Dodaj do ulubionych

jak karać?

06.03.10, 19:40
mój 3,5 letni synek jak mu czegoś zabraniam zaczyna przeklinać- mówi
np,, mam to w dupie''albo kulwa,nie pomaga moje tłumaczenie że tak
nie wolno więc zabieram mu jego ulubiony samochód i tłumaczę, że
jeśli przeprosi to mu oddam no i za jakiś czas przeprasza ale
sytuacja znów się powtarza,gdy mu czegoś nie pozwolę. Jakie wy
stosujecie kary dla swoich dzieci?karne jeżyki już przerabiałam ale
mały za nic w świecie nie wysiedzi na nim...
Obserwuj wątek
    • nie_fikaj Re: jak karać? 06.03.10, 19:51
      Moim zdaniem, zamiast karać go siedzeniem na jeżyku, powinnaś przestać przy nim
      przeklinać. Nie dziwię się dziecku, że powtarza - przecież to tylko maluch,
      który ma Ciebie za wzór. Zabraniasz mu tak mówić, tłumaczysz, że to brzydko?
      Posługując się takim słownictwem na pewno go nie oduczysz.
      • maria220 Re: jak karać? 06.03.10, 20:03
        taaa czekałam aż polecą gromy w moją stronę... zdarzyło mi się parę
        razy przeklnąć nie będę sie tu wybielać ale nie robię tego
        notorycznie, pytałam o rodzaje kar i czy wogóle karać za to dziecko?
        • nie_fikaj Re: jak karać? 06.03.10, 20:40
          Daj spokój, każdemu zdarzy się przeklnąć, ale trzeba tego unikać przy dziecku, bo ono ma dziwną właściwość - zawsze zasłyszy i zapamięta to, czego nie powinno smile

          Przykład mojego postępowania ws kar:
          Mała coś zbroiła, mówię więc: Nie wolno tak robic, to jest złe, nie rób tak więcej. Zazwyczaj łapie za pierwszym razem, od razu przeprasza i bawi się dalej, ale czasem temperamencik popycha ją dalej, nakręca się i kontynuuje, więc ja wtedy: Przestań, tak nie wolno. Następnym razem będę musiała cię ukarać (i tu wymyślam karę, która ewentualnie bogłaby być zaraz wykonana, nie w dalszej perspektywie. Inaczej zapomni, za co ta kara). Przy kolejnej "próbie sił" z jej strony stosuję się do kary konsekwentnie. Jeśli żałuje, to ok. Jeśli wcale, to po odbyciu kary tłumaczę jeszcze raz , za co kara i jak powinna się zachować (przeprosiny). Na szczęście nie są to częste sytuacje. Z dwa razy dostała klapsa, ale od razu mówię, że to nie jest rozwiązanie. Przemoc rodzi przemoc, lepiej więc się powstrzymywać od tego. Ideałem jako matka może i nie jestem, ale zasady w naszym domu są zawsze takie same, nie ustępuję, nie pobłażam w takich sytuacjach. Moja mama mówi, że jestem czasem za surowa, ale jeśli pozwoliłabym dziecku na wszystko, byłoby to moją porażką. Pozdrawiam.
          • mama_kotula Re: jak karać? 06.03.10, 20:53
            CytatDaj spokój, każdemu zdarzy się przeklnąć, ale trzeba tego unikać przy dziecku, bo ono ma dziwną właściwość - zawsze zasłyszy i zapamięta to, czego nie powinno smile


            Dokładnie, w pewnym wieku dziecko ZAWSZE spośród 250 słów wyłapie i zapamięta wulgaryzm.

            Dzisiaj włączyłam sobie do sprzątania jedną punkową piosenkę, nie pamiętałam, że jest w niej tekst "...choćby złotem srali...". Dziewczę młode bawiło się niezainteresowane w przedpokoju, piosenka leciała sobie niezbyt głośno, w pewnym momencie dziewczę zerwało się i poleciało do brata z uradowanym krzykiem "Szymek, tam w piosence powiedziało 'srali'".

            Co do kar - mało stosuję, bo są mało skuteczne. U nas karą jest z reguły odebranie przywileju (typu granie na kompie matki), niemniej syn (jest zaburzony) nie jest w stanie załapać, co to jest kara i na czym polega, bo zasady (typu "codziennie możesz grać godzinę na komputerze matki") są dla niego święte, zasad nie wolno łamać i tak dalej. Znaczy, rozumie, że on postąpił źle i złamał zasadę np. "nie tłuczemy siostry po głowie", bo, wg jego logiki, łamanie zasad jest złe i człowiek powinien zostać ukarany. Ale to, że matka odbiera mu komp to też jest łamanie zasad (bo zasada jest taka, że dziecko codziennie może godzinę grać na kompie) i to jest złe i powinno zostać ukarane (w sumie logiczne tongue_out). Echhhh, krrrrrwi. Wychodzi na to, że mi pozostają jedynie ekstremalne kary cielesne tongue_outtongue_outtongue_out
            • m_laczynska Re: jak karać? 06.03.10, 21:15
              mama_kotula napisała:

              . Ale to, że matka odbiera mu komp to też je
              > st łamanie zasad (bo zasada jest taka, że dziecko codziennie może godzinę grać
              > na kompie) i to jest złe i powinno zostać ukarane (w sumie logiczne tongue_out). Echhhh
              > , krrrrrwi. Wychodzi na to, że mi pozostają jedynie ekstremalne kary cielesne :
              > Ptongue_outtongue_out
              >
              hehe A wcale że nie, bo naruszasz zasadę, że "nie wolno walić" i wg tej logiki
              to też jest złe i powinno zostać ukarane wink
              A co do kar, to one raczej wg. "świętego podręcznika" Faber i Mazlich "Jak
              mówić...(w pewnych kręgach przynajmniej) mają być bardziej konsekwencją
              naruszenia pewnej zasady, a nie takie "odczapkowe" - jak zaklniesz, to ja Ci
              zabiorę samochodzik. Może np zamiast zabrania zabawki dzieć powie coś "ładnego"
              - np. wierszyk, albo zaśpiewa piosenkę.
              Ale ja to bym raczej zignorowała, nas nikt nie kara jak sobie zaklniemy, mamy
              prawo, no nie?
              • mama_kotula Re: jak karać? 06.03.10, 21:44
                Tylko, że wg świetej książki wszystko jest fajne w teorii, a w praktyce różnie z tym bywa.

                CytatMoże np zamiast zabrania zabawki dzieć powie coś "ładnego"
                - np. wierszyk, albo zaśpiewa piosenkę.

                Zabranie zabawki owszem, jest od czapy, ale mówienie czegoś "ładnego" też. Gdzie tu uciążliwość dla dziecka?

                Uważam, że za notoryczne łamanie jakiejś świętej zasady - szczególnie w przypadku dzieci starszych niż 5 lat - może być kara "odczapkowa". Kary w postaci naturalnych konsekwencji już przerobiłam - działają, załóżmy, do ok. 5 roku życia. Potem dziecię zaczyna kalkulować, czy mu się opłaca łamać jakąś zasadę - np. czy opłaca mu się wlać bratu jeśli jedyną karą jest konieczność przeproszenia (co można wszakże zrobić na tzw. odp...) i sprawienie bratu w zamian jakiejś przyjemności winkwink. Jeśli zaś wie, że jak wleje bratu to matka nie poczyta o Basi na dobranoc (przy czym za to matkę też można, prawda, ukarać, np. wrzaskiem fochem i marudzeniem tongue_out), to kalkulacja już jest inna i przeważnie na plus dla brata. Choć nie zawsze. Czasem nie robi się kalkulacji tylko po prostu się leje.

                Co do przeklinania, działa WYŁĄCZNIE dobry przykład i stosowanie zamienników.
                • epreis Re: jak karać? 07.03.10, 01:27
                  dobre to smile

                  moje bąki dziś zastrajkowały nt "NIE zbieramy zabawek"
                  no więc ja się też zbuntowałam i skwitowałam "ok.to nie czytamy bajki na dobranoc bo nie mamy już czasu, a spac nie pójdziecie odpóki nie pozbieracie bo w tym momencie nie mam jak łóżka rozłożyć"

                  i była kara...
                  dla mnie smile bo zamiast siedzieć w ciszy i spokoju to miałam hałaśliwe i kłótliwe berbecie na włąsne (w sumie) życzenie....
      • nikusica Re: jak karać? do nie_fikaj 07.03.10, 01:13
        Ej hallo ! To ze dziecko przeklina nie znaczy ze ucza go tego w domu ! Moze
        uslyszec od zupelnie obcej osoby,a ze osoba ta np.wojke wypowida slowo "kurwa" w
        rodzaju "przecinka"(bo tak tez sie zdaza)i przy tym np.sie usmiechajac,dziecko
        mysli ze to nic zlego a ze mu sie slowo podoba to doda je do swojej
        wypowiedzi....itd.wiec nie osadzaj autorki postu.
        Mnie uczyla przeklinac kolezanka mojej mamy,mama sie z nia klocila mowila zeby
        tego nie robila bo "jestem"mala nie wypada,bo jest brzydko itd.Ale co...jej sie
        podobalo jak jak przeklinam-"kulwa,pildole,itd"wiem nie powazne,a mnie sie
        podobalo ze ona mi pozwala smilesmile oh i tak...wyroslam z tego smile
        • mama_kotula Re: jak karać? do nie_fikaj 07.03.10, 09:06
          Cytat Ej hallo ! To ze dziecko przeklina nie znaczy ze ucza go tego w domu !

          W 99% dzieci uczą się przekleństw w domu.
          Dziecko które gdzieś podsłyszy - w przedszkolu, na placu zabaw, w dalszej rodzinie - raz czy dwa powtórzy, po czym zachowanie powtarzać się nie będzie, jeśli rodzina zignoruje/wkroczy z tłumaczeniem, dlaczego nie można.

          Dziecko, które klnie notorycznie, oraz które wie, kiedy wypada przeklnąć (tak jak dziecko autorki - przeklina, jak się zdenerwuje) na 99% naśladuje rodziców.

          W koleżankę mamy nie wierzę. Tzn. nie wierzę, że twoja mama natychmiast nie zerwała - choćby tymczasowo - kontaktów z koleżanką, która uczy jej dziecko bluzgać, bo to takie zabawne. A nie posądzam twojej mamy o głupotę.
    • mama_kotula Re: jak karać? 06.03.10, 20:08
      1. ignorować, tak, jakbyś nie słyszała
      2. przestać CAŁKOWICIE bluzgać przy dziecku oraz wtedy, kiedy ci się wydaje, że
      dziecko nie słyszy tongue_out
      3. zacząć bluzgać w inny sposób, bardzo wyrazisty, coś na wzór pirackiego - może
      podłapie
    • epreis Re: jak karać? 06.03.10, 20:15
      ja nie panuję nad "cholera"-ale jakoś załapać (naszczęście nie mogą) wszystko co na kur.. zamieniłam w kurcze kurczaczku- i to podłapali, a mi weszło w krew...

      trochę się ze mnie (znajomi) nabijają jak mi się tak zaklnącpo dziecinnemu zdarzy ale ważne że dzieciaki siary nie robią big_grin
      • slonko1335 Re: jak karać? 06.03.10, 20:23
        Epreis u nas też kurczaki w natarciuwink
        • epreis Re: jak karać? 07.03.10, 01:22
          kiedyś moja mama ubierała kacpra,on jej coś opowiadał..
          i jej się chlapło "kurde,naprawdę?"
          reakcja dziecka "BABCIU,nie mówi się kurde tylko kurcze kurczaczku" smile
    • beatiness Re: jak karać? 06.03.10, 20:43
      dokładnie. dziecko gdzieś słyszy takie teksty - często w domu.
      ja osobiśnie nie przeklinam, nie rzucam chu... i kur...
      nie mam takiego problemu, ale słyszałam, że skutkuje zamiana przekleństw, na teksty typu: kurcze pieczone, kurza noga, a najlepiej samemu z dzieckiem wymyślić zamienniki, tak żeby i tobie i dziecku odpowiadało.
      może być z tym dużo zabawysmile
      ale dziecku trzeba jednoznacznie powiedzieć, że na wulgaryzmy się nie zgadzasz i koniec (oczywiście działa to w dwie strony, tzn oboje stosujecie zamienniki)
      • sabrina_30 Re: jak karać? 06.03.10, 21:48
        U nas tak jak pisał poprzedniczka kary nie wnoszą nic w stosunku do syna jedynie
        rozmowa i zamiast przekleństwa powiedzieć kurcze pieczone, albo "kurza
        twarz"smile)) i to chwyciło. A rozmowa , była o tym, że mądre duże chłopczyki to
        takich wyrazów brzydkich nie mówią, a jak się zdenerwował, albo mu sie cos nie
        podoba, do czego ma prawo, to lepiej powiedzieć w/w. Teraz nie ma problemu z
        przeklinaniem i nawet jak, komuś sie wyrwie, to sam upomin i mówi, ze sie tak
        nei mówiwink)).
    • nikusica Re: jak karać? 07.03.10, 01:06
      Kiedy bylam malym dzieckiem tak ok.5lat bardzo przeklinalam a uczyla mnie tego
      kolezanka mojej mamy,a ja pozniej w domu,na podworku,przy ludziach itd.klnelam
      jak szewc,mama mowia ze to jest brzydko i ze tylko niegrzeczni chlopcy(lobuzy)
      mowia takie brzydkie slowa nigdy za to mnie nie karala.I z czasem ustalo.
    • usialeks Re: jak karać? 07.03.10, 08:38
      Może zamiast karać podsuń mu pomysł na inny sposób wyrażania emocji. np niech
      porwie na strzępy starą gazetę albo zrobi trzy kołka biegiem dookoła domusmile
      Rozumiem ze przeklina kiedy mu się cos nie uda tzn że kojarzy ze to sposób na
      odreagowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka