Dodaj do ulubionych

Okulary, astygmatyzm

07.11.12, 11:28
Właśnie wróciłam z synem od okulisty.

Wykryto u niego astygmatyzm, na lewe +1, na prawe +0,50, przez 3 dni oczy były zakrapiane atropiną. Dostaliśmy receptę na szkła.

I teraz nie mam pojęcia jakie oprawki i szkła wybrać, tak, by nie zniszczyły się szybko ale też trzymały się na głowie. Nie wiem, czy syn będzie chciał je nosić, ale znając go to może stawiać opór. Ma 3 lata i 3 miesiące.

I czy są jakieś dofinansowania czy coś do oprawek i/lub szkieł?
Obserwuj wątek
    • anka-2607 Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 13:16
      W NFZ od ręki dostaniesz za okazaniem recepty na okulary dofinansowanie na dwadzieścia kilka zł. I od tego trzeba zacząć. Pójdź do dobrego optyka, tzn takiego który pomoże i doradzi dobrać oprawki. Wybierzecie razem te, w których dziecko będzie ładnie wyglądać i będą wygodne. Szkła polecam "plastiki".
      • lexie007 Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 16:04
        idz jeszcze do 2 lekarza okulsty i sprawdz czy to napewno taka wada
        • eps Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 17:09
          ja mam astygmatyzm i da sie z tym żyć.
          1 i 0,5 to nie jest wcale bardzo dużo.
          Z tą wadą to jest tak że jej sie nie wyleczy i dziecko jest skazane na okulary non stop 24/dobę. co wiecej jak sie do okularów przyzwyczai to jak zdejmie to bedzie je bolała głowa.
          Ja osobiście okularów nie nosze.
          • basca_basca Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 17:19
            Ja mam astygmatyzm i chodzę zazwyczaj w okularach ale nie non stop. Nie boli mnie głowa, raczej oczy kiedy długo nie mam okularów. Owszem ból głowy podobno zdarza się na początku noszenia takich okularów, kiedy oko się przyzwyczaja.
          • saszanasza Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 10:16
            ja mam astygmatyzm i noszę okulary, głowa mnie nie boli i nigdy od zdejmowania nie bolała.

            do autorki: kup dziecku szkła i oprawki plastikowe-pełne, są specjalne powłoki zapobiegające rysowaniu i parowaniu, choć większość "szkieł" ma je w standardzie, upewnij się u optyka.
            są lżejsze i mniej podatne na uszkodzenia.
    • mruwa9 Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 17:44
      tak mala wada , zwlaszcza u malego dziecka, zwykle w ogole nie wymaga korekty, mozna obyc sie bez okularow. W razie watpliwosci skonsultuj sie z innym okulista (lub wprost spytaj obecnego, czy naprawde dziecko wymaga okularow, bo wada jest maciupenka).
      • karolina17w Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 21:17
        mruwa9 napisała:

        > tak mala wada , zwlaszcza u malego dziecka, zwykle w ogole nie wymaga korekty,
        > mozna obyc sie bez okularow. W razie watpliwosci skonsultuj sie z innym okulist
        > a (lub wprost spytaj obecnego, czy naprawde dziecko wymaga okularow, bo wada je
        > st maciupenka).

        No właśnie okulistka pewna nie była, sama przez chwilę zastanawiała się, czy wypisywać receptę czy nie. Nawet wezwała drugiego lekarza na konsultację, czy faktycznie dawać dziecku okulary, tamta stwierdziła, że nie wiem. Ja sama też się waham, a najbliższy (inny) okulista jest 120 km dalej... I badali go dwa razy, by się upewnić.
        • bbuziaczekk Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 21:38
          Moj prawie 4 latek od pol roku nosi okulary.
          Ma astygmatyzm i naswzrocznosc.
          Okularki musisz kupic plastikowe czyli takie ktore sie nie zniszcza bo sa gietkie np my mamy Miraflex. Ale sa jeszcze innych firm.
          Z tylu jest gumka do regulacji.
          Szielka nie sa szklane tylko z jakiegos tworzywa co sie nie tlucze.
          Niestety na NFZ chyba nie ma oprawek ani szkiel.
          Ja za same oprawki placilam 230 zl a za szkla 9 zl. Normalnie szkla kosztuja 80 zl ale byla promocja w tym czasie podobno ze jak sie kupowalo oprawki i szkla to szkla tylko 9 zl kosztowaly.
          • locatio Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 22:13
            a jakie sa objawy u dziecka z astygmatyzmem/
            me dziecko patrzy bokiem gdy oglada tv jetsem umowiona na 26.11 do lekarza ...
            • zjawa1 Re: Okulary, astygmatyzm 07.11.12, 22:30
              Jesli dziecko faktycznie ma astygmatyzm, to nie prawda jest, ze nie powinno nawet przy tak malej -jak na chwile obecna-nosic okularow. Powinno nosic je codziennie, bo wada moze sie poglebiac i parametry moga wzrosnac.
              Nie prawda jest tez, ze powinno nosic okulary non stop, bo wtedy przy tej wadzie oko rozleniwia sie i efekt podobny jak przy nie noszeniu ich wcale.
              Dlatego warto, zeby dziecko nosilo je gl. do: czytania, pisania, rysowania czy ogladania tv.
              Najlepiej polowe dnia.
              • bbuziaczekk Re: Okulary, astygmatyzm 08.11.12, 09:17
                Dokladnie! Okulary powinny byc poniewaz wada moze sie poglebiac i moze dojsc inna wada np zez itp.
                U nas bylo tak ze mlody trafil do okulisty przez przypadek poniewaz rozwalil sobie skore kolo oka tzn rozcial jak runal na rog stolika i pediatra zasugerowal zbadanie oka czy nie zostalo cos uszkodzone. Trafilismy do okulisty a zeby zbadac dokladnie oko to musielismy przejsc przez atropine i okulista stwierdzil ze przy okazji sprawdzi czy nie ma jakichs wad wzroku. I okazalo sie ze ma astygmatyzm i tylko to! Mial wtedy niecale 2,5 roku. Okulista nic z tym nie zrobil mowiac ze mamy przyjsc za rok bo oko sie jeszcze rozwija i wada moze sama sie naprawic.
                Poszlismy za rok ale do innego okulisty i tam szok! Niedosc ze astygmatyzm sie nie zmniejszyl a jeszcze zwiekszyl to doszla do tego jeszcze nadwzrocznosc! I okulista byl zszokowany ze dziecko od razu rok wczesniej nie dostalo okularow! A powinno nawet na minimalna wade astygmatyzmu.
                W tej chwili pol roku po noszeniu okularow dosc mocnych na te obie wady ze wzrokiem nic sie nie pogarsza. Okulary sa po to aby nie dopuscic do poglebienia sie astygmatyzmu i zeby nie dopuscic do zeza i zeby zlikwidowac nadwzrocznosc. Nadwzrocznosc powinna zniknac z czasem a astygmatyzm nie wiadomo czy zniknie, raczej calkowicie nie zniknie. Ale bedzie na takim poziomie zeby nie trzeba bylo nosic okularow bo zadko kto nosi okulary przy samej tej wadzie.
                Ja i maz tez mamy astygmatyzm. Okularow nie nosimy. Widzimy normalnie wink
                W dziecinstwie tez oboje nosilismy okulary.
                • mruwa9 Re: Okulary, astygmatyzm 08.11.12, 21:22
                  no ale mowimy o wadzie rzedu +0.5 dioptrii! Gdyby chodzilo o wade rzedu +4, to inna bajka, ale tak mala wada rownie dobrze moze byc wynikiem bledu pomiaru.
                  I jakos nie kupuje argumentu, ze jesli sie nie zalozy dziecku okularow, wada bedzie sie powiekszac.
                  Moj syn ma niezmienna, rzedu +1D, wade, od lat, sama okulistka (do ktorej mam ogromne zaufanie) stwierdzila, ze przy tak slabej wadzie okulary mozna nosic, ale nie ma takiego przymusu, kwestia indywidualnych preferencji.Syn nie widzi potrzeby i okularow nie nosi, wada sie nie powieksza.
                  Z kolei ja zaczelam nosic okulary wlasnie od tak slabych szkiel, w efekcie co pol roku mialam zmiane szkiel na silniejsze o 0.5 D. Skonczylam na -4.5 plus cylinder.
                  Wniosek? Co komu pisane...
                  • basca_basca Re: Okulary, astygmatyzm 08.11.12, 23:14
                    Ja mam okulary -0,75, cylinder -0,5 i -1. Z tego co pamiętam okulary są odrobinę słabsze niż wada. Wada nie zmienia mi się od dawna. A w liceum zaczęłam nosić okulary. Nie noszę cały czas.
                    Co do dziecka - to zwróciłabym uwagę na to jak się zachowuje: czy mruży oczy, za często mruga, dziwnie się patrzy, bolą oczy, głowa itp.
                    • dwellajna Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 10:39
                      Co do dziecka - to zwróciłabym uwagę na to jak się zachowuje: czy mruży oczy, z
                      > a często mruga, dziwnie się patrzy, bolą oczy, głowa itp.

                      Błąd - z samego zachowania bardzo często nie można wywnioskować, że coś jest nie tak. Dziecko jest przyzwyczajone, że widzi tak, a nie inaczej, często od urodzenia.
                      Moja córka ma właśnie diagnozowaną nadwzroczność - dużą, jesteśmy przed badaniem po atropinie, ale bez niej ma +4. Nic w jej zachowaniu nie jest niepokojące, nie wpada na meble, normalnie ogląda ksiązeczki, wypatruje małe szczególiki, nawleka koraliki itp. Jedyna niepokojaca rzecza było uciekające-zezujące jedno oczko, szczegolnie gdy byla zmeczona. A diagnoza - zez, zespol leniwego oka (jedno oko jest duzo slabsze, drugie nadrabia), spora nadwzrocznosc, stwierdzilo to dwoch niezależnych okulistów. Bedzie nosila okulary i to z przesłoną.
                  • jul-kaa Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 10:34
                    mruwa9 napisała:
                    > no ale mowimy o wadzie rzedu +0.5 dioptrii!

                    I o astygmatyzmie!
                    Przez takie głupie gadanie, że to tylko mała wada, większość życia nie nosiłam okularów, bo durni okuliści nie zwracali uwagi na astygmatyzm. I większość życia sądziłam, że poświata wokół okien (po zmroku), potrójny księżyc i niemożność rozpoznania twarzy jest normalna.
                    • dwellajna Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 10:55
                      I większość życi
                      > a sądziłam, że poświata wokół okien (po zmroku), potrójny księżyc i niemożność
                      > rozpoznania twarzy jest normalna.

                      Otóż to.
                      Moja córka ma 2,5 r i dopiero teraz zdiagnozowana wade wzroku - wczesniej pseudookulisci nie chcieli badac tak malego dziecka.
                      Nie lubi układać puzzli - zaczyna i po chwili odchodzi, nie lubi rysować - niby nie wszyscy muszą lubić, ale okulista tłumaczy, że prawdopodobnie obraz jej sie zamazuje i staje sie to nieznosne, i ze może się zdarzyć, ze gdy już dobierzemy okulary, zacznie jej to sprawiać frajde .
                  • bbuziaczekk Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 10:42
                    No tak tylko ze moj mlody 1,5 roku temu tez mial malutka wade astygmatyzmu, ktora wg tamtego okulisty powinna sie wycofac lub powiekszyc ale okularow nie dostal!
                    Rok pozniej astygmatyzm niedosc ze sie zwiekszyl to jeszcze doszla nadwzrocznosc. Wiec co lepsze ? dac od razu okulary ktore nie zaszkodza czy nie dac i ryzykowac pogorszeniem ??
                    Ja bym wybrala okulary!!! Tylko ze to teraz jestem taka madra. 1,5 roku temu nie bylam i puje sobie teraz w morde ze nie poszlam jeszcze do innego okulisty wtedy.
                    • basca_basca Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 10:54
                      Tyle że gdyby miał okulary to być może również wada by urosła. To małe dziecko.
                      Ja bym też skonsultowała u jakiegoś doświadczonego okulisty. Choć pewnie sami okuliści nie umieją przewidzieć tego jak u konkretnego dziecka wada będzie postępować.
                      • jul-kaa Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 11:02
                        A ja bym poszła nie do okulisty, tylko do optometry. W Warszawie znam świetnego, polecam go zawsze i chyba wszyscy dotąd byli zadowoleni, chodzi do niego cała moja rodzina, rodzina męża, rodziny przyjaciół, z dzieckiem też bym poszła.
                        • abigail83 do jul-kaa 09.11.12, 11:15
                          jul-kaa napisała:

                          > A ja bym poszła nie do okulisty, tylko do optometry. W Warszawie znam świetnego
                          > , polecam go zawsze i chyba wszyscy dotąd byli zadowoleni, chodzi do niego cała
                          > moja rodzina, rodzina męża, rodziny przyjaciół, z dzieckiem też bym poszła.

                          Bardzo bym prosiła o namiary - może być na priv, na gazetowego.
                          • jul-kaa Re: do jul-kaa 09.11.12, 11:22
                            Małgorzata i Marek Ożóg, www.optometria.waw.pl/

                            Gorąco polecam, trzeba się wcześniej zapisywać, no i przyjmują tylko dzieci mówiące - to duży minus wg mnie.
                            • abigail83 Re: do jul-kaa 09.11.12, 12:51
                              Dzwoniłam. Dziecka 2,5 l nie przyjma, mimo ze mowi, wspolpracuje i rozpoznaje znaczki na planszach itd itp. Tylko starsze dzieci, min 6 lat.
                              • jul-kaa Re: do jul-kaa 09.11.12, 12:52
                                Dziwne, jestem bardzo zaskoczona, mnie powiedzieli, że jak dziecko mówi, to już wystarczy. Szkoda sad
      • saszanasza Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 10:19
        mruwa9 napisała:

        > tak mala wada , zwlaszcza u malego dziecka, zwykle w ogole nie wymaga korekty,
        > mozna obyc sie bez okularow. W razie watpliwosci skonsultuj sie z innym okulist
        > a (lub wprost spytaj obecnego, czy naprawde dziecko wymaga okularow, bo wada je
        > st maciupenka)

        mogło by się obyć bez okularów ale dziecko ma astygmatyzm, więc okulary nosić musi.
    • anusia_magda Re: Okulary, astygmatyzm 09.11.12, 11:14
      Najpierw przekopiuję to co napisałam w innym wątku :

      Napisze tak, sama mam wadę +3 i astygmatyzm , od dziecka ( wykrytą zbyt późno-14lat), byłam ostatnio u okulisty i Pani wytłumaczyła mi że gdybym nosiła okulary od dziecka to wchodząc w dorosłość mogłabym miec zdrowy wzrok ( mózg uczy się widzieć ten zły obraz zniekształcony przez wadę i potem jest za późno). Mój chrześniak też miał wadę dodatnią i astygmatyzm, obecnie ma 19 lat , okulary nosił od momentu jak skończył 1,5 roczku , dzisiaj juz nie musi... Mnie przez to że nie nosiłam i nie leczyłam wady okularami popsuło się drugie zdrowe oko, więc jesli lekarz jeden czy drugi widzi sens to ja bym sie nie zastanawiała , tu chodzi o dobro dziecka.
      I jeszcze dodam że u dzieci nie widać wad wzroku po jakimś konkretnym zachowaniu.
      • eps cos mi tu śmierdzi kobitki ;) 09.11.12, 11:51
        ja mam astygmatyzm i nawet jak sie poczyta w internecie to jest wada budowy oka i jest genetyczna i nie ma prawa sie pogłębiać lub zanikać sama.
        Po prostu oko nie jest idealnie takie jak powinno i źle obija obraz.
        Mi moja okulistka mówiła że to czy sie okulary nosi czy nie nie ma znaczenia strategicznego. Noszą okulary ludzie którzy mają duży astygmatyzm i niewyraźnie widzą. Ale okulary wady nie leczą tylko korygują. Astygmatyzmu wyleczyć sie nie da.
        • anusia_magda Re: cos mi tu śmierdzi kobitki ;) 09.11.12, 12:06
          eps napisała:

          Astygmatyzmu wyleczyć sie nie
          > da.

          może całkowicie się nie wyleczy ale można zmniejszyć i się nie pogłębi
          • bbuziaczekk Re: cos mi tu śmierdzi kobitki ;) 09.11.12, 12:38
            Dokladnie! Astygmatyzm nie zniknie calkowicie ale sie zmniejszy.
        • jul-kaa Re: cos mi tu śmierdzi kobitki ;) 09.11.12, 12:21
          eps napisała:
          > ja mam astygmatyzm i nawet jak sie poczyta w internecie to jest wada budowy oka
          > i jest genetyczna i nie ma prawa sie pogłębiać lub zanikać sama.

          Jaka genetyczna? Co ty opowiadasz? Rozróżniasz słowa "genetyczny" i "wrodzony"? Astygmatyzm to wada soczewki lub rogówki, która może się zmieniać, ponieważ oko zmienia swój kształt.
          Niewielkiego astygmatyzmu nie trzeba korygować, ale już większy może bardzo utrudniać życie, dziecku zaś głównie naukę.
          • eps Re: cos mi tu śmierdzi kobitki ;) 09.11.12, 13:48
            masz rację, popierdzieliłam oczywiście że jest WRODZONY a nie genetyczny (pomroczność jasa czy co? wink )
            Tak czy siak, nadal sie bedę upierać że nawet w szkłach astygmatyzm sie nie zmniejsza ale koryguje widzenie.
            Czy ktos nosi okulary czy nie nosi cale zycie bedzie miał taki sam astygmatyzm.
            Szkła nie mogą zmienić kształtu i wielkości soczewki lub rogówki.
            • zjawa1 Co za partacze z tych niektorych Waszych okulistow 09.11.12, 20:21
              Nie, no jak czytam te idiotyzmy, ktore ponoc mowia Wam co po niektorzy okulisci, to wlos jezy sie na glowie!

              Pierwsza, podstawowa sprawa: Astygmatyzm to wada wrodzona, bardzo czesto rowniez o genetycznym podlozu! Bowiem czesto bywa tak, ze jesli matka/ojciec czy w dalszej lini dziadek/babcia mieli astygmatyzm, to istnieje duza doza prawdopodobienstwa, ze i dziecko bedzie ja mialo.

              Po drugie: jest to nieodracalna samoistnie wada wzroku, konkretnie soczekwi lub rogowki oka.
              Wiec jesli taka wada trafnie zostanie wykryta, to do smierci sama nie ustapi.
              Mozna i trzeba ja korygowac szklami. Jak ktos slusznie zauwazyl szkla te musza byc nieco slabsze od wady pierwotnej wzroku. W przeciwnym razie jesli szkla sa identycznej mocy dobrane co wada, moga wlasnie wtedy wystapic bole glowy itp.
              Szkiel korygujacych nie mozna nosic 24 na dobe. Trzeba choc pare godzin w ciagu dnia ,,odpoczac" od okularow, bo oko moze sie ,,rozleniwic".

              Po trzecie taka wade mozna skorygowac calkowicie, operacyjnie ale dopiero wtedy, gdy narzad wzroku jest jusz dojrzaly i wyksztalcony. Wielu wibitnych okulistow radzi to przeprowaqdzic dopiero po 20-tym roku zycia.

              Po czwarte: absurdem jest, ze nie chca badac dzieci do 3-roku zycia.
              Ja bylam u okulisty z niemowlakiem. Bylam, bo chcialam miec pewnosc, ze nie odziedziczyl po mnie astygmatyzmu.
              Lekarze zbadali na okres ok 1,5 roku dziecka stwierdzili, ze astygmatyzmu nie widza, jednak moze on sie jeszcze uwidocznic maksymalnie do 3-go roku zcycia dziecka!

              To sa dane od najlepszych specjalistow w Polsce, od kliniki od wielu lat nr jeden w Polsce i znajdujacej sie w czolowce jednych z najlepszych klinik w Europie. Oczywiscie chodzi mi o klinikie okulistyczna na Slasku.
          • zjawa1 Re: cos mi tu śmierdzi kobitki ;) 09.11.12, 20:24
            Kazdy astygmatyzm, nawet najmniejszy trzeba korygowac!
            Bo nie korygowany poglebia sie!
        • zjawa1 eps 09.11.12, 20:31
          Masz 100% racji. Jesli wrodzone masz przykladowow w astygmatyzmie na jedno oko plus 1, a na drugie plus 1,5 to nigdy ta wada nie zmniejszy sie, moze jedynie poglebic. A jezeli komus sie zmniejsza, to widocznie mial zle rozpoznany astygmatyzmsmile
          Malo tego, pewno diagnoze mozna wydac ok 3 roku zycia, wrza z rozwojem oka, moze jedynie w wieku np. lat 7 wyjsc jeszcze wyzsza wada, ewentualnie pozostaje taka sama jak w wieku lat 3.
          Okulary jedynie koryguja niegogodnosci w zlym widzeniu, absolutnie nie maja nic wspolnego z ,,leczeniem". Bo wyleczyc sie dzieki szkla tej wady nie da!
          Tak, jak nizej pisalam, jak ktos chce zmniejszyc astygmatyzm lub pozbyc sie go calkowicie to tylko operacyjnie.
          To nie zez, ktory mozna wyleczyc calkowicie za pomoca szkiel korekcyjnych itp.

          Dodatkowo pragne nadmienic, ze przy rozpoznawaniu astygmatyzmu nalezy daleko trzymac sie od komputerowej metody, czesto przy tej wadzie zdarzaja sie ogromne bledy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka