Dodaj do ulubionych

Do Mam dzieci oburęcznych

09.02.10, 00:11
Hej,

Wydawało mi się przez jakiś czas, ze mój synek (5 lat) będzie leworęczny. Ale
widzę (i potwierdzają to panie w przedszkolu), ze na przykład rysuje tak samo
prawą i lewą ręką. Je tylko lewą, a cała reszta i jedną i drugą. Z podobną
sprawnością. Jestem przyznam tą "oburęcznością" nieco zaskoczona, bo wydawało
mi się, ze jednak któraś ręka powinna być dominująca.
Ale-jak to jest z Waszych doświadczeń? Czy to po prostu taka uroda, bez
większego znaczenia, czy powoduje to jakieś problemy?
Obserwuj wątek
    • alika77 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 00:29
      moje dziecko jest wybitnie praworeczne, ale za to moja mama jest
      obureczna, aczkolwiek z lekka przewaga lewej. tzn. umie robic wszystko
      rownie dobrze obiema rekami, przy czym wygodniej jest jej lewa, wiec
      glownie jej uzywa. o ile sie nie myle 1% populacji jest obureczna,
      wiec byc moze Twoj syn jest wlasnie tym 1 na 100 smile kiedys pytalam
      mame, czy ta oburecznosc sprawiala jej jakies problemy i powiedziala,
      ze nie, wiec nie martw sie smile wazne tylko, zeby pozwalac mu na
      uzywanie tej reki, ktora akurat mu wygodniej.
    • tijgertje Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 01:08
      Mialam oburczna kumpele. Dwurecznosc ma swoje plusy i minusy. Na
      pewno ulatwia wiele czynnosci, mozna np zamieniac reke w czasie
      pisania, zeby sie nie meczylawink, latwiej tez np grac na
      fortepianie. Jelsi jednak lateralizacja nie jest jednostronna
      dziecko moze miec problemy z okreslaniem kierunkow, myslic prawa z
      lewa i gorzej orientowac sie w przestrzeni. Kumpela zdajac na prawko
      na dloniach oznaczala symbolami ktora reka jest prawa, ktora lewa,
      inaczej zdazyla by przejechac pol miasta, zanim zdecydowalaby, w
      ktora strone ma skrecic. Poza tymi kierunkami jakis innych problemow
      nie miala, co ciekawe, nogi i oczy tez miala obustronnewink
      • mondovi Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 06:27
        mój mąż jest oburęczny i fakt, zanim określi prawo/lewo, zawsze spogląda na dłoń
        - na jednej ma pieprzyk i tak rozpoznaje. wink poza tym oburęczność nie
        przeszkadza mu w życiu, wręcz przeciwnie.
      • nstemi Re: Do Mam dzieci oburęcznych 11.02.10, 22:54
        Młody tak nie ma. Już od dawna doskonale określa stronę prawą i lewą smile

        tijgertje napisała:

        > Mialam oburczna kumpele. Dwurecznosc ma swoje plusy i minusy. Na
        > pewno ulatwia wiele czynnosci, mozna np zamieniac reke w czasie
        > pisania, zeby sie nie meczylawink, latwiej tez np grac na
        > fortepianie. Jelsi jednak lateralizacja nie jest jednostronna
        > dziecko moze miec problemy z okreslaniem kierunkow, myslic prawa z
        > lewa i gorzej orientowac sie w przestrzeni. Kumpela zdajac na prawko
        > na dloniach oznaczala symbolami ktora reka jest prawa, ktora lewa,
        > inaczej zdazyla by przejechac pol miasta, zanim zdecydowalaby, w
        > ktora strone ma skrecic. Poza tymi kierunkami jakis innych problemow
        > nie miala, co ciekawe, nogi i oczy tez miala obustronnewink
    • mw144 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 11:43
      U mojego syna identycznie jak u Twojego: je w 95% lewą (ale jak trzeba prawą też
      normalnie zje), resztę czynności wykonuje obiema. Nie przywiązuję do tego
      większej wagi, bo nie wydaje mi się, żeby miał z tego powodu jakieś problemy.
      • mw144 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 11:46
        Po przeczytaniu, co dziewczyny wyżej napisały dodam, że mój nie ma problemów z
        rozpoznawaniem kierunków i ma dobrą orientację przestrzenną.
    • izabellaz1 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 12:08
      Jestem oburęczna. Nigdy w niczym mi to nie przeszkadzało - wręcz przeciwniesmile
      Pisać też potrafię obiema i tylko zdziwienie było jak na wykładach zmęczona
      przekładałam długopis do drugiej ręki i pisałam dalejsmile
      • pacynka27 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 12:36
        na wykładach zmęczona
        > przekładałam długopis do drugiej ręki i pisałam dalejsmile

        smile
        Ja jestem praworęczna (prawooczna i prawonożna) ale mam problemy z określeniem
        kierunków i robiąc prawo jazdy też dłonie podpisywałam big_grin Także nie wiem czy
        jedno oburęczność ma coś wspólnego z kłopotami w orientacji przestrzennej.
        • tijgertje Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 12:41
          pacynka27 napisała:

          Ja jestem praworęczna (prawooczna i prawonożna) ale mam problemy z
          określeniem
          > kierunków i robiąc prawo jazdy też dłonie podpisywałam big_grin Także
          nie wiem czy
          > jedno oburęczność ma coś wspólnego z kłopotami w orientacji
          przestrzennej.

          okreslona lateralizacja na pewno pomaga, wystarczy zapamietac, ze
          prawa to reka trzymajaca dlugopis. Ktos z lateralizacja obustronna
          takiego chwytu nie moze zastosowac, zwlaszcza jesli pisze oburacz.
          • pacynka27 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 21:44
            Faktycznie big_grin
            Zawsze jak muszę określić stronę to wykonuję ruch ręką, jak przy pisaniu i już
            wiem która prawa a która lewa tongue_out
        • izabellaz1 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 12:44
          pacynka27 napisała:

          > Ja jestem praworęczna (prawooczna i prawonożna) ale mam problemy z określeniem
          > kierunków i robiąc prawo jazdy też dłonie podpisywałam big_grin Także nie wiem czy
          > jedno oburęczność ma coś wspólnego z kłopotami w orientacji przestrzennej.

          Nie wiemsmile Orientacja w przestrzeni ok. Prawko zdane, od lat trenuję różności w
          tym strzelectwo sportowe i sporty walki - zaburzeń nie stwierdzono big_grin
          • nstemi Re: Do Mam dzieci oburęcznych 11.02.10, 22:58
            Qrczę, może on coś ma po mnie smile Bo ja jestem praworęczna, ale miałam problemy
            z tym co prawe co lewe. Do dziś pamiętam, jak robiąc prawo jazdy tłumaczyłam
            sobie, ze prawe, to to od pasażera smile)) Ale mój syn nie ma z tym najmniejszych
            problemów.

            izabellaz1 napisała:

            > pacynka27 napisała:
            >
            > > Ja jestem praworęczna (prawooczna i prawonożna) ale mam problemy z określ
            > eniem
            > > kierunków i robiąc prawo jazdy też dłonie podpisywałam big_grin Także nie wiem
            > czy
            > > jedno oburęczność ma coś wspólnego z kłopotami w orientacji przestrzennej
            > .
            >
            > Nie wiemsmile Orientacja w przestrzeni ok. Prawko zdane, od lat trenuję różności w
            > tym strzelectwo sportowe i sporty walki - zaburzeń nie stwierdzono big_grin
            >
    • ann.afrodyta Re: Do Mam dzieci oburęcznych 09.02.10, 21:33
      moja cora 5 lat tez tak ma smile zawsze robi cos ta reka krora jej wygodnie a
      wrazenia to na mnie nie robi wiec i ona sie nie przejmuje chociaz czasem
      smiesznie to wyglada
      • tymianek21 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 10.02.10, 20:35
        cześc! jakiś czas temu na forum leworęczni założyłam podobny wątek.
        Bardzo ciekawa jest wypowiedż Leigh4 bo inne osoby oprócz krzyczenia
        na mnie nic ciekawego nie napisały. Pozdrawiam
        forum.gazeta.pl/forum/w,13254,101134075,,prawo_leworeczny_.htm
        l?v=2
        • nstemi Re: Do Mam dzieci oburęcznych 11.02.10, 22:59
          Tymianku, niestety ten link się nie otwiera. Czy mogłabyś proszę wkleić go
          jeszcze raz, bo bardzo jestem ciekawa.

          tymianek21 napisała:

          > cześc! jakiś czas temu na forum leworęczni założyłam podobny wątek.
          > Bardzo ciekawa jest wypowiedż Leigh4 bo inne osoby oprócz krzyczenia
          > na mnie nic ciekawego nie napisały. Pozdrawiam
          > forum.gazeta.pl/forum/w,13254,101134075,,prawo_leworeczny_.htm
          > l?v=2
    • nstemi Wielkie dzięki 11.02.10, 23:09
      Bardzo wam Dziewczyny dziękuję za wszystkie posty. Tak jak pisałam Młody nie ma
      najmniejszych problemów z określaniem co prawe co lewe i w ogóle z orientacją w
      przestrzeni.Wręcz ma zaskakująco dobrą. Pytałam tez pani psycholog jak to jest z
      tą oburęcznością, bardzo się obśmiała, bo okazało się, ze ... sama jest oburęcznasmile
      • kasi-kasz Re: Wielkie dzięki 12.02.10, 10:29
        Witam , ja również zauważyłam że mój synek który ma 2 latka jest chyba
        oburęczny , choć sam jeszcze nie je , to widzę że niektóre przyciski naciska
        lewą ręką niektóre prawą , wskazuję lewą a rysuję prawą i lewą (znaczy się marze
        kredkami smile Ja natomiast jestem prawo ręczna i mąż też , a jego siostra też jest
        oburęczna , więc może odziedziczył to po cioci smile pozdrawiam
        • tymianek21 Re: Wielkie dzięki 12.02.10, 11:50
          Cześć! może teraz się uda:
          forum.gazeta.pl/forum/w,13254,101134075,,prawo_leworeczny_.html?v=2
          • nstemi Tymianku 12.02.10, 22:16
            Bardzo Ci dziękuję za ten link. Teraz zadziałał bez problemu smile)) Rzeczywiście
            post Leigh dał mi do myślenia. Pogadam z psycholog w przedszkolu o ćwiczeniach.
            A jak to jest u Ciebie? Ćwiczycie?
            • tymianek21 Re: Tymianku 13.02.10, 10:05
              cześć! od czasu gdy napisałam na forum leworęczność u synka prawie
              nic sie nie zmieniło jeśli chodzi o wybór ręki. Choć częściej
              wybiera lewą rękę przy rysowaniu. Poczytałam kilka art.i wypowiedzi
              dotyczących osób prawo-leworęcznych i wszędzie piszą to co pisała ta
              Leigh ze moze to być problemem. Narazie codziennie!!! po przedszkolu
              robimy rózne prace plastyczne typu ciastolina, malowanie, rościeramy
              plasteline palcami po rysunku (synek to b. lubi),wycina
              nozyczkami,urywamy malutkie kawałki z bibuły, skrecamy kuleczki i
              przyklejamy na rysunek. To jest cwiczenie i wzmacnianie palców.
              Synek b.lubi też lepić z masy solnej. Tańsza niz ciastolina a
              wychodzi olbrzymia ilość:
              3 szklanki maki, 1 szklanka soli mieszasz i dodajesz 1 szklankę
              wody. Mały miesza i zagniata a po chwili z bryi masz super
              plastyczną masę. Gdy za twarda dolej troche wody a jak za rzadka to
              dosyp mąki!można trzymać kilka dni w zamkniętym pojemniku w lodówce!
              Można podzielić i dodac barwniki do jajek ale nam sie już skończyły!
              Na wiosnę jesli nic się nie zmieni pójdę do poradni po inne
              ćwiczenia.Pozdrawiam
              • tymianek21 Re: Tymianku 13.02.10, 10:19
                Oczywiście my tego wszystkiego nie robimy w jeden dzień! Codziennie
                robimy coś innego!
                • nstemi Re: Tymianku 13.02.10, 23:07
                  Bardzo, bardzo serdecznie Ci dziękuję! To bardzo fajne ćwiczenia, mój synek
                  uwielbia lepić z ciastoliny, więc podejrzewam, ze będzie świetna zabawa! A
                  przepis na masę solną jutro wypróbuję.
                  Jeśli pozwolisz odezwę się na priva, bo bardzo chciałabym być z Tobą w kontakcie.
                  Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
                  [/b]tymianek21 napisała:

                  > Oczywiście my tego wszystkiego nie robimy w jeden dzień! Codziennie
                  > robimy coś innego!
    • ata-07 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 13.02.10, 19:44
      Każdy człowiek powinien być oburęczny i cwiczyc tę mniej sprawną
      rękę.
      • tymianek21 Re: Do Mam dzieci oburęcznych 14.02.10, 19:18
        Podam ci jeszcze kilka innych zabaw ktore ćwiczą rękę:
        *Zabawa w Kopciuszka. Na talerzyk wysypujesz po kilka suszonych
        fasoli, groch-muszą być rózne rodzaje i wielkość i segregujecie.
        Razem sobie liczymy, a zanim zaczniemy zgadujemy których jest
        najwiecej itp. Trwa to chwilę ale zawsze jest to urozmaicenie.
        *Na żyłkę nawlekacie słomki-takie plastikowe które najpierw trzeba
        pociąc. Mój synek najpierw tnie a potem nawleka. Najlepiej pociąć na
        małe kawałki bo łatwiej przewlec. Trzeba trzymać koniec bo zleci.
        * Na duży połmisek albo najlepiej na blache do pieczenia ciast
        nasypujesz dużą ilosć kaszy mannej i sobie w niej rysujecie.
        * kupujesz najtańszą paste do zębów -najlepiej w kilku kolorach i
        rysujecie palcami na kartkach najlepiej kolorowych bo lepiej widac
        efekt.
        *w ksiegarniach mozna kupić książki z dziurkami do przewlekania ale
        mozna zrobic takie coś samemu. Kupujesz różne pocztówki i kolorowe
        sznórowadła-takie cienkie. Robicie dziurki dziurkaczem i
        przewlekacie. Wychodza rózne wzory.
        *Napełniasz skarpetki fasolkami lub ryzem. Zawiązujesz i niech twoje
        rzuca albo łapie np.jedna rączką. Wydawaj polecenia typu: stan na 1
        nodze i rzuć , obróć się i rzuć itd.
        My ciagle coś robimy. Oczywiście rysujemy kredkmi i malujemy też,
        ale ostatnio przedszkolanka powiedziała mi że mój synek ma "taka
        niewyćwiczona rekę, a jak trzyma to jak niemowlak!" i że mam kupić
        plastelinę i ćwiczyć w domu. Ona pewnie mysli ze my tylko TV
        ogladamy! Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka