cześć dziewczynki i Tato_Olka!
na chwilkę dorwałam się do komputera, nawet nie mam czasu przeczytać
wszystkich zaległych wątków, bo niestety Szafka mi się po chrzcinach
rozchorował. Był u niego dwa razy lekarz, niestety mały dostał antybiotyk,
teraz właśnie śpi ciurkiem trzecią godzinę. Marudzi strasznie, nie ma apetytu
i ciągle chce sie nosić na rękach. Trochę się martwię, bo to jego pierwsza
choroba... Widać mu polski klimat nie służy.
Na Sylwestra wybieramy się do znajomych, pewnie będę siedzieć jak na szpilkach
i co chwila wydzwaniać do dziadków.
Mam nadzieję, że Wy macie lepszy nastrój niż ja

Życzę wszystkim szampańskiej zabawy i duuuuużo szczęscia w Nowym Roku
mam nadzieję, że następnym razem odezwę się z lepszymi wiadomościami
Buziaczki dla wszystkich!