Moja 21-miesięczna córka nienawidzi mycia zębów.. Kiedyś było lepiej i pozwoliła mi normalnie umyc przy piosenkach, przed lustrem, poźniej przed komputerem z Elmo. A pewnego dnia jej sie 'odwidziało' i nie idzie w ogóle umyc ząbków. Wyrywa się, płacze, zaciska zęby, odpycha. Próbowalam różne szczoteczki, pozwalałam sobie myc, itp, nic nie działa! Jakieś rady? Dodam, że zmagamy sie z silnym refleksem wymiotnym (nie chcę na siłe nic próbowac bo jest ryzyko rzygnięcia) i ogólnie nie bardzo lubi majstrowania przy buźce