gosiula81
27.07.06, 14:58
Moje dziecie sie zbuntowalo i powiedzialo ze nie bedzie lykac jedzonka. Bo po
co? Do tej pory jadla bez zarzutów. Nawet moja mama mówila ze je za szybko.
No wiec wszystko sie teraz odwróciło i mała co wezmie do buzi to trzyma
(nawet i pare minut) aż albo jej sie cofnie i wypluje wszystko, albo laskawie
polknie, aby wziazc nastepna porcje do potrzymania. Krew mnie zalewa, bo jak
zawsze ja karmilam 10-15 minut, to teraz karmienie przedluza sie nawet do
godziny. Trwa to juz od trzech dni.
Nie wiem czy to normalne, czy moja corka znalazla jakies nowe zajecie, czy
moze cos jej dolega, np. boli ja gardlo. Czy któras z was tak miala ze swoimi
dziecmi? Poszlabym do lekarza, ale po pierwsze malej pediatra jest teraz na
urlopie, a po drugie nie chce sie osmieszyc, dlatego najpierw chcialabym
uslyszec rad doswiadczonych mam.
Moja córka ma 13 miesięcy.