Dodaj do ulubionych

Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie?

07.04.06, 21:08
Powiedzcie mi, czy Waszym zdaniem dziecko zaczyna lepiej spać po
przeprowadzce do oddzielnego pokoju. Moja córeczka nie śpi ze mną w łóżku
tylko w kołysce, która stoi obok łóżka. Budzi się w nocy kilkakrotnie, a ja,
ponieważ jestem bardzo blisko, reaguję na każde jej stęknięcie. Może w
oddzielnym pokoju spałaby lepiej? Zasypia wieczorem sama, z tym na szczęście
nie ma problemu. Napiszcie co myślicie!

Ezra (Mama Królewny ur. 24 czerwca 2005)
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 21:18
      Ezra, Mateusz zaczal spac w swoim pokoju od grudnia, czyli byl mniej wiecej w
      wieku Twojej Krolewnysmile
      Wczesniej spal w swoim lozeczku i ja tez sie budzilam na kazde stekniecie.W
      swoim pokoju na poczatku bylo tak, ze budzilam sie co chwile i sprawdzalam co u
      niegowinkpotem najzwyczajniej w swiecie nie slyszalam stekania i budzialam sie
      dopiero jak plakal albo stekal/jeczal naprawde glosnowinkCzesto bylo tak,ze zanim
      ja go uslyszalam, to on juz sie rozbudzil na maksa.
      W kazdym razie teraz sobie chwale pod niebiosa, bo dzieki temu,ze nie lece na
      kazde stekniecie Matek umie (chyba) sam zasnac jak sie przebudzi w nocy (chyba
      ze sie nie budzi, nie wiem, bo spiewink).Wyjatkami sa przebudzania z glodu, zebow
      i innych kataklizmow.
    • mooh Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 21:24
      Coś w tym jest, Ezra. Klusia zasypia między 19 a 20, a my idziemy spać mocno po
      północy. Te kilka godzin bez naszego towarzystwa przesypia spokojnie, a budzi
      sie tylko na cyca. Jak się pojawiamy w sypialni, szeleścimy kołdrami, coś tam
      jeszcze szepczemy, choć staramy się oczywiście nie robić hałasu. Ale wtedy
      zaczyna się wiercenie, rozkopywanie się, przewracanie z boku na bok, na
      brzuszek i z powrotem na plecy, sępienie cyca, szczypanie taty po twarzy,
      machanie rękami, fikanie nogami itd. itd. Nie zawsze oczywiście, ale
      wystarczająco często, żeby zacząć myśleć o odzielnym pokoju dla dziecka.
      • ezrapound Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 21:26
        No właśnie. Ale to ciężka decyzja - powtarzam sobie, że moje biedne maleństwo
        będzie samo, tak daleko od mamy (całe chyba z 7 metrów odległości byłoby między
        naszymi łóżkami gdyby spała w swoim pokoju), ale w gruncie rzeczy to nie wiem,
        czy to nie ja sama bardziej przeżyłabym jej wyprowadzkę...
        • ezrapound Mooh, 07.04.06, 21:27

          i po tym jak kładziesz się po północy wstajesz rano z dzieckiem i już w dzień
          nie odsypiasz? Ty jesteś zrobiona z jakiegoś twardego metalu?
          • mooh Re: Mooh, 07.04.06, 22:25
            Sama się zastanawiam. Kiedyś potrzebawałam co najmniej 9 godzin nieprzerwanego
            snu, żeby rano zwlec swoje zwłoki z łóżka. Teraz czasem przysypiam w dzień,
            kiedy Zosia ucina sobie drzemkę, ale zazwyczaj tego nie nie robię. I jakoś żyję.
        • mmala6 Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 21:30
          zdecydowanie tak.Pamietam jak przed przeprowadzka mialam dylemat, robic mu
          osobny pokoj czy sie jeszcze wstrzymac i przenosic go stopniowo.Nawet nianie
          chcialam kupic!wink) U nas jakies 10m od naszego lozka do Matusiowego.Dziewczyny
          mi pisaly, ze zwariowalam chyba z ta niania i zeby go od razu dac do pokoiku (te
          dziewczyny, ktore mialy dzieci 'osobno').Wiec od pierwszej nocy Matek spal u
          siebie i nie bylo ZADNYCH problemow.Zdecydownie my przezylismy to cieze niz
          on.On to chyba w ogole tego nie zauwazylwink
          I tez mowilam do meza "my tu razem spimy, a on taki malutki biedy sam w tym
          pokoju...sad" na co moj maz "alez Ty jestes na KAZDE jego zawolanie!wink)".
          • renatka_sz Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 21:37
            my tez sie nosimy z decyzja przeprowadzenia Szafki do osobnego pokoju. On ma
            chyba jakies czujniki oddechu czy cus, bo jak tylko sie pojawimy w sypialni, to
            spi jak zajac pod miedza, budzi sie, jeczy i efekt jest taki, ze bardzo czesto
            pol nocy spedza w naszym lozku. Ja oczywiscie go bardzo kocham, ale wole jednak
            sypiac TYLKO z moim mezemsmile
            • mmala6 Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 21:39
              ale wiesz co, z tym czujnikiem oddechu cos jest.Bo jak wchodzimy do Mateka juz
              wieczorem, zeby go przykryc albo dac buziaka na dobranoc, i choc otwieramy drzwi
              najciszej jak sie da, to on i tak sie wzdryga w lozeczku, obraca i czasem nawet
              OTWIERA OCZY!!smile
              • ezrapound Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 21:55
                A nagle otwarte oczy mogą oznaczać, że za chwilę przejdziemy do gaworzenia,
                śpiewów i zabawa będzie na całego.
                • mmala6 Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 22:17
                  tak jest, dlatego trzeba udac, ze sie goscia w ogole nie widzi i zanim zajarzy o
                  co chodzi wrzucic wsteczny i uciekac na drugi koniec mieszkaniawink
    • magdalena_dem Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 21:58
      hmm wiele bym dała, zeby mieć drugi pokój...
      • dusiek7 Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 07.04.06, 22:16
        Julka spała sama w swoim pokoju już kiedy miała 2 miesiące!! I bardzo się cieszę
        z tej decyzji, a nie było to łatwe.. miałam wyrzuty sumienia, że ją tam samą
        maleńką zostawiam.. ale jej pokój jest 5 m od naszego więc słyszę ją w razie
        czego.Kiedy spaliśmy z nią wcześniej to po prostu była niespokojna, nasza kanapa
        trzeszczała i ona się budziła więc nie było wyjścia! Teraz śpi jak aniołek!
    • myszka785 Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 08.04.06, 11:31
      u nas przeprowadzka całkowicie zmieniła nasze nocki...
      wcześniej Amelka budziła się po kilka razy - reagowała na to, że tatus
      zachrapał, albo że mama zminiała pozycję we śnie...
      po przeprowadzce (z okazji roczku) przesypia całe noce!!! - no chyba, że zęby
      idą to sen ma troszkę gorszy...
      drugie dziecko wyprowadzę wcześniej do osobnego pokoiku - myslę, że około 9-10
      miesiąca życia smile))
    • be-ko Re: Spanie w oddzielnym pokoju - co myślicie? 08.04.06, 20:28
      W naszym przypadku ów problem jest jak najbardziej na czasie. Sama nawet
      chciałam cos podobnego jak Ezra napisać. Po dzisiejszej nocy - ech... szkoda
      pisać. No ryczec mi się normalnie w nocy chciało, jak chyba z 10 raz
      wstawałam... uncertain
      W sumie Koleżanka to nie wyje mi po nocach (odpukać!), ale przewala się w
      łóżeczku - coraz cześciej i częściej aż w końcu otwiera oczy - i bawic jej się
      chce. Musze więc w miare szybko interweniować - wziąć na ręcę, polulać i
      odkładam jak zaśnie. tak jest ze 3 razy, poza tym - jedno jedzenie (ale
      poprzedzone kilkoma jej obudzeniami zakończonymi oszukaniem Koleżanki poprzez
      zapakowanie jej w buzie smoczka), no i jeszcze kilka pobudek związanych z np.
      koszmarami sennymi, hałasem i sama jeszcze nie wiem czym! Zwariowac można.
      Dlatego również zastanawiam się nad przeprowadzką (W KOŃCU do małżeńskiego
      łoża wink)ale jakoś odwagi mi brak, no i boje się, że jak w pore nie
      interweniuję to... Ech ... same wiecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka