08.02.05, 21:55
Wlasnie na 2 pr TVP byl reportaz o Zuzi... To rowiesnica i koleaznka mojej
corki - razem szly do I Komunii Sw... Mieszkamy w tej samej miejscowosci...
Zuzia jest bardzo ciezko chora . Od poczatku biore udzial w organizowaniu
pomocy, szukamy sposobu by uratowac fantastyczna dziewczynke, jeszcze 2
miesiace temu byla pelny zycia dzieckiem...
Mialam Was tym nie dreczyc , ale szanse uratowania Zuzanki sa coraz
mniejsze...
W Polsce odmowiono dalszego leczenia... Moze ktoras z Was slyszala o jakis
metodach leczenia, moze pomoglaby mi rozsylac maile . W tej chwili nie
pieniadze sa tak wazne , jak znalezienie lekarza, ktory podejmie sie probie
uratowania Zuzy. Wg lekarzy z Centrum Zdrowia Dziecka w grudniu 2004 r. u 9-
letniej Zuziu rozpoznano nieoperacyjnego glejaka pnia mózgu. Obecnie Zuzia
jest po II cyklu chemioterapii temodalem i CDDP - jednak wg opinii
tamtejszych lekarzy chemioterapia w tych przypadkach jest niezadawalajco
skuteczna jak i radioterapia na ktora chcą skierować Zuzię.
Wg nich Zuzia nie ma żadnych szans. Zostala "skreślona " już na początku
terapii,
Szukamy, szpitala, kliniki, lekarza onkologa, ktory poprowadzi leczenie
Zuzi w sposob optymalny nie wykluczając terapii eksperymentalnych, takich
jak: immunoterapia, genoterapia, gamma-knife, leczenie ultradżwiekami.
Wierzymy, że jest na świecie lekarz, którego zainteresuje los malej
dziewczynki z Polski...... bo za nią jest wiele takich dzieci, Szukamy
lekarza, ktory nie watpi w to co robi, szukamy lekarza którego los leczonego
dziecka nie jest obojętny, szukamy lekarza, który nie zabija wiary i
nadzieji, szukamy lekarza, który będzie wierzyl, ze pomimo tego, że innym się
wcześniej się nie udalo, to Zuza będzie pierwsza, ktorej się uda, szukamy
lekarza, ktory będzie wierzyl, że nie ma rzeczy nie możliwych,............
Wiemy, że jest gdzieś taki lekarz, ktory czeka na Zuzię, a Zuzia na
niego...... W Polsce dotychczas nikogo takiego nie znależliśmy......


To mail , jaki ostatnio otrzymalam od Mamy Zuzi :

"Rezonans nie wyszedł najlepiej bo guz nie zmalał , nie chciałam podac
wymiarow guza z poiprzedniego badania żeby sie nie sugerowano wymiarami i tak
nap. w stosunku do poprzedniego badania jeden wymiar wzrósł o 4 mm, a drugi
zamalał o 5 mm - wiec generalnie dla nas zez zmian

Bylismy wczoraj w krakowie na konsultacji i okazalo sie ze zuzia miala zle
podjette cale leczenie świat i inne osrodki w polsce stosuja najpierw
radioterapie ktora zamyka naczynia i poprostu glodzi guz, a ponadto chemia
ktora ma bardzo slaba przenikalnosc bariery krew mozg w zuzi przypadku
polaczona zostala z lekiem ktory dodatkowo uszczelnil naczynia krowionośne
wiec opadly nam rece juz do kostek, w krakowie sugerowali nam sklonienie sie
do biopsji - my jednak boimy sie bo tam maja tylko tradycyjna metode, a w
centrum gdzie maja najnowocześniejszą odmowiono i mamy taki kolowrot -
generalnie po 2 konsultacjach gliwice i kraktów / mieli zbieżne stanowiska/
stracilismy resztki zaufania do czd/ musimy stad uciekac bo tu nam nie
pomoga - dziś wyślemy dokumenty jescze do salzburga do austrii - gdzie leczą
immunoterapią może tam........ pozdrawiam i bardzo dziękuje"

Zamieszczam rowniez link do strony Zuzi www.sulejowek.pl/zuzia.htm

Pozdrawiam Was cieplutko i nie miejcie za zle, ze i tu zamieszczam ta
informacje....
Obserwuj wątek
    • kasiula78 Re: Zuzia 08.02.05, 22:27
      Szczerze mówiąc, nie wiem, co właściwie napisać. Jestem zdruzgotana, ale
      jednocześnie nie wiem, jak mogłabym pomóc. Nie znam żadnych dobrych lekarzy,
      nie mam pojęcia o tej chorobie. Jedyne, co w tej chwili mogę zrobić, to chyba
      tylko połączyć się duchowo z wszystkimi, którzy walczycie o życie tej
      wspaniałej dziewczynki. Gdybym mogła jakoś pomóc, to bardzo chętnie. Mam stałe
      łącze internetowe i narazie siedzę z dzieckiem w domu. Mam więc trochę czasu.
      Jeśli mogę się jakoś przydać.... Serce mi pęka, ale nie wiem, co robić....
      • naanaaa Re: Zuzia 08.02.05, 23:08
        ja tez nie wiedzialam jak pomoc...
        Materialnie nie mam zbyt wielkich mozliwosci , zreszta Rodzice Zuzi w tej
        chwili przede wszystkim szukaja lekarza, ktory podejmie sie leczenia...
        Przetlumaczylam strone Zuzi na niemiecki, poprosilam znajomych by zrobili to
        tez na inne jezyki...
        A sama - rozsylam maile gdzie sie da ... Wszyscy moi znajomi (i znajomych
        znajomi) sa zaangazowani w poszukiwanie ratunku dla Zuzi ...
        Wierze w sile Internetu, w sile ludzkiej dobroci i mam nadzieje, ze wreszcie
        kiedys nasza wiadomosc trafi do kogos kto bedzie umial pomoc...
        Dziekuje za mile slowa -przekaze je Zuzi i jej Rodzicom
        PS. Zreszta mozesz zrobic to osobiscie . Mail do Rodzicow Zuzy znajdziesz na
        stronie www.sulejowek.pl/zuzia.htm
    • kashunda Re: Zuzia 08.02.05, 23:58
      Sprobujcie skontaktowac sie z Fundacja Dar Serca dzialajaca w
      Chicago.Pomagaja oni w zalatwianiu srodkow na leczenie w stanach.
      • andziuleczka Re: Zuzia 10.03.05, 15:15
        Straszna tragedia..... wspólczuję bardzo ...wspieram modlitwą Wasze
        poszukiwania .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka