Hejka
A więc podjęłam decyzję o posłaniu mojego 14 miesięcznego brzdaca do żłobka (kiedy pójdzie we wrześniu, będzie miał 16mcy). Narazie nie mam wyjścia, więc staram się nie narzekać, ale wiem, że będziemy za soba bardzo tęsknić. Nie mam go z kim zostawić, a do pracy trza iść.
Wiem, że wszystkie mamy i dzieci w tej sytuacji to przeżywaja, że to standard, ale jakoś narazie mnie to nie pociesza. Nie mam znajomych z dziećmi. Nie mam się przed kim wygadać. Więc pewnie pozostaje pogadać z paniami ze żłobka i liczyć na to, że mnie uspokoja.
Kiedy dwa miesiace temu zgłaszałam go do żłobka, byłam dobrej myśli, że się usamodzielni, pozna inne dzieci i już nie będzie ciagle tylko z mama i tata, tata i mama, że spotka go tam mnóstwo miłych rzeczy i będzie super zabawa, a ja spokojnie wrócę do pracy.
Teraz kiedy otrzymałam tel. ze żłobka o przyjęciu Oskara, wszystko zaczyna przybierać inne barwy. Moje serducho się kraja: Jak my sobie damy radę? No tak wiem, że tak jak wszyscy, ale....

Oskar zasypia zawsze przy cycusiu lub w wózku w dzień, a wieczorem tylko przy cycusiu i śpi ze mna w nocy. To wszystko dlatego, bo nie uznaję zasady pozwolenia na "wypłakanie" czy "płakania do snu". Zreszta nam obojgu dobrze będac tak blisko i zawsze robiłam, to co mi instynkt podpowiadał, z pozytywnym skukiem...Chciałabym, aby instynkt mógł mna kierować także w tym wypadku, ale wiem, że tu decyzje musi podjać zdrowy rozsadek...
Poza tym mam watpliwości, jaki wpływ będzie miał na niego żłobek, czy nie będzie czuł się samotny.
Teraz wiem, że będę musiała jakoś w ciagu nastepnych dwóch miesięcy zmienić mu rutynę, tylko kompletnie nie wiem jak?? JAK ODZWYCZAIĆ GO OD ZASYPIANIA PRZY CYCU, KIEDY WIDZĘ, JAK BARDZO DO NIEGO LGNIE I POTRZEBUJE.....?
JAK WYTŁUMACZYĆ TO WSZYSTKO TAK MAŁEMU DZIECKU, JEŚLI WIEM, ŻE ON TEGO JESZCZE NIE ZROZUMIE?! Nie zrozumie, jeśli będę mu mówić "że od teraz zajmie się nim ciocia w żłobku, bo mama ja o to prosiła" Nie zrozumie, bo nie zna języka na tyle, bo to w ogóle czarna magia...mama ma być obok i tyle.....
A ja w pracy ZWARJUJE z tęsknoty

ehhhhhhhhh
Typowe dylematy pewnie, ale powoli staja się moja obsesja.
Jak ja mam się uspokoić???
Dziękuję, jeśli ktoś doczytał, potrzebowałam to przelać tu.....