effa 08.05.02, 07:55 Debiut wart swojej ceny czy raczej nie warto? ukłony E Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
013y Re: IMPRESJONISTA Hari Kazuru 29.05.02, 09:49 A konkretnie o co chodzi-o ceną jaką zapłacono autorowi (ta wielka liczba zer na obwolucie książki), o cene która my płacimy w księgarni za tę książke czy o wrażenia z lektury ? Właśnie zaczynam czytać - jak dotąd - wciąga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: IMPRESJONISTA Hari Kazuru IP: 212.160.195.* 29.05.02, 11:28 Słyszałam dwie przeciwne opinie-koleżankę romantyczkę zachwycił, koleżankę nieco bardziej "normalną" głęboko rozczarował.Ja chyba sobie tego nie zafunduję... Odpowiedz Link Zgłoś
013y Re: IMPRESJONISTA Hari Kazuru 29.05.02, 12:08 Podzielę się wrażeniami,gdy przeczytam całość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: IMPRESJONISTA Hari Kazuru IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 29.05.02, 19:37 A to z przyjemnością przeczytam opinię. W sumie bedę miała w najbliższym czasie kilka okazji "prezentowych" i wolę wiedzieć, co z nowości jest warte dostania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moody Re: IMPRESJONISTA Hari Kazuru IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 18:26 Może trochę więcej szacunku dla autora? Nie Kazuru tylko Kunzru. Książka jest chyba nie warta tych 44 zł. Jestem na 300 stronie i nadal nie wiem o czym jest.Trochę jak Kandyd, zasugerowałem sie tytułem, a główny bohater wchodzi w skórę różnych ludzi w zalezności od tego kim widzą go inni. jestem ciekawy innych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 013y Re: IMPRESJONISTA Hari Kazuru IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 03.06.02, 10:23 Właśnie kończę.Co do ceny-44 zł to wersja droższa w twardej oprawie.Można dostać za 29,90 w "miękich"okładkach.O czym jest-najkrócej o kolonialiźmie brytyjskim w Indiach,sposobie sprawowania władzy,o segregacji rasowej tylko trochę "lżejszej" niż w przypadku Murzynów w USA,problemie tożsamości kulturowej.Moim zdaniem warstw jest tu kilka.Pierwsza-najbardziej czytelna to "kameleonowatość"głównego bohatera,jego umiejętność "wtopienia" się w tło i okoliczności gdziekolwiek by się nie znalazł -nie tylko w sensie fizycznego ale psychicznego i mentalnego dostosowania do otoczenia.Motorem napędzającym jego działania jest dążenie do wejścia w świat białych,bycie brytyjczykiem-zarówno w sposobie życia jak i myślenia.I tu życie płata mu figla : po osiągnięciu doskonałej"brytyjskości" rzuca go kobieta dla czarnego muzyka -"jesteś zbyt angielski" .Warstwa druga-moim zdaniem będąca istotą powieści dla której przypadki głównego bohatera są tylko pretekstem - to kolonializm angielski.Jest takie zdanie w książce wygłaszane podczas uroczystości "imperium brytyjskie to jedna dusza i jedno ciało"(cytuję z pamięci).To zdanie dobrze ilustruje hipokryzję brytyjczyków.Indie to miejsce pracy dla olbrzymiej armi ludzi na ogół sfrustrowanych nie chcących i nie będących w stanie zrozumieć obcej im kultury,to kraj w którym ujawniają się najgorsze instynkty i skłonności brytyjczyków .Homoseksualizm ,pedofilia i co tam jeszcze-o czym w Londynie nie mówi sie nawet szeptem tu mają swoje stałe i nawet zrozumiałe miejsce .Kabotyńskie "wizyty" angielskich urzędników w poszczególnych stanach i podległych księstwach,misje katolickie prowadzone przez frustratów i amatorów młodych dziewczat.Gwoli ścisłości należy odnotować ,że Hindusi bynajmniej nie zostali odmalowani jako anioły .Ale mnie najbardziej uderza inny problem który się w trakcie czytania krystalizuje wyraźnie.O ile przez wieki panowania brytyjskiego Indie skutecznie oparły się chrystianizacji o tyle udało się narzucić przekonanie o wyższości angielskiego modelu kulturowego .Kwintesencją lepszego życia jest jasna skóra,brytyjski klub i zamieszkanie w Londynie. Z całą pewnością nie mógłby takiej książki napisać "rasowo czysty" Anglik. Czy polecam? -na pewno polecam tym, którzy znają (i lubią) Rushdiego.Odnajdą tu podobny klimat,wyłapią "smaczki"kultury brytyjskiej a la wykształcony Hindus itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EFFI Re: IMPRESJONISTA Hariego Kunzru IP: *.cs.bham.ac.uk / *.cs.bham.ac.uk 01.08.02, 17:57 Spodziewalam sie jezeli ktos wyraza swoja opinie na temat ksiazki powinien ja przeczytac lub chociaz znac autora... Ale widze ze wprowadzamy nowe trendy... "kolezanka powiedziala" czy "slyszalam"... po drugie to jest to specyficzny rodzaj literatury wiec nie oczekujmy ze ksiazka spodoba sie kazdemu! Ja nie lubie kryminalow, ale znaczy to ze napisze o ktoryms z dziel powiedzmy Agaty Christie ze nie sa warte swojej ceny!!!! Ludzie to nie tak! Ja wrecz "polknelam) Impresjoniste i moze stad wynika moje nastawienie wobec niektorych opinii. Mimo wszystko zycze kazdemu milej lektury. Jezeli nie tej to jakies innej:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wrocadi Re: IMPRESJONISTA Hariego Kunzru 15.08.02, 16:29 Kupilem ale wydaje mi sie ze to nie ksiazka dla mnie. Nie wciagnela mnie historia bohatera, pomimo tej (a moze wlasnie dlatego?) "kameleonowalnosci". Mecze sie z nia okrutnie. Tak czy inaczej dokoncze. Chyba jednak najbardziej (luki w wyksztalceniu czy brak zainteresowania) denerwuje mnie proba przedstawienia (prawie jak dokument) relacji pomiedzy kolonizatorami a hindusami, kosztem histori glownego bohatera. Jakies 50% to ciagle "gledzenie" na tematy kolonialne (relacje, zatargi...i gdzies w tle glowny bohater). Ksiazka przeznaczona chyba dla interesujacych sie losami sowjego kraju badz zafascynowancyh kulturami - brytyjska lub hinduska. Odpowiedz Link Zgłoś
013y Re: IMPRESJONISTA Hariego Kunzru 16.08.02, 09:33 Nie ma sensu czytać "na siłę".Oczywiście , że to lektura dla tych co połknęli bakcyla.Luki w historii kolonializmu mamy wszyscy. A w literaturze problematyka relacji hindusko-brytyjskich widziana od strony Indii dopiero nie tak dawno zaczęła funkcjonować .Przecież dla nich okres kolonialny to to samo co dla nas okres zaborów . Odpowiedz Link Zgłoś