michal_el
16.11.02, 14:13
""""Warszawa ssie najlepszych ludzi z całej Polski. Ale i Gdańsk ssie z dosyć
rozległej okolicy. Zdałem sobie z tego sprawę, gdy podjąłem dodatkowe
zatrudnienie w Elblągu. Pechem Elbląga jest bliskość Gdańska (tak jak pechem
Łodzi jest bliskość Warszawy). Mam w Elblągu raczej kiepskich studentów, bo
lepsi emigrują do Gdańska (i lepsi z lepszych już nie wracają do Elbląga).
Moi
studenci w dużej mierze pochodzą z Malborka, Braniewa, Sztumu, Kwidzynia
itp. --
a więc Elbląg też ssie. Warszawa również podlega ssaniu ze strony Paryża czy
Nowego Jorku. Powszechne ssanie pozbawia mniejsze miasta ich najzdolniejszych
ludzi a w większych miastach powoduje symptomy ,,niezakorzenienia''.
Przeniesienie stolicy do Kutna nie zmniejszyłoby siły ssącej Warszawy, w
każdym
razie nie od razu."""""