Dodaj do ulubionych

jesienne spacery

22.10.14, 12:20
Co robicie z dzieciakami na dworze w taką pogodę jak dziś, gdy wszędzie mokro, mokre place zabaw? Staramy się na te 2 ha codziennie wychodzić, ale w tej aurze nie tak łatwo je zapełnić. Skaczemy po kałużach, gramy w piłkę, lepimy babki z błota, ale pomysły mi się kończą. Córa równo 3 lata. Jakieś patenty?
Obserwuj wątek
    • wro-tka Re: jesienne spacery 22.10.14, 12:23
      nudzimy się... bo dziecko też potrzebuje czasu spędzonego sam na sam wink
    • jehanette Re: jesienne spacery 22.10.14, 13:05
      Kałuże... zbieranie osobliwości... plac zabaw w zakresie możliwym do użycia w deszczu... oglądanie pociągów/tramwajów/koparek/śmierciarek... spacer "z atrakcją" czyli choćby kupno bułki w sklepie a następnie konsumpcja... zabawa w chowanego...
    • nowamama2 Re: jesienne spacery 22.10.14, 13:15
      do lasu idź smile tam dzieci maja zawsze ,,coś" do roboty. Zbierajcie liście, kasztany itd by w domu cos z nich zrobić,c zy ulozyć kompozycje.
      • alutka314 Re: jesienne spacery 22.10.14, 13:27
        córka prawie 2 latka, na spacerach zajmuje się "sama sobą" smile Zawsze znajdzie sobie coś do roboty. Wystarczy że ją wypuszczę z bloku a ona już gdzieś pędzi. A to liście zbiera, a to jakiegoś robala nosi, porozmawia z kotkiem pieskiem. Jak w domu wymaga ciągłej uwagi, tak na dworze mam spokój. Jedyne co muszę to chodzić za nią krok w krok smile
        • awidyna Re: jesienne spacery 22.10.14, 17:25
          Dokładnie to samo wink Szkoda, że sezon na ślimaki się kończy bo to najlepsze w deszczowe dni wink Czasami wydaje mi się, że córka woli takie deszczowe spacery i zabawe niż w ciepłe dni.
    • noem.i77 Re: jesienne spacery 22.10.14, 14:21
      Chodzenie po kałużach i po błocie jest taką atrakcją, że nie muszę już nic wymyślać smile
    • effie1980 Re: jesienne spacery 22.10.14, 20:18
      Ubieram w kombinezon przeciwdeszcZowy albo spodnie na szelkach I kurtke I wtedy mokre place zabaw nie straszne.
    • aamarzena Re: jesienne spacery 23.10.14, 09:55
      Dopóki córce się podoba i nie nudzi ją to co robicie, to bawcie się tak dalej. Swoją drogą to daj się małej ponudzić, wtedy sama coś wymyśli.
      Moja trzylatka rzadko wymaga asysty przy aktywności na dworze. Zawsze coś wymyśli, a to skacze po kałużach, to znów je omija z piskiem, "szura" w liściach (takie mokre są najlepsze, bo się przyklejają, później można je z obrzydzeniem strzepywać z butów), skacze przez płytki chodnikowe, łazi po krawężnikach, schodkach do klatek i innych "przeszkodach". A jak spotka koleżanki to już w ogóle mama może nie istnieć smile
    • julita165 Re: jesienne spacery 23.10.14, 10:37
      U nas najlepsze jest grabienie liści w ogrodzie tzn ja grabię a młody z ogromnym zapałem te moje kupy rozwala smile Poza tym zawsze musi byc wycieczka do mechanika - sterczy przez pół godziny na ulicy obok mechanika i podziwia naprawy samochodów smile. Poza tym chodzimy tam gdzie można spotkać jakieś maszyny budowlane, jakieś koparki itp czyli na wszystkie okoliczne budowy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka