06.02.14, 20:06
Witam,
U córki w przedszkolu juz którys raz z kolei pojawiły się wszy. Czy u was tez sie to zdarza? Zastanawiam się w XXI w, , gdzie wszyscy maja dostep do wody, szampony tez raczej drogie nie są i takie atrakcje??? Córcia ma dugie włosy i przeraża mnie fakt, że mogłaby zarazic się tym paskudztwem. Niby wiekszość dzieci i rodziców wydaje sie być, że tak powiem na poziomie, część wręcz bogata a tu wszy :\
Obserwuj wątek
    • klubgogo Re: Wszy 06.02.14, 20:41
      Pojawiają się. Pojawiają się tez glisty ludzkie.
      • bbuziaczekk Re: Wszy 06.02.14, 20:49
        U nas w przedszkolu gdzie chodza dzieci nie było jeszcze wszow ani glist.

        Ale wiem ze w przedszkolu u mnie w rejonie gdzie mieszkam a gzie moje dzieci się nie dostaly to rok temu były 2 razy wszy i chyba raz owsiki.


        Ja w szkole podstawowej miałam 2 razy wszy. Zlapalam od zaniedbanej koleżanki klasy.
        Pamietam ten okropnie smierdzacy i szczypiący szampon, to grzebanie we włosach i lapamie i wyciąganie jaj ... bleeee
    • lucyjkama Re: Wszy 06.02.14, 21:06
      Nigdy nie widziałam wszy. W placówkach moich dzieci też nigdy nie było akcji, że są wszy. Właściwie o wszach tylko na forum czytałam i są dla mnie taką abstrakcją jak inne galaktyki.
      • aniaurszula Re: Wszy 07.02.14, 21:39
        ja pierwszy raz wszy widzialam po trzydziesce, pierwsze objawy wszawicy u corki zwalilam na uczulenia na szampon, myslalam ze po nim sie drapie i ma zaczerwieniona skore, o wszach nie pomyslalam
    • budzik11 Re: Wszy 06.02.14, 21:32
      ananiasza napisała:

      >Czy u was tez s
      > ie to zdarza?

      Nie.

      Zastanawiam się w XXI w, , gdzie wszyscy maja dostep do wody, sza
      > mpony tez raczej drogie nie są i takie atrakcje???

      Z całym szacunkiem, ale prezentujesz właśnie myślenie z poprzedniego wieku. Kiedyś ludzie myśleli, że żaby rodzą się z błota, muchy z g*wna a wszy z brudu. Co mają wszy do wody i szamponu? Ani wodą, ani zwykłym szamponem się ich zmyć nie da. To tak, jakbyś powiedziała, że ci, którzy się myją, nie złapią np. owsików. Wesz to pasożyt, pasożytuje równie dobrze na czystych, jak i brudnych.

      Niby wiekszość dzieci i
      > rodziców wydaje sie być, że tak powiem na poziomie, część wręcz bogata a tu ws
      > zy :\

      Ani "poziom" ani bogactwo nie chronią przed wszami. Wystarczy, że zarażone dziecko położy czapkę w szatni obok czapki twojego dziecka i już. Albo woźne poskładają leżaczki/koce/poduszki po leżakowaniu razem. I choćbyś myła, szorowała dziecko codziennie, to wszom to nie przeszkadza - pomoże specjalny płyn z apteki.
      • zjawa1 Re: Wszy 06.02.14, 21:53
        Nie! Czwarty rok w przedszkolu i nigdy nikt nie miał tego problemu. U nas nie występował.

        P.s Wesz nie jest spowodowana brakiem higieny dziecka, które się nią zaraziło.
        Nawet na super czystych codziennie mytych może się pojawić.
        Tylko pytanie skad? A no właśnie ktoś musiał jednak nie dbać o higienę skoro zaraża innychsmile
    • slonko1335 Re: Wszy 06.02.14, 22:09
      Zastanawiam się w XXI w, , gdzie wszyscy maja dostep do wody, sza
      > mpony tez raczej drogie nie są i takie atrakcje??? Niby wiekszość dzieci i
      > rodziców wydaje sie być, że tak powiem na poziomie, część wręcz bogata a tu wszy

      o raju XXI wiek i taki dostęp do informacji a Ty ciągle średniowieczne poglądy?

      Tak co jakiś czas w przedszkolu dostawaliśmy info o wszach. Dzieciaki póki co się nie zaraziły ale liczę się z tym, że mogą nie być całkowicie wszoodporni... no ale też w dzisiejszych czasach to raczej nie jest zbyt duży problem...
    • kwiat_w_kratke Re: Wszy 06.02.14, 23:35
      Córcia ma dugie włosy i prze
      > raża mnie fakt, że mogłaby zarazic się tym paskudztwem.


      Nie rozumiem, dlaczego Cię to przeraża. Przecież Ty i Twoje dziecko możecie być absolutnie spokojne. XXI wiek. Masz na pewno dostęp do wody i szamponu. A poza tym Ty na pewno jesteś "że tak powiem na poziomie" albo "wręcz bogata", więc żadna wesz Ci nie straszna.
      Jak bowiem powszechnie wiadomo, wszy padają martwe natychmiast po zetknięciu się z ludźmi "że tak powiem na poziomie, wręcz bogatymi".

      • czarna_kita Re: Wszy 07.02.14, 12:30
        kwiat_w_kratke napisał(a):

        > Córcia ma dugie włosy i prze
        > > raża mnie fakt, że mogłaby zarazic się tym paskudztwem.
        >
        >
        > Nie rozumiem, dlaczego Cię to przeraża. Przecież Ty i Twoje dziecko możecie być
        > absolutnie spokojne. XXI wiek. Masz na pewno dostęp do wody i szamponu. A poza
        > tym Ty na pewno jesteś "że tak powiem na poziomie" albo "wręcz bogata", więc ż
        > adna wesz Ci nie straszna.
        > Jak bowiem powszechnie wiadomo, wszy padają martwe natychmiast po zetknięciu si
        > ę z ludźmi "że tak powiem na poziomie, wręcz bogatymi".
        >




        Buahahahha big_grin Się uśmiałam tongue_out

        Wszy i owsiki to norma w przedszkolach i szkołach. Ważne jest to aby poinformować nauczycielkę o fakcie a nie udawać że nic się nie dzieje.
        U nas wszawica panowała w zeszłym roku w szkole ale do dziś po każdej kąpieli sprawdzam dzieciom włosy, tak na wszelki wypadek. I tak co dzień czeszę córkę.
    • tijgertje Re: Wszy 07.02.14, 00:05
      W szkole mlodego co jakis czas sie pojawiaja. Zawsze ktos z wakacji przywlecze. Rodzice sa informowani na biezaco o podejmowanych krokach i z naciskiem uswiadamiani, ze wbrew temu, co jak widac niektorzy nadal sadza, wszy nie maja nic wspolnego z brudem, bieda czy zaniedbaniem. Wprost przeciwnie, lubia czysciutkie i zadbane wlosy tongue_out skacza na kazde cieple cialko, ktore im sie w pod konczyny nawinie i o stan konta nie pytaja. Mlody do tej pory jeszcze nie mial, ja mialam w czasach szkolnych kilka razy, choc mama nas niemal szczotkami ryzowymi chciala szorowac. z tego co zauwazylam, to wszy niestety nie zawsze sa zauwazane. U nas szkoly maja obowiazek sprawdzania glow pierwszego dnia po wszystkich wakacjach i feriach, czasem znajduja jednego czy dwoch nosicieli i dzieki szybkiej reakcji udaje sie uniknac epidemii. Choc co niektorzy rodzice bywaja w szoku, gdy widza w szatni dla wszystkich uczniow niebieskie worki na ubrania, nawet jesli chocby jedna wsze znajda wink
      • aniaurszula Re: Wszy 07.02.14, 21:44
        i co z tego ze w pierwszych dniach glowy sprawdza. u nas tez sprawdzali i chyba cos bylo bo byl nakaz wiazania dzieciom warkoczy.2 tyg temu znow sprawdzili glowy i sie zwierzatka znalazly. wg mnie nawazniejsze jest abysmy my mamy sprawdzaly glowy inaczej plaga gwarantowana
        • tijgertje Re: Wszy 08.02.14, 12:39
          "cos bylo" i kazali warkocze wiazac? A co to daje? Jak u nas sa, to dziecko z wszami od razu do domu z zaleceniami jak robactwo wytepic i zakagenda wstepu do szkoly dopoki glowa nie bedzie czysta. Reszta dostaje ochrony worki na odziez i wlosy sprawdzone sa codziennie przez jakis czas, dopoki nie ma pewnosci, ze szkola jest wolny od wszy. Trwa to zwykle ok. 2 tygodni, zanim szkola ma pewnosci, ze ani wszy, ani gnid nikt juz nie ma. Zazwyczaj wlasnie po wakacjach dzieciaki cos do szkoly przywlekaja, ale epidemi w szkole mozna uniknac wlasnie pilnujac wszystkich glow w szkole. Jak swoje dziecko sprawdzasz, to mozesz zadbac, zeby na czas zareagowac, ale jak nie wiesz, skad cholerstwo przywloklo i nie poinformujesz szkoly o ewentualnym znalezisku, to epidemia i tak sie moze pojawic, a jak z pierwszego postu wynika, ludzie Nadal maja dziwaczne opinie o wszawicy i nie wierze, ze kazdy rodzic grzecznie szkole poinformuje. Jak gnid sie nie wytruje i nie wytepi, to problem bedzie wracac i tak.
          • aniaurszula Re: Wszy 09.02.14, 17:04
            o tym ze cos bylo domyslilam sie wlasnie z powodu nakazu wiazania wlosow w warkocze. pamiatam jak w zerowce zostalam wezwana do pielegniarki i otrzymalam informacje ze u corki zostala znaleziona gnida, nikt mi nie wspomnial ze po wyczyszczeniu glowy mam sie z dzieckiem zglosic do pielegniarki na przeglad. po ok 2-3 tygodniach malo nie padlam w kosciele widze jak wsza idzie corce po wlosach, nie wiem jak ja to zrobilam ale zlapalam. oczywiscie wizyta w aptece itp. w poniedzialek poszlam do pielegniarki a to do mnie z morda ze to moja wina, ze zaniedbuje dziecko, ze przezemnie wszy sa wszkole, ze jeszcze raz i zglosi to do dyrekcji, ja jej odp ze do dyrektora to zaraz pojde bo nie mam ochoty walczyc caly rok szkolny z wszami, wiedzialam ze poprzedni rok szkolny tez byl ten problem.
    • mamatin Re: Wszy 07.02.14, 01:55
      nie ma
    • ga-ti Re: Wszy 07.02.14, 11:25
      Są. Problem istnieje 2 lata, cyklicznie pojawia się informacja o potrzebie codziennego sprawdzania głów. Udało się wreszcie namówić dyrekcję by opłaciła pielęgniarkę i wszystkim sprawdziła głowę. Poskutkowało na miesiąc. I znów to samo.
      Pewnie wielu rodziców nie dopuszcza myśli, że ich dziecko mogłoby mieć wszy, a one przecież przechodzą z włosa na włos, z głowy na głowę, zwłaszcza w przedszkolu, gdzie dzieci mają ze sobą ciągły 'kontakt fizyczny'.
      Moja córka miała dwa razy. Trafiłam na dobry specyfik, który wytruwa wszy i gnidy. Problem był jedynie z wyciąganiem padniętych gnid, młoda ma długie puszyste włosy. No i fakt, stres, że mogliśmy wszyscy to złapać, stres dziecka, sprawdzanie, tępienie... ja jestem już zmęczona tą ciągle powtarzającą się sytuacją.

      A tak dodatkowo, to w przedszkolu były (i chyba są nadal) owsiki oraz świerzb.
      • a-bara Re: Wszy 07.02.14, 14:28
        A jaki mialas preparat?

        Ja sobie nie moge poradzic z wszami u corki. Co wydaje mi sie, ze juz mam to z glowy to znowu cos znajduje. Juz nie wiem czy to preparaty nieskuteczne i po tych 7 dniach wykluwa sie nowa wesz czy znowu od kogos w przedszkolu zlapala. Drugi miesiac walcze. Corka od tych preparatow ma tak strasznie przesuszona skore glowy, ze caly czas sie drapie. I wyglada jakby miala potezny lupiez.
        • ga-ti Re: Wszy 07.02.14, 22:22
          Preparat NYDA. Taka buteleczka z tłustą substancją. Psiuka się nią na włosy (powinna wystarczyć na dwa razy) , miejsce przy miejscu, wmasowuje, rozprowadza, by dotarł wszędzie i zostawia na godzinę, później wyczesuje dołączonym grzebykiem (ale nie łudź się, gnidy się nie wyczeszą) i myje normalnym szamponem. U nas gnidy się wydusiły, były, zdejmowałam przez długi czas, ale zrobiły się malutkie i ciemniejsze, nieżywe wink
          Koleżanka stosowała szampon sora i też sobie chwaliła.
          • mama-emilki Re: Wszy 08.02.14, 10:35
            ga-ti napisała:

            > Preparat NYDA. Taka buteleczka z tłustą substancją. Psiuka się nią na włosy (po
            > winna wystarczyć na dwa razy) , miejsce przy miejscu, wmasowuje, rozprowadza, b
            > y dotarł wszędzie i zostawia na godzinę, później wyczesuje dołączonym grzebykie
            > m (ale nie łudź się, gnidy się nie wyczeszą) i myje normalnym szamponem. U nas
            > gnidy się wydusiły, były, zdejmowałam przez długi czas, ale zrobiły się malutki
            > e i ciemniejsze, nieżywe wink
            > Koleżanka stosowała szampon sora i też sobie chwaliła.

            Potwierdzam, Nyda świetnie działa. A martwe gnidki do dziś jeszcze wyciągam, tak to jest, ja dziecko ma włosy do pasa... Chociaż za drugim razem zrobiłam dla pewności tak, jak jest napisane w instrukcji niemieckiej-zostawiłam na włosach na całą noc.
    • melancho_lia Re: Wszy 07.02.14, 12:12
      U nas w szkole są co jakiś czas. W przedszkolu jakoś cisza.
      Moje dzieciaki z wakacji przywlokły dwa lata temu, potem już nas ta kwestia omijała.
    • aniasa1 Re: Wszy 07.02.14, 15:59
      w naszym przedszkolu co jakis czas pojawia sie informacja. syn nigdy nie mial.
    • aniaurszula Re: Wszy 07.02.14, 21:36
      ale wszy wchodzac do glowy nie pytaja sie czy wlascielka wlosow ma rodzicow na poziomie. mi nawet powiedziano ze wszy lubia czyste wlosy a jak czlowiek jest lubiany szczegolnie przez komary to wszy wybiora go. ja przy pierwszym spotkaniu corki ze wszami tez bylam w szoku ze XXI wiek a zwierzatka nadal panuja.
      • budzik11 Re: Wszy 08.02.14, 17:48
        aniaurszula napisała:

        > bylam w szoku ze XXI wiek a zwierzatka nadal panuja.

        Wszy to nie mamuty czy inne dinozaury. Nie wyginęły, żyją w XXI wieku.
        • aniaurszula Re: Wszy 09.02.14, 08:36
          wiem ze to nie mamuty itp, ale przy obecnym dostepie o srodkow zwalczajacych wszawice mozna szybko je likwidowac a nie rozsiewac na cala szkole. fakt dzisiaj wiele rzeczy zwala sie na biede ale wg mnie to jets lenistwo matek. najbardziej przerazilo mnie stwierdzenie przedszkolanki ze przeglaanie glow to naruszenie godnosci dziecka a dziecko zarazane wszami przez inne nie ma naruszanej godnosci osobistej.
    • malami115 Re: Wszy 09.02.14, 16:43
      wszy się zdarzają. Ważne, by dziecko zakażone nie chodziło do przedszkola- w ten sposób uniknie się wszawicy. Ja bym tez poddała dyrektorce pomysł, by zaprosiła pielęgniarkę ( sprawdzenie glowy). Niestety w tych czasach potrzebna jest zgoda rodziców na to, by te główki sprawdzać.
      • tijgertje Re: Wszy 09.02.14, 16:52
        Powiazanie? Nie mozna dzieciom sprawdzic glow bez zgody rodzicow? Nic dziwnego, ze wszawicy nie ma skoro sie jej nie szuka wink
        • aniaurszula Re: Wszy 09.02.14, 16:57
          to jest zamiatanie problemu pod dywan, rodzice na pismie nie wyrazaja zgody a zwierzatka sie roznosza i nikt im w tym nie przeszkadza
          • ga-ti Re: Wszy 09.02.14, 19:46
            Bez zgody nie można. W przedszkolu rano przy szatni stała 'pani pomoc' z listami i podtykała rodzicom prosząc o zgodę. Nie wiem, ilu się zgodziło.
            W szkole podpisywaliśmy zgody jednorazowe, gdy pojawiał się problem. W tym roku szkolnym zbierano podpisy na pierwszym zebraniu, na zbiorczej liście naszej klasy. Wiem też, że pielęgniarka szkolna niewytrzymała i sprawdziła głowy w jednej klasie wszystkim uczniom, mimo braku wszystkich zgód. Sprawdza w swoim gabinecie, każdemu osobno, bez świadków.

            Według mnie, kto nie wyrazi zgody powinien sam dostarczyć oświadczenie na piśmie o braku wszy wystawione przez lekarza/pielęgniarkę. Wiem, że można pewnie skombinować, ale trzeba się postarać uncertain
            • tijgertje Re: Wszy 09.02.14, 22:53
              Ale pokrecone. U nas zapisujac dziecko do szkoly zatwierdza sie regulamin, a w nim m.in sa okreslone warunki sprawdzania glow. glowysa sprawdzane jednego dnia hurtem, nie indywidualnie, ale nie wiem, jak to robia, bo dzieci (ani tym bardziej rodzice) nie dowiaduja sie kto mial wszy, kto nie, co najwyzej niektorzy sie domyslaja, ale sa to tylko przypuszczenia.
            • aniaurszula Re: Wszy 10.02.14, 08:29
              ja sobie nie wyobrazam kombinowac faszywe zaswiadczenie ze dziecko nie wszy, przy mojej dzisiejszej wiedzy jak one sie panosza to wyrok na dziecko .przez ferie nie sprawdzalam corce glowy i na dzien dzisiejszy nigdy bym nie zagwarantowala ze ma czysta glowe
    • vangie Re: Wszy 10.02.14, 17:04
      w naszym przedszkolu wisiala kartka, ze u ktoregos dziecka znalezli; a moje niezlobkowe dziecko zaliczylo wszawice w pieknym wieku 1,5 roku- ja mam dlugie wlosy i mnie tez nie ominely uncertain ale na szczescie preparaty teraz sa dosc skuteczne; a przy podwyzszonym ryzyku mozna tez stosowac repelenty smile
    • kubona Re: Wszy 10.02.14, 20:10
      żeby skutecznie pozbyć się wszy należy równocześnie z czyszczeniem głowy wyprać wszystko co się da w domu, poodkurzać porządnie. gnidy z włosów zdejmować po myciu szamponem sprawdzać włosek po włosku.
      do prani idą czapki,szaliki, kurtki,pościel, poduszki,kołdry, maskotki, koce, narzuty, grzebienie i szczotki oczywiście do wyparzenia lub kupić nowe. i po takiej akcji niestety tez jest szansa że wrócą, bo cykl rozwojowy wszy trwa ok 10 dni i tyle samo czasu a nawet więcej jajo może przeżyć poza organizmem ludzkim.
      • pelagia_pela Re: Wszy 11.02.14, 11:09
        Pamietac tez trzeba o odkurzeniu fotelikow w samochodzie, tam sie moga czaic. Sam szampon to niestety nie wszystko, trzeba powtorzyc 3 razy co tydzien, I przy kazdym myciu glowy jest wyczesywanie specjalnym grzebieniem.
        • mmicha-linaa Re: Wszy 12.02.14, 15:06
          To wyczesywanie trochę czasu zajmuje. Ja dopiero po 5 czy 6 myciu pozbyłam się z główki dziecka całego tego paskudztwa (stosowałam szampon sora forte).
          Potem jeszcze długo stosowałam spray sora lotion, żeby nie powróciły. Na razie jest swięty spokój. Oczywiście cały dom wysprzątany i wymyty był nieraz i nie dwa.
          • ga-ti Re: Wszy 13.02.14, 10:48
            Córka po tym sprayu dostała łupieżu sad Przestałam używać. A chociaż skuteczny się okazał?
            • karmelovee Re: Wszy 06.03.14, 22:32
              Może to była jednarazowa reakcja organizmu?
              ja też stosowałam sora lotion, ale moim dzieciakom nic się nie działo. Ani łupież, ani wszy... nic z tych rzeczy.
              Ale wiesz, każdy ma inny organizm i inaczej reaguje.
    • bemonika Re: Wszy 07.08.14, 21:02
      polecan sprawdzony na mojej rodzinie preparat "Hedrin RAZ spray" Skuteczny już po pierwszej 15 min. aplikacji bez konieczności wyczesywania gnid
    • mama_anielki84 Re: Wszy 09.09.14, 22:54
      U córki w szkole były w zeszłym roku, mylnie uważa sie, że wszy dotykają ludzi, że tak powiem z nizin społecznych, prawda jest taka,że oni są często pod lepszą kontrolą niż Ci dobrze sytuowani, co więcej ponieważ niesłusznie ukrywają ten fakt zarażając kolejnych.taka wsza w ciągu życia swojego składa ok. 100 jaj, a w przeciągu 3 sekund pokonuje odległość do 26cm. Generalnie w szkole każdy przeszedł kurację i pomogło. Ale to muszą wszyscy współpracować.
      • camel_3d ale ty wiesz.. 10.09.14, 08:42
        ze wszy ani nie lataja, ani nie skacza?

        mozen je zlapac wylacznei przez bezposredni kontakt..np czapke, blisko lezace glowy na wf ..itd...
        • mama_anielki84 Re: ale ty wiesz.. 10.09.14, 11:28
          ależ oczywiście, że wiem przecież nie napisałam, że skacze czy lata tylko pokonuje smile
    • mama-ola Re: Wszy 10.09.14, 09:14
      U moich dzieci w szkole i w przedszkolu pojawiają się wszy raz na jakiś czas. Co ma do tego bogactwo czy zadbanie? Nic. Wsza przechodzi z głowy do głowy z pominięciem portfela. Ten wydrenuje później: środki do ich zwalczania są drogie, a trzeba je stosować kilkakrotnie. U dorosłych kobiet pomaga pofarbowanie włosów wink
    • minerwamcg Re: Wszy 10.09.14, 10:14
      Jak dotąd nie ma, dyrektorka mówi (a rodzice potwierdzają), że na razie w tym przedszkolu problemu nie było, ale sama podkreśla, że na razie, i że zagrożenie istnieje, trzeba uważać.
      W szkole u naszej bratanicy np. się pojawiły - to jest coś, co wcale nie musi wynikać z patologii, brudu i biedy, przeciwnie, wesz stworzenie inteligentne i też woli włosy czyste od brudnych smile
      Taki sam problem zdrowotny jak każdy inny - jest przeziębienie, to się nie posyła dziecka do przedszkola i leczy, są wszy, to się nie posyła i tępi.
    • camel_3d mlody mial...i ja tez..od niego 10.09.14, 14:12
      a wierz mi, jestesmy dalako od stereotypu rodziny patologicznej..

      po prostu w przedszkolu zlapal...moze zalozyl jaks czapke, moze polozyl si ena kocu, na ktorym lezalo dziecko z wszami...

      a od neigo ja zlapalem smile))

      kuracja trwa 15-20 minut...polewa sie glowe dokladnei plynem, czeka 15-20 minut, zmyywasz i potem koniec. Wyczesujesz zdechlaki i to by bylo na tyle.
      • eps Re: mlody mial...i ja tez..od niego 11.09.14, 21:51
        Problem z wszami jest tego typu, że rodzice po prostu nie zaglądają do głowy dziecka i tym o to sposobem czyste, zadbane dziecko roznosi wszy. Moje dzieci zaraziły się od dzieci szwagra które prawdopodobnoe złapały wszy w przedszkolu.
        Gdybym do nich nie zadzwoniła i powiedziała żeby dzieciom głowy sprawdzili bo sprzedali nam wszy to nawet nie wpadli na to aby kontrolować dzieciakom głowy.
        Efekt był taki że przez całe wakacje ich dzieci siały wszami po całym przedszkolu a oni nie byli świadomi tego że mają zawszawione dzieci.
    • kobietka_29 Re: Wszy 15.09.14, 11:26
      Jak to mozliwe w XXi wieku? A to z prostej przyczyny, bo na swiecie, pomimo, ze zyjemy w XXI wieku, istnieja baby, ktore sa przekonane, ze wszy biora sie z brudu. Jak Ty. A potem rodzice ze wstydu zatajaja ten fakt przed wszystkimi. Probuja sie pozbyc wszy domowymi sposobami, jednoczesnie posylajac dzieci do zlobka/przedszkola/szkoly. Przeszlismy taki schemat w lato w zlobku. Tez bylam w szoku. Ale nie dlatego, ze dzeicko sie zarazilo. Najbardziej wkurzylo mnie to, ze moja corka byla, jak to przyznaly wychowawczynie, ostania w grupie i nikt nas tygodniami nie ostrzegl. Oczywiscie wykrecano sie przy tym ochrona danych osobowych. I nikt nie potrafil zrozumiec, ze nam wszystkim rodzicom zwisalo, od kogo to sie wzielo. My bylismy mega wkurzeni, bo nikt nam przez miesiac nie potrafil powiedziec, ze cos takiego krazy w placowce i zeby kontrolowac dzieciom glowy. Ze dzieci sie od siebie zaraza, to jest naturalna kolej rzeczy. I nie mam zalu do tego dziecka i rodzicow, od ktorych zarazilo sie moje dziecko, bo tamto dziecko tez sie od kogos zarazic musialo. Tak to juz niestety jest. Wszy byly, sa i beda, dopoki bedzie istniec ludzkosc. Nie ma sensu stygmatyzowac dzieci i rodzicow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka