jak radzicie sobie z rozbrykanyumi 2, 3 latkami?macie jakies pomysły patenty
na to zeby opieka nad nimi była mniej mecząca?jakies zabawy zajecia ktore
dziecko zajmą dziecko an tyle by mozna było odetchnąc?Ja przyznam ze nie mam
totalnie pomysłow a dziecko daje w tyłek ustalicznie, najprostsza opcja
właczyc bajki na DVD odpada bo ogląda je tylko przez pierwsze 5 minut