flurcia
26.11.04, 07:51
Drogie emamy pomocy! Nie wiem juz co mam robić. Ola dziś kończy 14 m-cy i uwielbia biegać po wersalce. Aż piszczy z radości. Problem polega na tym, że ona nie patrzy gdzie biegnie. Robi dziwne akrobacje typu biegnie i rzuca się do przodu, albo staje i rzuca się do tyłu. Sprawia jej to ogromną radość a mnie przyprawia o zawał serca. W końcu nie wytrzymałam i podniosłam wersalkę - tak jak się podnosi do rozłożenia. Porządnie zabezpieczyłam na wypadek, gdyby się otworzyła. Ale ile tak można. Rano jak córka wbiega do dużego pokoju to z okrzykiem radości "wskakuje" na weersalkę i zaczyna się od nowa.
Co ja mam robi? Przecież nie mogę non stop koło niej siedzieć. Może spaść i zrobić sobie krzywdę. A może pozwolić jej pobiegać, to jej się znudzi i przestanie? Dodam, że Ola rozumie, że nie wolno, tylko oczywiście udaje, że to nie do niej się mówi. Nie pomagają żadne groźby ani prośby. Z filuternym uśmiechem, patrząc mi prosto w oczy robi swoje. W innych przypadkach nie mam z nią problemu. Jest naprawdę grzeczna i jak ją o coś poproszę to zrobi to. Nie trzeba jej po kilka razy powtarzać . Tylko ta wersalka.