Dodaj do ulubionych

Przytulanki

07.03.06, 21:23
Jestem ciekawa jakie przytulanki mają wasze dzieci, które sobie upatrzyły i
które są te "najukochańsze"?
Mój Michałek (2,5 l) od parunastu miesięcy nie rozstaje się z misiem - teraz
nazywa go "mój kochany misiu". Misiu ma około 25 cm , jest już bardzo
sfatygowany od ciągłego prania ale to najcenniejsza rzecz dla mojego dziecka.
Zabiera go ze sobą wszedzie - do żłobka, na spacer, na wyjazd, do śniadania,
do obiadu... - słowem prawdziwy przyjaciel smiledla Michałka. Z misiem zasypia,
do misia coś sobie tam gada przed snem nio i oczywiście jak płacze to misio
tez musi być w rączce. Miś jest już naprawdę w opłakanym stanie - trzeba go
prać co tydzień lub dwa i to w takim momencie , zeby mały sie nie zorientował,
a mis zdążył jeszcze sie wysuszyć. Zastanawiam się co będzie kiedy miś
rozpadnie mi się w pralce...smile
Obserwuj wątek
    • aronka1 Re: Przytulanki 07.03.06, 21:47
      Moja starsza córka też ma taką przytulankę. To jest taki mały mięciuteńki
      króliczek, którego dostała od cioci Kasi, mojej kuzynki na samym początku.
      Czyli króliczek jest z nią już 5 lat. smile
      Nie, do przedszkola go nie zabiera. Jest teraz raczej na etapie Barbie ;-(((
      itp. Ale np. w łóżku króliczek obowiązkowo musi być.
      A gdzie on z nami nie podróżował! Był nawet we Włoszech i Monte Carlo. smile))
      Jeździ wszędzie.
      Wygląda coraz bardziej rozpaczliwie, ale nie wyobrażam sobie, żeby mógł go
      zastąpić choćby Kubuś Puchatek albo najbardziej "czadowa" lalka. wink

      Młodsza jeszcze się nie zdeklarowała. wink Ale kupiłam jej kiedyś takiego
      mięciutkiego misia, żeby też miała taką milutką maskotkę. Mam nadzieję, że się
      do niego przywiąże i naprawdę polubi. smile
    • mama_kotula Re: Przytulanki 08.03.06, 09:08
      Starszy ma pluszowego tapira oraz gigantyczną biedronkę.
      Młoda do niedawna spała z frottową żabą z Avonu, od paru dni sypia z pluszowym
      wężem i bandą krasnali - pacynek nakładanych na palce.
      Nie noszą tych zabawek wszędzie ze sobą, pluszaki służą tylko do spania,
      ewentualnie do zabaw tematycznych (np. w lekarza czy przyjęcie).
      • pikpoczka001 Re: Przytulanki 11.03.06, 17:48
        Witam!

        Moja Jula jak była mała i nauczyła się już pożądnie łapać uczepiła się takiej
        małej maskotki (28 cm), no więc ją kupiliśmy. Nigdy się z nią nie rozstawała,
        jak była mała, usypiała przytulona do maskotki. Do dzisiaj maskotka musi być,
        przeżyła naprawdę dużo, raz nawet spadła nam z 15 piętra w wierzowcu do rzeki i
        musieliśmy ją wyciągać (to była u mojej siostry w Niemczech), czy nawet została
        polaną puddingiem w Holandii. Niedawno mała uzależniła się też od pluszowego
        kubka ze słomką, ale mi to nie przeszkadza, nie nosi go do przedszkola, tylko
        nosi "Dżoko", bo tak nazwała tego słonika z supermarketu.

        Pozdrawiam!

        Aniela
        Julka(ur. 03.01.2000r.)
        Ala (ur. 05.06.2003.)
        Tola (ur. 17.03.2004r.)
    • 76kitka Re: Przytulanki 08.03.06, 14:00
      ja służę małemu za przytulankę, kiedy zasypia muszę Go trzymać za rączkę, a kiedy płacze utulić, w ostateczności może być tatuś, próbowałam zamiast siebie podsunąć misia, niestety bez skutku.
    • anias29 Re: Przytulanki 08.03.06, 15:36
      A ja dopiero od kilku dni wkładam mojemu rocznemu synkowi przytulankę do
      łóżeczka. Na razie się do niej nie przytula, tylko gada do niej po
      przebudzeniuwink Jest to zajączek, bardzo mięciutki, nawet nosa nie ma twardegosmile
    • annalda Re: Przytulanki 08.03.06, 22:51
      Mój synek wybrał sobie przytulankę sam, ale nie jest to maskotka. Wybrał sobie
      apaszkę (z takiego szeleszczącego materiału), gdy miał około 8 miesięcy. Taki
      wybór tłumaczę sobie tym, że na początku usypiałam go na naszym łóżku, na
      którym lezy narzuta z podobnego materiału wink Potem przypadkowo złapał apaszkę i
      juz nie oddał.
      Jest strasznie sfatygowana, pozaciągana i sprana, niebawem się rozleci i skąd
      ja wezmę duplikat, jeżeli tą apaszkę dołaczali w promocji jakieś 3 lata temu do
      kremu...??
    • mama_zuzi6 Re: Przytulanki 08.03.06, 23:57
      Moja Zuzia jak miala miesiac dostala od babci mala przytulanke,nazwalismy ja
      koziolek(bo tak naprawde niewiadomo kto to jestsmile).A jak miala 3 miesiace to
      dostala od cioci malego misia,ktorego wowczas jej 2,5 letnia kuzynka Julka
      nazwala icho-ichosmileTakze od dawna sa to jej przytulanki do spania.A teraz ma
      poltora roku.Zwlaszcza bardzo lubi icho-icho,swego czasu lubila zasypiac z nim
      w zebachsmileIcho-icho mial ogonek ale byl juz calkowicie wyssany wiec niedawno
      zrobilam mu amputacje i niestety juz go nie masmileAle Zuzia szybko sie z tym
      pogodzila i nadal go bardzo lubi.Zuzia nazywa go ochismile
      • monmor Re: Przytulanki 09.03.06, 09:19
        od ponad roku w naszym domu na pierwszym miejscu jest Didi (pies) - ma 80 cm(!)
        ale jest mięciutki, więc łatwo sią "składa", nie ma mowy aby cokolwiek syn robił
        bez niego - spi z nim, bawi sie, je, ogląda bajki, nawet razem zjadają lekarstwa
        i ćwiczą, chodzimy z nim wszędzie - na spacer, do sklepu, do przedszkola, wiele
        razy widziałam uśmiechy ludzi na jego widok smile
        P.S. sama lubię się do niego poprzytulać...
    • reniadt Re: Przytulanki 09.03.06, 09:24
      Moj przytula si edo pieluszki, a ulubionego misia mieciutkiego (rudego psa ma w
      lozeczku). A moze poszukaj identycznego misia jak ma Twoj synek, wypierz go
      kilka razy i zobacz czy maluch sie zorientuje ze nie jest to jego mis, tylko
      musialby byc identyczny. Bo co bedzie jak oryginalny sie rozpadnie.
      • marzena89 Re: Przytulanki 09.03.06, 11:58
        Próbowałamz róznymi misiami - metodą prób i błędów kupowałam - jak mi się
        wydawało - podobne. A mój mały na nowe nabytki nawet nie spojrzał. Ukochanego
        misia dostał od znajomej, która kupiła go w jakiejś galerii we Wrocławiu - chyba
        czeka mnie tam wyjazd na poszukiwania w razie rozpadu starego misiasmilesmile I
        jeszcze ciekawostka - mój mały wita po praniu misia - całując go i tuląc do
        twarzy i krzywi się, że misio pachnie jakoś tak proszkowo i świeżo, chyba lubi
        zapaszek "wycieranego" misia, najlepiej po tygodniu używalności...
    • mama.na.lato Re: Przytulanki 11.03.06, 13:04
      Nasza coeczka ma 1.5 roczku i ez ma swojego misia. Wszedzie musi byc mis. Musi
      go ciagle widziec chociaz. Jak jej znikie z pola widzenia na chwile to juz ryk.
      A jak go upiore to nawet mokry ale musi byc. Nie da go polozyc na kaloryferze
      zeby zdarzyl wyschnac. Susze go troche suszarka ale tak do konca nie da rady.
      Pare razy juz go zgubila na spacerze, ale na szczescie widzialam jak wypada.
      Ale strasznie sie boje ze sie zgubi. Nigdzie nie moge dostac takiego samego
      misia. To mis ktory ja kiedys dostalam firmy nici. I ta kolekcja juz nie jest
      produkowana. Pisalismy nawet do producenta ale nie maja juz tych miskow.
      Powazny problem sie zrobil. Zadnego innego mala nie chce nawetna spacer zabrac.
      Histeria jest nie z tej ziemi. I nie wiem co robic. Zaluje ze jej go dalam. Ze
      nie kupilam dwoch takich samych przytulanek na wszelki wypadek.
      • grzalka Re: Przytulanki 11.03.06, 14:09
        Chłopcy (prawie półtora roku) nie mają, ale córeczka tak, najpierw jak miała
        miśka, potem królika, a teraz od ponad roku Gabrysię- Gabrysia jest takim
        kolorowym miśkopodobnym welurowym czymś, na szczęście pancerna, bardzo odporna
        na pranie, moczenie (latem codziennie pływała w jeziorze) i wszystko to co
        przyjdzie do głowy mojej czterolatce
        • gola1 Re: Przytulanki 11.03.06, 22:16
          Moja córka - 6,5 lat- nadal sypia ze swoim ukochanym zajączkiem którego dostała
          gdy miała 6 mies.Zając oczywiście jest strasznie sfatygowany ,prawie już
          przezroczysty, ale cóż się dziwić skoro był wszędzie ciągany jak tylko Wercia
          nauczyła się chodzić.Jestem sama ciekawa jak długo jeszcze ta miłość potrwa!
    • dygaryszta Re: Przytulanki 11.03.06, 23:27
      Moja to jest dopiero dziwadełko: od miesiecy sypia z czymś, co wyciąnęliśmy z
      jajka niespodzianki - najbardziej wygląda mi to na żelazko. Ale ona
      stwierdziła, że jest to Nono z Teletubisiów i nazywa go
      pieszczotliwie "nonusiem" lub(ostatnio)"nonuchem". Od pary dni zaczał z nimi
      sypiać plastikowy dinozaur... Pluszaków nie lubi (oprócz, oczywiscie, Kubusia
      Puchatka).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka