Dodaj do ulubionych

Stricte po elbląsku :-)

IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.03.03, 15:21
Lubie jak mnie coś czasem ruszy i wzruszy...rzuca mnie się wtedy na uszy.
Czy są jakieś słówka / powiedzonka / teksty pozwalające rozpoznać po mowie
osobę z naszego miasta? Wydaje mi się - ale tylko wydaje, że bardzo
popularnym naciągnięciem językowym w Elblągu jest sposób wymawiania krótkiego
słowa "nie" i wychodzi z tego dwusylabowiec "nie-ee". Dobrze słysze?
Macie jakieś inne tego typu przykłady.
Swego czasu gdy przyjechał do mnie znajomy z Warszawy wszyscy na Zawadzie
chodziliśmy z dziewczynami lub każdy miał dziewczynę i on nagle przy piwku
zaczął mówić "mam panne", "chodziłem z fajną panną"...heheh była niezła
polewka (tzn wtedy był śmiech z niego)
:-)
Na koniec idę pod włos licznym tu entuzjastom Gdańska: sorry ale jak mi ktoś
z Gdańska mówi "jo" zamiast "tak" to mam wrażenie, że wieś tańczy wieś
śpiewa...
Obserwuj wątek
    • juzoblukalem Re: Stricte po elbląsku :-) 26.03.03, 17:22
      Gość portalu: Fish napisał(a):

      > Lubie jak mnie coś czasem ruszy i wzruszy...rzuca mnie się wtedy na uszy.
      > Czy są jakieś słówka / powiedzonka / teksty pozwalające rozpoznać po mowie
      > osobę z naszego miasta? Wydaje mi się - ale tylko wydaje, że bardzo
      > popularnym naciągnięciem językowym w Elblągu jest sposób wymawiania krótkiego
      > słowa "nie" i wychodzi z tego dwusylabowiec "nie-ee". Dobrze słysze?
      > Macie jakieś inne tego typu przykłady.
      > Swego czasu gdy przyjechał do mnie znajomy z Warszawy wszyscy na Zawadzie
      > chodziliśmy z dziewczynami lub każdy miał dziewczynę i on nagle przy piwku
      > zaczął mówić "mam panne", "chodziłem z fajną panną"...heheh była niezła
      > polewka (tzn wtedy był śmiech z niego)
      > :-)
      > Na koniec idę pod włos licznym tu entuzjastom Gdańska: sorry ale jak mi ktoś
      > z Gdańska mówi "jo" zamiast "tak" to mam wrażenie, że wieś tańczy wieś
      > śpiewa...

      Fish - mylisz się, potwierdzenie "jo" zamiast tak - najczęściej można usłyszeć
      w dawnym toruńskim, bydgoskim aż po Kujawy na zachód i po Kaszuby (Chojnice)na
      północ, wydaje mi się, że w Elblągu nadużywa się słowa "no" jako potwierdzenia,
      co do Warszawy to ... jeden wielki tygiel i najlepiej rozmawiać po
      angielsku ;))
      • Gość: anna Re: Stricte po elbląsku :-) IP: *.umcs.lublin.pl 27.03.03, 08:48
        z elbląskich powiedzonek to chyba- badziewie, badziewne, brachol (w Lublinie
        mówi się brejdak na brata), końcówki np.chcem (ale niekoniecznie)
        • student_el Re: Stricte po elbląsku :-) 27.03.03, 11:47
          brachol to mówia raczej dzieci z gimnazjum
    • student_el Re: Stricte po elbląsku :-) 27.03.03, 14:54
      A ja mam z Ciebie bekę że masz polewkę z niego:) U mnie na dzielnicy słowo
      polewka nie istnieje:)

      hehe...jaka beka
    • francuz_el Re: Stricte po elbląsku :-) 29.03.03, 08:37
      Rzeczywiscie "nie-e" jest typowo elblaskim sformuowaniem :) U nas sytuacja jest
      o tyle niejasna ze wzgledu na ludnosc naplywowa, glownie z Kresow i W-wy, wiec
      takze czesc ich zwrotow mamy na pewno zapozyczone...
    • Gość: anna Re: Stricte po elbląsku :-) IP: *.umcs.lublin.pl 02.04.03, 11:50
      jak jest zimno to sie mówi "ale kosta" (a jak się tak nie mówi, to sie rozumie
      o co chodzi, bo mój mąż jak powiedziałam ale kosta nic nie zrozumiał)
      • glupi3 Re: Stricte po elbląsku :-) 02.04.03, 15:40
        a bekanie na ulicy?
      • student_el Re: Stricte po elbląsku :-) 02.04.03, 22:44
        Ale to już nie te czasy Aniu, teraz się mówi "ale piżdzi"
        • Gość: anna Re: Stricte po elbląsku :-) IP: *.umcs.lublin.pl 03.04.03, 08:41
          dlatego dopisałam, jak się nie mówi to się rozumie o co chodzi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka