Dodaj do ulubionych

Dziecko i pies

IP: *.* 24.08.02, 13:13
Kochane mamy posiadające pieski.Mam pytanie,jaki wpływ mają pieski na wasze pociechy.Mój starszy 9-letni synek wciąż namawia nas na psa,obiecuje,że bedzie sie nim zajmował,karmił,wyprowadzał przed szkołą....Niewiem czy jest w stanie to wszystko robić,czy to tylko taki pierwszy zachwyt a później już by mu sie znudził.Niewiem także jaki wpływ ma pies na psychikę dziecka,dodam,że nasz synek jest bardzo nerwowy,może mając pieska za przyjaciela troszkę by sie wyciszył?Czekam na odpowiedzi bo juz sama nie wiem co mam robić a na dodatek mąż nie chce nawet słyszec o żadnym psie.Pozdrawiam.Kuki
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dziecko i pies IP: *.* 24.08.02, 17:32
      My mamy psa- jamniora, sunię Majkę. Kochamy ją bardzo, a ona odzajemnia się tym samym. Psiak był kupiony córce gdy miała 6 lat. Wtedy opiekowała się nim bardzo, były nierozłączne, ale pies jak to pies- lubi mieć jednego pana i sam go zwykle wybiera. Majka wybrała męża jako przywódcę stada i właściwie uznaje tylko jego za swojego pana.Z Asią wychodzi na spacer, ze mną trzyma sztamę kiedy jestem w kuchni...,z chłopcami bawi się i szaleje na podwórku- biega za nimi, kiedy jeżdżą na rowerkach i szczeka, a z mężem oczywiście chce spać :-).Moi chłopcy opowiadają jej czasem swoje sekrety- te ,których nie mówią mamie a córka ma zawsze powód, żeby wyjść z domu wieczorem i jeszcze trochę pogadać z kolegami.Jak widzisz sama radość. Trzeba pamiętać o szczepieniach i koniecznie odrobaczać- u nas co 3 miesiące, bo nie można niestety uniknąć lizania dzieci przez psa, a czasem nawet odwrotnie.Pozdrówka Mija
    • Gość: DorotaO. Re: Dziecko i pies IP: *.* 24.08.02, 21:35
      Nie daj się nabrać. Dziesięć lat temu moja wówczas 11-letnia siostra przytargała do domu psa, i przysięgała, że będzie się nim opiekować. Owszem, przez kilka dni rzeczywiście to robiła. Teraz młoda ma 21, pies 10, jest ciężko chory. Na spacery wyprowadza go tylko moja mama, bo siostrze się nie chce. Mama wyprowadza, gotuje specjalne jedzenie, sprząta wymiociny, podaje leki. A leczenie tego psa kosztowało ogromne sumy pieniędzy.Wiem, że pies to wspaniałe zwierzę, przyjaciel człowieka, itp. Ale jednocześnie ogromny obowiązek i spore koszty. I szybko się starzeje...
      • Gość: guest Re: Dziecko i pies IP: *.* 24.08.02, 21:59
        Re:Nie zgadzam sie z opinią Doroty, ja mam roczne dziecko i psa który ma rok i cztery miesiące(owczarka niemieckiego).To jest niesamowite jaka więż wytwarza się między psem a dzieckiem, oczywiście psychika dziecka dzięki niemu jest jest zupełnie inna, jestem pewna że nie wyrośnie na malą sadystkę pozatym ma mądrego i silnego obrońce, ktory nie da zrobić jej krzywdy co już niejednokrotnie zauważyłam. Pies szybko się starzeje????? to trochę nie tak przynajmniej w porownaniu do chomika, ale nawet jeżeli tak ktoś uważa to przecież wszyscy się starzeją i to też jest nauką dla dziecka. Pa
        • Gość: DorotaO. Re: Dziecko i pies IP: *.* 29.08.02, 14:49
          Rozumiem twoje święte oburzenie, ja naprawę kocham psy i inne zwierzaki. Nawet pracę magisterską pisałam o psach - badałam ich kupy. Twój pies ma dopiero rok. A czy opiekowałaś się kiedyś psem zdychającym od roku na raka wątroby? Który wymiotuje co kilka minut? Patrzyłaś, jak cierpi, i nie można mu pomóc? Podawałaś kroplówkę, robiłaś zastrzyki? Bo ja tak. A pies tak wiernie patrzy w oczy, wierzy, że mu pomożesz, ulżysz w cierpieniu... A my nic nie możemy zrobić. Uśpić go? Czy ty byś tak zrobiła?Ja nie miałam w dzieciństwie psa, i jakoś nie wyrosłam na sadystkę, wręcz przeciwnie. I trzeba jeszcze wziąć pod uwagę warunki, w jakich się mieszka. Potrafisz sobie wyobrazić owczarka w moim dwupokojowym mieszkaniu na 11 piętrze, przy dwójce dzieci, wkrótce będzie trzecie?
      • Gość: maggie28 Re: Dziecko i pies IP: *.* 25.08.02, 09:26
        Witam, ogromnie kocham psy. Sama wychowywałam się z psem i teraz moja 7 miesięczna córa też uwielbia psa moich rodziców, z którym spędza dużo czasu. sama nie zdecydowałabym się na psa teraz bo po pierwsze, mój mąż jest alergikiem, po drugie, często nie ma nas w domu, a pies to zwierze towarzyskie, po trzecie, mieszkamy na 4 piętrze bez windy i nie wyobrażam sobie jak bym go mogła wyprowadzać zabierając z sobą za każdym razem córkę. Pies wymaga opieki, zabawy i należy mu poswięcac swój czas. W zamian daje niesamowite pokłady miłości, czułości, wierności. Pilnuje Madziusi, nie dopuszcza do niej obcych, gdy bawi się na podłodze leży koło niej i przygląda się, pozwala się szarpać, przytulać. Jej po prostu wspaniały. Pies to wielka odpowiedzialność, trzeba pamiętać że to też istota i ma swoje potrzeby a nie ma słuzyć tylko jako zabawka. Jednakże nie wyobrażam sobie życia bez psa. A dla dziecka to same plusy: uczy się raczkować, następnie dbać o inne stworzenia, uczy sie jak dawać miłość, dziecko staje się otwarte na potrzeby świata i bliskich. Pies jest wspaniały. Zmartwił mnie jeden z powyższych postów i chciałabym powiedzieć, nie obrażając nikogo, że niektórzy ludzie nie powinni mieć psa bo do niego ... nie dorośli.PozdrawiamDominika
    • Gość: magusia Re: Dziecko i pies IP: *.* 25.08.02, 21:56
      Aniu!Obecność psa w domu jest dla dziecka lekcją opiekuńczości, obowiązku, przyjażni i szacunku dla zwierząt. Decyzja o wzięciu pod swój dach czworonoga musi być powzięta zarówno przez Ciebie jak i Twojego męża a synek powinien zdawać sobie sprawę że nie będzie to tylko nowa zabawka którą można się znudzić. Pies w domu to nie tylko blaski ale i cienie.Zbyt wiele jest zwierząt cierpiących z tego powodu że wyobrażenia pana co do ich zachowania i potrzeb nie pokryły się z rzeczywistością.
      • Gość: 1999 Re: Dziecko i pies IP: *.* 26.08.02, 09:58
        U nas psiuna (labradorka) jest od 3 tyg i już widać dużo plusów. Tymcio ma 2,9 i potrzebuje towarzystwa, a są coraz bardziej ze sobą zwiazani. Dla mnie to odwracacz uwagi młodego i mogę zrobic coś w domu bez "pomocy"Poza tym trochę męczyło mnie zaczepianie cudzych psów, bo nigdy nie wiadomo. Obowiązków owszem jest, ja wstaję 1 godz wczesniej aby wyjść rano na spacer a dzki temu kupuję bułki i drożdzówki na śniadanie, którymi młody się aktualnie opycha. I jest jakoś radośniej w domu.Wątpliwości są oczywiście tym bardziej że nie wychowywalam psa w bloku (ale u rodziców)a tym bardziej z dzieckiem. Mąż wychowywał i ma złe skojarzenia (chociaż to on przyniósł psinę do domu)i wprowadza zakazy (np wejścia do pokoju)cóż straciliśmy już parę kapci (tylko czemu same lewe )klapki, trochę gazet.Napiszcie jak sobie radzicie z waszymi psiakami
    • Gość: kn Re: Dziecko i pies - baaaardzo długie IP: *.* 26.08.02, 11:25
      Witaj,jestem wielką miłośniczką psów i miałam psy "od zawsze" - najpierw w domu rodziców, potem własnym ... Obecnie mam sześcioletniego psa i trzyletnie dziecko - są przyjaciółmi, chociaż okres wzajemnego docierania się bywał bolesny - dla psa. Ogólnie i najkrócej, stwierdzam, że pies ma świetny wpływ na mojego rozbrykanego jedynaka, uczy - powoli ale skutecznie :) - wrażliwości, delikatności, opiekuńczości, respektowania cudzych potrzeb i wielu, wielu innych rzeczy.Pomimo ewidentnych (dla mnie)zalet obcowania dziecka ze zwierzęciem, nie namawiałabym jednak nikogo na pochopne podejmowanie decyzji o wprowadzeniu psa do domu, zwłaszcza z nastwieniem, że pies będzie dziecka, z kilku względów, które pozwolę sobie (nieco rozwlekle, sorry) opisać.Pamiętam doskonale pierwszego pieska, który miał być MÓJ: miałam wtedy ok. 10 lat, ojciec przyniósł do domu parotygodniowego spanielka - dla mnie; byłam rzecz jasna zachwycona, opiekowałam się psiakiem z oddaniem i byłam z niego bardzo dumna. Niestety, kiedy tylko piesek osiągnął dojrzałość emocjonalną (pod koniec pierwszego roku), wybrał sobie na "przewodnika stada" mojego ojca i nie było wątpliwości, że do niego właśnie odnosi się z największym oddaniem, chociaż ja karmiłam go (z pomocą mamy) i wyprowadzałam na spacery. Dziś wiem, że pies zachował się zgodnie z psią normą, nakazującą mu podporządkowanie się osobie, która jest głową rodziny (czyli grupy, z którą pies się identyfikuje), nadal jednak pamiętam swoje ówczesne rozżalenie z powodu tej "zdrady".Znam wiele podobnych sytuacji - pies kupiony dla dzieci czy ze względu na dzieci (nie jako zabawka (!), ale po to, żeby miały kontakt ze zwierzęciem), wybiera sobie (na ogół)na swojego pana lub panią osobę, która sprawuje faktyczną władzę w domu (rozpoznając ją zresztą nieomylnie :) ), stara się być w dobrych układach ;) z osobą, która rodzinę karmi, a do dzieci odnosi się jak do równych sobie towarzyszy zabaw - jeżeli jest typem "rodzinnym"; może się jednak zdarzyć, że pies będzie rywalizował (na różne sposoby)z dziećmi o względy głowy domu. Każdy pies to po prostu określony charakter, który tak samo trudno zmienić czy utemperować, jak w przypadku człowieka i decydując się na psa, trzeba się z tym liczyć.Jeżeli, podejmując decyzję, ma się wobec psa konkretne oczekiwania, moim zdaniem trzeba zdecydować się na szczeniaka lub pieska bardzo młodego (poniżej 9 mies.), ponieważ starszego psa będzie o wiele trudniej wychować "po swojemu". Taki wybór oznacza jednak dodatkowe zajęcie dla Ciebie: Twój 9-letni synek raczej nie poradzi sobie sam z koniecznością codziennego sprzątania (a jest co sprzątać, oj jest), z karmieniem, ewntualnymi chorobami etc. O zjedzonych ulubionych kapciach taty albo co gorsza pilocie do telewizora nie wspominając... Nie chcę bynajmniej straszyć, ale jest dla mnie oczywiste, że pojawienie się w domu psa oznacza konieczność przeorganizowania, przynajmniej w pewnym stopniu, życia rodzinnego, a to spada na rodziców.Dlatego za niezbędny punkt wyjścia uważam pragnienie posiadania psa i dobrą wolę ze strony całej rodziny (piszesz o niechęci Twojego męża...)- jeżeli zwierzak ma się stać źródłem konfliktów lub pretensji typu "ty chciałeś, a teraz ja muszę", będzie to dla niego bolesne. I dla Was też.I jeszcze jedna sprawa (jeśli nadal czytasz ... :) ) - jestem zdania, że jeśli ktoś chce mieć psa, naprostszą rzeczą jest udanie się do miejsca, w którym jest mnóstwo psów pragnących mieć człowieka, czyli do schroniska; Ty jednak pytasz, czy piesek może mieć dobry wpływ na nerwowego chłopca - w przypadku kundelka (w każdym wieku) szanse są mniej więcej pół na pół, po prostu dlatego, że usposobienie psa jest uwarunkowane genetycznie; może się zdarzyć, że traficie na psa, który sam będzie nerwowy lub nie będzie umiał porozumieć się z dzieckiem, a to oznacza kłopoty, które w dodatku ujawnią się dopiero po okresie adaptacji (ok. 4 tygodnie)... Ja osobiście uważam, że przygarnięcie psa, przyzwyczajenie do siebie, a następnie oddanie z powrotem do klatki jest zbrodnią (przyznaję, że to radykalne podejście). O wiele łatwiej jest przewidzieć usposobienie psa w przypadku konkretnej rasy (występują tu pewne cechy charakterystyczne, choć niewzruszonych reguł nie ma).Wreszcie w kwestii opieki dziecka nad psem: myślę, że Twój syn jest już w takim wieku, że może się stopniowo nauczyć codziennego dbania o ulubieńca, pod warunkiem jednak, że oboje z mężem będziecie go wytrwale wspierać w usiłowaniach oraz że wykażecie się żelazną konsekwencją w niewyręczniu go w podstawowych obowiązkach.Posumowując, doradzałabym Ci - jeśli mogę -szczegółowe rozmowy na ten temat w gronie całej rodziny i uzależnienie decyzji od ich wyniku;lekturę - wspólnie z synkiem, a może z całą rodzinką :) - książek typu poradnikowego n.t psychiki i wychowania psa;staranny wybór rasy pod kątem kontaktu z dzieckiem i możliwości zaakceptowania go jako pana (przy czym rasowy niekoniecznie znaczy rodowodowy, można kupić pieska z końcówki miotu, co stanowi o wiele mniejszy wydatek);zapisanie synka wraz z pieskiem na odpowiednie szkolenie (znakomicie uczy spokoju i konsekwencji w podejściu do psa), z tym, że w tym też trzeba mu - z daleka - towarzyszyć.Życzę podjęcia najlepszej decyzji i pozdrawiam serdecznie:hello: Kasia
      • Gość: Zużka Re: Dziecko i pies - jaka rasa dla malucha? IP: *.* 26.08.02, 14:31
        Ja też mam psi dylemat - przeprowadzam sie do swojego domu / nareszcie!!!/ i potrzebny będzie pies, który przypilnuje podwórka. Ale musi być to pies przyjażnie nastawiony do Kubusia , który ma 8 miesięcy i uwielbia zwierzęta - a dokładnie wiemy jak to sie objawia i dlatego chciałabym kupic pieska, który te objawy miłości wytrzyma.Wiem ,że przyjazne dla dzieci są boksery ale mam wątpliwości czy one nadają się do pilnowania domu / bokser mojej znajomej ucieka na widok każdego obcego wchodzącego na podwórko/.Może wiecie jakiego psiaka powinnam kupić?
        • Gość: guest Re: Dziecko i pies - jaka rasa dla malucha? IP: *.* 26.08.02, 16:19
          Może kupcie bernardyna. pies przyjazny dziecku, a podwórka też przypilnuje. Jak się położy pod furtką to nikt nie wejdzie, bo go nie przesunie...;-) .A może jamnika... malutki, ale jazgotliwy. Może postawić na nogi cały dom i jeszcze sąsiadów ;-)A tak naprawdę, to nie wiem. Wychowywałam się z dwoma owczarkami niemieckimi. Były wspaniałe...
          • Gość: guest Re: Dziecko i pies - jaka rasa dla malucha? IP: *.* 26.08.02, 16:57
            Alaskan Malamute by się nadawał - ogromny - budzi respekt wyglądem, lubi spać na dworze - bo mu chłodniej i z tego co słyszę od hodowców - łagodny i bardzo rodzinny.
            • Gość: pani_owieczka Re: Dziecko i pies - jaka rasa dla malucha? IP: *.* 26.08.02, 17:12
              My mamy Siberian Husky, jest mniejszy od Malamuta i pokojowo nastawiony do innych ras, czego o Malamutach nie mozna powiedziec, a moze to byc pewien minus.Ze wzgledu na gabaryty latwiej tez zabrac go ze soba na wszelkie wojaze :) nasz jezdzi z nami wszedzie, w dodatku nie mamy auta wiec tluczemy sie pociagami, a nigdy nie bylo z nim problemow, nawet podczas 6-cio godzinnej wyprawy w gory :)Minusem moze byc dluga siersc ktora zmienia 2 razy w roku, i fakt, ze jest to pies pracujacy (tak jak Malamut) wiec wymaga duzo ruchu.Nie wiem czy to przypadek czy regula, ale nie wydziela tego specyficznego zapachu psa - jak dla mnie DUUUUZY plusStroza domowego nie zrobi sie jednak ani z Malamuta ani z Husky, chociaz bywaja odstepstwa :) nasz na przyklad nie powinien szczekac, a szczeka i to jeszcze zeby bylo smieszniej wlasnie gdy ktos wchodzi na podworko.Wedlug mnie dodatkowym plusem Husky jest to ze sa bardzo przyjaznie nastawione i czesto wygladaja jakby sie "smialy".Acha, jest to rasa pierwotna, wiec niedaleko im od wilka, a czy wiecie ze w wilczym stadzie tylko jedna para ma prawo do potomstwa? Reszta zachowuje sie jak ciocie i wujkowie i wychowuja maluchy :) :) :)Ale jedno jest pewne, te psy musza biegac i raczej wizja 9-cio latka na smyczy z potulnie dreptajacym haszczakiem odpada, bo chlopczyk moglby czesto wracac do domu z rozbitymi kolanami i bez psa :)Zobaczymy w praniu jak "wychowa" nam corcie :) nasza suczka ma 2 lata, a corcia urodzi sie w pazdzierniku.Jeszcze slowo, gdybym miala sie zdecydowac na psa pod katem dziecka, to, z wielu wzgledow, pewnie bylby to labrador lub golden retriverPozdrawiamania
    • Gość: maggie28 Re: Dziecko i pies IP: *.* 26.08.02, 17:56
      Witam podobno GOLDEN, GOLDEN i jeszcze raz golden. My mamy sznaucera średniego i też jest przyjazny, ale Goldeny podobno są specjalnie czułe i opiekuńcze w stosunku do dzieci.PozdrawiamDominika
      • Gość: guest Re: Dziecko i pies IP: *.* 27.08.02, 07:40
        ja właśnie dlatego zawsze chciałam labradora (po za tym swietnie pływają a to lubię, tylko jak będzie z chorobą morską?) a że znajomym sypnęło się 10 w miocie... więc niespodziewanie jesteśmy razem. Ale upewnij się czy twoje dziecko nie jest uczulone na sierść!! Niestety zdarza się to coraz cześciej a mógłby to byc poważny problem (mojej siostrzenicy wyskoczyło w te lato).Teraz pracuję nad opanowaniem dwójki łobuzów na spacerach szczególnie na schodzach - "psina na pietrze- młody na parterze ja pośrodku z rękami w obie strony, psina wraca z nudów robi wokół nas dwie pętelki i jestesmy uziemieni"pa
        • Gość: Zużka Re: Dziecko i pies IP: *.* 27.08.02, 11:05
          Dziewczyny dzięki wielkie za rady, poczytam o polecanych rasach i napiszę /kogo?/ kupiłam.
        • Gość: Zużka Re: Dziecko i pies - do Gabi IP: *.* 27.08.02, 11:08
          Przyznam,że podobają mi się labradory.Czy możesz mi napisać coś o ich usposobieniu, temperamencie , czym go karmić / czy to drogie?/. I ile kosztuje, bo ceny w ogłoszeniach trochę mnie ogłuszyły. A i czy on jest w stanie pilnować domu?
          • Gość: guest Re: Dziecko i pies - do Zużki IP: *.* 29.08.02, 08:28
            Wiesz my nigdy świadomie nie zdecydowalibyśmy się na kupowanie psa, za dużo piesków jest bez domu a nasza Baba Jaga trafiła nam się przypadkiem, bo znajomych "uszczęśliwiło" 10 w miocie. Jeśli chodzi o zalety rasy to przede wszystkim szybko się uczą, za piłką biega i nosi od pierwszego razu (i to kolorową bo kija na początku nie zauważała)siad robi bez zawachania pracujemy nad leżeć potem noga i zobaczymy. Wiem że tresurę zaczyna się od 6m a nasza ma 3. Jedzenie to sucha karma, której nie lubi i sępi po nas oczywiście czasem ulegam ale staram się żeby karma była podstawą. I tak jak pisałam nie miałam psa w bloku więc dużo robię na wyczucię. A w temacie pilnowania domu to na nią liczę bo tez wkrótce się przeprowadzamy, będzie miała 1300 m do pilnowania a narazie tarza się w błocie z psem sąsiadów :crazy: A propo skąd jesteś?
            • Gość: guest Re: Dziecko i pies - do Gabi IP: *.* 29.08.02, 11:00
              Dzięki za odpowiedż, jestem z Marek pod Warszawą i bardzo żałuję ,że ja nie mam takich znajomych z 10 psiakami w miocie.. / mają jakiś płodny klimat !!/, ale mam koleżankę z małymi kociakami i już się na jednego zapisałam
    • Gość: guest Re: Dziecko i pies IP: *.* 27.08.02, 11:26
      Podpisuję się rakami i nogami pod postem Kasi. Dodam jeszcze kilka słów od siebie.Dzieci są bardzo różne. Ja nie mam jeszcze doświadczenia z własnym dzieckiem (Diana ma 18 mies.), ale na przykładzie swoim i brata mogę odpowiedzieć, że takie zapewnienia niestety nie były do końca prawdziwe. Nam po pierwszym okresie radości i zauroczenia mijało. Zawsze kochaliśmy zwierzę, które się pojawiło, ale z ta opieką to nie zawsze było różowo. Często dochodziło na tym tle do konfliktów moich z bratem (kto ma np. nakarmić) i z rodzicami, że w końcu to nich spadło.U nas to było jednak do przewidzenia. My nigdy nie lubiliśmy sprzątać, jesteśmy leniami i bałaganiarzami (podziwiam nasze połówki, że jeszcze z nami wytrzymują). Myślę, że musisz pod tym kątem ocenić swojego synka. Jeśli teraz pomaga w domu, utzrymuje jako taki porządek w swoich rzeczach, pokoju to prawdopodobnie i z psem nie będzie kłopotu.Natomiast jak już mądre głowy stwierdziły zwierzęta mają dobroczynny wpływ na psychikę, wspomagają rozwój, pomagają nawiązywać kontakty, ośmielają itp. Poza tym jest to przyjaciel, który zawsze Cię wysłucha. Zresztą poprzedniczki juz to ładnie opisały.Życzę właściwego wyboru,Ludek posiadaczka 2 psów, 2 kotów i rybek
    • Gość: Bachotek Re: Dziecko i pies IP: *.* 28.08.02, 15:41
      Witajcie, mam córeczkę 13m i psa rasy beagle o 5m od niej starszego. Przyjaźń kwitła od zawsze. Moje dziecko przez długi czas było rehabilitowane i hospitalizowane z powodu podejrzeń o dziecięce porażenie. Zabawy z psem były i są na porządku dziennym a zasady higieny nie istnieją, ale... moje dziecko wyszło z wszelkich problemów neurologicznych znacznie wcześniej niż spodziewali sie tego lekarze. W domu miała zapewnioną "dogoterapię" - głaskanie, przytulanie, stymulację do ruchu itp. Nawet nie byliśmy świadomi jak dużo nasz żwawy piesek zrobił dobrego dla dziecka. Dziś są na podobnym poziomie rozwoju. Te same "komendy" nie wolno, zostaw, nie właź itp. wydajemy dziecku i psu. Śmiejemy się, że mamy synka i córeczkę. Kiedy wychodzę z domu pies stoi pod drzwiami i po chwili idzie do dziecka, ale kiedy ona wychodzi pies wyje i rozpacza. Polecam psy dla dzieci i pozdrawiam.
    • Gość: AnnaM Re: Dziecko i pies IP: *.* 29.08.02, 13:51
      Dziękuję wam bardzo za wszystkie odpowiedzi,przyznam,że dzięki wam mój mąż zmienił zdanie odnośnie psów (pokazałam mu wasze posty)i zdecydowaliśmy się kupić pieska.Dyskusja trwała bardzo długo i zdecydowaliśmy się na bokserka lub sznaucera miniaturkę,tzn. te dwie rasy wchodzą w grę.Nie przypuszczałam tylko,że pieski są takie drogie i jak faktycznie chce się kupić pieska konkretnej rasy to trzeba się tak natrudzić,my nadal szukamy...ale mam nadzieję,że nie bedzie to trwło"wiecznie".Wiem także,że synek sam nie da rady z opieką nad pieskiem,że będzie trzeba mu troszkę pomóc ale myślę,że tylko troszkę.Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam.Kuki
      • Gość: maggie28 Re: Dziecko i pies - do Anna M IP: *.* 29.08.02, 15:41
        Witam droga Aniu, przeczytałam właśnie Twój post i chciałam Ci powiedzieć, iż warto by było jeszcze raz rozważyć wybór rasy psa. Sznaucerki miniarurki to baaaaardzo żywe i bbaaaaaaardzo uparte pieski. Są śliczne, mądre ale nie wiem czy nadają się na psa towarzysza zabaw dziecka. Podobnie bokserki. Uwierz mi, bo mam doświadczenie odnośnie tych dwóch ras. Powyżej emamy prezentowały naprawdę lepsze rasy dla dziecka. Będziecie się męczyć, szczególnie z miniaturką sznaucera. PozdrawiamDominika PS Gdybyś chciała szerzej omówić te sprawy to zapraszam na priva: dboch@poczta.onet.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka