Dodaj do ulubionych

Angielski dla dzieci prywatnie

07.06.18, 18:55
Temat, w który błądzę i nie wiem, która droga jest słuszna. Sama nie nauczę. Wszyscy mówią, że trzeba czegoś ponad zajęcia szkolne. Szczególnie ci, co mają starsze dzieci.
Jaki angielski dodatkowy wybieracie dla swoich dzieci? Ja na razie prywatny w szkolnej grupie, ale to taka raczej zabawa. Nie wiem, czy czegoś poza piosenkami się uczą.
A może warto zainwestować w lekcje indywidualne? Tylko z nauczycielem czy może nativem? Obóz językowy? Wyjazd za granicę? Aaaaaa!!!! Help!!!
Obserwuj wątek
    • boo-boo Re: Angielski dla dzieci prywatnie 07.06.18, 21:34
      Ile dziecko ma lat ?
      • mamablue Re: Angielski dla dzieci prywatnie 07.06.18, 21:47
        Początek sp
    • saszanasza Re: Angielski dla dzieci prywatnie 07.06.18, 21:54
      Moja córka w wieku lat 6-8 miała angielski mieszany: część z książkami, część z ipadami lub grami planszowymi, karcianymi po angielsku.
    • aerra Re: Angielski dla dzieci prywatnie 07.06.18, 22:35
      To chyba zależy ile ma tego angielskiego w szkole i na jakim poziomie, nie?
      • saszanasza Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 07:17
        aerra napisał(a):

        > To chyba zależy ile ma tego angielskiego w szkole i na jakim poziomie, nie?

        U nas angielski w szkole w klasach 1-3 to tragedia, więcej go nie było niż był. Też miałam obawy jak w systemie mieszanym córka nauczy się angielskiego w szkole prywatnej. Chyba jednak ten system się sprawdza, bo w tym roku w klasie 4 (córka ma 10 lat) została laureatką olimpusa z angielskiegosmile Nie jest to specjalnie prestiżowy konkurs, ale biorąc pod uwagę liczbę laureartów w innych szkołach uważam to za sukceswink
        • aerra Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 11:54
          Mój jest w 2 klasie, angielskiego mają 5 godzin w tygodniu. Oglądamy (razem) seriale po angielsku z angielskimi napisami i młody całkiem nieźle sobie radzi z rozumieniem. Z olimpuska miał chyba wyróżnienie, a w Zuchu laureata.
          Dodatkowo na angielski nie chodzi i nie mamy takich planów - min. pod tym kątem wybieraliśmy szkołę, żeby poziom angielskiego był zadowalający.
    • slonko1335 Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 07:27
      Mam dzieci w klasach dwujęzycznych. Córka od tego roku szkolnego (5 klasa) oprócz szkoły chodziła na angielski prywatnie- lekcje w dwie osoby plus nauczyciel. W przyszłym roku będzie chodziła typowo na przygotowanie pod konkurs kuratoryjny plus konwersacje - indywidualnie.
      Syn trzecioklasista nie chodził na żaden angielski dodatkowo bo nie chciał, trudno mi stwierdzić jak będzie w przyszłym roku ale mocno podejrzewam, że tez nie będzie chciał a szkoda.
    • mea8 Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 07:45
      Starszy syn, 12 lat, ma osobistą nauczycielke - przyjezdza do nas. Teraz musze cos wymyslic na nastepny rok bo pani idzie na macierzyński. Mlodszy chodzi na grupowe zajecia, tam to glownie zabawy.
    • karotka_plus Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 08:09
      Mój ma 9 lat. Angielski w szkole ale nauczyciel beznadziejny. Chodzi na angielski prywatnie, indywidualnie. Grupowe u niego odpadają, nic by nie wyniósł bo inne dzieci by go rozpraszały a tak wiem, że chłonie wiedzę na maxa.
    • ichi51e Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 08:13
      Warto nauczyc dziecko ogladac bajki po angielsku. Mozna zaczac od krotkiej i potem omawiac pytac o szczegoly dopowiadac slowa potem wydluzac i dazyc do tego zeby w ogole ogladalo tylko w oryginale. Jak napisy to tez angielskie.
    • kanga_roo Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 10:03
      daj spokój teraz, jeśli musisz, bo się udusisz, to bajki op angielsku i nauka dziecka z Tobą. od piątej-szóstej klasy lekcje indywidualne (wtedy, kiedy dziecko zacznie rozumieć, że warto się ang. uczyć).
      ja wprawdzie mojego starszego przetrzymałam na lekcjach ze mną od piątej do końca szóstej klasy, ale tak naprawdę były to lekcje indywidualne, a nie nauka z mamą.
      • saszanasza Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 10:11
        kanga_roo napisała:

        > daj spokój teraz, jeśli musisz, bo się udusisz, to bajki op angielsku i nauka d
        > ziecka z Tobą. od piątej-szóstej klasy lekcje indywidualne (wtedy, kiedy dzieck
        > o zacznie rozumieć, że warto się ang. uczyć).

        Piąta klasa, a napewno szósta to trochę za późno na dodatkowy angielski. Dziecko może już mieć pewne zaległości ze szkoły podstawowej, gdzie poziom tej nauki jest różny.
        Moim zdaniem najsensowniej zacząć 3-4 klasa. Poza tym, jak dziecko nie będzie się chciało uczyć języka, to się nie nauczy i bez znaczenia czy będzie 7 latkiem czy 11-13 latkiem
        • ichi51e Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 10:40
          Bez przesady - moj tesc jest anglista ma korepetycje jest znany ze przypadki beznadziejne na prosta droge wyprowadza. Lacznie z maturzystami. Na nauke nigdy nie jest za pozno
          • saszanasza Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 11:31
            ichi51e napisała:

            > Bez przesady - moj tesc jest anglista ma korepetycje jest znany ze przypadki be
            > znadziejne na prosta droge wyprowadza. Lacznie z maturzystami. Na nauke nigdy n
            > ie jest za pozno
            >
            No ale tu nie chodzi o to, żeby leczyć zaniedbania, tylko żeby do nich nie dopuścić. Chyba łatwiej jest ogarnąć angielski od początku edukacji, niż nadrabiać zaległości z iluś lat.
      • boo-boo Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 12:55
        Się pod tym podpisuję.
        • an.16 Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 15:48
          To nie chodzi o to, że ktoś zamierza dopuścić do zaległości, bo nie . Chodzi o to, że wcześniejsza nauka nie ma sensu, bo dziecko nie jest zainteresowane i nie przyswaja. Bez względu na to jaki kurs wybierzemy i w jakim natężeniu. Wręcz im więcej tym gorzej, bo dziecko się zniechęca nie robiąc postępów. A nie robi bo nie widzi sensu i jest za małe aby "na sucho" pojąć i przyswoić pewne(odmienne od polskich) struktury gramatyczne.
          • an.16 Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 15:52
            Wyjazd za granicę jest b. dobry. Moje dzieci jeżdżą chętnie (syn był 3 razy), a 11 latka jedzie po raz drugi. Wracają zachwyceni odmiennością brytyjskich nauczycieli od rodzimych. Mówią, że to nie kurs czy lekcje tylko miły sposób spędzenia czasu. 10 latka powiedziała, że w tej szkole po raz pierwszy czuła że to ona jest ważna, a nie nauczyciel.
    • loola_kr Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 10:18
      córka miała od 1 klasy podstawówki dodatkowe kursy angielskiego, miała przerwę w 1 klasie gimnazjum, od 2 klasy gimnazjum chodzi na prywatne lekcje.
      Syn ma od 5 klasy podstawówki prywatne lekcje i pewnie zostaną do końca liceum.
      Oboje lubią te zajęcia, więc niech chodzą.
      te obozy językowe niestety są bardzo drogie.
      • loola_kr Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 10:19
        aa, syn od 1 do 3 klasy chodził na kurs, potem miał przerwę w 4 klasie.
    • qs.ibidem Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 10:23
      To zalezy od tego, JAK akurat Twoja corka sie uczy.
      Po pierwsze: ma to lubic. W ten sposob bedzie chciala sie uczyc przez cale zycie.

      "Nie wiem, czy czegoś poza piosenkami się uczą"

      Ja sie najwiecej z piosenek ucze, a juz dzieckiem bedac moglam przeprowadzic prosta konwersacje przy uzyciu zwrotow z piosenek. Po angielsku. Bez wysilku (w porownaniu z innymi jezykami) zdobylam Advanced.
      Nic nie przebije wlasnej, emocjonalnej motywacji.
    • sfornarina Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 12:00
      Wyjazd za granicę, jeśli możesz sobie pozwolić. Na przykład taki, gdzie dziecko mieszka u angielskiej rodziny przez część wakacji. Oprócz tego możesz dołożyć dobra szkołę językową.
      Native 1 na 1 czy prywatnego nauczyciela bym sobie darowała, jeśli chcesz dziecko po prostu nauczyć języka. Takie zajęcia są świetne, gdy dziecko już dobrze język zna i potrzebuje bardziej zindywidualizowanego trybu nauczania.
    • norra.a Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 13:29
      podepnę się pod pytanie, sama miałam zakładać wątek: córka (4,5l) chodziła do szkoły językowej na kurs dla maluchów. Zapisałam ją tylko dlatego, że w tym samym czasie chodził na zajęcia starszy brat (oczywiście do innej grupy) więc cieszyła się, że też może. Teraz syn będzie w szkole z rozszerzonym angielskim, więc miałam ją wypisać, ale mam rozterki, bo jednak widzę, że coś tam się nauczyła... zostawić czy zrezygnować?
      • slonko1335 Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 13:35
        ja bym się zdała na decyzję dziecka, jeżeli chce to niech chodzi
        • norra.a Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 13:43
          slonko1335 napisała:

          > ja bym się zdała na decyzję dziecka, jeżeli chce to niech chodzi
          >

          dzięki smile ale to 4latka, raz chce raz nie chce, jak pani dawała cukierki to bardzo chciała, innym razem koleżanka z grupy miała ładniejszą spódniczkę i już nie chciała wink
          Ja myślę, że bez sensu ją męczyć zajęciami ponad to co ma w przedszkolu, ale może przemawia przeze mnie lenistwo, bo mi też średnio chce się tam jeździć...
          • slonko1335 Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 13:46
            aaa ok zrozumiałam, że zaczęła jako 4,5 latka i już idzie do szkoły czyli ma ok.7 to fakt samodzielne decyzje nie abrdzo jeszce
          • saszanasza Re: Angielski dla dzieci prywatnie 10.06.18, 12:45
            norra.a napisała:

            > slonko1335 napisała:
            >
            > > ja bym się zdała na decyzję dziecka, jeżeli chce to niech chodzi
            > >
            >
            > dzięki smile ale to 4latka,

            Nie katowałabym siebie (i swoich pieniędzy), wożeniem 4 latki na zajęcia z angielskiegosmile
            • norra.a Re: Angielski dla dzieci prywatnie 10.06.18, 13:53
              Dzięki, czuję się usprawiedliwiona.
              Tak sobie myślę - w kontekście tego wątku o tłumaczach
              - czy w ogóle za kilkanaście lat znajomość języka będzie miała jakiekolwiek znaczenie. Może każdy będzie miał jakieś mikrourządzenie w uchu, które w czasie rzeczywistym będzie tłumaczyło na dowolny język.
    • bei Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 13:34
      Przygoda z nauką ang zaczęła się od przedszkola, w szkole miał zajęcia dodatkowe, w domu lekcje indywidualne, po trzeciej klasie zaczął swobodnie wypowiadać się na każdy temat. Jezyk franc od drugiej klasy, niemiecki od szóstej. Zajęcia dodatkowe w domu- tak jest najwygodniej. Nauka języków to jego hobby.
      • b-b1 Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 13:56
        My w wieku 2 lat zaczęliśmy Helen Doron-doszliśmy tym "systemem" do podstawówki. Całą podstawówkę szkoła językowa 2 razy w tygodniu z nativem- wraz z wiekiem -najpierw po 45 minut, potem godzina, potem 1,5 h. Od gimnazjum chodzą do nauczyciela-1h w tygodniu -teraz są już w 2kl liceum-dalej 1h w tygodniu, będą przygotowywać się do egzaminu FCE. Mówią płynnie, z doskonałym akcentem. Jak dla mnie dodatkowe zajęcia warte były i są każdej wydanej złotówki.
        • an.16 Re: Angielski dla dzieci prywatnie 08.06.18, 15:57
          FCE po tylu latach nauki? Przecież ten egzamin nic nie daje. Chyba pomyliło ci się z CAE. Ten egzamin zdają licealiści.
    • issa-a Re: Angielski dla dzieci prywatnie 10.06.18, 13:38
      moi synowie zostali poslani na angielski prywatnie tzn. w szk.p. dzialała jakaś firma, ktora prowadziła dodatkowe lekcje, takze dla maluchow bo sama szkola, wiadomo, dopiero od 4 klasy.
      Chodzili na te zajecia 3 lata, czyli do rozpoczecia nauki na lekcjach. niczego z tych lekcji nie wynieśli, chyba tylko sie "osłuchali" z jezykiem, nie potrafili sie komunikować, nawet po murzyńsku, jakies pojedyńcze słowa. Z perspektywy oceniam, ze to były zmarnowane pieniadze.
      Potem, pod koniec podstawówki, jeden z synow chodził na zajecia dodatkowe ze swoim "normalnym" nauczycielem. Zajecia tez były w szkole, po lekcjach. Syn chodzil bo chciał, to był nauczyciel uwielbiany przez dzieciaki, taki jajcarz a w dodatku uczyl, podobno, amerykańskiego bo przyjechał własnie stamtąd. Syn chciał, stac mnie było, to chodził. Nie wiem, czy cos wiecej wyniósl skoro to był jego "normalny" nauczyciel i generalnie był dobrym nauczycielem.
      Drugi syn nie miał potem dodatkowych zajec. Ale jest, od zawsze, zapalonym graczem a dzis zajmuje sie tym zawodowo. I tu podstawą jest angielski bo komunikuje sie z graczami na całym swiecie, po angielsku. Gry zreszta też zwykle posługuja sie tym jezykiem.
      Pierwszy syn jest informatykiem, pracuje w zagranicznej korporacji, zajmuje sie chmurami (czyt. nie jest np. konserwatorem sieci). Angielski to podstawa jego pracy.
      Obaj doskonale posługuja sie j.angielskim i zadnemu dodatkowe zajecia nie przydały sie, nauczyli sie bo takie mieli zainteresowania i potrzeby zawodowe.
      Na twoim etapie poczekałabym, na razie nie ma co rozdzierać szat.
      A chlopiec to, czy dziewczynka? bo chlopiec wcześniej czy poźniej, zainteresuje sie grami i tam spokojnie angielski podszkoli.
      U mnie grali obaj w pewnym momencie, jednemu zostalo.
      Jeśli chodzi o dziewczynki to nie mam doswiadczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka