Dodaj do ulubionych

Chore dziecko w hipermarkecie

20.11.04, 15:31
Dzisiaj rano byłam z Ulą na zakupach w hipermarkecie. Było strasznie dużo
ludzi - nic dziwnego, to przecież sobota. Stanęłam w kolejce do diału mięsno-
wędliniarskiego. Kolejka była bardzo długa. Nagle słyszę, że tuż za mną
potwornie kaszle jakieś dziecko. Odwracam sie, i widzę 3-4 latka z tatą.
Dzieciak był cały spocony, smutny, z wypiekami na twarzy i szklistymi oczami.
Nagle słyszę pytanie, "tato, a pójdę jutro do przedszkola?", a tata
odpowiada, " no chyba nie, bo przecież całą noc dzisiaj nie mogłeś spac, tak
strasznie kaszlałes". Zastanawiam się, jak można brac tak chore dziecko na
zakupy do hipermarketu. Chłopiec ewidentnie cierpiał, chciał do mamy, a tatuś
jak gdyby nigdy nic stał w kolejce po wędlinę. Ja rozumiem, ze czasami nie ma
z kim zostawić dziecko, a jeść trzeba - ale czy nie lepiej w takim wypadku
zrobić ekspresowe zakupy w jakimś małym osiedlowym sklepiku? A co z innymi
dziećmi? Czy tacy rodzice nie zdają sobie sprawy, ze "świeżo zachorowane"
dziecko zaraża wszystkich na około?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • karolina_244 Re: Chore dziecko w hipermarkecie 20.11.04, 20:42
      Czesc mam podobny problem tylko moj synek jest całkiem zdrowy no prawie ilekroc
      gdzie kolwiek jedziemy na zakupy w duzym sklepie zaczyna kaszlec tak okropnie
      jak jakis okropny palacz lub palacz ludzie na mnie patrza jak na wyrodna matke
      a to po prostu alergia nie wiem sama co mam w takim przypadku zrobic on w tedy
      na zaczerwienione oczy i kicha i kaszle
      Nie przesadzam synka lecze ale to tak nie miaj niestety w takich duzych
      sklepach człowiek nie jest wstanie wykluczyc niepowołanych zapachów czy kuzu
      ostatnio miałam przypadek w przychodni ide do szczepienia i pediatry to samo
      dziewczynka kaszlała taz tak okropnie jak Kubus a jedna z mam ( a ja myslałam
      ze to strona jest dla zdrowych dzieci a nie dla chorych w koncu ta dziewczynka
      jest chora)))) matko a ona tylko zakaszlała kubus tez za kaszlał tym
      swym ...... ta juz sie chciała odezwac wiec ja podsumowałam ze syn ma alergie i
      niech sie nie boi ze jej syneczka zarazi
      takim mama serdecznie wspułczuje a ten tato powinien isc z dzieckiem do lekaza
      a nie po sklepach latac.
      No ale moja pediatra jest zdania ze skoro dziecko nie ma goroczki na dwur mozna
      z nim wyjsc nawet jest to wskazane lepiej malenstwo oddycha !!!!!!!!!!
      powodzenia wszystkim zecze papa
      • monika_5 Re: Chore dziecko w hipermarkecie 20.11.04, 22:30
        nie każdy kaszel jest zaraźliwy
        • olamad Re: Chore dziecko w hipermarkecie 21.11.04, 13:25
          Gdyby ten dzieciak był żwawy i wesoły, to bym się pewnie nie przyczepiła.
          Jednak z rozmowy wynikało, że ZNOWU nie pójdzie do przedszkola, bo ZNOWU coś
          złapał. Oczywiście, że istnieje prawdopodobieństwo, że to alergia, ale
          chłopczyk wyglądał na rozgorączkowanego i naprawdę był w nienajlepszej formie.
          Ośmieliłam sie cokolwiek na ten temat napisać, bo to nie pierwszy raz, gdy w
          supermarkecie spotykamy chore dzieci, i nie wierzę, że w każdym wypadku była to
          alergia.
          • beatak Re: Chore dziecko w hipermarkecie 21.11.04, 14:46
            Zgadzam się w zupełności. Takie rzeczy się zdarzają b. często. Ja nie raz
            również widziałą chore, kaszlące i kichające dzieci w wielkich supermarketach.
            DLatego jeśli nie muszę, nie zabieram Emiski ze sobą, albo jedziemy razem, ja
            ide na spacerek gdzies w okolicy sklepu, lub siedze w jakiejs kawiarence itp a
            maz robi zakupy i do nas dolacza. Czasami też zabieram Misię jak idę sama na
            takie zakupy ale nigdy chorej bym nie zabrała do sklepu!! Poza tym są sklepy
            gdzie przez interenet można zamówić zakupy do domu za niewielką opłatą. Dlatego
            uważam, że nie należy zabierać chorych dzieci - raz że na zdrowie im to nie
            wyjdzie, dwa - nasze zdrowe dzieci sa narazone na zarazki. Ale nie ma co
            ukrywać, ile dorosłych chodzi zakatarzonych, kaszlacych i to nie tylko po
            sklepach ale i do pracy. Ja np nie mogę sobie pozwolić na zwolnienie lekarskie
            w pracy i każdą chorobę musze przechodzic ;-( Czyli - masło maślane.
          • karolina_244 Re: Chore dziecko w hipermarkecie 21.11.04, 15:56
            rozumiem cie ale ja tylko napisałam swoj przypadek
    • olamad Re: Chore dziecko w hipermarkecie 21.11.04, 14:59
      Przyznam szczerze, że ja dostałam takiego "hopla" na punkcie zarazków po Ulinym
      nieudanym debiucie przedszkolnym. Przez cały wrzesień i październik była chora,
      brała 2 antybiotyki. Od miesiąca jest ok, bo do przedszkola już nie chodzi. Ale
      gdy widzę chore dziecko kaszlące Uli prosto w twarz, znowu stają mi przed
      oczami te zarwane noce... (też od kaszlu, oczywiście)
      • karolina_244 Re: Chore dziecko w hipermarkecie 21.11.04, 16:03
        No dobra a co ja mam na przyklad zrobic potrzebuje na mus jedzonko czy mleko
        dla synka najtansze jest w duzym sklepie np. zachoruje a mieszkam sama z kim
        go mam zostawic samego?????? nie goraczkuje a ma katar czy kaszel bierze leki
        to co mam zrobic jak czasami sucham wypowiedzi to mnie skreca niektore mamy
        maja wszystko wokuł siebie a inne nie jestem taka
        nie przesadzam jednak jak widze ze synek jest naprawde chory goraczka i te
        sprawy zostajemy w domku.
        Nie chce zeby on co rusz łapał jakie kolwiek choroby musi sie po prostu
        uodpornic
        • olamad Re: Chore dziecko w hipermarkecie 21.11.04, 17:03
          To jest Twoja sprawa co robisz ze swoim dzieckiem. Ja ze swoim w "ostrej" fazie
          choroby (czyli najbardziej zarazającej), nawet bez gorączki do dużych sklepów
          nie chodzę. Po pierwsze, takie wyjście wcale nie uodparnia (w czasie choroby
          odporność spada i organizm staje sie jeszcze bardziej podatny na wirusy i
          bakterie), a po drugie, mam na względzie zdrowie innych dzieci. Przez większą
          część roku jestem z Ulą sama, nie mam tutaj rodziny i bez niczyjej pomocy jakos
          sobie radzę. Co prawda nie zamawiam zakupów z dostawą do domu (bo mnie na to
          nie stac), ale nic mi sie nie stanie, jak od czasu do czasu kupię
          najpotrzebniejsze rzeczy w małym sklepie osiedlowym. To nie ja myślę tylko o
          sobie, tylko Ty.
          • karolina_244 Re: Chore dziecko w hipermarkecie 21.11.04, 20:02
            Wyobraz to sobie ze moje dziecko ani razu powaznie nie było chore jednak w
            przełomowym wypadku nie poszła bym ale jednak jak myszka miała katar i kaszel
            chodziłam do lekaza pediatra wciskała w niego antybiotyki i po co jak był
            zdrowy od tego czasu ma przwelekły kaszel alergiczny a nie choroba pozatym
            pediatra jest zdania ze jezeli dziecko nie jest z temperatura to moge z nim
            chodzic a tak na marginesie to w czasie gdy jest taka sytyłacja chodze po
            dworze to przepraszam bardzo w tym momecie nie tylko dzieci roznosza bakterie
            jak to ty mowisz bo taki jeden z drugim dorosły jedzie do pracy a ty jedziesz
            z dzieckiem tranwajem czy autobusem to co po zakładasz sobie chusteczki na
            buzie?????? wiesz co przypominasz mi twoja ciocie najlepiej w domu siedziec
            bo w koncu kazdy jest chory nie jestem przesadna matka ani wyrodna bo sie za
            taka nie uwazam mam mnustwo latania po lekazach z synkiem i jak bym miła sie
            przejmowac twoja opinia a moze ten tato mieszkał w okolicy ???? nie pochlebiam
            takiej sytyłacji jak miał z kim zostawic to ok a jak nie trudno sie mowi
            pozatym mogłas mu zwrucic uwage a nie krytykowac
            • olamad Re: Chore dziecko w hipermarkecie 21.11.04, 22:19
              Nie piszę o sytuacji, gdy dziecko kaszle alergicznie - na to nic nie poradzisz.
              Nasza pediatra też uważa, ze powinno sie wychodzić na dwór, gdy dziecko nie
              gorączkuje a jest w miare ładna pogoda. Jestem jednak pewna, że w takim wypadku
              żaden lekarz nie ma na myśli spaceru po hipermarkecie. Bo chyba przyznasz, że
              nawet przy bezgorączkowej chorobie odpornosc spada i wizyta w dużych skupiskach
              ludzkich moze tylko sprawe pogorszyć. Ale spacer po parku, oczywiście jak
              najbardziej jest na miejscu. Wbrew temu co sądzisz, nie trzymam Uli non stop w
              domu. Byla na dworze i podczas czwartkowej wichury i piątkowej śnieżycy. Jednak
              gdy jest chora, jestem ostrożniejsza w wyborze miejsc które odwiedzamy - dla
              naszego i innych dobra.
              Skończmy jednak tę dyskusję, bo staje się ona bezprzedmiotowa. Ja piszę o
              chorobie, a Ty o alergii, a w tym kontekście to dwie zupełnie inne rzeczy.
              • karolina_244 Re: Chore dziecko w hipermarkecie 22.11.04, 09:34
                tez pisze o chorobie przykro mi ze mnie nie zrozumialas nara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka