malekubusie
19.10.05, 22:37
Błagam o pomoc bo zwariuję. Mój 2-letni syn nagle zaczął mieć problemy z
zasypianiem. Od tygodnia ma nowy pokój i w nim śpi. Jak już zaśnie to nawet
prześpi bez przerwy 12 godzin.
No właśnie jak już zaśnie. A zasypianie to horror. Za nic w świecie nie chce
się położyć. Chce wychodzić z pokoju ew.zapalać światło (nocna lampka całą
noc się świeci). Wrzask niesamowity. Nosimy go z mężem na rękach na zmianę
przez 30 min. i bujamy aż się trochę uspokoi. Następnie trzeba się z nim
położyć i po kolejnych 30 min. zasypia.
Horror z zasypianiem zaczął się jak przeszedł do nowego, własnego pokoju. W
południe zasypiał bez problemu. Doszłam do wniosku, że może nie jest śpiący
wieczorem i nie może zasnąć... Od 3 dni nie kładę go w dzień wcale mając
nadzieję, że wieczorem zaśnie szybko i ładnie prześpi noc. Przesypia lepiej
ale z zasypianiem bez zmian.
Nie mogę zostawić by się wypłakał gdyz nie jestem zwolenniczką tej metody. I
jak zaczyna tak strasznie płakać to zaraz wymiotuje...
Co robić??? Doradzcie.