gaga-sia
29.10.11, 17:18
Przeszłam z młodym na butelkę ,lekarka na wizycie zaleciła rozszerzanie dietki więc lecimy z warzywkami .I tu jest ,,pies pogrzebany "bo w trakcie karmienia wycieram młodemu dziób w pieluche -zresztą łapki i inne części ciała też. No i okazało się, że jego proszek ni cholery tego nie pierze !!!I tak sobie myślę czy te proszki to tak mają czy tylko ja mam jakiś do d...Nadmienię iż jest to proszek L....a A może gotować to ? Bo jak do tej pory to było ok.