IP: *.lublin.mm.pl 20.11.03, 14:51
upił się na śmierć

wyszło??????
jeśli nie no wkleję normalnie okropny artykuł o "konkursie"
info.onet.pl/830604,69,item.html
Obserwuj wątek
    • Gość: rosa Re: WÓDKA IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.11.03, 16:38
      No no, niezly wyczyn :) Szkoda tylko, ze koles zwyciestwo przyplacil zyciem.
      Ale to takze pokazuje nieskonczonosc ludzkiej glupoty :(
      • Gość: anna Re: WÓDKA IP: *.lublin.mm.pl 20.11.03, 20:47
        ale co za pomysł z tym konkursem???? sprzedawca miał pomysł jak "rozreklamować"
        swój sklep???
        co wódka robi z lud?mi - za 10 litrów (czy butelek) ruskiej wódki "dać się
        zabić"...desperacja alkoholika bez kasy...byle za darmo mieć co pić...szokujšcy
        (mrozšcy krew w żyłach) i pomysł i rezultat "zabawy"
    • Gość: The wiant Re: WÓDKA IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.11.03, 16:38
      to jakiś amator
    • Gość: The wiant Re: WÓDKA IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.11.03, 16:38
      to jakiś amator
      • Gość: anna Re: WÓDKA IP: *.lublin.mm.pl 20.11.03, 20:49
        chcesz pobić jego "rekord" ??
        • bpkw Re: WÓDKA 20.11.03, 23:06
          Gość portalu: anna napisał(a):

          > chcesz pobić jego "rekord" ??

          Raczej nie proponuj tego, bo mozemy miec elblaskiego Pietuszke.
          • Gość: jaandi Re: WÓDKA IP: 81.15.228.* 21.11.03, 10:29
            O podobnym przypadq słyszałem też w Polsce. Polski Niemiec przyjechał do
            znajomych. Tam sobie popili. Po jakimś czasie rozmowa zeszła na temat "Polaków-
            Alkoholików" i tego, że ten polski niemiec to już pewnie nie pamięta, jak się
            pije> założyli się, czy wypije "duszkiem" półkę gorzałki. Trzeba przyznać, że
            wypił. Do pochowany został w ojczyźnie.
            Ludzka głupota, zwłaszcza ta pod wpływem alkohol, rzeczywiście nie zna granic.
            To, że co siódmy Rosjanin jest alkoholikiem wcale mnie nie dziwi, ani też nie
            martwi. Zastanawiam się jednak, czy jest w Polsce rodzina, w której nie było
            kłopotów alkoholowych... choć przez krótki czas. Ja się przyznam, że u mnie
            był. U moich qmpli z dawnej paczki był u 4 na 5 (piąty nie miał ojca). To jest
            tragiczne. A jak było u was?
            • Gość: anna Re: WÓDKA IP: *.lublin.mm.pl 21.11.03, 15:04
              już nie dramatyzuj, że w każdej rodzinie był problem alkoholowy - z resztą,
              należy sprecyzować co to jest problem alkoholowy - czy to jest wtedy jak żona
              nie może znieść, że mąż pije codziennie jedno piwo i są z tego powodu kłótnie,
              czy problem jest wtedy jak mąż pije 2 i więcej piw dziennie i żona to toleruje?

              kiedy jest problem? jak drugiej osobie jest źle z tym że mąż/żona pije, nie
              patrząc na to ile i jak często?
              • Gość: jaandi Re: WÓDKA IP: 81.15.228.* 21.11.03, 20:11
                Gość portalu: anna napisał(a):

                > już nie dramatyzuj, że w każdej rodzinie był problem alkoholowy - z resztą,
                > należy sprecyzować co to jest problem alkoholowy - czy to jest wtedy jak żona
                > nie może znieść, że mąż pije codziennie jedno piwo i są z tego powodu
                kłótnie,
                > czy problem jest wtedy jak mąż pije 2 i więcej piw dziennie i żona to
                toleruje?
                >
                > kiedy jest problem? jak drugiej osobie jest źle z tym że mąż/żona pije, nie
                > patrząc na to ile i jak często?

                Przede wszystkim, z definicji lakoholizmu wynika, że alkoholik wcale nie musi
                być osobą, która się upija, lecz jest to osoba, która pije regularnie. A
                alkoholizm, to już jestr chorba-a więc problem. Ale tak na prawdę nie to miałem
                na myśli. Jeśli mąż/żona pije (nawet niech się upija)codziennie i nikomu w domu
                to nie przeszkadza-nie robi awantur, nie bierze się za wychowanie po pijanemu,
                nie przepija połowy czy całego budżetu itd. - to wszystko jest cacy- dla mnie
                to nie jest problem. Mi się spodobało podejście jednego człowieka- kilkanaście
                lat temu powiedział, że nigdy w życiu nie pozwoli, by dziecko go zobaczyło
                pijanego. I nie to, że nie pija. Pije niemal codziennie- przy kolacji wino,
                czasami jedno piwko. Obecnie ma 37 lat, a najstarsza córeczka 10 latek. Nie
                widziała go pijanego. Alkoholizm czy pijaństwo to dla niej abstrakcja... .

                Sam osobiście na pierwszym i na początq drugiego roku studiów upijałem sie
                niemal codziennie. Na drugim roq odrzuciłem alkohol zupełnie, na rok, żeby się
                sprawdzić. Rok już minął, ja od alkoholu nie stronię, ale się nie upijam.
                Uważam też, że jeśli nie będę przez częste picie rujnował rodzinnego budżetu,
                to problemem to nie będzie.

                Czy odpowiedziałem na Twoje pytanie, Anno??
                • Gość: anna Re: WÓDKA IP: *.lublin.mm.pl 22.11.03, 11:48
                  > Czy odpowiedziałem na Twoje pytanie, Anno??

                  i tak i nie :)
                  dla Ciebie problem alkoholowy = alkoholizm ...nie twierdzę, że tak nie jest, po
                  prostu sprecyzowałeś pojęcie problemu alkoholowego :)
                  ale na prawdę uważasz, że alkoholizm jest w każdej rodzinie?

                  • Gość: jaandi Re: WÓDKA IP: 81.15.228.* 22.11.03, 12:24
                    Gość portalu: anna napisał(a):

                    > > Czy odpowiedziałem na Twoje pytanie, Anno??
                    >
                    > i tak i nie :)
                    > dla Ciebie problem alkoholowy = alkoholizm ...nie twierdzę, że tak nie jest,
                    po
                    >
                    > prostu sprecyzowałeś pojęcie problemu alkoholowego :)
                    > ale na prawdę uważasz, że alkoholizm jest w każdej rodzinie?
                    >

                    Wiesz, nie chce mi się żadnych nowych wywodów pisać. Zadam tylko pytanie, czy w
                    Twojej rodzinie, możesz z czystym sumieniem powiedzieć, nigdy nie pojawił się
                    problem alkoholowy?
                    • Gość: anna Re: WÓDKA IP: *.lublin.mm.pl 24.11.03, 13:30
                      problem alkoholowy=alkoholizm - nie trafił się
            • Gość: The wiant Re: WÓDKA IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.11.03, 05:42
              Gość portalu: jaandi napisał(a):

              > O podobnym przypadq słyszałem też w Polsce. Polski Niemiec przyjechał do
              > znajomych. Tam sobie popili. Po jakimś czasie rozmowa zeszła na
              temat "Polaków-
              > Alkoholików" i tego, że ten polski niemiec to już pewnie nie pamięta, jak
              się
              > pije> założyli się, czy wypije "duszkiem" półkę gorzałki. Trzeba przyznać, ż
              > e
              > wypił. Do pochowany został w ojczyźnie.
              > Ludzka głupota, zwłaszcza ta pod wpływem alkohol, rzeczywiście nie zna
              granic.
              > To, że co siódmy Rosjanin jest alkoholikiem wcale mnie nie dziwi, ani też
              nie
              > martwi. Zastanawiam się jednak, czy jest w Polsce rodzina, w której nie było
              > kłopotów alkoholowych... choć przez krótki czas. Ja się przyznam, że u mnie
              > był. U moich qmpli z dawnej paczki był u 4 na 5 (piąty nie miał ojca). To
              jest
              > tragiczne. A jak było u was?
              ,ja jestem nieślubnym dzieckiem i wóda daje mi tak jak papierosy sens
              pracy.bez tego dawno bym zwariował,a tak to chociaż wq..ę was.(dziwna
              motywacja ale zawsze jakaś)
              • Gość: anna Re: WÓDKA IP: *.lublin.mm.pl 22.11.03, 11:51
                dziwna
                > motywacja ale zawsze jakaś)

                no dziwna dziwna :)

        • Gość: The wiant Re: WÓDKA IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.11.03, 05:29
          rekord już pobiłem i na złość innym żyję
          • Gość: jaandi Re: WÓDKA IP: 81.15.228.* 22.11.03, 12:16
            Gość portalu: The wiant napisał(a):

            > rekord już pobiłem i na złość innym żyję

            jaasne... napewno... nie uwierzę póki nie zobaczę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka