wiola26 Re: do kiedy codzienna kapiel? 05.10.04, 18:15 Ja kapie mojego synka(15 miesięcy) codziennie,bo uwazam że tak powinno być.Nigdy nie zadawałam sobie pytania do kiedy bede to robić,bo jest to dla mnie i dla mojego dziecka przyjemność.Czasami owszem,sa sytuacje awaryjne typu że synek uśnie i jest już za pózno żeby go budzić,ale przyznam że bardzo żle sie z tym czuję,ale budzić go nie chce,bo po spaniu bedzie juz napewno... Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: do kiedy codzienna kapiel? 05.10.04, 19:47 Witam ! Czytam ten wątek i męczy mnie jedno pytanie , które padło już kilkakrotnie i pozostało bez odpowiedzi : jeśli co drugi dzień myjecie dziecku rączki , nóżki , paszki , pupę itd , to czy naprawdę nie prościej wsadzić dziecko do wanny i opłukać . Czym rózni się takie mycie ? Chyba tylko utrudnianiem sobie życia . I tym że nie naruszacie płaszcza lipidowego na plecach i łydkach dziecka Bo rozumiem że pozostałe części ciała są myte wodą i mydłem , tak ? A może odświeżane chustevzkami ? Coś Wam jeszcze powiem . Moja teściowa preferuje model mycia typu : kąpiel raz w tygodniu , codziennie myje się chroniąc płaszcz lipidowy . Cóż , kwiatem jabłoni ona nie pachnie .... Moja córka ma 28 miesięcy , od urodzenia kąpana codziennie bez wyjątku . Nawet przy gorączce . My również bierzemy prysznic , codziennie bez wyjątku . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
donatta Re: do kiedy codzienna kapiel? 05.10.04, 20:48 Czym się różni? Tym, że moje dzieci nie lubią prysznica. Nie wiem dlaczego, dla mnie osobiście to bardzo przyjemna i relaksująca forma mycia) Czyli w grę wchodzi w zasadzie kąpiel lub mycie. Nie mam siły na to by codziennie kąpać troje dzieci, zważywszy na to, że lubią sobie długo posiedzieć i zabierają multum zabawek (plus dwa wiaderka pełne zabawek permanentnie ustawione na wannie). I dlatego mycie w zlewie, a nie prysznic. No i dochodzi nadmierna higiena przy opcji codziennej kapieli. Bo siedzą długo i się moczą, mydlą się, chlapią i w ogóle. Nikt nie twierdzi, że myć się w ogóle nie należy ze względu na warstwę lipidową, bo to absurd. No, chyba, że śp. Z. Kałużyński) Chodzi o ograniczenie długich kąpieli, bo przedłużone moczenie ciała wpływa niekorzystnie na naszą skórę. Jeśli dla kogoś szybki prysznic jest dobrym rozwiązaniem, popieram całkowicie. U mnie się nie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
nefretete11 Re: do kiedy codzienna kapiel? 07.10.04, 08:35 A ja swoją 20 miesięczną córeczkę kapię raz w tygodniu w wanience. Włosy też jej myję raz w tygodniu (chyba, że upapra sobie np. lizakiem ). I jest zdrowa i jeszcze nie chorowała . Pozdrawiam wszystkie mamay Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: do kiedy codzienna kapiel? 07.10.04, 14:15 Podchodzicie do sprawy zbyt poważnie - myślę , że dziecku nic nie będzie jeśli nie będzie miał kąpieli codziennie - Ja kąpie synka codziennie dlatego , że on uwielbia wanne i nawet ze mną się czasem kąpie ) Czy to że ktoś nie wykąpie malucha oznacza że jest brudasem - nieładnie tak mówić - żyjmy tak jak nam wygodnie - jęsli kąpiesz dziecko codziennie to oki - jęsli co 3 dzień to też oki - ani jedno ani drugie dziecku nie zaszkodzi pozdrawiam i życzę spokoju renik Odpowiedz Link Zgłoś
jojo_z_jajem Re: do kiedy codzienna kapiel? 07.10.04, 15:38 Dziecku nie, ale innym tak. Niemyty (czytaj niewykapany w wannie lub pod prysznicem) przez dwa - trzy dni a jedynie przeparty reka pomoczona w wodzie "pod paszkami" dwu, trzy czy pieciolatek po prostu smierdzi. Moze mamy tego nie czuja, ale panie - czyli ja w przeszlosci - pracujace w przedszkolu az za bardzo. O niezmienianych codziennie rajtuzach, podkoszulkach, majtkach czy wczorajszych bluzkach nie wspominajac.... Nie trzeba moczyc codzienie w wanience tzymiesieznego niemowlaka ale wymyc - czytaj wstawic do wanny lub pod prysznic ( a nie odswierzyc vel wywietrzyc dwulatka warto jak najbardziej. Mniej smierdzi w przedszkolu nastepnego dnia. Jesli zabawki na brzegu wanny kapieli przeszkadzaja - he he - radze schowac i wyjac raz w tygodniu. Ciekawe czym sie bawia wieczorem Ci dorosli przez ktorych nie mozna wejsc do autobusu latem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_dominika Re: do kiedy codzienna kapiel? 15.10.04, 09:50 A ja swojego 15-miesięcznego synka nie kąpię codziennie, tylko co 2-3 dni i nie uważam, żebu to w czymś przeszkadzało jego zrowiu czy też innym ludziom. Tyłek ma myty codziennie, czasem kilka razy dziennie, po każdej kupie (prawdopodobnie podobnie jak w przypadku założycielki wątku, która też coś o tym zdaje się wspominała). Buzia, ręce, zęby oczywiście obowiązkowo codzień. Co do śmierdzenia - nie wiem skąd w tej sytuacji ten smród. Zapach siuśków nie wchodzi raczej w rachubę, a pod pachami dziecko zaczyna pocić się na poważnie chyba w okresie dojrzewania. Słucham pouczeń - pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
szymanka Re: a ja apeluję! 07.10.04, 15:43 Dziewczyny, nauczcie swoje dzieci, że myć się trzeba codziennie! Pewne nawyki lub ich brak wynosimy z domu! Naprawdę nie mogę zrozumieć, dlaczego tak wielu ludzi odpuszcza sobie tę podstawową przecież czynność. Na codzień mam kontakt z wieloma osobami i praktycznie nie ma dnia, żeby nie pojawił się jakiś "pachnący inaczej". Domyslam się, że ci ludzie nie czują swojego przykrego zapachu, bo inaczej sami ze sobą by nie wytrzymali. Dzisiaj miałam na kursie 20 facetów. Po ich wyjściu przez godzinę wietrzyłam salę, bo cały czas w powietrzu unosił się przykry zapach potu i niepranych ubrań. Dosłownie musiałam wyjść z tego pomieszczenia, nie dało się tam wytrzymać. Brak higieny w naszym społeczeństwie jest naprawdę dużym problemem. Poniżej zamieszczam pierwsze z brzegu wątki, w których choćby po ilości wpisów widać skalę tego problemu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=14361000&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=279&w=457927&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
milarka Re: a ja apeluję! 08.10.04, 09:51 popieram wszystkie czyścioszki!! Ja osobiście, choćbym nie wiem jak była zmęczona to nie położę się spać bez umycia (nieważne, czy w wannie, czy pod prysznicem). Te same zasady stosuję do dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapysia Re: a ja apeluję! 19.10.04, 01:42 Zaznaczam najpierw, że prysznic biorę codziennie tak jak trzeba. Ale czy nie przesadzacie trochę z tym apelowaniem czy to nie jest tak jak z chorobliwym myciem rąk. Dziecko kąpię codziennie, ale zdarzy mi sie od wielkiego dzwonu umyć co drugi dzień. Wtedy gdy zmęczona wracam z pracy o 18. Zasad higieny moje dzieci uczę. A tak w ogóle to ostatnio słuchałam pogadanki na temat dużej ilości alergików - tam radzono, nie popadać w przesadę. Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: do kiedy codzienna kapiel? 08.10.04, 10:49 Jeśli masz na mysli kąpiel w wanience/wannie, to im szybciej z tym skończysz tym lepiej. Ja gdy tylko synek zaczął jako tako stabilnie stać, przeniosłam go z wanienki pod prysznic. Prysznic mniej wysusza skórę, dokładnie można się umyć od stóp do głów oraz dokładnie spłukać z mydlin, no i nie moczysz się w brudnej wodzie tak jak w wannie. Prysznic jest najlepszy. Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
cgvd Re: do kiedy codzienna kapiel? 08.10.04, 12:50 od zawsze codziennie!!!jak sie dziecko teraz nauczy w przyszlosci nie bedzie mial z tym problemow.i luz!!! a chusteczki sa przez caly czas potrzebne!!!! np.do wycierania raczek w piaskownicy itd Odpowiedz Link Zgłoś
mojakarolinka Re: do kiedy codzienna kapiel? 12.10.04, 15:21 cześć dziewczyny, naprawdę czasami aż przykro mi się czyta niektóre odpowiedzi najprzemądrzalszych mamusiek, które nigdy nie padały ze zmęczenia, a nawet jak padały to się kąpały, jak dzieci zasypiały to je budziły i kapały...wszystko w mentorskim tonie, zero luzu i polotu tylko połajanki jakieś i licytacje, która więcej wody zużyje? machnięcie raczką pozdrawiam kinka mama karolinki Odpowiedz Link Zgłoś
kamkap Re: do kiedy codzienna kapiel? 13.10.04, 10:04 Tym wszystkim, ktorzy twierdza że częste mycie szkodzi polecam książkę Vigarello, Georges - Czystość i brud : higiena. Macie poglądy rodem ze średnioweiecza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: do kiedy codzienna kapiel? 13.10.04, 10:59 Podziwiam brak wyobraźni osób, które tak dramatycznym toniem pisza "nie wyobrażam sobie, żeby można było nie wykąpac się chocby jeden dzień". Zgroza mnie ograrnia, gdy czytam, ze jakaś matka szalona rozbudza w nocy niemowlę, kóre zasnęło ze zmęczenia w samochodzie, bo musi je wykąpać i nie rozumie co to jest ten dzień dziecka - brak kapieli od czasu do czasu w okolicznosciach wyjątkowych, jak party, długa wycieczka czy inne zaśniecie ze zmęczenia. Dla mnie to jest głupota - mycie ma być dla człowieka, a nie człowiek dla mycia. Mieszkam w ciepłum klimacie (dziś po raz pierwszy w tym roku założyłam żakiet na krótki rękawek) i w lecie bierzemy pyrsznic nawet cztery, piec razy dziennie. Generalnie kapiemy sie codziennie, ale bez problemu wyobrazam sobie (ba! zdarza sie!), ze w jakichs niecodziennych okolicznosciach, z powodu zmeczenia czy braku łazienki, pójdziemy spać niewykąpani. Moja córka sama wskakuje pod przysznic po szkole, bo się cała lepiod brudu i potu. Są jednak dni, kiedy spokojnie można sobie darować kąpiel i świat sie nie zawali - nadrobi się to rano czy nastepnego dnia nawet. To wszystko zależy. Kilkuletnie dziecko poci sie bez porownania mniej niz dorastający nastolatek. Mały chłopiec nie potrzebuje tyle mycia, ile dorosła kobiet w czasie menstruacji. To chyba oczywiste i nikt mnie nie przekona, ze jest inaczej. Totalna głupotą zaś jest budzenie zmęczonego niemowlęcia tylko dlatego, ze ono nie może pójść spać bez kąpieli. Mam pytanie do tej Mamy, która taką zasadę wyznaje - co by sie stało, gdybyś tak raz nie wykąpała swojego dziidziusia - robale by go oblazły, czy dom by Ci się zaśmierdnął? Odpowiedz Link Zgłoś
milarka Re: do kiedy codzienna kapiel? 13.10.04, 11:12 reniatoja napisała: >Totalna głupotą zaś jest > budzenie zmęczonego niemowlęcia tylko dlatego, ze ono nie może pójść spać bez > kąpieli. Mam pytanie do tej Mamy, która taką zasadę wyznaje - co by sie stało, > gdybyś tak raz nie wykąpała swojego dziidziusia - robale by go oblazły, czy dom > > by Ci się zaśmierdnął? > > To zdajsie było do mnie więc odpowiem. Napisałam wyżej, że ja choćby nie wiem co zawsze przed pójściem spać się myję i że tę samą zasadę stosuję do dziecka. Z tym stosowaniem tej zasady do dziecka chodziło mi o to, że myję go codziennie. Nie zdarzyła mi się natomiast jeszcze taka sytuacja, żeby mały zasnął przed kąpielą - bo nawet jak śpi w samochodzie, to jak jazda się kończy mały się budzi. Gdyby jednak spał to oczywiście, że nie obudziłabym go tylko z powodu kąpieli. Natomiast jakoś tak sobie układamy wizyty i różne wycieczki, że zawsze wracamy do domu na porę kolacji i kąpieli małego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga99 Re: do kiedy codzienna kapiel? 13.10.04, 11:59 CZeść mamo Marcela ! ja kąpię moje dzieci codziennie, bo one to uwielbiają - pozwalam im siedzieć w wannie 30-40 minut i przelewać tę wodę do woli, chociaż to podobno też nie jest higieniczne, bo woda zanieczyszczona i najlepiej brać krótki prysznic Tym niemniej, kiedy zasną mi wieczorem w samochodzie to wrzucam do łózek i tyle. Ewentualnie myję rano, jeśli są bardzo brudne, co zdarzało się zwłaszcza latem, kiedy o 22.00 wracaliśmy z wizyty na wsi, gdzie dzieci tarzały się w piasku, trawie albo chlapały w rzecei robiły błotne przyjęcia. Nigdy nic im nie było i pomimo brudu budziły się rano uśmiechnięte, szczęśliwe i wyspane ! Ktoś tu gdzieś pisał o złotym środku - w zupełności popieram ! Myślę, że nadgorliwość to największy znany mi grzech ! Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
karinka17 Re: do kiedy codzienna kapiel? 13.10.04, 14:17 WITAM WSZYSTKICH dziewczyny wyluzujcie troszkę mamamarcela napisała, że małego nie kąpia codziennie a nie nie myją! Pozatym napisała, że po drzemce odświeżają go hysteczkami a nie przed nocnym spaniem! faktycznie nie czytacie dokładnie, pewno niektóre z was przeczytały I zdanie i już HOP pisze z oburzeniem swoją odpowiedź! A teraz my: jak mała byla malusia to kąpałam ją co 2 dzień, a w pozostałe dni szybkie mycie w misce, bo tak mnie pouczono i tak przeczytałam... po drzemkach tez ja odświerzałam husteczkami, zdażało sie też że jak był upał to kąpałam ja rano, wieczorem i po południu. Teraz jak się brudzi (tzn. wszystko dotyka, wszędzie wlezie) czasem ja kapie co 2 dzień, czasm codziennie a czasem 1 raz na tydzień - w pozostałe dni pod myję ja pod prysznicem. ja zaśnie ze zmęczenia to nie mam serca jej budzić, bo wrzeszczałaby jak by ja obdzierali ze skóry, wtedy rano tata ją prysznicuje. Niektóre napisały, ze nie stykają sie z ludźmi w pracy, którzy smierdzą bo się nie myją! A nie przyszło wam do głowy, że oni sie myja np 4x dziennie, ale maja taki zapach potu, że wystarczy małe zapocenie a czuć ich na odległość i nie pomaga na to żaden dezodorant a nawet pogarsza sprawę!? Mam taką znajomą i co, mam się z nią nie widywac? przecie to nie jej wina! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
milarka Re: do kiedy codzienna kapiel? 15.10.04, 11:05 karinka17 napisała: > dziewczyny wyluzujcie troszkę mamamarcela napisała, że małego nie kąpia > codziennie a nie nie myją! No nie wiem, ja zrozumiałam trochę inaczej. W każdym bądź razie, jeżeli chodzi o to, czy należy kąpać, czy myć pod prysznicem, czy też myć w inny sposób (??) to pytanie jest bez sensu. Bo równie dobrze możnaby zapytać jak często mam zakładać dziecku zielone body - bo robię to co trzeci dzień, a w pozostałe zakładam niebieskie. Jeżeli mały Marcel w dni kiedy nie jest kąpany tak czy siak jest myty - to ja nie wiem w ogóle o co chodzi w tym wątku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: do kiedy codzienna kapiel? 19.10.04, 02:35 Ja zrozumiałam zgodnie z intencją autorki. Od mniej wiecej 3 miesiaca zycia nie kąpie małej codziennie. Przestałam przy problemach skórnych, na które ani krochmal (na mąkę ziemniaczaną i ziemniaki akurat mała okazała się byc uczulona, choc na prawie nic nie jest) ani preparty typu Oilatum nie pomagały. Pomogło zrezygnowanie z codziennych kapieli na rzecz mycia samą wodą pod kranem....bo z wanny bym jej bezkarnie nie wyciagnęła. Mycie tylko wodą i to w sposób umówmy się, jednak ograniczony, pomogło do tego stopnia, że wszystkie problemy ze skórą (wypryski, przesuszenie itp.) minęły, bez konieczności stosowania jakichkolwiek środków. I o ile jestem zwolennikiem mycia :o)))) to codziennych kąpieli małego dziecka niekoniecznie....Moja córka od ponad roku, kąpana jest dwa razy w tygodniu, w pozostałe dni, myjemy się pod kranem w umywalce samą wodą (bardzo tego nie lubi), mydłem (w płynie) tylko ręce i pupa po kupie, jeżeli akurat nie zrobi do nocnika, poza tym tylko ciepła woda. Osobiście kąpię się codziennie (no, nawet dwa razy), ale dziecko to nie ja, choć latem podczas upałów chłodziłam ją w wannie po kilka razy dziennie, ale tez samą wodą, generalnie, wyraźnie lepiej jest nie przesadzać z kąpielami. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
olunia75 Re: DO WSZYSTKICH KRYTYKUJĄCYCH MAMUŚ!!! 19.10.04, 13:48 Dziewczyny opamiętajcie się!!! Każdy ma własny wzorzec wychowywania dzieci, uczenia czystości etc...i nie sądzę żeby dziecku stawała się krzywda, dlatego że jest kąpane co drugi dzień!!! Ale idąc Waszym tokiem rozumowania, z punktu widzenia osoby trzeciej można by było i Wam zarzucić kilka "wpadek" higienicznych: ciekawa jestem np. jak często myjecie ząbki, tudzież dziąsełka Waszym pociechom: raz dziennie, 2 razy, 3 razy...Ja np. myję po każdym posiłku szczoteczką z wodą, a 2 razy dziennie - pastą - ile z Was tak robi a ile nie...??? I co, mam teraz krytykować każdą osobę która ząbki swojemu dziecku myje żadziejniż ja?!!! Bez sensu....Zastanówcie się zanim kogoś znów skrytykujecie. Odpowiedz Link Zgłoś