~`
Mój synek ma 13 miesięcy,własciwie od 10 miesiąca śpi razem z nami.Po
wieczornym usypianiu ( ja i on na dużym łożku ,przenosiłam go do swojego
łożeczka), tak spał do 23, budził się na picie i rytuał usypiania powtarzał
się, jednak nijak nie dał się ponownie przełożyć do swojego łózeczka.
Więc w końcu zostawał z nami.Odkąd chodzi potrafi zejść z dużego łóżka, budzi
się i wychodzi z sypialni, więc mój wolny czas wieczorem przerywany jest
nadejściem synka i ponownym położeniem sie z nim w dużym łożku!!
Jesteśmy tą sytuacją już bardzo zmęczeni !!
Mamy ogromną potrzebę bardziej higienicznego snu, odpoczynku.
Wczoraj wieczorem postanowiłam umieścić synka jednak w swoim łóżeczku!
Przesunęłam łózeczko tak aby stało na wyciągnięcie mojej ręki abym mogła
synka pogłaskać! Jego protesty trwały z 3 godziny. Płacz przeogromny!
Nie wiem szczerze mówiąć co robić! Czy da się taką sytacje rozwiązać z
korzyścią dla nas wszystkich
Może któraś z was ma podobne doświadczenia?
Pozdrawiam.