Gość: tor
IP: *.elblag.dialog.net.pl
29.09.05, 13:15
W Elblągu mamy wreszcie zdruzgotany elektorat postkom.
Ludzie ponoć wiedzieli , że lewica nie ma żadnych szans wygrać wyborów
i część głosująca na m.in PO oddawała głos na tych wychodowanych z poza
Elbląga , aby nikt z miasta nie mógł ingerować w tutejsze układy.
Tak czy siak...to, że coś takiego doszło do skutku świadczy o słabej promocji
elbląskiej platformy...
Mimo wszystko ten ratuenk obywatelski z zewnątrz przydał się troche , bo SLD
dostało najmniej głosów wszechczasów.
Mało co z PiSem byłoby podobnie i wygrałby ktoś z zewnątrz , ale ktoś z
lokalnego sztabu najwyraźniej przewidział taki manewr i chyba dobrze dla
Elbląga, że w sejmie mamy swojego własnego pana Leonarda K. ;|)
Aż niedobrze pomyśleć, co byłoby gdyby frekwencja byłaby jeszcze niższa.
OLE