Dodaj do ulubionych

Nie dotykaj mnie!

03.10.12, 13:15
Moja trzyletnia córka od września chodzi do p-la. Biegnie zawsze bardzo zadowolona, wraca też spokojna, sporo opowiada o tym co robili, w co się bawili, że jadła, spała, itd. W szatni wiszą jej prace plastyczne które nie odbiegają wyglądem od innych smile

Jest jedno ale, które wczoraj zasygnalizowała wychowawczyni córki: ona nie lubi jak się ją dotyka. Nie w ogóle i nie przez wszystkich, w domu najchętniej nie przestawałaby się przytulać - do mnie, do taty, babci. Chodzi o dzieci. Czasem wręcz boi się innych dzieci, które nagle do niej podchodzą/podbiegają, coś mówią, podają jej coś. Jest z rodzaju bardzo nieśmiałych dzieci, więc w p-lu sporo siedzi u pani na kolanach, podczas prowadzenia na zajęcia czy podwórko to ona jest zwykle trzymana przez panią za rękę. Trudno namówić ją do wspólnej zabawy z innymi dziećmi, woli sama.
Potrzebowała trochę czasu żeby zacząć bawić się z dziećmi z kółko graniaste czy pociąg ale w końcu się przełamała - widziałam na dniach adaptacyjnych, choć wiem, że takie zabawy nie należą do ulubionych mojego dziecka. Miała opór przed złapaniem za rączkę innego dziecka, ale się przełamała.
Córka nie bawi się jeszcze z innymi dziećmi, woli raczej sama albo w zabawy inicjowane przez panią, ale to, biorąc pod uwagę że do p-la chodzi w kratkę (katary) dopero 14 dzień i to, że jest nieśmiała - nie dziwi mnie w ogóle. Zawsze taka była, mam wrażenie, że męczą ją głośne, rozbiegane dzieci, czasem - tak jak pisałam - niektórych, zbyt "nachalnych" się boi.

I teraz moje pytanie: czy wszystkim dzieciom sprawiają przyjemność zabawy wymagające... dotykania/trzymania innych dzieci? Czy Wasze dzieci też mają opory przed tego typu zabawami? Największym koszmarem mojej córki z placu zabaw były zawsze roześmiane roczniaki, chcące koniecznie przytulać inne dzieci - w tym moją córkę. Ona tego nie cierpi, zawsze uciekała do mnie ze strachu, więc nauczyłam ją mówić, że nie chce się przytulać.
Ja ją rozumiem bo też tego nie lubiłam i nie lubię ale mam wrażenie, że od trzyletnich dzieci... hm, wymaga się umiejętności... nie wiem jak to określić, kontaktu fizycznego?

I jeszcze: czy dziecko, które nie lubi trzymać innego za rękę (np. w parze) jest... dziwne?
Obserwuj wątek
    • aasia77online Re: Nie dotykaj mnie! 03.10.12, 13:47
      dzieci są różne, tak jak dorośli.
      Na tym forum przypadki, kiedy dziecko nie klei się do obcych ludzi, diagnozuje się jako autyzm. Jeśli masz jakieś obawy, to zaraz 10 mam ci je potwierdzi, a kolejne 10 im zaprzeczy. A co podpowiada ci serce/intuicja? Jeżeli czujesz, że coś tu nie tak porozmawiaj z fachowcem. Może ma jakąś nadwrażliwość na dotyk? Są zdaje się specjalne diagnozy (SI), które mogą to potwierdzić.
      Koleżanki w pracy opowiadają o różnych " dziwactwach" swoich dzieci, a babcie swoim dorosłym córkom historie typu " jak byłaś mała..."
      Ale sama wiesz najlepiej, czy jest problem, czy tylko temat na późniejszą anegdotę
      • pocztarenata Re: Nie dotykaj mnie! 03.10.12, 13:51
        Ja nie znoszę jak się mnie dotykawink Moja matka miała o to pretensje w dzieciństwie.Nie chciałam się przytulać. I do dziś nie wyobrażam sobie spania pod jedną kołdrą z mężem - jak muszę wstaję szytwna, połamana i niewyspana. Nie wiem czy to się leczywink Ja w każdym razie autyzmu nie mam ale z niechęci nie wyrosłam.
      • mood_indigo Intuicja. 03.10.12, 14:25
        Właśnie o to chodzi, że intuicja podpowiada mi, że to nie autyzm. Ja byłam "dziwna" w dzieciństwie, baaardzo nieśmiała, mąż też nie był duszą towarzystwa w p-lu, dlatego jakoś szczególnie nie dziwi mnie, że córa też taka jest.
        Do tego ona przez 3 lata miała słaby kontakt z rówieśnikami, nie mamy rodziny ani znajomych z dziećmi raczej, spotkania towarzyskie odbywały się na placach zabaw, czasem w bawialni, ale nie były to żadne stałe, regularne kontakty. Nie ma co kryć, córa poszła do p-la jako wychuchana jedynaczka będąca zwykle z mamą i/lub tatą oraz czasem babcią w domu.
        Przez ostatni rok mniej więcej zrobiła ogromne postępy w kontaktach (te roczniaki nieszczęsne), zdecydowanie mogę powiedzieć, że idzie do przodu i przypuszczam, że z p-lem też tak będzie, choć w centrum uwagi z upodobaniem raczej stać nie będzie. Taki typ.

        Uwaga nauczycielki wczoraj to było kilka zdań w drzwiach do męża, pogadam z nią na spokojnie w przyszłym tygodniu, dowiem się więcej. Jeśli zaleci specjalistę - skorzystam.
        Dzięki.
        • drzewachmuryziemia Re: Intuicja. 03.10.12, 20:57
          boze, gdyby tylko na tej podstawie diagnozowac autyzm to juz naprawde byłoby przegięcie, tak samo nie muszą to byc zadne zaburzenia SI - moje dziecko tak samo jak Twoje, do mnie, męza, babci uwielbia sie tulic, calowac itd, jak bylismy na wakacjach to upatrzył sobie starsza dziewczynke, ktora spontanicznie pogłaskała go po głowie i był zachwycony, ale np. na placu zabaw jak obce dziecko go dotknie nie podoba mu sie to i protestuje, musze mu tłumaczyc, ze chłopiec/dziewczynka nic mu nie zrobi, podobnie jednym poda ręke, innym nie
    • zablakanaowieczka Re: Nie dotykaj mnie! 03.10.12, 13:51
      U mojego synka taka właśnie niechęć do kontaktów fizycznych z dziećmi była jednym z objawów problemów z zakresu integracji sensorycznej.
      Absolutnie NIE twierdzę, że Twoja córeczka takowa ma, mówię tylko, jak było u nas.
      • mood_indigo Zaburzenia SI. 03.10.12, 14:29
        Rozumiem, że w przypadku takich zaburzeń dziecko może "nie lubić" dotyku dzieci, za to lubić dotyk pań/mamy/babci? Czy "nie lubi" dotyku generalnie?
        • zablakanaowieczka Re: Zaburzenia SI. 03.10.12, 14:38
          Różnie, zależy od dziecka i stopnia ewentualnego zaburzenia.
          Mój synek "tulaski" z nami, rodzicami czy członkami rodziny lubił, akceptował i sam do nich dążył. A dzieci nie, nigdy i nigdzie, ani dzieci, które znał, ani tym bardziej spotykanych incydentalnie, np. na placu zabaw.
          Ale brak kontaktu fizycznego to był jeden z liczniejszych objawów, nie jedyny.
          • mood_indigo Re: Zaburzenia SI. 03.10.12, 14:47
            Dzięki.
            No ona przełamuje się do kontaktów fizycznych, przynajmniej tak było podczas adaptacji, kiedy byłam obok. Być może teraz na to już nie pozwala.

            Trochę poczytałam o zaburzeniach SI, tylko ten dotyk właściwie się łapie, chyba że w p-lu wyszło coś jeszcze. Pogadam z nauczycielką.
            • zablakanaowieczka Re: Zaburzenia SI. 03.10.12, 21:36
              No to jeśli poczytalaś i nie widzisz innych niepokojących objawów, to się nie przejmuj. Daj córeczce jeszcze trochę czasu i życzę Ci, żeby było jak najlepiej!
    • mama-ola Re: Nie dotykaj mnie! 03.10.12, 13:54
      Mój syn, jak miał 3 lata, to nie chciał podawać ręki innym dzieciom i nie uczestniczył w zabawach typu kółko graniaste. Wolał popatrzeć. Często obserwował, jak inne dzieci się bawią - po prostu stał i patrzył. A z czasem przywykł do wszystkiego.
      Twoje dziecko pewnie też z czasem się oswoi.
    • drzewachmuryziemia Re: Nie dotykaj mnie! 03.10.12, 20:53
      nie wiem, czy jest dziwne, ale mój ma dokładnie to samo, ma 2,3 mies. - to pewnie wynika z lęku, niesmiałosci, słabego poczucia własnych granic w kontakcie z dziecmi i myslę, ze z czasem minie
    • mood_indigo edit: 04.10.12, 09:27
      Wczoraj kiedy poszłam po córę do p-la ta siedziała z jakąś starszą dziewczynką na dywanie na kocu, bez kapci i odbywał się piknik. Moje dziecko bawiło się z innymi dziećmi, a kiedy przyszłam dało "cześć" tej dziewczynce, a potem jeszcze koledze w szatni.
      Rozmawialiśmy z nią o tym przedwczoraj i wczoraj, wygląda na to, że ktoś ją uszczypnął/ścisnął kiedy stali w pociągu kilka dni wcześniej i dlatego wycofała się z kontaktów zupełnie. Wczoraj było już dużo lepiej i jestem pewna, że to żaden problem "kliniczny".
      We wtorek jestem umówiona z panią i pogadam o tym, zobaczymy.

      Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi smile
    • pysio.koszmarek Re: Nie dotykaj mnie! 04.10.12, 22:59
      U nas to samo. córka uwielbia się przytulać w domu, u babci. Nie cierpi natomiast dotyku innych dzieci, przytulania, zaczepek, głaskania. I wcale jej się nie dziwię, połowa dzieci przytula trochę zbyt brutalnie i natarczywie. Poza tym jest wyjątkowo mała i delikatna i nie potrafi się bronić sad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka