ichi51e
30.01.14, 17:20
Mam niewozkowe dziecko (poltoraroczne mniej wiecej ale wielkosci drobnego 3latka) nigdy wozka nie lubil choc probowalam przetrzymywac oswajac wszystkiego - no po prostu nie zaskoczylo. Ale ja bym chciala spacerek dzieciak spi ja na lawce ksiazka w rece i ptaki spiewaja... Obecnie jest lepiej nieco - z 15 minut wytrzyma ale dluzej protestuje. Czy ktos mial taki problem - czy dziecko sie wreszcie przelamalo i polubilo (moze zmiana wozka pomogla?)czy raczej mam sie pozegnac z marzeniami?