Dodaj do ulubionych

mały hipohondryk

08.02.12, 15:32
mój synek 2,3 l, codziennie narzeka, że coś go boli. A to ręka, a to nóga, a to ucho, a to ząbek itd. Pomaga prawie natychmiast posmarowanie kremem, wie nie martwie sie że to coś poważnego, ale w sumie to troche zaczyna mnie to irytować... A jak u Was ?
Obserwuj wątek
    • carmita80 Re: mały hipohondryk 08.02.12, 15:45
      big_grin odwrotnie, moj syn (4.5) nawet gdy jest chory w stopniu srednim to mowi, ze wszystko w porzadku i jeszcze do szkoly moze pojsc, a jakby co to zadzwonia po mniewink Corka ma 9l podobnie.
      • malazabka.de Re: mały hipohondryk 09.02.12, 09:13
        4,5 i do szkoly???
    • ma_niusia Re: mały hipohondryk 08.02.12, 15:48
      Mój tak miał ale przejściowo, minęło mu.
      ja tam jestem za to hipochondryczką od urodzenia, a jak miałam jakies 5 lat to ponoć wiecznie na coś narzekałam, jak już niemogłam nic wymyśleć to mówiłam że mam szorstkie raczki i na to musze się napić mięty tongue_out I mi zawsze pomagała mięta wink
      Mój nie narzeka na nic (czasami mówi że brzuszek boli, ale wystarczy że mama swoją magiczną ciepła ręką pomasuje i już jest ok), ale ponieważ chorowity od urodzenia to lekarstwa łyka jak stary, nie ogląda się pastylki, proszki, tran, syropy, co kto chce, cała przyjemność po jego stronie smile
    • karro80 Re: mały hipohondryk 08.02.12, 16:02
      Moja miała taki okres jak np moja mama się dopytywała, czy jej brzuszek nie boli albo główka jak np dziecko miało gila. No to jak o to pytali to zaczęła mówić w końcu babci, że boliwink - a potem się okazywało, że jednak nic nie boli.
      Poobserwuj czy ktoś z rodziny, lub Ty nie "sugerujecie" nieumyślnie co moze bolec, albo ktoś z bliskich może czasem narzeka? Zwykle szkopuł własnie w tym tkwi, że dzieć często słyszy i widzi, że robi wrażenie na innychwink.
      • mikams75 Re: mały hipohondryk 09.02.12, 09:06
        ooo wlasnie, takie nieswiadome sugerowanie moze miec bardzo duzy wplyw.
        Moje dziecko przy babci tez jest obolale. Wystarczy, ze mala zrobi smutna minke czy sie zagapi to babcia jzuz sie dopytuje co sie stalo i zaczyna snuc domysly, ze moze zjadla za duzo/malo/nieodpowiednio i brzuszek boli. Ze sie godzine temu uderzyla w noge i na pewno boli (nawet siniaka nie ma), wiec sie dopytuje i masuje jeszcze dlugo po zdarzeniu. Na spacerach po 3 krokach bola ja nogi. Babcia nosi, tuli, pakuje pod kocyk i staje na glowie np. robiac specjalne herbatki (ktorych moje dziecko i tak nie wypije), poszukujac lekow (dziecko i tak nie wezmie) itd. Mam wrazenie, ze lubi tymi "bolesciami" wywolywac zamieszanie wokol siebie. Niestety babcia lyka haczyk i bardzo przezywa, ze dziecku cos "dolega" i przejeta skacze wokol niej i robi wszystko co dziecko zarzada, bo przeciez jest chora a choremu trzeba nadskakiwac. Tym sposobem babcia ze zdrowego dziecka robi ciezko chore dziecko a mala sie przy tym poklada. Teatr na calego.
        A do tego twierdzi, ze przy mnie to dziecko boi sie powiedziec, ze cos boli, bo ja olewam.
        Tylko ze ja widze, jak cos rzeczywiscie dolega.
    • semi-dolce Re: mały hipohondryk 08.02.12, 16:13
      Mój trzylatek kiedy się np. przewróci i uderzy w nogę to twierdzi, że złamał. Pocałowanie pomaga, noga się natychmiast zrasta smile
      • stefa_ja Re: mały hipohondryk 09.02.12, 13:02
        Często takie reagowanie dzieci jest skutkiem obserwacji lub zachowanie rodziców. Może sama za często doszukujesz się u niegi chorób, może sama narzekasz za często, że ci coś dolega, a może takie narzekanie u twojego dziecka coś mu daje, czego nie ma bez narzekania - np. większą uwagę, dopieszczenie, opiekę....
        • pysia_35 Re: mały hipohondryk 09.02.12, 13:40
          hmmm.... spodfziewam sie wpisów w stylu ze to typowe dla wieku, wiecej dzieci tak ma itp., ale widze ze musze zsatanowić sie nad przyczyną takiego jego zachowania. Nic madrego nie przychodzi mi do głowy. Z tych rzeczy, które sie pojawiły w waszych odpowiedziach nic nie pasuje do naszej sytaucji, ale moze musze przyjrzeć sie dokładniej...
    • doti_2 Re: mały hipohondryk 09.02.12, 14:23
      u nas tego typu narzekania pojawiły się gdy mąż uszkodził kręgosłup i tłumaczyliśy ze nie może nosić bo bola go plecy. Córkę też zaczęły "boleć" - diagnozę podsunął nam pediatra.

      Inna historia to to że córka narzeka ze boli ja brzuszek jak ma ochotę być na pierwszym miejscu, poprzytulać się. Wiadomo jak boli to się dzieckiem zajmujemy bardziej.
      • senait Re: mały hipohondryk 09.02.12, 14:37
        Mój mały przez 2 tyg.parę razy dziennie twierdził, że boli go brzuch zawsze wtedy, gdy co było nie po jego myśli, przechodziło po paru sekundach, byłam przekonana, że zmyśla, ale w końcu nie wytrzymałam i poszłam do lekarza. Zrobiliśmy badanie moczu, wszystko o.k, dziś jedziemy na USG. Najlepsze jest to, że brzuch przestał go boleć po wizycie u lekarza, teraz twierdzi, że boli go pupa, czasem nogi... Zwariować można...
    • patrycja25.live Re: mały hipohondryk 09.02.12, 20:44
      Ta mojego ostatnimi czasy często brzuch boli (4,5l). Szczególnie jak musimy wyjść np. do przedszkola i musi się ubierać, albo ma coś zrobic na co nie ma ochoty smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka