Dodaj do ulubionych

jazda konna - w jakim wieku samodzielnie?

13.08.06, 23:43
Witam

zastanawiam się, w jakim wieku dziecko może rozpocząć samodzielnie jazdę
konną. Konie to moją wielką pasją i cieszy mnie, jak córka pali się do jazd.
Mała ma 6 lat, czasem zabieram ją ze sobą by poprzebywała z końmi, trochę
pojeździła oprowadzana. Niestety nie mam zaufanego instruktora ani stałej
stadniny. A w tych, do których czasem jeździmy brakuje małych koni, na
których mogłaby spróbować jazdy na lonży. Może znacie przyjazne ośrodki (z
małymi końmi!) w okolicy Tarnowa-Krakowa? Stosujecie dla dzieci specjalne
kamizelki-gorsety?

Pozdr. A


Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 13.08.06, 23:50
      Znam 2 latke co sama śmiga na koniku wink
      Chyba nie ma reguły/
    • begonia4 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 14.08.06, 07:27
      Moja córcia ma niecałe 6 lat i w tym roku zaczęła naukę jazdy konnej ( w
      szkółce, jazda na ląży + ćwiczenia). Uważam, że to dobry wiek. Idzie jej
      świetnie, pokochała konie. Pozdrawiam
      • mamadacja Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 14.08.06, 07:59
        Dużo zależy od wagi dziecka - koń musi poczuć, że ma coś na grzbiecie. Ponad 20
        kg można podjąć próby - "porządna" jazda w okolicach 25-30 kg. Dużo zależy też
        od chęci i umiejętności współpracy z instruktorem - tu zalecany wiek to około 7
        lat. Oczywiście są wyjątki (w tym mój 4,5 letni syn, który już sam dosiada kuca).
    • mama_szefusia Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 14.08.06, 09:32
      Jestem instruktorem jazdy konnej i hipterapii. Przez ponad dwa lata pracowałam
      jako instruktor i hipoterapeuta z dziećmi.

      generalnie zasady są takie (i to nie tylko w Polsce):

      Dzieci mozna uczyć jazdy konnej od 2,5 roku (ale takie małe dzieci powinny
      jeździć tylko na małych kucykach typu szetland lub asekurowane z góry przez
      instruktora - instruktor siada na konia i sadza dziecko przed sobą - ważne
      jest, żeby koń był odpowiednio wyszkolony do tego typu jazdy, musi też być to
      koń o odpowiednim temperamenice, nie ma prawa bryknąć, ponieść, spłoszyć się;
      oczywiście przy takim rozwiązaniu siadamy na konia bez siodła najlepiej założyć
      mu czaprak i przypiąć pasem do lonżowania, który ma na górze rączkę, której
      dziecko może się przytrzymać.

      Dzieci starsze, które potrafią samodzielnie utrzymać równowagę na grzbiecie - w
      wieku od 4-5 lat wzwyż można zaczynać uczyć na lonży lub w ręku bez asekuracji
      z góry (z konia) lub z dołu (z ziemi) drugiej osoby. Nauka w tym wieku ma
      niewiele wspólnego z nauką jazdy konnej dla dorosłych. Są to raczej gry i
      zabawy mające na celu poprawienie równowagi w siodle, oswojenie z koniem,
      ewentualnie naukę anglezowania w kłusie. Nie ma mowy o galopie. nie ma tez mowy
      o samodzielnym powodowaniu koniem (nawet jeśli dziecko ma wodze w ręku to koń
      jest przez instruktora prowadzony na lonży lub uwiązie. Wskazane jest by dzieci
      jeździły raczej na kucach w dziecięcych siodłach. Po prostu duzy koń jest za
      wysoki i za szeroki dla takiego malucha, a dorosłe siodło o wiele za duże aby
      dziecko poczuło się komfortowo - a to przecież chodzi, żeby z jazdy konnej miec
      przyjemność. konie / kuce powienny być też odpowiednio przygotowane - dobrze
      ujeżdżone, spokojne, nauczone reagowac na komendy instruktora z ziemi. Powinny
      bez zarzutu zachowywac się na lonży i na uwiązie. Muszą być obojętne na łapanie
      za uszy, klepanie po całym ciele (w tym po słabiznach), wkładanie palców do
      oczu, uszu itp. Nam przygotowanie normalnie już ujeżdżonego konia pod dzieci
      zajmowało dodatkowo około pół roku.

      samodzielnie na zamkniętym placu można puszczać dopiero dzieci w wieku około 7
      lat lub starsze (czasem nawet dopiero 9-latki). Dzieci muszą wcześniej przejśc
      naukę kierowania koniem z asekuracją instruktora (dziecko kieruje koniem my
      mamy go dodatkowo na lonży lub uwiązie).

      W teren dziecko może jechać samodzielnie kierując dopiero gdy dostatecznie
      opanuje tę sztukę na placu (wcześniej mozna oczywiście jeździć ale zawze z
      asekuracją instruktora - instruktor jedzie na swoim koniu i trzyma w ręku uwiąz
      przypięty do ogłowia konia dziecka, koń dziecka jedzie obok, trochę z tyłu
      konia instruktora; konie muszą być nauczone tak chodzić).

      nie wierzę w opowieści o samodzielnie jeżdżących dwulatkach. Przerażeniuem
      napawają mnie widoki naszych "szkółek" jeździeckich, gdzie dzieci sadzane są na
      duże płoichliwe konie, na niezabezpieczonych placach w sprzęcie kompletnie nie
      przystosowanym dla dzieci i pod opieką pseudoinstruktorów. Jazda konna JEST
      niebezpieczna. Taka jazda to czyste szaleństwo.

      PS. Mój pięcioletni synek też jeździ sobie od dwóch lat, ale z zachowaniem
      wszelkich zasad bezpieczeństwa. W końcu to mój największy skarb.
      • kasiulka25 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 14.08.06, 10:00
        Popieram mamę_szefusia odnosnie początkow jazdy konnej dla dzieci.

        A dwulatkę samodzielnie (?!) jedzącą konno - to chyba między bajki. A jesli to
        prawda to -bez urazy - głupota opiekunow owej dwulatki nie zna granic.

        Ja też jeżdzę konno (ale tylko rekreacyjnie) i chcialabym żeby moj syn załapał
        bakcyla. Zabieram go do stajni, jest sadzany na konia i oprowadzany (pod
        kontrolą dwoch osob!), głaszcze konie, daje z ręki wiązkę siana itp itd - ale
        uważam że do nauki jako takiej jeszcze ma czas. Mlody ma niecale 4 lata.
      • shamsa Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 14.08.06, 12:08
        ja chodzilam sama na zywiol. chyba cudem jeszcze zyjesmile)). pare sytuacji mrozilo
        krew w zylach, konie nie ujezdzone, wredne i plochliwe, postronek przyczepiony
        do wedzidla w kantarze czesto jako uzda, czasem w ogole bez. oczywiscie siodeł
        tez nie zakladalismy (indianie jezdzili bez siodel przeciez big_grin).
        wakacje na wsi to jest to. ale swojemu dziecku nie pozwole cudow wyczyniac
    • martaglowacka Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 14.08.06, 09:52
      Mój synek pierwszy raz odbył jazdę na koniu w wieku 4 lat (dokładnie, na
      urodziny). Była to jazda na wielgachnym koniu, na lonży, bez dodatkowych
      zabezpieczeń. Nie dość tego instruktorka zadawał mu ćwiczenia, które on z
      przyjemnością wykonywał, a były to np: kładzenie się na plecach podczas jazdy,
      próba złapania konia za uszy i ogon, obrót o 180 stopni i jazda tyłem. Mateusz
      jeździ sporadycznie, ale uwielbia to i nie ma lęku wysokości.
      Pozdrawiam
      Marta
      • kasiulka25 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 14.08.06, 10:08
        Marto - zmień instruktora jak najszybciej. Moim zdaniem to byla bardzo duża
        nieodpowiedzialnosć. Zadania jakie opisujesz w "mojej" stadninie wykonują
        dzieciaki (ale nie 4.letnie!) ale po 10dniowym obozie jezdzieckim w trakcie
        ktorego się tego uczą. To tak jakby ciebie wsadzić za kierownicę auta pierwszy
        raz i kazac jechac po torze z przeszkodami. Oczywiscie bez zabezpieczen.

        Lęk dziecka niewiele ma tu do rzeczy, takie maluchy nie maja jeszcze zdolnosci
        przewidywania i po prostu się nie boją - z reguły. Zadaniem nas jako rodziców
        jest pilnowac by dziecku nie stala się krzywda.

        Uwazasz że instruktor mający wielgachnego-jak sama pisalas-konia na lonży jest w
        stanie w pelni uchronic twoje dziecko gdyby chocby kon się sploszyl, albo chocby
        wierzgnął? Nie sądzę. A dla 4.latka upadek z takiej wysokosci moze byc bardzo
        niebezpieczny.
    • mama007 2 latek na koniu 14.08.06, 11:54
      wiecie, to niekoniecznie miedzy bajki wlozyc. jak bylam na obozie jezdzieckim
      (sama mialam lat ze 12 czy jeszcze mniej) to byla trojka rodzenstwa. najstarszy
      chlopak byl starszy ode mnie i robil instruktora, mlodszy byl mniej wiecej w
      moim wieku, a najmlodszy mial pi razy oko ze 3 lata i smigal tak, ze szczena
      wszystkim opadala.
      oni sie po prostu urodzili jakby w siodle... co prawda tamten dzieciak byl
      starszy niz 2 lata, ale naprawde gdybym nie widziala tego na wlasne oczy to bym
      chyba nei wierzyla.
      jezdzil na kucach (w tym na jednym, ktory mi zlamal palec u nogi wink).

      a ze znalezieniem dobrej szkoly jazdy w polsce jest bardzo trudno sad i jak taki
      dzieciak ma zaczynac jazde?? sad(
    • mama_szefusia Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 14.08.06, 12:54
      Dziewczyny,

      Naprawdę nie wierzę w to, że dwulatek jest w stanie samodzielnie kierowac
      koniem. Samodzielne powodowanie koniem (pomijając inne czynniki) wymaga
      koordynacji ruchów na naprawdę wysokim poziomie. Trzeba na raz skoordynować
      pracę wielu grup mięśni. Dwulatki często jeszcze dobrze nie chodzą, nie mówiąc
      już o np. wykonywaniu skoordynowanych ćwiczeń typu "pajacyk", pedałowaniu na
      rowerku trzykołowym itp. Jak w takim razie dziecko takie jest w stanie
      jednocześnie zachować równowagę na poruszającym się koniu, utrzymywać w rękach
      wodze, kontrolować napięcie mięśni rąk w celu utrzymania odpowiedniego nacisku
      na pysk konia, kontrolowac pracę mięśni grzbietu w celu amortyzacji pionowych
      ruchów konia oraz kontrolowac napięcie mięśni nóg i pośladków w celu wygięcia
      konia na zakręcie, ruszenia, zatrzymania itp? Bo na tym polega jazda na koniu.
      owszem można posadzić dziecko na koniu, dac w łapę wodze i puścić huzia modląc
      się, żeby nie zleciało. Ale to ma niewiele wspólnego z jazdą konną.
      • edz.anna Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 15.08.06, 17:44
        dziękuje za odpowiedzi!
        Do tej pory nie zdarzył mi się poważny wypadek (6lat jazdy w klubie sportowym),
        ale moje dwie znajome przez kilka miesięcy leczyły połamane kończyny i żebra.
        Dlatego nie pozwoliłabym córce na jazdę nawet na lonży na nieodpowiednim koniu.
        Zresztą nie chodzi o to by puścić Małą samą i niech się dzieje co chce, tylko
        by jazda była świadoma i przynosiła frajdę. Marzy mi się stadnina, gdzie obie
        znajdziemy coś dla siebie i bez obawy będę mogła jeździć,w trakcie gdy Mała
        będzie mieć lekcje z instruktorem. Może znacie takie miejsce w okolicach
        Tarnowa lub Krakowa? Albo rodzinne obozy, z nauką dla dzieci?

        Mamo szefusia co myślisz o specjalnych kamizelkach chroniących kręgosłup?
        Używasz je dla swojego synka? Tylko raz jeździłam w takiej kamizelce i
        przyznam, ze była niewygodna: duszna i krępowała ruchy. Ale może warto ją
        kupić ...pomimo wysokiej ceny?
        pozdrawiam
        Anka
        • mama_szefusia Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 16.08.06, 08:56
          Niestety nie orientuję się w ośrodkach w małopolsce (pochodzę z Warszawki smile).
          Poszukaj może ośrodka, który ma grupę sportową dzieci jeżdżących na kucach.
          Wiem, że takie w okolicach Krakowa są. Zazwyczaj w tych klubach są zarówno kuce
          przygotowane do jazdy konnej dla dzieci oraz instruktorzy z doświadczeniem w
          pracy z dziećmi.

          Patrz poza tym jak wygląda jazda. Czy instyruktor sprawia profesjonalne
          wrażenie? Czy plac jest dobrze zabezpieczony? Czy dzieci są cały czas pod
          uważną opieką? Czy w stajni przy siodłaniu i czyszczeniu są zachowane zasady
          bezpieczeństwa? itp.

          Jeżeli chodzi o kamizelkę to myślę, że przy rekreacyjnej jeździe nie jest
          potrzebna. Natomiast jeśli mała w przyszłości będzie chciała spróbować sportu
          konnego (zwłaszcza skoków) to wtedy warto będzie zainwestować. Póki co
          ważniejszy jest dobry toczek - albo raczej kask. Wązne żeby chronił podstawę
          czaszki (tego brakuje klasycznemu toczkowi). Myślę, że jeśli zdecydujecie się
          na regularne jazdy to warto zainwestować we własny sprzęt dla Ciebie i dziecka
          (teraz wszyscy sportowcy jeżdżą własnie w takich kaskach, nie w toczkach).

          Jazda konna to ogromna frajda dla dziecka (widzę po własnym synku) i przy
          zachowaniu zasad bezpieczeństwa może być bardzo pomocna przy prawidłowym
          rozwoju dziecka. Jazda konna to sport, który wywołuje tzw. stymulację
          wielobodźcową i dzięki temu pozytywnie wpływa na rozwój integracji
          sensorycznej. To procentuje w przyszłości szybszą nauką czytania, mniejszymi
          problemami z ortografią, rozwojem słuchu no i ogólnym rozwojem ruchowym i
          poprawioną koordynacją ruchową. Jazda konna zalecana jest dla dzieci
          nadpobudliwych, dzieci z zaburzeniami mowy, dyslektyków, dysortografików itp.
          • annab11 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 16.08.06, 16:31
            A gdzie w okolicach Warszawy jest stadnina z kucami i odpowiednio
            przeszkolonymi instruktorami?
            • tolka11 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 16.08.06, 18:02
              Moja córka zaczęła jeździć ze mną jak miała rok [ja jeżdżę od 2 roku życia],
              samą puściłam jak miała 4,5 roku. Ma 8 lat i jeździ wyśmienicie. Trzeba było
              konia oczywiście dobierać, bo młoda zawsze była bardzo wysoka i lekka. Syn ma 3
              lata, jeździ ze mną od 2 roku życia i z racji jego beztroski i temperamentu
              jeszcze długo nie puszczę go nawet z asekuracją.
          • mama_misi do mamy_szefusia :) 16.08.06, 20:01
            Przeczytałam, ze jeste hipoterapeutką i byłabym wdzięczna gdybyś mogła
            wytłumaczyć mi jaki wpływ ma jazda konna na układ oddechowy? Przeczytałm, ze ma
            (ale nigdzie nie jest napisane jaki)i chciałabym zapisać moją córkę na zajęcia.
            Narazie chodzimy na oprowadzanie ale chyba hipoterapia dałaby więcej. Byłabym
            wdzięczna za odpowiedz. Pozdrawiam
            • mama_szefusia Re: do mamy_szefusia :) 17.08.06, 08:02
              O mój Boże to trudne pytanie.

              Nie wiem jaki problem Twoja córka ma z układem oddechowym.

              Dla alergików i astmatyków wpływ jazdy konnej (a raczej konia i jego otoczenia)
              na układ oddechowy jest raczej negatywny - sierść może uczulać, pył ze stajni i
              placu, słoma, siano oraz pyłki podczas spacerów w teren.

              Dla dzieci z zaburzeniami ruchowymi (podwyższone lub obniżone napięcie
              mięśniowe) wszystko zależy od rehabilitanta. Doświadczony rehabilitant
              prowadząc zajęcia z hipoterapii potrafi podczas tej półgodzinnej sesji tak
              zaplanować ćwiczenia aby uzyskać pożądany efekt - obniżenie lub ustabilizowanie
              napięcia mięśniowego. To ma też wpływ na układ oddechowy.

              Przy dzieciach z poważnymi uszkodzeniami aparatu ruchu - niechodzącymi,
              niesiedzącymi - jazda konna ma generalnie pozytywny wpływ, ponieważ, jakby to
              powiedzieć..., powoduje pewnego rodzaju ruch. Koń przenosi swoje bodźce ruchowe
              na człowieka siedzącego (lub leżącego w przypadku dzieci niesiedzących
              samodzielnie) i w ten sposób ułatwia na przykład oczyszczenie dróg oddechowych
              z zalegającej wydzieliny (często zdarzało mi się, że pacjenci zaczynali
              odkrztuszać i oczyszczać płuca podczas jazdy). Tylko w takim przypadku trzeba
              uważać, żeby nie jeździć w pyle (zrosić plac przed jazdą lub lepie odjechać
              gdzieś na trawę, raczej nie jeździć w krytej ujeżdżalni). Koń w stępie ma też
              unikalną właściwość - mianowicie przenosi podczas ruchu na miednicę człowieka
              bodźce prawie identyczne jak podczas samodzielnego chodzenia. Inaczej, miednica
              człoiweka na koniu idącym stępem wykonuje prawie takie same ruchy jak miednica
              idącego człowieka. To bardzo ułatwia terapię dzieci, które mają nauczyć się
              chodzić, bo toruje prawidłowy wzorzec chodu. Wpływa tez pozytywnie na pracę
              mięśni kręgosłupa, brzucha i klatki piersiowej i stąd ten pozytywny wpływ na
              układ oddechowy.

              To wszystko co wiem. Jednak przed podjęciem jakieś bardziej zaawansowanej
              terapii lepiej wybrac się do lekarza specjalisty i zasięgnąć jego opinii, a
              następnie wybrać ośrodek hipoterapii mający akredytację Poskiego towarzystwa
              Hipoterapeutycznego - tylko takie ośrodki gwarantują fachową opiekę.
              • mama_misi Re: do mamy_szefusia :) 17.08.06, 08:13
                Dziękuję Ci bardzo. Moja mała nie jest alergikiem. Choruje na mukowiscydozę,
                czyli min w jej układzie oddechowym zalega śluz. Właśnie miałam nadzije, ze
                jazda na koniku ułatwi jej to odkrztusić.
                Oczywiście skonsultuję to z lekarzem specjalistą. Powiedz mi jeszcze gdzie mogę
                sprawdzić czy ośrodek zajmujący sie hipoterapią ma akredytację Poskiego
                Towarzystwa Hipoterapeutycznego? W moim mieście jest tylko jeden taki ośrodek
                wiec nie mam zbyt dużego wyboru.
                Pozdrawiam
                • mama_szefusia Re: do mamy_szefusia :) 18.08.06, 09:37
                  Polecam stronę Polskiego Towarzystwa Hipoterapeutycznego:

                  www.pthip.org.pl

                  Tam jest lista ośrodków patronackich tzn mających akredytację. Jeśli nie ma na
                  tej liście ośrodka z Twojej okolicy to skontaktuj się z Towarzystwem (być może
                  coś o tym ośrodku wiedzą).
                  • mama_misi Dziękuję - znalazłam :) 18.08.06, 19:46

    • miszkolc1 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 22.08.06, 00:10
      Jestem mama 2-letniej coreczki,ktora milosc do zwierzat,a przede wszystkim do
      koni,wyssala z moim mlekiem.Kiedy widzi konika,to sie trzesie i koniecznie
      trzeba ja posadzic,chocby na 5 min.Jezdze konno od ok.15 roku zycia.Ciesze
      sie,ze corka podziela moje pasje.Jestem instruktorem jazdy konnej i mam
      nadzieje,ze kiedy nadejdzie odpowiedni moment,sama naucze ja jezdzic,a potem te
      wspolne wyjazdy do lasu.....Ach..doczekac sie nie
      moge.....



      Wracajac do tematu. Niedawno rozmawialam z lekarzem-ortopeda
      dzieciecym,ktory przy okazji jezdzi konno.Powiedzial mi,ze nie powinno sie
      uczyc samodzielnej jazdy konnej dzieci,przed ukonczeniem 7 roku zycia.Przy
      jezdzie konnej bardzo obciazony jest kregoslup.Male dzieci maja bardzo
      elastyczne kosci.Duzy ucisk na kregoslup prowadzi do jego odksztalcenia.Kosci 7-
      latka sa na tyle twarde,ze jazda konna,nie zaszkodzi kregoslupowi.Ja poslucham
      i zanim zaczne uczyc coreczke jezdzic konno,poczekam jeszcze 5 lat.Na razie
      ograniczymy sie do spacerkow-
      oprowadzania.


      Co do samodzielnej jazdy 2-latka,to moze przemilcze.Kazdy kto ma lub
      kiedykolwiek mial do czynienia z 2-latkiem,wie ze to niemozliwe.To tak jakby
      napelnic worek piaskiem,wrzucic go na konia i kazac jezdzic.
      • mama_szefusia Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 24.08.06, 08:15
        > Wracajac do tematu. Niedawno rozmawialam z lekarzem-ortopeda
        > dzieciecym,ktory przy okazji jezdzi konno.Powiedzial mi,ze nie powinno sie
        > uczyc samodzielnej jazdy konnej dzieci,przed ukonczeniem 7 roku zycia.Przy
        > jezdzie konnej bardzo obciazony jest kregoslup.Male dzieci maja bardzo
        > elastyczne kosci.Duzy ucisk na kregoslup prowadzi do jego odksztalcenia.Kosci
        7
        > -
        > latka sa na tyle twarde,ze jazda konna,nie zaszkodzi kregoslupowi

        Też podobne opinie słyszałam. Dlatego też pytałam się na kursie hipoterapii jak
        to jest. Bo tam nalegają na jak najwcześniejszą rehabilitację. I powiedziano
        mi, że o tym niekorzystnym wpływie na kości (zwłaszcza kręgosłupa) możnaby
        mówić gdyby dziecko jeździło codziennie lub przynajmniej parę razy w tygodniu.
        Przy częstotliwości raz, dwa razy w tygodniu przez pół godziny to nie ma
        większego znaczenia. Pod warunkiem, że jazda odbywa się głównie w stępie, z
        krótkimi odcinkami kłusa, bardziej dla zabawy niż nauki. Tak też starałam się
        postępować z dzieciakami pod moją opieką i tak teraz mój syncio trenuje.

        Pozdrawiam kolezankę instruktorkę. Widzę, że chyba fascynacja końmi jest
        dziedziczna, bo mój synek też je kocha (taką fajną dziecięcą miłością).
    • anek.anek Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 24.08.06, 15:41
      Mój niespełna pięciolatek w tym roku jeździł na konikach polskich. Najpierw na
      lonży, poźniej po lesie - instruktorka na drugim koniu jechała przed nim
      trzymając, kon syna był uwiązany do konia instruktorki.
      Najbezpieczniej jest chyba poszukać ośrodka gdzie prowadzona jest hipoterapia.
      Jeżeli nie masz żadnego sprawdzonego instruktora i konia, to w takim ośrodku
      masz najwięcej pewności, że zarówno zwięrzęta jak i ludzie są obdarzenie
      wyjątkową cierpliwością i spokojem.
      • miszkolc1 Re: jazda konna - odp.do mamy-szefusia 24.08.06, 17:23
        O tym samym mowimy.Uwazam,ze nie mozna uczyc samodzielnej jezdy konnej,dziecka
        przed ukonczeniem 7-go roku zycia.Nie mialam na mysli takiej zabawy na koniu o
        jakiej piszesz.Jesli dziecko lubi konie,tak jak moja corka i Twoje dziecie,to
        nalezy pozwalac,na obcowanie z tymi pieknymi zwierzami.Spacer po lesie na
        sprawdzonym koniu,kiedy dziecko i jego kon "przypiete" jest do instruktora to
        tez super pomysl /sprawdzimy to z coreczka niedlugo/. Pozdrawiam wszystkich
        milosnikow koni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • pograzonawmarzeniach Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 07.02.14, 14:27
      Ośrodek rekreacji i rechabilitacji konnej TABUN. Mają conamniej 3hucuły na których mała mogłaby jeździć. Stosują kamizelki kurs kosztował około 250zł. Jeździłam tam przez 8lat wysoka kultura, wysoka jakość, konie zadbane, można otrzymywać zniżki na jazdy. Jazda w harmonogramie 20zł. Super instruktorzy Polecam Panią Barbare Pieróg ma mega super podejście do dzieci, swojego syna też planuje do niej zapisać jednak ma dopiero 2lata smile. Klub znajduje sie w Krakowie-Olszanicy, tereny to Lasek Wolski po którym często jeździliśmy, super dojazd do klubu, autobus co 20min z centrum KRK.
      • kasiak37 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 07.02.14, 15:58
        moja 7-letnia corka jezdzi konno 2x w tyg po godzinie. Jezdzi na hali(zima) w towarzystwie trojki innych dzieci na koniach. Gdy cieplo jezdza na ogrodzonym placu lub wyjezdzaja w teren po polach.Jezdza same pod okiem i wskazowkami trenerki. Normalne duze sportowe konie biorace udzial w skokach przez przeszkody sa jezdzone i to o niebo chetniej niz kuce. Konie sa spokojne, nieplochliwe(nie reaguja na przejezdzajacy traktor czy na placu na nisko lecacy samolot). Zaczela w wieku 5 lat od woltyzerki, czyli rownowaga, koordynacja itp. po pol roku zaczela jezdzic na lonzy. Po kilku lekcjach lonzy jezdzi sama. Powiem tylko, ze faktycznie trzeba miec sile i niesamowita podzielnosc uwagi zeby prowadzic konia, jednoczesnie klusowac i anglezowac czy galopowac, majac w rekach cugle i gerte.
        Podsumuje, ze samodzielnie jezdzi jakis rok i 4 miesiace.
      • mikams75 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 07.02.14, 18:34
        spam?po co wywlekac cos po tylu latach?!
        ta mala dziewczynka juz nie jest taka mala!
    • monikaa13 Re: jazda konna - w jakim wieku samodzielnie? 07.02.14, 16:08
      Moim zdaniem 6 latka spokojnie może zapisać się na lekcje. Moja córka nie jeździ konno ale jak chodziła do przedszkola jako 3 latka miała jazdy konne co tydzień i tak do ukonczenia przedszkola. Nie żadne tam poważne lekcje tylko taki dodatek w przedszkolu. Dzieci oczywiście były oprowadzane na kucykach. A przedszkole było prywatne i w grupie były też 2 latki, które dzielnie siedziały na kucach smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka