodziłam prawie 3 lata temu w wojskowym i żałuję. W wojewódzkim nie chciałam, bo nie chodziłam na zajęcia do szkoły rodzenia i w takim wypadku wykluczony był wtedy poród rodzinny, chyba że miało się zaliczona indywidualną konsultację i zezwolenia na piśmie od ordynatorki. Napiszę kilka słów o wojskowym, moze to kogoś zainteresuje. Warunki sanitarne były wtedy spartańskie. Zdecydowałam się mimo to, bo była wanna, worki sako, piłki, nowoczesne łóżka porodowe, szystkie położne były miłe, oprócz takiej jednej starszej i pechowo na nią trafiłam. Z nowoczesnego łóżka nie skorzystałam, bo połozna powiedziała mi, ze co prawda rodzącej wygodniej jest, ale połozna się męczy. W tym szpitalu duży nacisk kładzie się na porod sn, ale z drugiej strony dają zzo jeśli nie ma przeciwskazań medycznych, wezwanie anestezjologa mąż musiał wymóc prawie krzykiem bo ta pechowa położna odmawiała. W karcie ciąży od lekarki miałam wpisane wskazania do cc, bo dziecko było duże i miałam podejrzenie zatrucia ciążowego z wysokimi skokami ciśnienia, ciąża była zagrożona, byłam hospitalizowana. Mimo to wywołano poród naturalny po 2 kroplówkach z oksytocyny męczyłam sie cały dzień, by w końcu urodzić z pomocą 2 położnych. Przeszłam jakies zakażenia na oddziale, mimo to wypisane mnie po 10 dniach z temperaturą do domu, okazało się, że miałam zaplenie macicy, ciężką anemię w wyniku utraty krwi. Źle zszyte krocze boli do dziś i muszę mieć zabieg chirurgiczny, ale się boję. Dziecko urodziło się podduszone, z połamanym obojczykiem, miało również jakąś infekcję, o niczym mnie w jasny sposób nie informowano, nie wiedziałam dlaczego jeszcze dziecka nie wypisują i jakie leki dostaje. Po wyjsciu do domu i wizycie prywatnej u neonatologa okazało sie, że dziecko ma krwiak sródczaszkowy, wylewy krwi do komór mózgu. Z powodu urazów okołoporodowych zachodziło podejrzenie porażenia mózgowego, rok rehabilitowaliśmy syna, do dziś ma mniej sprawną lewa stronę ciała. ODRADZAM wszystkim wojskowy!!!
    • arizonadreams Re: Poród w Elblągu 29.12.10, 21:06
      Dzięki wielkie za info, może jeszcze komuś ułatwi to podjęcie decyzji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka