Dodaj do ulubionych

klub przedszkolaka

15.02.12, 15:20
Byłam dziś z córcią pierwszy raz w klubie przedszkolaka (3 godz) a teraz mam mieszane uczucia. Z jednej strony chcę,żeby przyzwyczajała się do przedszkola bo we wrześniu ruszamy na podój a z drugiej strony nie wiem czy nie jest za mała (2,5), dzieci niby są w podobnym wieku starsze o kilka miesięcy ale w tym wieku każdy miesiąc to ogromna różnica. One słuchają pani, znają już zabawy a moja narazie słabo się włącza, bawi się ale tak do końca nie słucha. Pani włączyła im bajkę, dzieci siedzą a moja bajek nie lubi i biega, ojej nie wiem co robić czy trochę odpuścić czy pochodzić jeszcze trochę???????????

Mała jutro znów chce iść

https://www.suwaczki.com/tickers/1usaio4p98afhdlx.png
Obserwuj wątek
    • czekoladkamilka13 Re: klub przedszkolaka 15.02.12, 17:53
      Jesli się dziecku podoba to bym nie rezygnowała.
      Ja w ubiegłym roku też chodziłam z moim synem na takie popołudniowe zajęcia przedszkolne ale trwały tylko jedną godzinę. Syn był najmłodszy w grupie 2 lata i 2 m-ce i też nie do końca rozumiał wszystkie wydawane przez panią polecenia. Ale przecież to tylko zabawa!
      Teraz od września uczęszcza do "normalnego" przedszkola. Było mu o tyle łatwiej bo wiedział już o co w tym wszystkim chodzi.
      Także, nie rezygnuj smile
    • lilly811 Re: klub przedszkolaka 15.02.12, 19:25
      Przede wszystkim to są pierwsze zajęcia- dziecko musi się oswoić, poza tym z czasem się nauczy a będzie jej łatwiej we wrześniu, ważne, że dziecku się podoba. Ja z synem też chodzę od jakiegoś czasu do klubu dwulatka- syn jest z końca grudnia więc przy dzieciach z początku roku w ogóle nie ma porównania, też nie zawsze słucha poleceń, nie robi tego co grupa i trudno- z czasem coraz więcej się uczy.
    • agatarus Re: klub przedszkolaka 16.02.12, 14:54
      dzięki dziewczyny, dziś znów byłyśmysmile
      • domi_33 Re: klub przedszkolaka 16.02.12, 15:18
        adaptacja malucha to jednak dłuższy proces. ja żeby uniknąć takiej sytuacji, że dzieci się znają, znają rytuały itp. itd. posłałam małego do klubu malucha już od września jak miał właśnie niecałe 2,5 roku. u nas są też zajęcia w innym terminie dla mniejszych. no jak dziecko chce to w ogóle nie wiem z czym problem. my chodzimy już długo a bywają nagłe problemy z zostawaniem samemu, najgorzej po jakieś przerwie (święta, choroba). jak jest możliwość to trzeba przyzwyczajać jak najwcześniej do rozłąki z mamą, która niechybnie nadciąga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka