Dodaj do ulubionych

Pytanie o stałe godziny posiłków

17.12.09, 12:09
Moja córka ma 13 miesięcy. Niedawno odstawiłam ją od karmienia piersią. Do tej
pory starłam się trzymać w miarę stały rytm dnia i posiłków i bardzo uważałam
na to czym ją karmię. Ostatnio bardzo wyrosła i tym samym zeszczuplała (bardzo
ruchliwa jest). No i ciągle jest głodna. Stale domaga się jedzenia. Bierze
śliniak i stoi pod lodówką wołając "am". Daję jej jakieś owoce, flipsy,
biszkopty lub jogurt naturalny, ale przerażają mnie ilości jedzenia jakie
pochłania. No i robi po 5 kup dziennie. W sumie to nawet to mnie nie martwi
tylko fakt, że nabiera złych nawyków żywieniowych. Spotkałyście się z czymś
takim ? Pozwolić jej jeść kiedy chce i ile chce?
Obserwuj wątek
    • madzikb81 Re: Pytanie o stałe godziny posiłków 17.12.09, 13:58
      Moje dziecko to także chodzący przewód pokarmowy big_grin
      Na szczęście nie widać tego po nim że tyle je.

      Widać nasze dzieci mają większe zapotrzebowanie i dlatego domagają
      się jedzenia. Póki nie wcinają słodyczy i tuczących kaszek to na
      moje oko jest OK smile
      • mama-008 Re: Pytanie o stałe godziny posiłków 17.12.09, 14:23
        Póki nie wcinają słodyczy i tuczących kaszek to na
        > moje oko jest OK smile

        a nie uważasz że biszkopty w dużej ilości zapychają i dziecko nie
        chce potem jeść obiadu np?
        biszkopty zawierają cukier więc to tez nie jest wskazane w dużej
        ilosci i tuczy tak samo wg mnie jak kaszka...
        • dididi124 Re: Pytanie o stałe godziny posiłków 17.12.09, 16:10
          Żeby ona po tych biszkoptach nie chciała jeść obiadu. Ależ skąd - je i to
          podwójną porcję. Potem jak ok. 18 Tatuń z pracy wraca to jeszcze jemu z talerza
          podjada. Co do tuczenia to się nie martwię bo jest tak ruchliwa, że wszystko
          spala i ostatnio bardzo urosła tak, że z pulpetowatego niemowlaka rośnie mi
          szczupła dziewczynka. Bardziej martwi mnie brak uregulowanych posiłków i to, że
          po 15 minutach po zjedzeniu jest już głodna. Teraz szybko rośnie i może jeść ile
          chce, ale jak się przyzwyczai to co będzie potem ?? Czy któraś z mam miała taki
          problem? Czy gdy po jakimś czasie apetyt dziecka wraca do normy to i można
          wrócić do normalnych godzin posiłków? Czy jak już rozepcha sobie żołądek to
          pozamiatane?
    • mama-008 Re: Pytanie o stałe godziny posiłków 17.12.09, 14:25
      odkąd syn skończył rok (ma 20 mieś) ma stałe godziny spożywania
      posiłków i trzymamy sie tego planu.
      nie podjada miedzy posiłkami bo nie ma takiej potrzeby no chyba ze
      widzi jak my cos jemy to on tez by chciał spróbowac ale nie chodzi
      głodny bo je średnio co 2,5 godz (owocki, deserki, obiad, sniadanie,
      kolacja, podwieczorek)
      • dididi124 Re: Pytanie o stałe godziny posiłków 17.12.09, 16:14
        Moja córka do tej pory miała stałe godziny posiłków. Zero podjadania itd. Dwa
        tygodnie temu przeszła jelitówkę i odstawiłam ją od karmienia piersią no i
        właśnie od niecałych dwóch tygodni buzia jej się nie zamyka. Ciągle je. Na
        początku myślałam, że uzupełnia straty i że to minie więc jej odpuściłam. No i
        teraz nie wiem czy jeszcze poczekać czy z tym walczyć.
        • najma78 Re: Pytanie o stałe godziny posiłków 17.12.09, 17:12
          Piszesz ze ma wzmozony apetyt od 2 tygodni czyli organizm odrabia straty
          spowodowane choroba, poza tym wychodzi z okresu niemowlecego, staje sie
          sprawniejsza, wiecej sie rusza,rosnie to wszystko ma wplyw na jej apetyt. Stale
          pory posilkow mozna zachowac, z mozliwoscia odchylen od czasu do czasu, miedzy
          posilkami mozna zaproponowac takiemu maluchowi przekaski w formie np. ciasteczek
          (np. owsiane) biszkoptow itp., owocow, warzyw, czy chocby kanapki chleba
          razowego z maslem (moj maluch bardzo lubi) w malych ilosciach. Ja robie kanapke
          z maslem, kilka plasterkow melona, male ciasteczko owsiane i sok pomaranczowy
          lub woda - to przyklad ale wariacji jest wiele.Dzieci czasem maja okresy
          wzmozonego apetytu a czasem jedza bardzo malo, grunt aby sluchac ich obserwowac
          wiedza czego im potrzeba. Co do ilosci moj dwulatek potrafi zjesc porcje jak
          dorosly, a szcuply jest i bardzo sprawny.
    • tijgertje Re: Pytanie o stałe godziny posiłków 17.12.09, 17:46
      Moj mlody na rok nawet osmiu kilo nie wazyl, a masdz pojecie ile
      zarl??? Mysle, ze nie masz sie za bardzo czym przejmowac, tylko
      pilnowac, zeby to, co mala je bylo pelnowartosciowe. Ogranicz cukry
      proste, chleb zastap pelnoziarnistym, podobnie z maka i makaronami.
      Dieta bogata w bialko i blonnik sprawi, ze dziecko dluzej bedzie
      czerpac enerie z posilkow. Moj mlody prawie do 5 lat byl
      niesamowitym zarlokiem (choc chudy byl strasznie), "u nas" dzieci
      jedza lunch o 12.00, po poludniu 1 herbatnika i o 17.00-17.30
      obiadokolacje. Moj zajadal w sumie 5-6 konkretnych posilkow
      dziennie, o 15,30 MUSIAL zjesc albo 2 kromki chleba, albo jakies
      nalesniki czy gesta zupe, inaczej do 17.00 mowy nie bylo, zeby
      wytrzymal. Taka uroda i tyle. Jesli mala nie tyje, to nie ma sie
      czym przejmowac, ale ograniczyc niektore owoce (winogrona i banany),
      zastapic je bogatszymi w blonnik warzywami i jablkami. Pamietaj
      tylko, zeby mala sporo pila, zwlaszcza wody, abbo nieslodzonych
      herbat owocowych, wowczas blonnik w zoladku pecznieje i dluzej syci.
      Spradz sama. Zjedz jablko i popij szklanka wody, bardziej sie
      napelnisz, niz 10 biszkoptami czy workiem flipsow. Zrob jej kilka
      wiekszych posilkow, niech wtedy wezmie owoc czy jogurt na deser,
      pozwlaj jesc tyle ile chce, ale pilnuj w miare stalych por, bez
      podjadania w miedzyczasie, to zoladek sie przyzwyczai, 3 godziny
      powinna wytrzymac. Wazne to jest nie tylko ze wzgledu na zdrowie
      zoladka, ale przede wszystkim zebow! Posilek, nawet mikroskopijny
      zmienia pH w ustach i znacznie zwieksza ryzyko prochnicy.
      • bweiher Re: Pytanie o stałe godziny posiłków 17.12.09, 20:09
        Myślę ze to chyba taki okres jest,dziecko staje się ruchliwe to i
        więcej je.
        Nasze bliźniaki zawsze jadły dosyć sporo ale jak zaczeły chodzić(już
        tak na poważnie a nie tylko dawać kroczki)a potem biegać,to nie
        mogłam ich odpędzić od lodówki big_grin
        non stop chciały jeść,teraz mają prawie 2 lata(22 miesiące) i co
        chwilę "jesce",że chcą jeszcze.Jedzą dużo i często,zjedzą obiad i
        tak jak wyżej dziewczyna napisała,przyjdzie tata to z tatą też
        jedzą.A za chwilę kolacja,jak najbardziej,nikt nie odmówi smile
        Ja się cieszę,gorzej jakby nie chciały jeść.
        Młodzi (osobno) zjedzą większą porcję niż ich brat 6latek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka