a dokładnie 13-miesięczniaka ..
Mój syn jest po prostu niesamowity.. Co on potrafi wymyślić to przekracza
ludzkie pojęcie. Dziś zrobił sobie z patelni deskę surfingową O_o. Zaliczył ze
3 salta, (2 guzy i jedna szrama przed całe udo) i tata zabrał patelnię (bez
teflonu - ten zdarł w niewyjaśnionych okolicznościach już dawno..)
Kopiemy i ganiamy za piłką, chodzimy na spacery (tu wyżycie raczej słabe, bo
ubrany w hełmofony i ocieplacze sobie nie pobiega a chodzenie to straaaszna
nuuuda).. Ganiam go jak pieska, że coś rzucam a on przenosi.. niby głupie i
strasznie brzmi ale on to uwielbia i przynajmniej ciut ciut się zmęczy ;p
Wkłada ubrania do pralki i wiesza na suszarkę po czym zdejmuje je od razu
mokre dzięki czemu mam czyściutką podłogę a pranie z powrotem do bębna ..
Czworakuje pod stołem i krzesłami - na głowie niezliczona ilość guzów..
Wspina się na wszytko. Biega.. Nawet skoków próbuje..
I tak dumałam, czy są jakieś 'cywilizowane' zabawki dla roczniaków które
pomagają rozładować energię?
Konik bujany odpada, bo w sklepie wsadziłam młodego to próbował podskakiwać na
nim a jak się nie dało to w krzyk i skok

Jeździć na jeździku nie umie.. Może skoczek jakiś?