kangur4 11.01.06, 21:27 Siedzę ci ja na Niemowlaku - naprawdę, nie wiem co mnie naszło, to chyba moja wrodzona skłonnośc do sportów ekstremalnych, i oto co znalazłam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=34811174&a=34813061 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kangur4 Re: Aaaaaa! 11.01.06, 21:28 No tak, dałam linka do swojej własnej wypowiedzi, o ja głupia. Spójrzcie na posta wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
ezrapound Re: Aaaaaa! 11.01.06, 21:33 Niemowlęta zaczynają oddychać przez buzię po przeciągnięciu przez spódnicę. Zazwyczaj. Czasami przeciągnięcie przez spódnicę nie działa. Wtedy trzeba niemowlę przełamać. Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Aaaaaa! 11.01.06, 21:41 a jak to nie wystarczy, trzeba je wziec do baby i przełamac... Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Aaaaaa! 11.01.06, 22:04 no kochane, i tu jestescie w bledzie. Niemowlaki nie oddychaja przez usta!powaznie! nie pamietam do kiedy ale na poczatku nie.Dlatego tak wazne jest aby nosek byl caly czas drozny, aby sie nie zapowietrzalo jak placze-przestaje oddychac-sine usta, i dlatego moze plywac pod woda. Uczyli nas tego lekarze i polozne w szkole rodzenia, wiec chyba oni wiedza.Widzialyscie kiedys swoje dziecko oddychajace przez usta? np jak mialo katar?)mam na mysli takie malutkie, nie wiem do pol roku moze... Stad tez podobno male niemowlaki nie miewaja typowego kataru, a jak maja to rzadko i tak wazne jest aby nos oczyszczac aby wlasnie ulatwic oddychanie. No.To teraz ja sie powymadrzalam. I w madrych kngach tez o tym pisza Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Aaaaaa! 11.01.06, 22:08 oz, kurcze, dobrze, ze dopiero teraz sie o tym dowiaduje, bo bym spac nie mogla, kiedy Malgol byl malutki... Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Aaaaaa! 11.01.06, 22:13 zebys wiedziala,zebys wiedziala.... Polozna ktora przyszla do mnie do domu tez mi na ten nos zwracala uwage, ze to najwazniejsza rzecz u noworodka.Byla zima, wiec ostrzegala mnie mocno zebym Mlodego nie zawijala w wozku po oczy, bo mi sie tam udusi. Byc moze oddychanie tylko przez nos zanika wraz z koncem okresu noworodkowego, nie wiem a nie chce mi sie teraz szukac w ksiazkach. Faktem jednak jest, ze tak wlasnie Mlodziez oddycha (czy nie oddycha, jak kto woli). Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Aaaaaa! 11.01.06, 22:11 Ależ umieją, tylko czasem nie potrafią się "przestawić" jeśli maja zatkany nosek. Natomiast samo oddychanie ustami - jak najbardziej. Przy potępieńczym ryku, szczególnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ezrapound Re: Aaaaaa! 11.01.06, 22:15 Hej, mmala, niemowlak może pływac pod wodą bo nie oddycha przez usta? Oddychając przez nos pod tą wodą pływa? Może chodzi o to, że dopóki tętni pępowina, to noworodek wogóle nie oddycha, ani przez nos, ani przez usta (ma tlen z pępowiny) dlatego może urodzić się do wody? Aleś mnie tą sprawą zainteresowała, spróbuję się podowiadywać. Odpowiedz Link Zgłoś
renatka_sz Re: Aaaaaa! 11.01.06, 23:32 Mmala, masz rację! Też gdzieś o tym czytałam... Mój Szafka już umie oddychać przez usta, może się nauczył przy okazji tych ostatnich glutów, które mu wiszą u nosa od dwóch tygodni... Ale rację masz niezaprzeczalnie Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Aaaaaa! 11.01.06, 23:35 Też mi się zdawało, że Klusia nie umie oddychać przez usta. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Aaaaaa! 12.01.06, 00:02 No dobra, zmusiłyście mnie do przekopania się przez cały internet, we wszystkich znanych mi językach. I powiem Wam, że nie było łatwo znaleźć inforamcji! Mmala, masz rację! Noworodki na początku nie oddychają przez usta, a jeśli już to robią to bardzo rzadko i niechętnie. W zasadzie jedynym (ale nie do przecenienia) momentem kiedy używają ust do oddychania, to wtedy kiedy ryczą - i to mnie zmyliło! Nie byłabym oczywiście sobą, gdybym nie zauważyła, że poniekąd miałam trochę racji - no bo nie tyle nie umieją, ile nie chcą Biję się w piersi, sypię łeb popiołem (ale to będzie mikstura na moich przeraźliwie brudnych włosach - cóż, meża niet ), mam karę za całodzienne siedzenie na necie. No i na Niemowlaku jestem spalona! Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Aaaaaa! 12.01.06, 09:34 Hm, bo żeby sprawdzić to trzeba by pewnie zatkać niemowlakowi nosek i patrzeć czy sinieje brrr Ale moja młodszencja w wieku 6 tyg przeżyła katar - trochę jej nosek czyściłam tylko przed karmieniem (i to nie każdym). Z tego, że przeżyła, i to bez większych problemów, wnioskuję, że już jednak umiała choć trochę oddychać przez usta. Zresztą wydawało mi się do tej pory, że oczyszczanie noska u niemowlaka jest bardzo istotne ze względu na jedzenie (bo jak ssie to nie ma jak buzią oddychać) Odpowiedz Link Zgłoś
ezrapound Re: Aaaaaa! 12.01.06, 10:10 No to się nie popisałyśmy - wyśmiałyśmy całkiem rozsądne zapytanie... ale z tym pływaniem pod wodą to cały czas nie jestem przekonana. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Aaaaaa! 12.01.06, 10:19 Mniej więcej około piątego miesiąca u niemowlęcia zanika cudowna waściwość nurkowania bez maski tlenowej. Dlatego potem musi uczyć sie od nowa, nie wykorzystując wrodzonej, atawistycznej zdolności Wtedy też zaczynają tez zanikać inne odruchy bezwarunkowe, Moro itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Aaaaaa! 12.01.06, 10:48 Ha! udalo mi siegdyby nie to ze mowili nam to lekarza specjalisci i polozne, to pewnie sama bym nie dala wiary.Mateusz tez mial katarek jak byl malutki, najierw sapke, ktora jest znosna i nic sie od niej nie dzieje ale pozniej prawdziwy katar.I meczyl sie chlopina okropnie, sapal w nocy przez ten zatkany nosek a przeciez "normalny" czlowiek usta by otworzyl i oddychal.A ten usta zamkniete i sie meczyl z tym nosem... Z tym nurkowaniem, to sie nie bede wymadrzac, Zona juz napisala. Jezeli Cie ten temat interesuje moge podpytac instruktora w sobote na basenie (idziemy z Mlodym).Do ok pol roku niemowleta maja tez naturalna wypornosc i nie ida na dno! Ale to nawet logiczne, ze jak nie oddycha przez usta to moze z "otwartym" noskiem nurkowac Odpowiedz Link Zgłoś
ezrapound Re: Aaaaaa! 13.01.06, 09:59 No nie, logiczne to mi się nie wydaje ani trochę, za to niesamowite - i najwyraźniej prawdziwe! Żaluję teraz, że nie zabrałam mojego maleństwa na basen przed skończeniem 5 m-ca. Teraz już bardzo wyraźnie oddycha przez usta, zwłaszcza wtedy, kiedy wrzeszczy... no proszę, a więc wcale nie jest nam tak daleko do tej wody, z której przecież wyszliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś