Dodaj do ulubionych

Nowe łóżko

12.08.11, 10:36
Syn ma 21 miesięcy. Zamierzam przerobić mu dziecięce łóżko na tapczanik (ma taką opcję).
Jakich atrakcji się spodziewać po dziecku które nagle odkryje że może wychodzić z łóżka o każdej porze (np o 6 rano!!) Syn od urodzenia śpi sam w swoim pokoju. Sypia chętnie i długo, boję się że to ulegnie zmianie...
Jak było u Was?
Obserwuj wątek
    • koza_w_rajtuzach Re: Nowe łóżko 12.08.11, 10:45
      A nie możesz mu odczepić szczebelków z boku? Wtedy przekonasz się czy synek będzie coś kombinować czy też nie.Mój syn ma 2,5 roku i nadal śpi w łóżeczku wink), wcześniej z płaczem reagował na odczepione szczebelki, ale on z tych co nie lubią zmian, ostatnio wyjęłam mu szczeble, wychodził dopiero jak się porządnie wyspał, tak to nawet nie próbował i dla mnie to jest znak, że jest już gotowy na dorosłe łóżko.
      • tempera_tura Re: Nowe łóżko 12.08.11, 10:54
        W skrócie mówiąc nie moge wyjąć szczebli, albo cały bok albo nic. Więc to na razie nie bedzie klasyczny tapczan tylko łózeczko pozbawione zupełnie jednego dłuższego boku.
        Oczywiście jak bedzie coś nie tak to mogę założyć ten bok i poczekać.
        Zastanawiam się jak to będzie z wędrówkami....
        • koza_w_rajtuzach Re: Nowe łóżko 12.08.11, 11:37
          wiesz, spróbować nie zaszkodzi... w razie czego doczepisz mu ten bok z powrotem i poczekasz aż dorośniewink
    • doa1980 Re: Nowe łóżko 12.08.11, 10:50
      Jedyne co sie zmienilo to,ze czasami przychodzi nad ranem do mojego lozka jak juz zaraz trzeba wstac,a jak nie trzeba to lezymy jeszcze troche smile
      Polozony wieczorem do lozka,lezal i czekal az sobie zasnie,nie przychodzil nie trzeba bylo odprowadzac i tak jest do dzisiaj. Na doroslym lozku odkad mial 1.5 roku.
      Wczesniej tez od zawsze zasypial sam poprostu polozony do lozeczka,wiec u Ciebie tez niepowinno sie wiele zmienic.
      • doa1980 nie powinno 12.08.11, 10:52
        jakos tak mi sie napisalo wink
      • tempera_tura Re: Nowe łóżko 12.08.11, 10:56
        Hmmmm. Tylko że u nas taki system że dziecko śpi za zamkniętymi drzwiami (zwierzęta włażą mu do łóżka a on tego nie lubi) więc rano wstanie i nie bedzie mógł iść do nas..... Ja bede musiała iść do niego.
        • doa1980 Re: Nowe łóżko 12.08.11, 11:51
          tempera_tura napisała:

          > Hmmmm. Tylko że u nas taki system że dziecko śpi za zamkniętymi drzwiami (zwier
          > zęta włażą mu do łóżka a on tego nie lubi) więc rano wstanie i nie bedzie mógł
          > iść do nas..... Ja bede musiała iść do niego.


          Drzwi chyba potrafi otworzyc ? Boisz sie,ze nie zamknie za soba i zwierzeta wskocza do lozka? Ile zwierzakow masz w domu tak z ciekwawosci tylko pytam?
          I jak mowisz sypia chetnie i dlugo,to nic sie nie zmieni miejmy nadzieje i dalej bedzie tak spal. Nie rozumiem w takim razie jak chcesz to zrobic i po co skoro i tak musisz po niego isc. Czy bedziesz musiala isc.
    • mruwa9 Re: Nowe łóżko 12.08.11, 10:53
      Ja nie rozumiem, w czym problem.
      Do konca zycia chcesz dziecko chronic przed mozliwoscia samodzielnego wychodzenia z lozka?
      Moim zdaniem, to bardzo dobry wiek , zeby zrezygnowac z lozeczka. I najwyzszy czas, zeby zlikwidowac szczebelki (bo i tak dziecko lada chwila, jesli juz tego nie zrobilo, postanowi opuscic to "wiezienie", zapewne gora, co moze skonczyc sie groznym wypadkiem.
      • tempera_tura Re: Nowe łóżko 12.08.11, 10:59
        No właśnie nie chce. Chce go uwolnić, o tym jest mój postsmile...
        Chce tylko wiedzieć czego się spodziewać.
        Ma takie łóżko że nie wylezie przez następny rok (wybitnie wysokie i duże, sam jest niewielkiego wzrostu, nie ma takiej opcji, głowa mu nawet nie wystaje)
        • mruwa9 Re: Nowe łóżko 12.08.11, 11:38
          oj, zdziwilabys sie, pomyslowosc dzieci nie zna granic. Nie chce byc zlym prorokiem, ale nie zycze ci, zeby pewnego dnia obudzil cie odglos uderzenia glowy dziecka o podloge sad
          Tu juz nie chodzi o to, co sie powinno czy nie powinno w tym wieku, to kwestia bezpieczenstwa dziecka.
      • koza_w_rajtuzach Re: Nowe łóżko 12.08.11, 11:43
        > Moim zdaniem, to bardzo dobry wiek , zeby zrezygnowac z lozeczka. I najwyzszy c
        > zas, zeby zlikwidowac szczebelki (bo i tak dziecko lada chwila, jesli juz tego
        > nie zrobilo, postanowi opuscic to "wiezienie", zapewne gora, co moze skonczyc s
        > ie groznym wypadkiem

        To ja "pochwalę" się synem dziwakiem, który nigdy nie próbował wejść ani wyjść z łóżeczka dołem czy górą. Budzi się i gada coś do siebie, od czasów niemowlęcych tam ma, potem ja przychodzę i go wyciągam wink.
        Jak mu ostatnio wyciągnęłam te szczebelki, to zmieniło się tylko to, że budzi się, leży, gada sobie i jak już się należy, to wychodzi, otwiera drzwi i przychodzi do mnie do pokoju. Czyli nie muszę go już wyciągać z łóżeczka, tylko sam wyłazi wtedy kiedy chce, więc można powiedzieć, że u nas wyjęcie tych szczebli wyszło na lepsze.
        • koza_w_rajtuzach Re: Nowe łóżko 12.08.11, 11:44
          > To ja "pochwalę" się synem dziwakiem, który nigdy nie próbował wejść ani wyjść
          > z łóżeczka dołem czy górą.

          no tak, dołem to nawet nie dałoby rady wyjść wink. Nie wiem czemu mi się tak napisało wink.
    • mikams75 Re: Nowe łóżko 12.08.11, 13:51
      moja jak mogla samodzielnie wyjsc z lozka, to wcale nie zmienila swoich przezwyczajen, a na plus bylo to, ze nie wymuszala rykiem w nocy, bo chciala przyjsc do nas.
      Po prostu jak chciala (nie kazdej nocy) to przychodzila do nas, bezszelestnie wdrapywala sie na lozko i po minucie wszyscy spali dalej. Dla mnie to byla duza poprawa, bo jak nie mogla wyjsc sama to zaczynala plakac, musialam wstac, wyjac, uspakajac itd.
    • namrata86 Re: Nowe łóżko 12.08.11, 22:45
      Mój synek śpi w normalnym łóżku od kiedy skończył 1,5 roku. Też się na początku obawiałam jak to będzie. O dziwo zaakceptował nowe łóżko od razy, sypia bez problemów, nigdy jeszcze z niego nie wypadł. Na początku wstawiłam mu bramkę zabezpieczająco w drzwi pokoju bo bałam się by po nocy nie wędrował po całym domu i nie zrobił sobie jakiejś krzywdy gdy my śpimy, czasami się przebudza. W ten sposób jak coś chciał podchodził do bramki i nas wołał. Teraz ma 2 lata i 3 msc i bramki już nie ma. W nocy nie wstaje, nie przychodzi do nas, dopiero nad ranem.
    • twitti Re: Nowe łóżko 14.08.11, 13:35
      Dopisze sie, bo jestesmy na tym etapie. Corka 22 miesiace. Zaczela uciekac gora z lozka szczebelkowego wiec przestawilismy je na tapczanik (opcja jedyna, jak u Ciebie). Corka zasypia od malego sama w lozeczku.
      Pierwszy tydzien super, chyba nie kapnela sie ze spi w nowym lozku.
      POtem sie zaczely ucieczki. Probowalam glaskania = kopala lozko, mnie, uciekala z lozka, ogolnie swietnie sie bawila, ale nie chciala zasypiac.
      POtem probowalismy klasc ja tak jak zwykle, czyli glaskalam ja, przytulalam, odkladalam do lozeczka i wychodzilam z pokoju. Corka kopala i walila w nasze drzwi oraz sobie biegala po calym domu.
      W koncu zaczelam zamykac jej drzwi od pokoju i klasc ja troche pozniej spac. I o dziwo pomoglo. Nie plakala, nie walila w drzwi. Kladla sie ladnie do lozeczka i zasypiala.
      Tak wiec u nas dziecko potrzebowalo okrojenia przestrzeni tak jak mialo w lozeczku ze szczebelkami oraz chyba wlasnie troche pozniejszego zasypiania.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka