manala
19.10.14, 21:33
Dziecię wróciło w czwartek do żłobka po 1,5 tyg nieobecności (zapalenie krtani i tydzień gorączki - od ubiegłego poniedziałku ok).
Dziś mu mąż zmierzył temperaturę bo się jakiś ciepły wydawał i 38,9...Po dziecku totalnie nic nie widać, nic mu nie dolega - bawi się...
Ja się śmiałam z męża, że się hipochondrykiem staje...
Skąd ta temperatura? Dziecko 2-lata, zęby nie wychodzą, podczas infekcji miał robioną morfologię i wszystko wskazywało na wirusa.
Macie jakieś pomysły?
Temp. mierzona 2x różnymi termometrami w odbycie (38,9 to po odjęciu 0,5).