Dodaj do ulubionych

IMPRESJONISTA Hari Kazuru

08.05.02, 07:55
Debiut wart swojej ceny czy raczej nie warto?
ukłony
E
Obserwuj wątek
    • 013y Re: IMPRESJONISTA Hari Kazuru 29.05.02, 09:49
      A konkretnie o co chodzi-o ceną jaką zapłacono autorowi (ta wielka liczba zer
      na obwolucie książki), o cene która my płacimy w księgarni za tę książke czy o
      wrażenia z lektury ? Właśnie zaczynam czytać - jak dotąd - wciąga
      • Gość: 013y Re: IMPRESJONISTA Hari Kazuru IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 03.06.02, 10:23
        Właśnie kończę.Co do ceny-44 zł to wersja droższa w twardej oprawie.Można
        dostać za 29,90 w "miękich"okładkach.O czym jest-najkrócej o kolonialiźmie
        brytyjskim w Indiach,sposobie sprawowania władzy,o segregacji rasowej tylko
        trochę "lżejszej" niż w przypadku Murzynów w USA,problemie tożsamości
        kulturowej.Moim zdaniem warstw jest tu kilka.Pierwsza-najbardziej czytelna
        to "kameleonowatość"głównego bohatera,jego umiejętność "wtopienia" się w tło i
        okoliczności gdziekolwiek by się nie znalazł -nie tylko w sensie fizycznego ale
        psychicznego i mentalnego dostosowania do otoczenia.Motorem napędzającym jego
        działania jest dążenie do wejścia w świat białych,bycie brytyjczykiem-zarówno w
        sposobie życia jak i myślenia.I tu życie płata mu figla : po osiągnięciu
        doskonałej"brytyjskości" rzuca go kobieta dla czarnego muzyka -"jesteś zbyt
        angielski" .Warstwa druga-moim zdaniem będąca istotą powieści dla której
        przypadki głównego bohatera są tylko pretekstem - to kolonializm angielski.Jest
        takie zdanie w książce wygłaszane podczas uroczystości "imperium brytyjskie to
        jedna dusza i jedno ciało"(cytuję z pamięci).To zdanie dobrze ilustruje
        hipokryzję brytyjczyków.Indie to miejsce pracy dla olbrzymiej armi ludzi na
        ogół sfrustrowanych nie chcących i nie będących w stanie zrozumieć obcej im
        kultury,to kraj w którym ujawniają się najgorsze instynkty i skłonności
        brytyjczyków .Homoseksualizm ,pedofilia i co tam jeszcze-o czym w Londynie nie
        mówi sie nawet szeptem tu mają swoje stałe i nawet zrozumiałe
        miejsce .Kabotyńskie "wizyty" angielskich urzędników w poszczególnych stanach i
        podległych księstwach,misje katolickie prowadzone przez frustratów i amatorów
        młodych dziewczat.Gwoli ścisłości należy odnotować ,że Hindusi bynajmniej nie
        zostali odmalowani jako anioły .Ale mnie najbardziej uderza inny problem który
        się w trakcie czytania krystalizuje wyraźnie.O ile przez wieki panowania
        brytyjskiego Indie skutecznie oparły się chrystianizacji o tyle udało się
        narzucić przekonanie o wyższości angielskiego modelu kulturowego .Kwintesencją
        lepszego życia jest jasna skóra,brytyjski klub i zamieszkanie w Londynie. Z
        całą pewnością nie mógłby takiej książki napisać "rasowo czysty" Anglik.
        Czy polecam? -na pewno polecam tym, którzy znają (i lubią) Rushdiego.Odnajdą tu
        podobny klimat,wyłapią "smaczki"kultury brytyjskiej a la wykształcony Hindus itp
    • Gość: EFFI Re: IMPRESJONISTA Hariego Kunzru IP: *.cs.bham.ac.uk / *.cs.bham.ac.uk 01.08.02, 17:57
      Spodziewalam sie jezeli ktos wyraza swoja opinie na temat ksiazki powinien ja
      przeczytac lub chociaz znac autora... Ale widze ze wprowadzamy nowe
      trendy... "kolezanka powiedziala" czy "slyszalam"...
      po drugie to jest to specyficzny rodzaj literatury wiec nie oczekujmy ze
      ksiazka spodoba sie kazdemu! Ja nie lubie kryminalow, ale znaczy to ze napisze
      o ktoryms z dziel powiedzmy Agaty Christie ze nie sa warte swojej ceny!!!!
      Ludzie to nie tak!
      Ja wrecz "polknelam) Impresjoniste i moze stad wynika moje nastawienie wobec
      niektorych opinii. Mimo wszystko zycze kazdemu milej lektury. Jezeli nie tej to
      jakies innej:)
      Pozdrawiam
      • wrocadi Re: IMPRESJONISTA Hariego Kunzru 15.08.02, 16:29
        Kupilem ale wydaje mi sie ze to nie ksiazka dla mnie. Nie wciagnela mnie
        historia bohatera, pomimo tej (a moze wlasnie dlatego?) "kameleonowalnosci".
        Mecze sie z nia okrutnie. Tak czy inaczej dokoncze.
        Chyba jednak najbardziej (luki w wyksztalceniu czy brak zainteresowania)
        denerwuje mnie proba przedstawienia (prawie jak dokument) relacji pomiedzy
        kolonizatorami a hindusami, kosztem histori glownego bohatera. Jakies 50% to
        ciagle "gledzenie" na tematy kolonialne (relacje, zatargi...i gdzies w tle
        glowny bohater). Ksiazka przeznaczona chyba dla interesujacych sie losami
        sowjego kraju badz zafascynowancyh kulturami - brytyjska lub hinduska.
        • 013y Re: IMPRESJONISTA Hariego Kunzru 16.08.02, 09:33
          Nie ma sensu czytać "na siłę".Oczywiście , że to lektura dla tych co połknęli
          bakcyla.Luki w historii kolonializmu mamy wszyscy. A w literaturze
          problematyka relacji hindusko-brytyjskich widziana od strony Indii dopiero nie
          tak dawno zaczęła funkcjonować .Przecież dla nich okres kolonialny to to samo
          co dla nas okres zaborów .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka