Dodaj do ulubionych

Przegląd stomatologiczny 3-latków.

22.10.12, 21:55
Przedszkole mojego synka bierze udział w programie sponsorowanym przez Miasto - bezpłatne przeglądy i leczenie zębów.
Dzisiaj grupa synka była na przeglądzie i na 26 dzieci tylko on i jeszcze jeden chłopiec nie mają żadnych ubytków!!! Rekordzista ma aż 8 dziur!!!
Jestem w szoku. Jak można nie zauważyć takiej próchnicy u dziecka?
Zbierałam też po południu zgody rodziców na leczenie (jestem w komitecie) i większość rodziców podpisała oświadczenie, że to przedszkole ma "załatwić" sprawę zębów. Tylko jedna mama i jeden tata oświadczyli, że będą leczyć ząbki bezpłatnie w wyznaczonej przychodni, ale sami pójdą tam z dzieckiem.
Kurcze, czy to ja trafiłam na taką grupę, gdzie rodzice mają w nosie zęby swoich dzieci?
Ja ze szkoły pamiętam, że wezwanie do szkolnego dentysty to największa trauma. Po jednym takim razie, gdzie babka borowała mi ząb 1,5h a asystentka trzymała, już zawsze chodziłam tylko z mamą. Nie wyobrażam sobie wysłania mojego 3-latka do dentystki nawet z najukochańszą panią z przedszkola uncertain.
A może o ja jestem dziwna?
Obserwuj wątek
    • aniasa1 Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 22.10.12, 23:10
      ostatnio moja dentystka opowiadala ze synek jej pacjentki byl badany w przedszkolu przez dentystke, ktora........ podchodzila do kazdego dziecka i zagladala w paszcze wjednych rekawiczkach i 1 przyrzadem. Dziecko juz kumate wiec powtorzylo w domu. Inne matki tez potwierdzily. Na tyle skutecznie utkwilo mi to w glowie ze nie podpisalam zgody na takie zabiegi w przedszkolu. Chodzimy sami, juz od dawna co pol roku na kontrol. Ja nie wyobrazam sobie nawet zeby ktos choc raz bez nas sprawdzal mu zeby a co dopiero leczyc......
      Ale nawiasem mowiac te 8 dziur brzmi jakos malo prawdopodobnie. To nie naciaganie? No chyba przy takich ubytkach to dzieciaka boli i rodzice widza....
      • justysialek Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 22.10.12, 23:30
        Nie jest naciągane. Pracuję z dziećmi i zdarzają się 4, 5-latki z kikutami zębów, które nigdy nie widziały dentysty. Niektórzy rodzice sądzą, że skoro to mleczaki, to nie ma sensu leczyć.
      • camel_3d oj..to nie przesada 23.10.12, 00:05
        przyro to pisac, ale syn mojego brata ma bardzo zaniedbane zeby.. teraz ma 8 lat i duzo zebow do leczenia.
        w wieku 3-4 lat mial juz sporo dziur...bo nie dbal o zeby..jak to mawia bratowa..i za diabla nie dala sobie wmwic, ze to nie on nie dba tylko ona nie dba o jego zeby.

      • mikaaan Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 00:34
        > Ja nie wyobrazam sobie nawet zeby ktos choc ra
        > z bez nas sprawdzal mu zeby a co dopiero leczyc......

        Ja też nie, dlatego zgłosiłam się do pomocy i byłam z dzieciakami smile
        Pani zmieniała rękawiczki i narzędzia.
        Byliśmy w gabinecie, który znajduje się 50m od przedszkola, pomoc nauczyciela i kucharka przyprowadzały 5 osobowe grupy co kilkadziesiąt minut smile
    • camel_3d jestem w szoku 23.10.12, 00:02
      bo albo mieszkasz w jakims polswiatku, albo mimo wszekich akcji w pl o zeby sie nie dba..
      u nas w 4 grupach..lacznie 56 dzieci tylko jedno mialo 1 ubytek, ale przypuszczalnie nie koneicznie z powodu cukru. Ma problemy zdrowotne.
      • mikaaan Re: jestem w szoku 23.10.12, 00:38
        Mieszkam w dużym mieście wojewódzkim w dobrej dzielnicy tongue_out
        Wiesz, jak na zebraniu we wrześniu przedstawiciel miasta i dentystka mieli prelekcję i powiedzieli, że:
        90% 3-latków nigdy nie było u dentysty
        80% 3-latków ma zaawansowaną próchnicę
        to też nie wierzyłam ... do dzisiaj.
        • camel_3d Re: jestem w szoku 23.10.12, 09:54
          niezle...
          nie wiem jak jest w PL... tu opieka dentystyczna jest za darmo..tzn idziesz do prywatnego lekarza i kasa chorych placi...rodzice perwsza wizyty robia kolo 1 roku zycia.a potem co pol roku...

          Nie jestem pewien, ale chyba w PL wiaze sie toz kosztami (jezeli idzie sie do prywatnego), a do poanstwoego trzeba chyva odstac w kolejce..czy jakos tak... moze to jest powod..

          > 90% 3-latków nigdy nie było u dentysty
          > 80% 3-latków ma zaawansowaną próchnicę
          > to też nie wierzyłam ... do dzisiaj.
          • thorgalla Re: jestem w szoku 23.10.12, 11:29
            > nie wiem jak jest w PL... tu opieka dentystyczna jest za darmo..tzn idziesz do
            > prywatnego lekarza i kasa chorych placi...rodzice perwsza wizyty robia kolo 1 r
            > oku zycia.a potem co pol roku...
            Po sąsiedzku też tak jest.Moja trzylatka ma już 3 wizyty za sobą.
        • olafasola2009 Re: jestem w szoku 23.10.12, 13:34
          no to z innej beczki: my mamy obsesję dbania o zęby, córka ma 3,5l. i żadnej dziurki. Do dentysty chodzimy co 3 miesiące (Olcia ją uwielbia). Zęby myjemy po każdym zjedzonym słodyczu czy słodkim napoju. Szczoteczkę i pastę nosimy przy sobie i mała sama o nią prosi. Do przedszkola przyniosłam cały zestaw do mycia zębów już pierwszego dnia (przedszkole państwowe z super opinią: mega ekologiczne, dbające o zdrowe odżywianie itd ponoć jakąś nagrodę dostało nawet), a pani mi na to: "proszę zabrać szczoteczkę, my powiemy kiedy dzieci będą gotowe na mycie zębów to pani przyniesie". Ja na to: gotowe? jak to? Ola normalnie sama pójdzie do łazienki i umyje zęby po śniadaniu, w czym problem? Pani na to: "no wie pani nie wszystkie dzieci tak łatwo się adaptują, my musimy czekać aż wszystkie maluchy poczują się bezpiecznie, a poza tym trzeba dzieci nauczyć bo większość nie potrafi itd". Ja naprawdę wiele rozumiem, ale pracowałam nad tym ciężko, żeby nauczyć córkę dbania o zęby, a tu trzeba dostosować się do tych którzy nie potrafią bo coś tam? są 2 panie do pomocy: jedna idzie z dziećmi myć zęby (tymi które potrafią), a reszta niech nie myje wcale, przecież przymusu nie ma. I finał jest taki, że dopiero wczoraj było pierwsze szczotkowanie w przedszkolu.
          Nie wiem jak jest w innych przedszkolach (choć słyszałam, że podobnie) i dlatego nie ma się co dziwić tylu dziurom w dziecięcych zębach.
      • krypteia Re: jestem w szoku 23.10.12, 09:59
        camel_3d napisał:

        > bo albo mieszkasz w jakims polswiatku, albo mimo wszekich akcji w pl o zeby sie
        > nie dba..
        > u nas w 4 grupach..lacznie 56 dzieci tylko jedno mialo 1 ubytek, ale przypuszcz
        > alnie nie koneicznie z powodu cukru. Ma problemy zdrowotne.

        niestety, ale u naszym kraju to raczej norma... co 4 miesiące chodze z moim 4-latkiem na kontrolę, od zawsze ma zdrowe ząbki, ale to kwestia mojego podejścia do higieny jamy ustnej
        za każdym razem kiedy mój syn siada na fotelu wzbudza nieodmienne zdziwienie, jego dentystka twierdzi, że to wielka rzadkośc, że dziecko w wieku przedszkolnym nie ma żadnego ubytku i ma tak czyste i zadbane zęby. Dodam, że stomatolog przyjmuje na Żoliborzu w W-wie, rzekomo dzielnicy inteligenckiej.
        W grupie mojego syna jest dwójka dzieci z kikutami zębów przeżartymi próchnicą, chciałyśmy z koleżanką żeby dzieci z grupy syna zaczęły myć zęby w przedszkolu po obiedzie, akurat matki tej dwójki nie były kompletnie zainteresowane tematem.
        • camel_3d Re: jestem w szoku 23.10.12, 12:13

          > chciałyśmy z koleżanką żeby dzieci z grupy syna zaczęły myć zęby w przedszkolu
          > po obiedzie, akurat matki tej dwójki nie były kompletnie zainteresowane temate
          > m.


          no to wspaniale.... u nas wszyscy rodzice dopytywai czy dzieci juz myja samodzielnie zeby. Zaczely myc samodzileni po obiecie od okolo 2,5 roku...

          No coz..jak sie nie dba to sie potem dzieci mecza latami..szkoda...
          • ciociacesia moja jako jedyna 23.10.12, 22:05
            miala w przedszkolu panstwowym paste i szczoteczke, tylko dlatego ze sie uparłam, ale nie zawsze myła bo pani 'zapominala' jej udostepnic przybory i nalozyc paste
    • katriel Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 00:32
      > Kurcze, czy to ja trafiłam na taką grupę, gdzie rodzice mają w nosie zęby swoic
      > h dzieci?
      > Ja ze szkoły pamiętam, że wezwanie do szkolnego dentysty to największa trauma.
      > Po jednym takim razie, gdzie babka borowała mi ząb 1,5h a asystentka trzymała,
      > już zawsze chodziłam tylko z mamą.
      > Kurcze, czy to ja trafiłam na taką grupę, gdzie rodzice mają w nosie zęby swoic
      > h dzieci?
      > Ja ze szkoły pamiętam, że wezwanie do szkolnego dentysty to największa trauma.
      > Po jednym takim razie, gdzie babka borowała mi ząb 1,5h a asystentka trzymała,
      > już zawsze chodziłam tylko z mamą.

      Ja pamiętam wezwanie do szkolnego dentysty (w podstawówce) jako przyjemne
      urozmaicenie nudnego szkolnego dnia oraz zbawienie przed odpytywaniem.
      Nigdy żadnej traumy nie zaliczyłam. Borowanie przy małych ubytkach nie boli,
      a dzięki systematycznym kontrolom szkolnej dentystki dużych nie zdążałam się
      dorobić.

      Nie mam w nosie zębów syna. Ale gdyby mi przedszkole zaproponowało, że
      sami się nimi zajmą, pewnie bym się zgodziła - bo nie przyszło by mi do głowy,
      że nie powinnam. Panie prowadzają dzieci do parku, na plac zabaw, do biblioteki,
      to mogą i do dentysty, czemu nie?
    • piekielna-diablica Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 00:37
      mój syn (3 i pół roku) chodzi do stomatologa co sześć miesięcy (właśnie jesteśmy świeżo po wizycie) - brak ubytków - ząbki tylko do czyszczenia z osadu w trudno dostępnych miejscach i lakierowania za miesiąc
      ale z kolei jego daleki kuzyn w tym samym wieku ma zalapisowane (tak się to pisze?) wszystkie górne ząbki i ma tylko czarne kikuty
      a co do zabierania dziecka w tym wieku do stomatologa bez rodziców uważam to za bzdurę
      • fasol-inka Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 09:46
        nam stomatolog z mleczakami kazał się meldować na przegląd co 3 miesiące; u mojego syna jest ok, ale dentysta mówi, że to co się dzieje z zębami małych dzieci to jakiś koszmar - rodzice wykształceni wydawałoby się, a dzieci żrą słodycze na potęgę, zapijają je słodkimi sokami, zębów albo nie myją w ogóle albo od niechcenia dwa razy przejadą przy wieczornej kąpieli (po której jedzą kolację/słodycze), to i efekty są
        • free.groszek Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 10:00
          Ja chodzę z córką do dentysty na kontrolę co 3-4 miesiące. Córka ma prawie 3,5 roku. Zęby zdrowe. Jedyne co miała robione to musiałyśmy zeszlifować odrobinę górna jedynkę, bo spadła i jej się kawałeczek ukruszył.
          • fasol-inka Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 10:44
            no tak, mój zbój też ma ukruszoną górną jedynkę od niemal nowości wink tyle że u nas dentysta powiedział, że nie trzeba w tym przypadku nic robić
            • free.groszek Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 10:49
              U nas była ostra i raniła wargę to trzeba było troszkę zeszlifować.
    • w-za-duzym-swiecie Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 10:25
      O rany, masakra jakaś... Biedne dzieciakisad Mój synek zawsze dobrze myje zęby, wie, że nie ma zmiłuj. Mamy książeczkę o zębach i dziurach. Syn uwielbia swoją panią dentystkę (zajmuje się tylko dziećmi), chodzimy co 5 mies. Jeszcze nie widziałam, żeby u niej jakieś dziecko nie dawało się zbadać. Za to widziałam jedno urządzające straszliwą awanturę z krzykami i rykiem... bo siostra szła do dentysty, a rzeczony awanturnik tak zazdrościł...smile Myślałam, że dziś wszystkie małe dzieci chodzą regularnie do dentysty...
      Ale nie wyobrażam sobie wizyty u nie znanej dentystki bez rodzica. To znaczy przegląd ok, ale na żadne borowania beze mnie bym się nie zgodziła.
    • lilly811 Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 11:37
      Mój synek ze swoją grupą był w zeszłym tygodniu na takim przeglądzie i podobno tylko jedno dziecko miało jakiś ubytek...
      • bbuziaczekk Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 12:21
        Moj 3,5 latek byl u dentystki juz 2 razy na kontroli. Stan zebow idealny. Jak to powiedziala dentystka: gdyby wszystkie dzieci i mlodsze i w tym samym wieku mialy takie zeby to byloby idealnie!
        Ale niestety mowila ze ma mnostwo dzieci juz nawet 1,5 rocznych ktore maja tak fatalne zeby ze az strach!
    • gato.domestico Re: Przegląd stomatologiczny 3-latków. 23.10.12, 12:19
      ja sie nie dziwie ze panuje taka prochnica skoro dzieci na kazdym kroku jedza tyle cukru sad

      W klubie malucha gdzie czasami chodze z mlodym...sniadanko przynosi sie w swoim zakresie...wszystkie dziecie jedza monte, danonki, wafelki wszystko - sam cukier.Moze 2 dzieci oprocz mojego synka mialo owoce.
    • maesstra Re: myją wasze przedszkolaki zęby w przedszkolu? 23.10.12, 12:42
      w przedszkolu mojej córki dzieci myją zęby 2 razy dziennie po śniadaniu i po obiedzie, każde ma swój kubek pastę i szczoteczkę, panie w przedszkolu regulanie co 3-4 miesiące proszę o przyniesienie nowej szczoteczki, czy teraz w przedszkolach to norma ?

      co do próchnicy to aż dziw bierze że tak jest, co do zasady spotykam się z podejściem rodziców którzy regularnie chodzą do dentysty i jak jest tylko jakiś ubytek to leczą mleczaki, nie spotkałam się jeszcze z trywializowaniem tematu próchnicy...
      • jombusiowa Re: myją wasze przedszkolaki zęby w przedszkolu? 23.10.12, 13:38
        Cukier cukrem ale są też chrupki, oblepiacze zębów itd..... jak widze w jakim stanie są szczoteczki do zębów niektórych ludzi, to mi sie naprawdę na wymioty zbiera.
        Mój 2l.4 m ma próchnicę w górnych jedynkach, efekt antybiotyku-był z łyżeczką syn był maleńki, i oblepiał zęby-do głowy mi nie przyszło, ze mogło sie od tego zrobić. Potem pediatra coś sę tłumaczyła,że niemozliwe,że kiedyś moze tak,ale teraz nie ma-ciekawe, skoro 1,5 roku od tego reszta zębów idealna.
        Ma trochę czarne,ale cóż-na razie nic na to nie poradzę, potem może wykombinujemy jakąś plombę.
        • ancorek83 Re: myją wasze przedszkolaki zęby w przedszkolu? 23.10.12, 20:07
          Syn w przedszkolu mył zęby. Córce (2,5 roku) myję zęby 3 razy dzienne : rano, przed popołudniowym i nocnym spaniem. Antybiotyk brała jeden, za słodyczami nie przepada, odżywia się główne warzywami, owocami i mięsem. Mimo to niedługo przed 2 urodzinami pojawiła się próchnica. Byłam u kliku prywatnych dentystów i każdy proponował tylko lapisowanie, wszyscy twierdzili, że takim maluchom sie nie leczy. Zrobiły jej się 4 dziury, 3 z przodu na górze i jedna na górnej czwórce. Mimo lapisowana próchnica nadal postępowała i jedynki i dwójka zaczęły sie kruszyć i były czarne od smarowania. Trafiłam do dziecięcej dentystki, stwierdziła, że leczyć u takiego malucha może tylko pod narkozą. W końcu trafiłam w miejsce przyjazne dzieciom, świetny dentysta leczy małej zęby. Ma już 3 plomby. Jeszcze jedna plomba, lakierowanie i zęby w końcu będą zdrowe. Mam żal do tych wszystkich konowałów do których wcześniej trafiałam bo przez nich tak zaawansowała się próchnica u Madzi. Na kasę chorych nie poszła bym sama leczyć więc dziecka też nie zaprowadzę. Tacy są u nas dentyści, że dzieciom robią wszystko na siłę i jeszcze wydzierają się, żeby były cicho. Po takim czymś dziecko na pewno nie otworzy buzi następnym razem. Z grupą przedszkolną pozwoliła bym na przegląd zębów, na leczenie pod moją nieobecność nie zgodziła bym się.
          No i nie wiem co by było gdyby Madzia nie pozwoliła sobie leczyć zębów, bo tam gdzie jej leczą twierdzą, że nie robią nic wbrew dziecku, żeby go nie zrazić. Zresztą nie wyobrażam sobie leczyć na siłę. Wolała bym, żeby mała miała więcej próchnicy i zrobić ząbki za np. rok jak będzie gotowa i bez przymusu zgodzi się na leczenie. Więc teoretycznie mogła by być 3 latką z 6 dziurami i nie oznaczało by to, że nie dbam o zęby, ani to, że się źle odżywia ani tego, że nie chodzi do dentysty, bo na pewno prowadzała bym ją co 2-3 tygodnie na oswajane z gabinetem do czasu aż pozwoliła by leczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka