chipsi
30.03.12, 11:18
Czasem pokazuje młodej obrazki w necie zamiast kolejny raz tłumaczyć to samo. Pokazuję jej jak wyglądają bakterie gdy nie chce się myć. Pokazałam choroby skóry gdy i to nie pomogło. Poskutkowało. Młoda nie chciała zapinać pasów: pokazałam jej film z crash testu, z manekinami oczywiście. Pomogło. Mąż ma pretensje że niepotrzebnie ja straszę. Czy aby na pewno?
W wątku o zgwałconej dziewczynie Mamaemmy napisała że pokaże ten artykuł córce gdy podrośnie. Dobry pomysł. Samo opowiadanie "nie idź tam bo cie wilki zjedzą" może zostać potraktowane jak kolejna bajka właśnie.