18lipcowa3
10.06.13, 22:23
Jestem zdziwiona, na ukrywam że mi przykro, a nawet czuję się jakby mi ktoś walnął z liścia.
Moja córka poskarżyła się babci - mojej mamie, że ja ją biję.
Matka mnie pyta o co chodzi, a ja w szoku. NiGDY nie uderzyłam córki, nie stosuję klapsów, szarpania, żadnej przemocy fizyczniej. Jedyne co to jakieś przytrzymanie jak rozrabia, ew wyniesienie np do innego pokoju.
Nigdy córki nie biłam, jestem przeciwnikiem bicia/klapsów, córka o tym wiem, bo powtarzam jej że nie wolno bić dzieci.
A tu nagle ona wyjeżdza z takim tekstem. No to ja do niej '' jak to mama cię bije? kiedy?''
A ona patrząc mi w oczy spokojnie '' No jak jestem niegrzeczna to mnie bijesz''
Ręce mi opadły, w tym momencie miałam ochotę jej zasunąc, za tak podłe oskarżenia..
Ale ona ma 3 lata i 8 miesięcy a ja nie wiem co o tym myśleć.
Ogólnie stała się troszkę nieznośna, głownie dla mnie , może to opóźniona reakcja na siostrę przyklejoną wiecznie do mojej piersi?
Już sama nie wiem. Nie ukrywam że jestem zła, zdziwiona, i wściekła skąd u mojego dziecka takie pomysły...