Dodaj do ulubionych

używana odzież

11.09.11, 19:45

Czy korzystacie z tzw lumpeksów? Mam na myśli ubranka dla Waszych dzieci. Ja od zawsze - oczywiście mają też kupione nowe, ale na co dzień kupujemy używane. Ale słyszałam, że nie każdy tak robi, że takie ubrania budzą obrzydzenie i że ddla dziecka nigdy w życiu. Jaka jest Wasza opinia?
Obserwuj wątek
    • amulka1987 Re: używana odzież 11.09.11, 20:03
      Ja kupuję. Nie dlatego, że nie ma kasy,ale dlatego, że lubię porządne jakościowo ubranka. W pobliżu tylko bazar i jakies małe sklepiki dziecięce- zdarzyło mi się kupic "na mus" jakies szmatki, które po 2 praniach zmieniły się w szmaty- a tego nie znoszę. Do sieciówek daleko więc jeżdżę tylko na większe sezonowe zakupy. Lumpeksy lubię- nie raz upolowałam coś na prawdę ekstra za grosze. Najlepsze , co pamiętam to zarąbisty dres Puma dla synka- w idealnym stanie za 18 zł i słynny polarkowy grzybek Next dla córy za 7 złsmile)
      • gocha500 Re: używana odzież 11.09.11, 20:09
        ja nie mamnic przeciwoko lmpeksom!tznnie uznaje ich dla niemowlaczkow ale jak dzieciak jest wiekszy tak ponad 5-6 miesiecy to jak najbardziej!zaczyna sie wtedy wycieranie kolanami podlogi,potem place zabaw itp i nie wyobrazam sobie zeby spodnie za np 40zl dac do ciorania po placu zabaw!
        mam bardzo duzo ciuszkow z lumpa pieknych w idealnym stanie i markowych!a co do brzydzenia sie to niby dlaczego co to pralki nie ma????
        • dagmara-k Re: używana odzież 11.09.11, 20:16
          bielizna nigdy, ale mimo calej szafy dostanych nowych markowych ciuchow moja corka ma tez sporo lumpeksowych, bo czasem naprawde piekne rzeczy mozna znalezc i rzeczywiscie czesto po 5 dzieci wygladaja lepiej niz po 2 praniach kupione w sklepie polskie.
          ostatnio kupilam spodnie dresowe, spodniczke, plaszczyk na polarze, dwie pary getrow, bluzke i tunike, zaplacilam 19zl. bo plaszczyk kosztowal 12wink
          • marita265 Re: używana odzież 13.09.11, 11:27
            U jednych ubranka z lumpeksu budzą obrzydzenie, u drugich zachwyt . Ja w ciucholandach kupuję firmowe ubranka dla syneczka i wolę to niż z bazaru od chinoli lub polski badziew po których widać że to taniocha i bubel. Tylko buty i kurtki kupuję w sklepach ,uwielbiam zara kids
            ubranka w większości wyglądają jak miniaturki ciuchów dla dorosłych
            • marita265 Re: używana odzież 13.09.11, 11:28
              AA pytanko może któraś z was widziała teraz w sklepach kolekcję dla dzieci w CZASZKI
        • takasobieja79 Re: używana odzież 11.09.11, 20:24
          A ja niedawno szukalam na ebayu kamizelki dla corki, kupilam taka w Nexcie ale mala juz wyrosla. Chcialam taka sama ale w wiekszym rozmiarze i myslalam ze moze ktos ma na sprzedanie nowa co sie w uk czesto zdarza jak ktos nakupuje duuuuzo za duzo na wyprzedaz.
          Weszlam szukam i patrze 5 mil ode mnie kobieta sprzedaje 77 sztuk ciuszkow w tym moja kamizelke cena startowa 9.99f . wiekszosc tych ciuchow to Gap , next itp. Mysle a zabiduje co mi szkodzi i kupilam za 9.99 f Nikt inny nie bidowal bo kobieta napisala ze nie wysyla tylko do odbioreu jest . A ze my na wsi mieszzkamy to chetnych nie bylo.
          Pojechalam odebrac i przezylam szok ciuchy okolo 30% z metkami , reszta super jakosci.
          Mala ma jeszcze wiele z tych rzeczy . Wtedy przekonalam sie do takich zakupow.


          Ostatnio w wakacje kupilam za 20f tez na ebayu peelno ciuszkow malej do przedszkola w wpiekszosci topy i spodenki dresowe. Nie musze sie martwic ze sie pobrudzi i nawet jakbym ze 3 tyg nie prala mala miala by co ubrac.
          • ancymon123 Re: używana odzież 12.09.11, 11:20
            Nie kupuje w lumpekasach, bo po prostu nie umiem i nie lubie szukać. Za to kupuje używane ciuszki na allegro. W sklepie spodnie 59 i więcej złotych, a na allegro płacę jakieś 10-15 zł (za stan bdb). Najwiecej płacę za Nexta czy H&M- jakies 30 zł za sztukę np. spodni, czy 50-80 zł za buty Ecco (wiem, że wiele osób butów noszonych nie kupuje, a ja kupuję i wszystko z nózkami młodego jest ok).
            Niestety czym junior większy tym mniej fajnych ciuszków można znaleźć, bo dzieci chyba bardziej niszczą i troche wolniej rosną (dłużej rzeczy są noszone).
        • mamalgosia Re: używana odzież 12.09.11, 12:21
          Noworodkowi też bym nie kupiła, ale już kilkumiesięczniak - czemu nie
      • camel_3d Re: używana odzież 12.09.11, 15:26
        amulka1987 napisała:

        > Ja kupuję. Nie dlatego, że nie ma kasy,ale dlatego, że lubię porządne jakościow
        > o ubranka.


        smile)) LOL... czyli to ze z lumpeksu to 0 porzadne jakosciowo? chodzi o to, ze skoro przezylo juz jedno noszenie to i drugie przetrwa?
        • dagmara-k Re: używana odzież 12.09.11, 23:21
          chodzi o to ze ubrania angielskie np sa 5 razy lepszej jakosci i po latach wygladaja jak nowe bardzo czesto.
          • camel_3d Re: używana odzież 13.09.11, 00:15
            dagmara-k napisała:

            > chodzi o to ze ubrania angielskie np sa 5 razy lepszej jakosci i po latach wygl
            > adaja jak nowe bardzo czesto.


            smile))) a patrzylas co jest na metkach? made ich china...

            kupilem ostatnio 2 koszule Lagerfelda (1 kosztuje okolo 170€wink...to znany tutejszy projektat mody, jego ubrania uwazane sa za bardzo wysoko jakosciowe..wiesz co bylo na metce? made in poland smile))

            zakldame, ze te ubrania sa naprawde made in england i to jeszcze na prawde dobrej jakosci..choc mysle, ze 99% to i tak made in china, pakistan czy cos innego..
            • takasobieja79 Re: używana odzież 13.09.11, 10:03
              Od urodzenia corkii kupuje jej ciuchy w Gapie czy next - szczegolnie na wielkich przecenach takich jak w BoXing day gdzie wracam z kilkoma siatkami ciuchow za 50% lub 75% przeceny...
              99% tych ciuchow sprzedaje pozniej na ebayu bo nie mam gdzie trzymac. Sa one w bdb stanie jak nowe... Za kurtke , bluze czy spodnie udaje mi sie nie raz odzyskac polowe tego co wydalam.
              Lubie tez mothercare , mini boden Ciuchy naprawde dobrej jakosci
              Za to nie lubie butow z Next kupilam malej wiosna skorzane pantofelki , no coz po 3 tyg nadawaly sie do smieci, to samo dzinsowe baletki sliczne byly ale wytarly sei w kilka dni cally przod.
              Jak pisalam czesto kupuje na ebayu uzywane ciuchy wlasnie tych firm.
              Ostatnio odkrylam ze w ASDA maja naprawde kilka fajnych ciuszkow dla dzieci, kupilam corce za 5 funtow piekna sukienke z peppa pig ktorej mala jest fanka. Jakosciowo wyglada swietnie. A i jak na allegro kiedys spotkacie polecam rajstopy z next dla dzieci naprawde dobra jakosc
            • dagmara-k Re: używana odzież 13.09.11, 20:40
              tak, sporo jest china na metkach. mam prawie wszystko dla corki nowe angielskie. moze i china, ale troche inna niz z naszych marketow. oni tylko szyja w chinach, ale materialy wysylaja swoje. jak kupujesz nowe w sklepie nie wiesz ile pran wytrzyma. jak kupujesz prane 50 razy a wygladajace jak nowe, to wiesz, ze na pewno drugie 50 mozesz wypracwink widze co piore i jakie te angielskie wychodza z pralki (nie wszystkie, niektore to szajs) a jakie wychodza z pralki niektory ciuchy po jednym jedynym praniu w 40st.
              • camel_3d Re: używana odzież 13.09.11, 23:11
                w cuda wierzysz??
                • dagmara-k Re: używana odzież 14.09.11, 14:52
                  no po prostu widze roznice w materialach. nie mowie ci w co wierze. moze to i nie jest wcale prawda ze wysylaja swoje. moze tam jakies maja inne zrodla dostaw dla konkretnych firm. nie wiem jaka prawda. mowie ci co widze i co piorewink wiem, ze roznia sie i to bardzo bardzo w dotyku, w elastycznosci, w wytrzymalosci. zupelnie inna 100% bawelna od tej drugiej 100% bawelnywink az wezme przejrze metki z tych ktore uwazam za znacznie lepsze.
                  • dagmara-k Re: używana odzież 14.09.11, 18:20
                    90% CHINA, troche bangladeszu i indii, ciut innych, ale ciut ciutwink
                  • bluemka78 Re: używana odzież 15.09.11, 12:16
                    Ja glownie kupuje na wyprzedazach ciuchy dla dzieci. Glownie 5/10/15 i smyk, ale i w innych sieciowkach, czyt o h&m czy zara baby. Prawde mowiac to ciezko powiedziec, ze te ciuchy sa jednakowej jakosci, ta sama firma, a jedne sztuki sa ekstra, a inne szmatlawia sie b. szybko. Mam tez kilka ubranek z lumpeksow (siostra meza lubi polowac tam na fajne sztuki), ale roznicy nie widze w jakosci. To co musze przyznac, to te lumpeksowe czesto sa bardzo ladne, kolorowe, po prostu ciekawsze niz to co mozna dostac w pl sklepach.
        • asia_i_p Re: używana odzież 14.09.11, 17:20
          chodzi o to, ze sk
          > oro przezylo juz jedno noszenie to i drugie przetrwa?
          Dokładnie o to. Ja nie potrafię po wymacaniu powiedzieć, czy bluzka nie wytnie jakiegoś numeru po praniu, więc taka sprawdzona w lumpeksie jest w sam raz. Nowe raczej tych firm, których jestem mniej więcej pewna (niekoniecznie szczególnie dobrych, ale np. po Tesco wiem, czego się spodziewać i bardzo lubię, podobnie z H&M czy C&A).
    • budzik11 Re: używana odzież 11.09.11, 20:37
      Korzystam bardzo chętnie.
    • cibora Re: używana odzież 11.09.11, 20:46
      mamalgosia napisała:
      > Czy korzystacie z tzw lumpeksów? Mam na myśli ubranka dla Waszych dzieci.

      Nie korzystam, ani dla siebie, ani dla dziecka. Ale ja to jestem z tych, którym potrzeba mało ubrań smile Wolę dwie pary porządnych spodni, niż dwadzieścia jakichkolwiek.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • saszanasza Re: używana odzież 11.09.11, 21:19
        > Nie korzystam, ani dla siebie, ani dla dziecka. Ale ja to jestem z tych, którym
        > potrzeba mało ubrań smile Wolę dwie pary porządnych spodni, niż dwadzieścia jaki
        > chkolwiek.
        > Pozdrawiam.
        > Agnieszka

        ja nie powiedziałabym żeby w lumpexie były tylko ciuchy "jakiekolwiek". ja ostatnio kupiłam dla swojej 3 latki spódniczkę diora, spodnie sygnowane przez victorię beckham, dla syna kurtkę helly hansen, od cholery koszul gapa, nexta, dla siebie spodnie tommyiego hilfingera, bench, dla męża koszulę laurenta i balmaina i mogłabym tak wymieniać bo uwielbiam zakupy w "szmateksach".
        podróby...nie sądzę...
        ostatni mój lumpexowy zakup to te zasłony:

        http://i54.tinypic.com/szifbo.jpg
        • takasobieja79 Re: używana odzież 11.09.11, 21:28
          saszanasza napisała:


          > ostatni mój lumpexowy zakup to te zasłony:


          Saszanasza piekny pokoik synka zreszta corci tez widzialam na deccori. A zaslony boooskie . Pozdrawiam
          • saszanasza Re: używana odzież 11.09.11, 21:49
            takasobieja79 napisała:

            > Saszanasza piekny pokoik synka zreszta corci tez widzialam na deccori. A zaslon
            > y boooskie . Pozdrawiam

            dzięki, choć bez przesady...smile ale uważam że te zasłony "dobrze mu zrobiły", a zarzekałam się że zasłon nie będzie (oczywiście dopóki nie zobaczyłam w szmateksie tychsmile
        • cibora Re: używana odzież 11.09.11, 22:16
          saszanasza napisała:
          > ja nie powiedziałabym żeby w lumpexie były tylko ciuchy "jakiekolwiek". ja osta
          > tnio kupiłam dla swojej 3 latki spódniczkę diora, spodnie sygnowane przez victo
          > rię beckham, dla syna kurtkę helly hansen, od cholery koszul gapa, nexta, dla
          > siebie spodnie tommyiego hilfingera, bench, dla męża koszulę laurenta i balma

          Hm. Ja w ogóle o takich markach nie myślę, bo dla mnie marka jako taka nie ma znaczenia. Kompletnie. Nawet podejrzewam, że nie potrafiłabym odróżnić co jest "markowe", a co jest no name. Nie mam zielonego pojęcia co jest modne i co się nosi. I może dlatego nie muszę chodzić do lumpeksów, że kupuję rzeczy, w których mi/dziecku po prostu ładnie/wygodnie.
          Ale rozumiem osoby, które są zmuszone przez brak środków do kupowania w lumpeksach. Natomiast kompletnie nie rozumiem "mody" na lumpeksy, tak jak zresztą każdej innej. Ale to już inna sprawa smile
          Agnieszka
          --
          Staś (03.05.2008)
          • saszanasza Re: używana odzież 11.09.11, 22:31
            agnieszko, sama napisałaś że wolisz dwie pary PORZĄDNYCH spodni niż dwadzieście BYLEJAKICH, więc podałam ci przykłady że w lumpeksach znajdują się rzeczy które jakkolwiek by się nie zwały do bylejakich nie należą.
            To nie jest moda a ekonomiczne podejście do zakupów. Ja osobiście mam satysfakcję że udaje mi się kupić za małe pieniądze coś, na co niektórzy wydają kilkaset złotych, a moje dzieci wyglądają tak samo schludnie (pomijając nawet kwestie firm czy metek), jak inne dzieci. Ponadto są to ubrania takiej jakości, że pomimo noszenia przez moje dzieci z powodzeniem służą kolejnym.
            to nie moda, to najczęściej po prostu taki wybór.
            ps. wszystkie dzieci moich koleżanek także ubierane są w lumpeksach i nie ma w tym nic a nic wstydliwego, ot polska rzeczywistość....czy moda....nie sądzę.
        • nika1310 Re: używana odzież 12.09.11, 18:38
          świetny pokoj widzialam zdaje sie na wnetrzach mieszkan. Pięęękny
      • mamalgosia Re: używana odzież 12.09.11, 12:22
        Ja też nie mam własnych zbyt wiele, ale mam dwóch Synów i oni jednak potrzebują dużo więcej, czasem ubrudzą 2 komplety na dzień
    • eliza_ck Re: używana odzież 11.09.11, 20:50
      ja też chętnie korzystam, kupuję mnóstwo ciuchów używanych na allegro, do żłobka w sam raz, bo zaraz poplamione albo powycierane. I też nie z braku kasy, tylko dlatego że często są prawie nieużywane, a zamiast jednej kurteczki z zary za 180 zł, mam dla młodego 2.
    • klaipio Re: używana odzież 11.09.11, 21:42
      Większość ciuszków dla Młodego (2lata) mam z lumpeksu. Mam taki jeden ulubiony, jeżdżę tam raz na miesiąc-dwa wydaję ok 100 zł. i mam szafę zapełnioną. Niektórych rzeczy mam tyle, że tez mogę nie prać na bieżącotongue_out. Tak się wkręciłam w to kupowanie, że Młody ma 3 kurtki na jesień i 3 na zimę tongue_out
      Ostatnio kupiłam w ogóle nie zniszczoną pościel (wygląda jak nowa) w postaci z bajki Siostrzeńcy Kaczora Donalda 140x200 +poduszka za ok 10 zł. Wygotowałam w 95 stopniach i mam świetną pościel do nowego łóżka dla Młodego. W zwykłym sklepie koszt takiej pościeli to ok 100zł. smile
    • w_miare_normalna Re: używana odzież 11.09.11, 22:23
      Kupuję.
    • mikams75 Re: używana odzież 11.09.11, 22:54
      nie kupuje w lumpeksach, kupuje glownie na wyprzedazach.
      Z uzywanych kupilam pare rzeczy na aukcjach i to tez byly udane zakupy
    • mruwa9 Re: używana odzież 11.09.11, 23:01
      Nie kupuje w lumpekasach ani dla siebie, ani tym bardziej dla dzieci - brzydze sie. Wole kupic jeden nowy ciuch, niz dziesiec cuchnacych szmat. Jesli w domu pojawiaja sie uzywane ubrania, to w spadku po najblizszej rodzinie.
      • mamatin Re: używana odzież 11.09.11, 23:12
        kupuję. jakość tych ciuchów jest super, w przeciwienstwie do badziewia z 5-10-15 czy C&A, które też kupuję, ale w dresie ze szmateksu to z troje dzieci się wychowa, natomiast z C&A po 3 praniach ściągacze stają się falbankami.
        nie cierpię natomiast dostawać rzeczy "po dzieciach" od znajomych czy dalszej rodziny. chyba już to zauważonosmile
      • tyska1_3 Re: używana odzież 12.09.11, 08:01
        mruwa9 napisała:

        > Nie kupuje w lumpekasach ani dla siebie, ani tym bardziej dla dzieci - brzydze
        > sie. Wole kupic jeden nowy ciuch, niz dziesiec cuchnacych szmat. Jesli w domu p
        > ojawiaja sie uzywane ubrania, to w spadku po najblizszej rodzinie.

        Moim zdaniem takie określenie "brzydzę się" to czysty snobizm, ja nie narzekam na brak pieniędzy a posiadam dużo używanych rzeczy. Mam dostęp do hurtowni odzieży używanej i bardzo często kupuję ubranka świetnej jakości, firmowe no i zdarzają się nowe. Ja tam wolę kupić dwa ciuchy z lumpeksu, dobrej jakości niż jeden z polskiego H&M, który rozwleka się po trzech praniach.
      • methinks Re: używana odzież 12.09.11, 10:25
        Rozumiem Cie. My w tym celu kupilismy pralke. Super jest - czysci ubrania i w ogole. Polecam.
        • pitu_finka Re: używana odzież 12.09.11, 11:37
          Cuchnące szmaty, hmmm. Szmaty (do podłogi i taki tam inne ścierki) kupuję w supermarkecie i nie cuchną. W lumpeksie rzeczy też nie cuchną, ale rzeczywiście pranie dobrze im robi. Popieram przedmówczynię, pralka w domu dobra rzecz, polecam!
    • pamplemousse1 Re: używana odzież 11.09.11, 23:17
      mam super lumpka gdzie rzeczy po 3,5-7 zł jak nowe (są też nowe)
      i mnóstwo rzeczy używanych od koleżanek i znajomych
    • mama_amelii Re: używana odzież 12.09.11, 07:41
      Lubię wyprzedaże i tam zazwyczaj kupuję.Nie lubię lumpeksów,bo nie potrafię szukac,grzebac,nawet na wieszakach.Nie kręci mnie to ,nie lubię.Zresztą u nas nie ma porządnych lumpeksów,tylko jakieś szmateksy(śmierdzące).Za to lubię kupować na allegro(używane)
      • eps Re: używana odzież 12.09.11, 08:43
        kupuję i to często.
    • mama_hanki2010 Re: używana odzież 12.09.11, 10:48
      Kupuję.
      Dla córki, dla męża i dla siebie.
      Raz na jakiś czas jadę do przez przypadek wynalezionego lumpa pod miastem, wydaję 150zł i mam zapasy dla nas wszystkich. Kurtki, płaszcze, sweterki, spodnie, po prostu WSZYSTKO smile Oprócz bielizny i butów.
      I dodam, że cała rodzina zachwycona, bo ciuchy markowe, a co za tym idzie dobre jakościowo i inne niż te spotykane w naszych sklepach.
      • eliszka25 Re: używana odzież 12.09.11, 11:49
        nie kupuje w lumpeksach. nie widze sensu. kupuje duzo na wyprzedazach i wtedy za ceny lumpeksowe mam rzeczy nowe, a nie "prawie nowe" czy "wygladajace jak nowe". sporo rzeczy dla dzieci kupuje tez w takim sklepie, gdzie wyprzedaje sie towary z bankrutujacych firm. wtedy tez za ceny praktycznie lumpeksowe mozna kupic fajne, nowe ubrania i wlasciwie wszystko do domu. a jak jeszcze oni maja wyprzedaz, to juz wtedy wszystko kosztuje smieszne grosze. no i chyba kupuje w innym h&m czy c&a, bo mam dosc sporo ciuszkow dzieciecych z tych sklepow kupionych na wyprzedazach i jakos nie rozwlaja sie po dwoch praniach. ba, teraz mlodszy synek nosi ciuchy po starszym i te, z ktorych wyrasta odkladam dla nastepnego, bo nic sie z nimi w praniu nie stalo, wiekszosc nawet nie zblakla.

        dlatego nie odczuwam potrzeby grzebania w lumpeksach, bo sie brzydze. nie samych ciuchow, bo te mozna wyprac. brzydze sie grzebac w poszukiwaniu czegos ladnego, bo mam wrazenie, ze zaraz mi sie rece kleja. ale to takie moje "zboczenie" z tymi klejacymi dlonmi.
    • lejla81 Re: używana odzież 12.09.11, 12:26
      Jestem jak najbardziej ZA lumpeksami, bo to ekologiczne i ekonomiczne. W moim mieście jest wiele dobrych lumpeksów, gdzie można kupić rzeczy używane z Anglii (a uwielbiam pasjami angielską modę), niektóre są tak "używane", że mają jeszcze metki. Sądzę, że czystość ubrań sklepowych nie jest tak naprawdę dużo lepsza, a liczy się jedynie aspekt psychologiczny. Weźcie pod uwagę, że sklepowe ubrania ktoś uszył (zapewne jakiś robotnik w Chinach czy Bangladeszu), ktoś te ubrania mierzył, kurzyły się, spadały na podłogę itp.
      Oczywiście nowe ubrania również kupuję, ale mam naprawdę wiele świetnych i wcale niezniszczonych rzeczy kupionych w szmateksach.
      • eliszka25 Re: używana odzież 12.09.11, 15:30
        oczywiscie, ze ciuchy ze sklepu tez nie sa tak naprawde czyste. dlatego kazda nowa rzecz trafia u mnie najpierw do pralki. jednak przyznasz, ze ciuchy ze sklepu pachna inaczej niz te lumpeksowe. choc w sumie najczesciej zadne nie pachna, tylko smrodek jest inny wink. no i co innego ciuchy, a co innego np. buty czy bielizna albo posciel. takich rzeczy bym juz w ogole nie kupila. nawet od bratowej butow uzywanych dla mojego malego nie wzielam.
        • lejla81 Re: używana odzież 13.09.11, 09:43
          Bo są szmateksy i szmateksy. Ja chodzę do takiego, gdzie ubrania nie śmierdzą. Wydaje mi się, że właściciele je przepierają po prostu. Lubię od czasu do czasu takie zakupy, bo można się wyposażyć w coś naprawdę oryginalnego.
          PS. Bielizny też nie kupuję.
    • minerwamcg Re: używana odzież 12.09.11, 14:42
      Kupuję, oczywiście! I wiecie co? Najulubieńsze ciuchy naszej córki to właśnie te z lumpeksów. Ma dzieciątko plebejski gust smile
      Trafiłam niedawno prześliczną bluzę - leźące żyrafiątko i głowa mamy-żyrafy pochylającej się nad nim, żeby je polizać. Czegoś tak uroczego nie widziałam w żadnym butiku. Córka kocha tę bluzę.
      W innym miejscu kupiłam niby nic nadzwyczajnego - mocne, praktyczne, chyba w ogóle nieużywane dżinsy na szelkach. Ale mała na ich widok wrzasnęła "Kretek! Spodenki z kieszeniami!" - i od tej pory one są u nas spodenkami Krecika smile
    • camel_3d Re: używana odzież 12.09.11, 15:25
      mamalgosia napisała:

      >
      > Czy korzystacie z tzw lumpeksów?


      nie.. stac mnei na nowe.
      ale czasme dostaje od znajomych uzywane ubranka po ich dzieciach i nie mam z tym problemu.

      zreszta sam oddaje ubranka (jezeli nie sa zniszczone lub poplamione) po mlodym innym znajomych.
    • koza_w_rajtuzach Re: używana odzież 12.09.11, 15:41
      Hmm.. używaną kupuję, ale prawie zawsze na allegro. Na miejscu jakoś nic nie mogę znaleźć, mam ogólnie zastrzeżenia do lumpeksów w moim mieście. Lepsze second handy z używaną odzieżą dziecięcą padły (dla mnie to nie problem, żeby dać 20 zł za używaną, ale piękną sukienkę np. z Gap dla córki, ale dla innych to już problem), a te, które zostały to porażka, w dodatku ceny wysokie i ciężko tak naprawdę coś fajnego znaleźć.
      Ale jak jeżdżę do innego miasta, to tam potrafię dzieciaki obkupić. No, ale chyba jednak większość rzeczy kupuję nowych.
    • pasadena_35 Re: używana odzież 12.09.11, 16:07
      Dla synka? Jedyne uzywane ciuszki jakie ma to od mojej przyjaciolki po jej synku. Ale my mamy komfortowa sytuacje, moja mama, jej tesciowa w usa wiec mlodziez smiga w gapach ralphach guessach dk i innych od urodzenia smile. No to sie pochwalilam wink
      A tak serio szmatexy uwazam za super pomysl dla mniej zamoznych lub lubiacych ten sport. Ekologicznie i wyrzucic/oddac nie zal. Bo wlasnie mlody dobiega 1.5roku a szmat ma tyle, ze przestaje ogarniac. Ale jak sie zbiore to pojde na ryneczek i chlasne to na stol i po 5zeta... Albo allegro.
      • 25marzka25 Re: używana odzież 12.09.11, 17:47
        Nie kupuje bo nie umiem szukać i bardzo żałuje.Trochę też krępuje się w takich lumpeksach.Ale na allegro to już tak. Dużo kupuje ubrań dla córki 1,5 roczku i są to naprawdę fajne ciuszki,najlepiej jak znajdzie się takiego sprzedawce co sprowadza ubranka z USA lub innych krajów,te są naprawde fajne i o niebo tańsze niż w sklepie i oczywiście nie zniszczone.
        W markowych sklepach też kupuje jak znajdę coś fajnego,ale za tą cenę na allegro mogę kupić córce kilka ubranek, a nie jedna bluzkę za 50 zł.Dla siebie nie kupuje nawet używanych
        • 25marzka25 Re: używana odzież 12.09.11, 17:52
          Oczywiście stać mnie na nowe i markowe ciuchy tylko po co wydawać tyle kasy.Aha bielizny i butów używanych nie kupuje nawet na allegro
          • tyska1_3 Re: używana odzież 12.09.11, 18:12
            25marzka25 napisała:

            > Oczywiście stać mnie na nowe i markowe ciuchy tylko po co wydawać tyle kasy.Aha
            > bielizny i butów używanych nie kupuje nawet na allegro

            Zgadzam się w 100% Kto by chciał chodzić w używanych majtkach? Ale poza tym nie rozumiem dlaczego niektórym odzież używana kojarzy się z biedotą? Nie lepiej dziecku założyć fundusz inwestycyjny niż wydawać 50 -100 zł na nowe spodnie jak na allegro niejednokrotnie można kupić w idealnym stanie za grosze? Jak już wcześniej pisałam oznajmianie że się nie kupuje używanych ciuchów bo się ktoś brzydzi to czysty snobizm.
            • marla79 Re: używana odzież 12.09.11, 18:42
              czywiscie ze korzystam z lumpeksow.
              zazwyczaj kupuje spodnie jeasny, bluzki czy koszule dla synków.
              bielizny i obuwia nigdy
            • agni71 Re: używana odzież 12.09.11, 19:45
              Jak już w
              > cześniej pisałam oznajmianie że się nie kupuje używanych ciuchów bo się ktoś br
              > zydzi to czysty snobizm.

              Brzydzenie sie czyms to snobizm? Chyba mylisz pojęcia smile

              Ja wierzę, że ktos moze sie brzydzic, nawet czyms co mnie nie wzrusza. I vice versa.

              Zreszta tez po pobycie w lumpku mam wrażenie, że rece mi sie lepią, może zalezy od sklepu, a moze od wrażliwości na takie bodżce?

              Odpowidając na pyt. - w lumpeksach raczej nie kupuje, bo nie mam w okolicy. Jest jeden dziecięcy, ale ceny mają nieco z kosmosu. Ostatnio byla przecena letnich rzeczy - na 9 zł/szt. To ja juz wolę dopłacić i kupić za 15 zł bluzeczki na wyprz. w Mothercare.... Kupuje za to na Allegro, na pewno częśc tych rzeczy pochodzi z lumpeksu, ale omija mnie wtedy nieprzyjemne grzebanie w ciuchach, a ubrania przychodzą przeważnie świeżo wyprane (i tak piorę jeszcze raz).
          • camel_3d Re: używana odzież 13.09.11, 00:17
            25marzka25 napisała:

            > Oczywiście stać mnie na nowe i markowe ciuchy tylko po co wydawać tyle kasy

            to zalezy jeszcz eco znaczy "markowe"... i jaka to marka...bo roznica czy za marke uwaza sie adidassmile czy no versace...
    • klaipio Re: używana odzież 12.09.11, 21:03
      Ja najbardziej lubię takie lumpeksy gdzie nie ma wieszaków, tylko właśnie trzeba grzebać i szukać tongue_out Fakt ręce od razu do mycia, ale przyjemność straszna smile
      Wcześniej nie napisałam, bielizny i butów jak większość z Was też nie kupuję.
    • aniasa1 Re: używana odzież 12.09.11, 21:44
      dzis poszlam pierwszy raz, zainspirowana wątkiem. Bylam kiedys jakies 10 lat temu i takie mialam wyobrazenie o lumpeksach. Teraz otworzyli u mnie kolejne 2, wczesniej chyba ze 4.. mam wrazenie ze same lumpeksy w okolo. Chyba ze nie zwracalam uwagi na nie.
      Efekt dzisiejszej wycieczki: chyba z 6 bluzeczek i 2 pary spodni. Bedę tam chodzila. A-ha tylko w 1 smierddzialo ze wyskoczylam po chwili, reszta ok. Ale do sklepow tez bede chodzila bo jak dla mnie łatwiej wybrac cos w sklepie.
      • yvona73pol Re: używana odzież 13.09.11, 02:51
        U nas tzw "lumpeksy" to sklepiki dobrocznne. Kupujac tam cos wspiera sie jednoczesnie biednych. Sa tez i ksiazki, fajna rzecz, mozna kupic tanie czytanie smile
        Dzieciece rzeczy sa czesto zalozone tylko kilka razy, a czasami wcale, bo sie zapomnialo w szufladzie, a z maluchem to bywa, ze tydzien i juz cos za male wink
        Tak ze czasami kupuje.
    • lejdi111 Re: używana odzież 13.09.11, 06:48
      uwielbiam tego typu sklepy i ubieram w nich dziecko jak i siebie.
    • misia_matysia Re: używana odzież 13.09.11, 11:31
      nie korzystam. niewiele moich znajomych korzysta.
      • kasialip5 Re: używana odzież 14.09.11, 09:55
        Nie kupuję w lumpekasach ani dla dzieci ani dla siebie. Może to i snobizm, ale nie chcę żeby moje dzieci nosiły stare ciuchy. Kupuję normalnie w sklepach, lubię też zakupy na wyprzedażach. Lubię ubrania z next, gap i m&s, ale kupuję nowe w sklepie. Nie chcę żeby moje dzieci donaszały ubrania po kimś.
        • maxtonka Re: używana odzież 14.09.11, 11:20
          Nie kupuje w lumpeksach, mieszkam niedaleko tk maxa, nexta mothercare, ale to nie znaczy ze namietnie kupuje w tych sklepach. Owszem czasami sie zdarza jak cos fajnego znajde ale napewno mniej niz w zeszlym roku np. Teraz przekonalam sie do superowych ciuchow z Pennysa, sa tanie i mozna je kupowac co jakis czas( w razie potrzeby hurtowo) I wole kupic nowe,tanie,duzo i wymienic za jakis czas niz miec pare markowych na krzyz i zeby w kolko moje dziecie chodzilo w jednym i tym samym bo niby takie to super duper wytrzymale.
          Mieszkam w Irl i tutaj nie ma absolutnie parcia na drogie marki, a nie tak jak w Pl od malego rodzice bidni a dzieci przyzwyczaja sie do MARKI i FIRMY zeby tylko sie pokazac i stad te wasze lumpeksy( co z tego ze uzywane- nie wiadomo po kim, skoro najwazniejsze ze ma METKE).
          To rodzice w Pl( juz od niemowlaka!) pokazuja dzieciom jaka to MARKA jest wazna jakie to sa dobre gatunkowo rzeczy itd i pozniej mamy co mamy w szkolach Dziecko biedniejsze gorzej ubrane od razu jest oceniane przez rowiesnikow pod katem ze nie ma firmowych ciuchow i automatycznie czuje sie gorsze.(znajomej corka przezywa koszmar wlasnie dlatego)
          Wkurza mnie na maksa ta polska milosc do markowych rzeczy i wszczepianie tego samego swoim dzieciom. Żal.pl
          • dagmara-k Re: używana odzież 14.09.11, 14:56
            pierniczysz az zal.plwink
            czytasz uwaznie? chodzi o wytrzymalosc i jakosc a nie o metke. moje dziecko ma ubrania i nowe i uzywane i bodziaki z lidla i z biedronki i buty markowe i sandaly kupione za 12.50 na ryneczku. jak mam okazje kupowac marksa to kupuje, bo wiem, ze bede prala wiele razy i bedzie wciaz jak nowka a nie dlatego, ze to akurat marks i musi miec metke na wierzch zza kaptura wyjeta
            • maxtonka Re: używana odzież 14.09.11, 16:59
              Nie pije tutaj do nikogo z osobna. Odnioslam sie ogolnie do tematu uzywanej odziezy. Dla mnie akurat argument o wytrzymalosci i jakosci a tym samym wyzszosci lachow z ciuchbudy nad nowym z dobrego sklepu jest slaby (jesli pominiemy wzgledy finansowe) bo mowimy w koncu o rzeczach dla najmlodszych dzieci. Oczywistym jest ze szybko wyrastaja z takowych i zbytnio ich nie szanuja wiec tak czy siak nalezy kupic kolejny i kolejny i ten markowy(umowmy sie ze jednak wiekszosc tylko takie wybiera) i tak jest tylko na chwile( no chyba ze kupuje sie dwa numery za duze to dziecko i ze 3 lata moze chodzic w jednym i tym samym).
              Albo ktos kupuje lepsze gatunkowo z mysla zeby pozniej jeszcze sprzedac, i tak przechodza te rzeczy z reki do reki. Sorry to nie dla mnie.

              • agni71 Re: używana odzież 14.09.11, 18:45
                maxtonka napisała:

                > Nie pije tutaj do nikogo z osobna. Odnioslam sie ogolnie do tematu uzywanej odz
                > iezy. Dla mnie akurat argument o wytrzymalosci i jakosci a tym samym wyzszosci
                > lachow z ciuchbudy nad nowym z dobrego sklepu jest slaby (jesli pominiemy wzgl
                > edy finansowe) bo mowimy w koncu o rzeczach dla najmlodszych dzieci. Oczywistym
                > jest ze szybko wyrastaja z takowych i zbytnio ich nie szanuja wiec tak czy sia
                > k nalezy kupic kolejny i kolejny

                A mieści ci sie w głowie, że mozna miec więcej niz jedno dziecko i ze mozna chcieć, aby kolejne dzieci nosiły ubrania po sobie?
                • maxtonka Re: używana odzież 14.09.11, 19:07
                  Fakt nie wzielam tego pod uwage moze dlatego ze sama mam sztuk jeden. Ale z drugiej strony tez nigdy niewiadomo czy te ciuchy beda sie nadawac dla drugiego dziecka( plec, wzrost, waga itd.). Mam troche ladniejszych ciuchow odlozonych ale znajac siebie i tak bede wolala kupic nowe bo sprawia mi przyjemnosc fakt ze jestem pierwszym wlascicielem takowych.

              • dagmara-k Re: używana odzież 14.09.11, 18:54
                ok, nie dla ciebie.ja sie wtracam pod twoja wypwiedz w celu zaznaczenia ze niektorym np mi nie chodzi o marke, a o jakosc/cene. dla mnie to to tez nie bylo dopoki nie porownalam. nie chodzi konkretnie o ciuchbudy, tylko o to ze poza allegro to tylko w ciuchbudach wiekszosc z nas moze kupic ubrania dzieciece tych angielskich marek o ktorych mowa. ja mam mnostwo nowych, bo dostalam od osoby ktora mieszka w londynie, a dopiero jak je poznalam, to zaczelam szukac tych firm ktore sie sprawdzily w ciuchach. moje dziecko wolno rosnie, jeden rozmiar nosi kilka miesiecy. sklepowe ciuchy nie nadaja sie do uzytku po paru praniach.
                to nie jest argument dlaczego inni powinni kupowac w lumpeksie. pisze tylko o tym, ze kupuje tam to co mi sie sprawdzilo. podobnie jak bodziaki i rajstopy z biedronkiwink
                • agni71 Re: używana odzież 14.09.11, 19:41
                  >sklepowe ciuchy nie nadaja sie do uzytku po paru praniach.

                  A to tez bzdura, zalezy co się kupuje. Wiele ubrań nosi dwójka, a czasem trójka moich dzieci po sobie i ubranka nadają sie jeszcze do oddania, a nawet odsprzedania dalej (fakt, ze odsprzedaje przewaznie te po 1, a co najwyżej po 2 dzieci). Jedyne ubranka jakie ostatnio kupiłam i po jednym praniu były do niczego, to akurat, tania bo tania, ale brytyjska, marka Girl2Girl.
                  • dagmara-k Re: używana odzież 14.09.11, 20:20
                    niejasno sie wyrazilam. chodzilo mi o czesc sklepowych, tych ktore okazaly sie byc do bani, ja kupuje te i te. te ktore mam sprawdzone kupuje po raz kolejny, te ktore okazuja sie badziewiem raz. i nigdy wiecejwink w angielskich tez mam faworytow i takie za ktore zlotowki w lumpku nie dam, bo to jednorazowki.
                • maxtonka Re: używana odzież 14.09.11, 19:43
                  Ja to wszystko rozumiem, kazdy kieruje sie roznymi wzgledami co kupuje, gdzie i za ile.
                  Ja np. na poczatku kupowalam w tutejszych lepszych sklepach typu Next, Mothercare, TK Maxx i co z tego ze owszem sa w dobrym stanie gatunkowo skoro moj syn chodzil w nich tylko chwile. Maly szybko rosnie i co rusz musze mu wymieniac garderobe wink W tym roku jestem madrzejsza i mam w nosie, kupuje taniej i wiecej i jak trzeba to wymieniam hurtowo. Poza tym te ladniejsze (drozsze ciuszki) zawsze jakos szkoda zalozyc, bo wiadomo ze to tylko male dziecko, ktore przede wszystkim chodzi do przedszkola(farbki, obiadki, klej, mazaki itd.) gania, bawi sie w piasku, na placu zabaw, obcuje z kaluzami i rozne rzeczy moga sie tam przydarzyc. I jakos nie zauwazylam szczegolnie w tych miejscach dzieci ubranych jak z katalogu.
                  • dagmara-k Re: używana odzież 14.09.11, 20:29
                    no i pewnie tak jest ze zalezy co komu potrzebne w danym momencie. mialam stos sukieneczek i rajstopek, kapelusikow - wszystko sprzedalam, bo nie umialam w to ubierac dziecka 3 miesiecznego. potem kolejne sukienusie tez sprzedalam, bo raczkujacej pannie by tylko przeszkadzaly. teraz kiecki sa super, ale tylko na wozkowe wyjscia, do piachu najlepsze ogrodniczki (brak piachu w pieluszcewink ). mam jeszcze male dziecko, 1,5 roku panna, ktora bawi sie bardzo energicznie i duzo brudzi. pewnie gdybym miala kupowac do piachu te ciuchy nowe, to bym nie kupowala. chyba nawet bym po prostu nie miala kasy na kilka par spodni, bluzek, swetrow. te ktore mam nowe, dostalam w prezencie. nie mam potrzeby ich oszczedzac na "wyjscia". sporo ich sprzedaje, bo wszystkiego mala nie wynosi. moja corka brudzi sie bardzo, ale piachem, mchem, psia sierscia. gdybym miala spierac farbki szkolne tez pewnie bym nie wpadla na pomysl kupowania do przedszkola nowych markowych. ale watek jest o ciuchach za 5 zlwink
            • saszanasza Re: używana odzież 15.09.11, 16:43
              dagmara-k napisała:

              > pierniczysz az zal.plwink
              > czytasz uwaznie? chodzi o wytrzymalosc i jakosc a nie o metke. moje dziecko ma
              > ubrania i nowe i uzywane i bodziaki z lidla i z biedronki i buty markowe i sand
              > aly kupione za 12.50 na ryneczku. jak mam okazje kupowac marksa to kupuje, bo w
              > iem, ze bede prala wiele razy i bedzie wciaz jak nowka a nie dlatego, ze to aku
              > rat marks i musi miec metke na wierzch zza kaptura wyjeta

              dokładnie! ja nie kupuję ciuchu ze względu na "metkę" , żeby się pochwalić przed sąsiadami jaka ja "firmowa", a dlatego że są to dobre jakościowo ciuchy i mało istotne jest czy to dior, m&s, next etc. traktuję je na równi, ponieważ ich ubrania są dobre jakościowo. Poza tym muszą mi się podobać. Nie kupiłabym ubrania nawet najlepszej firmy gdyby mi się nie podobało.
    • mama_i_igor Re: używana odzież 14.09.11, 14:57
      No moja opinia jest właśnie taka, że nigdy w życiu. Jakoś mnie to odpycha strasznie, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci. Nie trzeba mieś 20 par spodni jak się nie ma pieniędzy. Można mieś 2 pary ale nowe.
      • dagmara-k Re: używana odzież 14.09.11, 15:06
        mojej corce obecnie 2 pary wystarczaja na jeden dzien, pod warunkiem ze nie idzie 3 raz na spacer. mam dla niej 8 par, czasem brakuje jak slabo pranie schnie.
    • dzoaann Re: używana odzież 14.09.11, 15:54
      nie kupuje, bo nie umiem i nie lubie...
      chodze do sklpeu raz na sezon, tam kupuje hurtowe ilosci, tego co potrzeba i tyle. Nie lubie wyprzedazy, lumpeksow, polowania na okazje, grzebania po polkach i tyle...
    • asia_i_p Re: używana odzież 14.09.11, 17:17
      Kupuję z lumpeksów. Powinnam przestać, bo przez to, że tanie, zdarza mi się kupić za dużo - teraz robię listy na sezon i staram się nie przekraczać, ale i tak mogłabym to robić bardziej rozsądnie.
    • anetchen2306 Re: "bazar przedszkolny" 14.09.11, 17:26
      Co prawda nie kupuje w "szmateksach", czesto jednak jezdze na okoliczne "bazary przedszkolne". Raz na kwartal organizuja u nas przedszkola, by sobie pare groszy "dorobic" (np, na nowe zabawki, wycieczki dla maluchow, wyjscia do kina, na basen ...). W prasie daja ogloszenie, ze w tym i tym dniu, o takiej czy siakiej godzinie bedzie "bazar" uzywanych zabawek, odziezy. Mozna "wykupic" sobie za grosze "stoisko" (stolik plus wieszaki) w przedszkolu i sprzedac po swoich dzieciach niepotrzebne juzt rzeczy w dobrym stanie lub zakupic takowez od innych rodzicow (od sliniaka, spiochow poczynajac, poprzez bluzki, spodnie az po laufrady i inne pojazdy). Rzeczy sa zazwyczaj uzywane krotko, przez jedno dziecko wiec stan jest naprawde dobry. Mozna nawet dogadac sie z innymi rodzicami i wymienic zabawki smile
      Ciuszki sa zawsze swiezo wyprane, wyprasowane. Dla mnie bardzo fajna sprawa. Dziecko do zabawy w piachu, turlania sie po trawie, brodzenia w blocku niekoniecznie musi miec nowiutkie spodnie, bo po pierwszej wizycie w piachu zaraz nowe byc przestana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka